Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dziecię dla Lilith

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Dziecię dla Lilith   Pią Lut 20, 2015 6:05 am

[left]Lilith wkroczyła dość żwawym truchtem na te tereny (jakie?). Rozejrzała się i wciągnęła wiecej powietrza do nozdrzy, próbując wyłapać jakiś trop zwierzyny. Oj tak, już zgłodniała. Szczególnie, że namęczyła się rodząc te bachory, a wcale nie były pożywne...w sumie to ich nie jadła, no ale cóż. Królik podarowany przez Vain i wcześniejszy kawałek nosorożca - nie da jej ukojenie po koniec jej dni, prawda? Chociaż... czy nie mogłaby po prostu umrzeć? Co by się wtedy stało? Pewnie by podróżowała po świecie i dostawała białej gorączki, patrząc na głupotę innych lwów. Tak czy tak, coś jeszcze do zrobienia ma, a teraz musi coś zjeść. Odłożyła więc wszystkie problemy gdzieś na bok w swojej głowie i ponownie rozejrzała się, ustawiając pod wiatr jeśli jakąś zwierzynę znalazła, zobaczyła, wywąchała. [/left]
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pią Lut 20, 2015 9:57 am

[color:d235=#00FFFF]Znalazłaś się na pustyni, chociaż dziwne, że wybrałaś akurat to miejsce. Owszem, jesteś przecież jasnofutra, a biały kolor odbija promienie słoneczne, w przeciwieństwie do ciemnych barw, które je pochłaniają, ale czy obecnie wokół nie jest dostatecznie ciepło?
Tak, czy siak, jesteś, gdzie jesteś i nie wygląda na to, abyś miała to miejsce w jakikolwiek sposób opuścić. Piaski pustyni ciągną się we wszystkie strony i gdzie okiem sięgnąć nie widzisz nic innego... Może więc warto poszukać czegoś tutaj?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pią Lut 20, 2015 10:28 am

[left]Tak więc zrobiła. Wlazła na jakąś większą "wydmę" czy cokolwiek i przemierzała tereny, rozglądając się wokół za jakimkolwiek zwierzęciem. Chociaż bardziej zależało jej na zwierzynie łownej, a nie lwie lub kojocie, który tylko by jej przeszkodził. Tak więc wyczulając swe zmysły - przemierzała krainę. A nuż może coś znajdzie pysznego?[/left]
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pią Lut 20, 2015 11:19 am

[color:312d=#00FFFF]Nie widziałaś tu nic, ale w oddali przemknęła jakaś plama, była jednak dość szybka. Wyglądała jak gazela, ale czy takowe można znaleźć na pustyni? Kto wie, może warto wyruszyć w pościg i sprawdzić, czy to faktycznie ten rodzaj zwierzyny, czy może fatamorgana, wytwór twojej wyobraźni? Chyba nie zaszkodzi spróbować, prawda?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pią Lut 20, 2015 11:48 am

Lilith miewała halucynacje, ale miała nadzieję, że tym razem to nie żaden wytwór jej wyobraźni, który się droczy z jej żołądkiem, a prawdziwa zwierzyna. Ruszyła wiec truchtem w tamtą stronę, ustawiając się pod wiatr. Nie chciała być wyczulona, a gdy już zbliżyła się do kilkunastowej różnicy - stawiała kroki nieco delikatniej. Ciekawe co to? Wyciągnęła łeb, żeby to sprawdzić kto to ją tutaj zaskakuje.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Lut 21, 2015 12:35 pm

[color:64b9=#00FFFF]To, że wystawiłaś głowę, było błędem, bowiem Gazela Dama natychmiast zerwała się o ucieczki, pędząc jak szalona po piaskach pustyni. A jeszcze bardziej szalony był zapewne biegnący za nią lew - czyli ty.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Lut 22, 2015 6:07 am

[left]No cóż. Najwyżej muszę bardziej szczegółowo i nudno opisywać całą sytuację.
Gdy ta się zerwała do ucieczki, Lilith pozostała na miejscu i odeszła kilka kroków następnie się odwróciła i jeśli zwierzę daleko nie uciekło - zaczęła zachodzić je z boku. Oczywiście z dużym dystansem, nie miała wcale ochoty na to, żeby ktoś zasugerował jej, że przechodziła 2 metry obok. Tak więc szła po obwodzie swego wymyślonego koła ponad 10 metrowego. Skoro nikogo innego tu nie ma, to musi chociaż zapolować na tę biedną gazelę. Tak naprawdę to dziwiło lwicę, że jest tu ona sama, a jeśli jest sama to prawdopodobnie jest słaba... skąd wiec te żwawe skoki? Dziwne też, że nikt się nią nie zainteresował, a Lilith akurat trafiła na puste tereny i to jeszcze na gazelę-odludka. [/left]
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pon Lut 23, 2015 5:58 am

