Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Polowanie Vain

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Polowanie Vain   Wto Lut 17, 2015 5:15 am

Złota przyszła na tereny koło wodopoju, wiedziała bowiem, że wszelką zwierzynę do wody ciągnie. Szczególnie w porze suchej, kiedy jest jej nagłe duże zapotrzebowanie... A wody mało. Zwierzęta pewno będą zmęczone i rozproszone, no bo dotarły w końcu do wodopoju i się chcą napić. Takich ofiar właśnie szukała. Łatwych do złapania, których zabicie nie będzie wiązać się z nadmiernym wysiłkiem. Czyli wszelakie małe stworzenia, pomijając węże oraz gatunki z rodziny koniowatych, najlepiej młode bądź stare. Takie miały mniejsze pokłady energii, a w obecnym stanie nie wiedziała, czy poradzi sobie z silnym, zdrowym stworzeniem
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pią Lut 20, 2015 1:14 am

[color:697e=#00FFFF]Cóż, faktycznie, w pobliżu widziałaś ruch jakiegoś młodego stworzenia, jednak kamuflowało się ono wraz z otoczeniem, więc to, że byś je szybko upolowała - było co najmniej mało prawdopodobne. Aczkolwiek - jak sama powiedziałaś, może właśnie lepiej by było, gdybyś ruszyła w pościg, gdyż małe żyjątko miało zdecydowanie mniejsze pokłady energii...[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pią Lut 20, 2015 11:50 am

Zastrzygła niedosłyszalnie uszami i przyczaiła się, uginając maksymalnie łapy i powoli podążając w stronę ruchu. Nie wydawała przy tym żadnego dźwięku, jednak wiedziała, że może być równie dobrze obserwowana z góry... Przez anioła stróża zwierzyny w postaci ptaka czy ptakopodobnego. Kiedy była wystarczająco blisko, żeby na spokojnie dogonić swoją ofiarę, bez zbędnych formalności, ruszyła sprintem, napinając każdy wiotki mięsień oraz wysuwając pazury, co dało jej lepszą przyczepność z podłożem. No i później może być pewna, że o tym nie zapomni. O ile da się zapomnieć... Cóż, nie marnując czasu na zbędne myśli, starała się dogonić młode stworzenie najszybciej jak potrafiła! O ile oczywiście tam był jakiś zwierz.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Sob Lut 21, 2015 12:30 pm

[color:34c1=#00FFFF]Oczywiście, że był! Umykała ci ogromnych wprost rozmiarów surykatka, niezbyt chuda, bo dobrze wykarmiona specjałami, jakie łatwiej im było znaleźć w porze suchej, takimi jak skorpiony czy może jakieś chrząszcze. Tak, czy siak, trzeba ją gonić![/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Sob Lut 21, 2015 12:42 pm

Zapewne wykarmiona GMO! Wszędzie ono jest. Łałtoreczka postu nawet by się nie zdziwiła, gdyby była w niezamieszkałej Afryce. Poleciała więc (przenośnia) za surykatką, próbując ją złapać. Wiedziała, że raczej jej się nie wymknie, chociaż musiała uważać na ich norki, które mogły być wszędzie. Kiedy już miała szansę ją dogonić, próbowała przygnieść łapą z wyciągniętymi, ostrymi szponami, a następnie pochwycić jej delikatne ciało w ostre, nieco przyżółkłe kły, służące w sumie do tego, aby zabijać niewinne istoty i ranić swoich przeciwników. Co ona by bez nich zrobiła... Zapewne wyrosłyby jej płaskie zęby i żywiłaby się trawą i roślinkami, jak koń.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Nie Lut 22, 2015 4:31 am

[color:e11f=#00FFFF]Cóż, faktycznie, dogoniłaś ją - miałaś dłuższe łapy, a więc i byłaś szybsza. Niestety, jej ogon prześlizgnął ci się między pazurami, kiedy spróbowałaś ją powalić - w tym samym momencie powiem rozpędzona surykatka wpadła do swojej norki. Cóż, chyba trzeba ją będzie z niej jakoś wydostać![/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Nie Lut 22, 2015 8:51 am