[color:e250=#00FFFF]Po chwili zauważyłaś, że nie była to dorosła gazela, gdyż wskazywał na to jej niewielki wzrost i nie aż tak niskie skoki, jakie spotyka się u dorosłych osobników tego gatunku. Najwyraźniej porzuciła ją matka bądź zgubiła się, możliwe, że podczas ataku na jej stado. Nie wyglądało jednak na to, aby była zmęczona, albo ranna.
Kiedy szłaś po kole, gazela zatrzymała się, kilkanaście metrów dalej. Może uznała, że już nic jej nie grozi?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pon Lut 23, 2015 7:56 am

[left]No cóż, młodzik na pewno szybko się zmęczy. Dziwiło ją jednak, ze ktoś ją już nie zeżarł... najwidoczniej miała dość spore szczęście. Ruszyła wiec cichym truchcikiem pod wiatr w stronę gazeli, przyśpieszając dopiero do biegu gdy była już blisko. Przy tym odbiła się mocno łapami od ziemi, aby to jej pierwszy krok był dłuższy, a szanse prawdopodobnie większe. Po skoku robiła duże susy, zbliżając się -jak sądzę - do ofiary. Jeśli była blisko to zaatakowała ją z boku, podnosząc przednie łapy i skacząc. Jako że gazela pewnie jeszcze biegła, to wyminęła ją na tyle, by Lilith mogła spokojnie uczepić się boku jej uda. Ale czy to się udało? [/left]
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pon Lut 23, 2015 9:15 am

[color:c198=#00FFFF]Gazela zagapiła się, więc zauważyła cię dość późno. Skręciła w stronę przeciwną do twojej, starając się zrobić unik. Udało jej się to, oczywiście, ale... nie do końca. Twoje pazury zostawiły szramę na jej udzie, przez co skakała niżej i już nie tak daleko. Wydała z siebie głośny kwik, uciekając.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pon Lut 23, 2015 9:27 am

[left]Przyśpieszyła więc krok, czując napływ adrenaliny i małe krasnoludki na żołądku, krzyczące "JEŚĆ, JEŚĆ!". Tak więc zniżyła nieco się ku ziemi, wykonując szybkie ruchy łap, przy tym próbując wyminąć gazelę. A jeśli jej się to w końcu udało lub po części, bo bardziej jej zależało na byciu obok aniżeli całkiem przed - podskoczyła, kiedy ta była jeszcze na ziemi i prawdopodobnie miała się odbić. Próbowała uczepić się jej gardła, wbijając przy okazji pazury po boku jej szyi i tak się trzymając. Teraz już dla Lilith nie liczyło się nic, tylko ta zwierzyna, która to była taka młoda, a już... ha, na pewno martwa. Nawet gdyby zwiała białej, to nie miałaby szans na przeżycie w takim buszu. Szczególnie że pazury lwów są dość długie, więc i szrama na udzie musiała być dość głęboka. Dziwiło jednak ją, że ta nie kuleje... normalnie to zwierzęta zaczynają odciążać ranną nogę, gdyż dalsza ucieczka, a nawet jakikolwiek ruch - powoduje ból. I to na pewno nie mały.[/left]
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sro Lut 25, 2015 6:21 am

[color:cd66=#00FFFF]Do poprzedniej rany, jaką jej zadałaś, dotarły kolejne, a twoje kły faktycznie wbiły się w gardło ofiary. Niestety, o włos ominęły tętnicę, więc najlepiej by było, gdybyś poprawiła swój chwyt. Tymczasem gazela wierzgała nogami, próbując nie ulec twojej sile i nie przewrócić się na ziemie, instynktownie wiedząc, że to oznaczałoby jej śmierć. Jednakże odniosła rany, przez co nie była tak silna, jak przed waszym bliskim spotkaniem. Jej mięśnie dygotały lekko, ukazując ból, jaki odczuwała.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pią Lut 27, 2015 6:44 am

Machnęła sztywnym ogonem w staw skokowy gazeli, łapami i całym swoim ciałem- ciągnąc ją na ziemię. Przy tym także zacisnęła łapy jak i szczęki na ofierze, która chyba już po prostu nie miała szans ucieczki. Zawarczała przy tym gardłowo i zamknęła oczy, upewniając się wcześniej, że nic nie leży przed, obok, za ani nad nią. Nie chciała, żeby krew jej prysnęła w oczy, prawda? To mogłoby uszkodzić, a Lilith musiałaby zająć się jego przemyciem aniżeli posiłkiem, na który tak niecierpliwie czekała. Martwiła się też o to, czy w ogóle uda jej się zapełnić jej żołądek takim małym stworzeniem...
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pią Lut 27, 2015