Warknęła wkurzona nieco, po czym zaczęła łapami rozkopywać miękką na początku ziemię, żeby poszerzyć wejście i dostać się do świeżego mięska. Miała nadzieję, że prędko dostanie te sprytne stworzonko, żeby mogła mu odgryźć głowę i... I tak dalej. Kopała więc zawzięcie, jak pies, który pragnie zakopać swą ulubioną kość, żeby była na później... Z tym, że Vain nie zamierzała odkładać surykatki na później. O ile dostała się do wnętrza norki, próbowała chwycić zębami jakieś stworzonko i wyciągnąć je na powierzchnię, by móc je zabić i swobodnie skonsumować.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pon Lut 23, 2015 6:03 am

[color:0931=#00FFFF]Kiedy poszerzyłaś ten otwór, zauważyłaś surykatkę. Niestety, była za otyła, aby uciec wgłąb jamy, jednakże niemal od razu, kiedy zauważyła twój pysk, wystrzeliła jak z procy, chowając się w drugim otworze.
Na szczęście po chwili wewnątrz rozkopywanego przez ciebie miejsca było więcej surykatek, niż jedna - świadczyły o tym ciche dźwięki wychwytywane przez twoje ucho.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pon Lut 23, 2015 7:40 am

-[b] Szlag by cię. Głupi grubas[/b] - przeklnęła sobie siarczyście widząc, jak tłusta surykatka jej uciekła. Żeby takie sadło jej uciekło! Przebiegła po prostu pomiędzy łapami! Już miała zabrać się do rozkopywania kolejnej dziury, gdy nagle do jej uszu dobiegły wysokie piski braci i sióstr tamtej. Co oni na to, jak zapuka im grzecznie i powie, że wychowali totalnego tchórza i do tego tłuściocha, a potem weźmie jedną z nich w zęby i schrupie? Nie... To chyba by nie przeszło. Odeszła parę kroków od norki, aby nie rzucać cienia na wejście, po czym zaczaiła się, naprężając mięśnie i będąc w każdej chwili gotowa do skoku i przygwożdżenia niewielkiego tułowia surykatki do podłoża, a później nastąpi egzekucja. Na myśl o odgryzieniu głowy małemu stworzonku aż zawitał na jej twarzy szeroki, psychopatyczny uśmiech. No dalej maluszki, chodźcie do mamusi.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pon Lut 23, 2015 9:13 am

[color:6605=#00FFFF]Usłyszałaś cichy pisk, potem cisza... dwa piski, a potem ujrzałaś światło odbijające się w oczach niewielkiego zwierzątka, zapewne surykatki. Była dość blisko, ale nie wyszła na zewnątrz. Może wystarczy sięgnąć po nią łapą... A może trzeba będzie dalej kopać?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pon Lut 23, 2015 9:28 am

Zastrzygła niedosłyszalnie uszami, patrząc w stronę otworu i poruszając się, nie wydając przy tym jednak hałasu. No jeszcze trochę... Chodźcie dzieciaczki. Jesteście bezpieczne... A jeszcze bezpieczniejsze będziecie w brzuchu Vain. Przypłaszczyła się do ziemi, aby zwierzątka jej nie dostrzegły przypadkiem ze swojej kryjówki i czekała, aż wyjdą. Nie mogła się już doczekać, kiedy zapełni swój brzuch tymi małymi stworzonkami. Ciekawe, ile będzie musiała ich pożreć, żeby zaspokoić swój głód, który ciągle narastał... Zapewne z pięć albo i więcej. Taak, była bardzo głodna, a surykatki z reguły nie mają w sobie zbyt wiele mięska. A szkoda, bo chętnie by napełniła jedną brzuch i się nie przejmowała niczym innym. Ciekawa była w sumie, co by było, gdyby surykatki były wielkości nastoletniego lwa. Na pewno by ciekawie wyglądały. I być może żywiły się ptakami oraz małymi lwiątkami... To by było niebezpieczne dla całego łańcucha pokarmowego.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pią Lut 27, 2015 4:19 am

[color:4cf0=#00FFFF]Gdyby surykatki były wielkości nastoletniego lwa, zapewne jadłyby tak świetne smakołyki, jak lwy i lwice, a nie robaczki. Cóż, mieszkałyby pewnie w olbrzymich grotach i wychodziły na polowania... W sumie to byłyby takie surykatki jaskiniowe.
Niestety, żadna surykatka nie wychyliła nawet czubka nosa poza norę, chociaż wewnątrz słyszałaś ich piski. Może to dorosła surykatka z młodymi? To by wyjaśniało, dlaczego nikt nie wyszedł jeszcze na powierzchnię.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pią Lut 27, 2015 4:27 am

Albo ich młode, które mogłyby służyć za rarytas. A jakie zmiany by w tym zaszły w łańcuchu pokarmowym dzikiej Afryki. Czując coraz większe zniecierpliwienie, Vain spojrzała w stronę słońca, a następnie oceniła, gdzie będzie padać cień pod poszczególnymi kątami. Po cichu przeszła na stronę, z której cień nie będzie padać na norkę, jak podejdzie, a następnie zaczaiła się z tamtej strony. Poruszała się bezszelestnie, nie czyniąc zbędnego hałasu ani nadmiernych ruchów. Podeszła po cichu do niej, po czym wsunęła zręcznie łapę z wyciągniętymi pazurami w otwór, próbując nabić na swoje szpony jakąś surykatkę, która na pewno była w środku. Szaszłyki z surykatek przecież są najlepsze, prawda?
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pią Lut 27, 2015 7:11 am

[color:cd0b=#00FFFF]Szaszłyki na pazurkach, brzmi ciekawie. I jeszcze z jakimś chrabąszczem zamiast oliwek, bo w Afryce ich brakuje, co jest w sumie uzasadnione, bo nie są one aż takim rarytasem, której to opinii Afrykanie zapewne by nie podzielili, jednakże ponieważ nie znają tych owoców, koniec retrospekcji.
Już myślałaś, że nora jest na tyle głęboka, że nie dosięgniesz surykatek, kiedy to twoja łapa dotknęła czegoś miękkiego, samym czubkiem pazura... Czyżby była to drżąca ze strachu twoja przyszła ofiara?
Nagle poczułaś ból rozchodzący się po łapie. Coś cię w nią ugryzło, zapewne właściciel nory, dorosła surykatka, która została z młodymi. Nie było to bardzo dotkliwe, w końcu mowa tu o normalnej wielkości surykatkach, a nie surykatkach jaskiniowych, jednakże łapa była skaleczona i piekła.
[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pon Mar 02, 2015 8:09 am

Wcisnęła łapę głębiej, próbując zręcznym ruchem złapać surykatkę, która była na tyle głupia, żeby nie uciekać wgłąb tunelu. Czy szanowny gej master stwierdził, że niemal niewrażliwą na ból Vai będzie boleć niegroźne ugryzienie wielkości 1/3 małego paznokcia? Haha, wolne żarty~ Jak nawet złotej utrata oka nie zabolała to takie coś ma?
Kiedy już być może udało jej się nadziać swoją ofiarę na szpony, wyciągnęła ją z norki, po czym zgrabnym ruchem pazura, niemal jak gilotyną, ucięła jej głowę, śmiejąc się triumfalnie i zaczynając jeść.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pon Mar 02, 2015 8:29 am

[color:7071=#bc65f7]Skoro poprzedniczka napisała o norze niezbyt głębokiej - ja nie będę tego zmieniać.
Tak wiec surykatka pchała się w dziurę jak ostatnia... może nie będę kończyć. Twoja łapa była dłuższa i z łatwością wbiłaś pazury w jej małe żebra. Wyciągając ją, czułaś jak zwierzę się szamota i warczy, wypluwając co chwila krew... a może nawet nie wypluwała, co jej się po prostu przelewała z pyska. Jej cierpienie nie trwało zbyt długo, bo głowa którą odcięła lwica poturlała się kilka metrów dalej, a ona po drgawkach zrobiła się ociężała i martwa.

Smacznego VAIN!

Oto twoje statystki, które zdobyłaś dzięki ciężkiej pracy!
Siła: +2
Zręczność: +2
Czujność: +1
Wytrzymałość: 0
Suma: 5
[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Sob Mar 14, 2015 12:25 am

Złota żwawym krokiem kierowała się ku wodopoju. Rany zdążyły się zagoić, a sama była już w pełni sił, a do tego wypoczęta. Nigdy tak nie odpoczęła od innych lwów jak ostatnio. Postanowiła, że skoro Lilith zamierza odejść to bezsensem byłoby pchać się do Wschodu, prawda? Zawsze może pozostać samotnikiem chwilę dłużej, a potem dołączyć do Południa, które powoli powstaje. Ale najpierw trzeba się najeść! Jej ostatni posiłek był... Jakby to delikatnie ująć... Mało satysfakcjonujący. Chciałaby coś większego! Jednak oczywistym był fakt, że nie zeżre przecież całego słonia, prawda? Nawet go nie ubije. Więc szukała zwierzyny odpowiadającej jej umiejętnościom łowieckim oraz sile, jaką dzierży w swoich łapach. Oczywiście stała pod wiatr oraz na równinie, ponieważ wiedziała, że na wzgórzu taki stojący kołek byłby z daleka widoczny, a jej potencjalne ofiary by uciekły siną w dal. Wzięła głęboki wdech w nadziei, że wyczuje jakiś odpowiedni zapach...
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Nie Mar 15, 2015 2:35 am

[color:32f0=#00FFFF]Tuż za tobą przemknęła impala, zupełnie nie przejmując się twoją obecnością. Wykonywała wysokie skoki, aby pokazać ci, jaka jest zdrowa i silna i przekonać cię, że nie warto na nią polować. Faktycznie, była okazem idealnego zdrowia, jej lśniące kopyta miękko odbijały się od ziemi i lądowały na niej z powrotem. Raz nawet kopnęła cię w twój żółty zadek.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Czw Mar 19, 2015 7:25 am

Nie pozwoliła się kopnąć, ponieważ cały czas była do zwierzyny przodem, a jej kopyt zdążyła uniknąć. Jednak w chwili, kiedy kopyta zwierzaka przemknęły przed jej pyskiem, chwyciła delikatną kończynę w zęby, a następnie pociągnęła, prawdopodobnie sprawiając, że zwierzę straciło równowagę. Jeśli impala rzeczywiście straciła równowagę i legła na ziemię, polowanie by było już dość łatwe. Puściła jej kończynkę, a potem rzuciła się na jej plecy, wczepiając w delikatną skórkę szponami, a kłami w jej szyję, zaciskając szczęki w stalowym uścisku, tym samym pozbawiając ją dostępu do życiodajnego powietrza. Jednak jeśli jakimś cudem utrzymała się na trzech nogach w niepewnej równowadze - ciągnęła ją i pchała, a odstępy były nieregularne, żeby nie mogła się przyzwyczaić i glebła w końcu. A reszta tak jak wyżej.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Sob Mar 21, 2015 12:49 pm

[color:2b5c=#00FFFF]Niestety, choć udało ci się chwycić kończynę, impala z impetem wyrwała nogę z uchwytu twoich szczęk, który był zbyt lekki i nieprecyzyjny. Oczywiście, była ranna, ale nie zmienia to faktu, że odbiegła spory kawałek od ciebie. Jak zyskała na to czas, że dała radę uciec kilkanaście metrów od ciebie? W bardzo prosty sposób. Wyrywając nogę, kopnęła cię w pysk, posyłając cię na ziemię.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Sob Mar 28, 2015 12:56 am

Zaraz. Jak mogła wyrwać swoją nogę z uścisku szczęk Vain, która była w stanie pogruchotać jej delikatne kosteczki? A przez wiele lat samotnych polowań lwica miała wyćwiczony i pewny chwyt, więc proszę nie zmyślać, drogi gej masterze. Lwica nie jest lwiątkiem, które dopiero co uczy się polować. Złota jej nie puściła, a jedynie mocno pociągnęła, zapierając się na łapach i zapewne pozbawiając impali równowagi. Kiedy ta się przewróciła, skoczyła jej na plecy, zaczepiając długimi szponami o jej skórę, przy okazji rozcinając jej boki, a następnie wgryzła się w kark w poszukiwaniu tętnicy.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Pon Mar 30, 2015 10:59 am

[color:00c3=#c4d69a]Mnie jako MG zaś zdziwił fakt, że impala potrafi chodzić sobie spokojnie na trzech nogach, a jedną mieć wysoko uniesioną.
Impala straciła równowagę, ale szybko się podniosła i starała się odbiec jak najdalej. Nie udało jej się to dokładnie i mogłaś doskoczyć do jej boku, będąc teraz częściowo na plecach.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   Czw Kwi 02, 2015 11:00 am

Puściła antylopę, po czym zabrała swój złoty zad z polowania.

z.t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Polowanie Vain   

Powrót do góry Go down
 
Polowanie Vain
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Ziemie Łowieckie-
Skocz do: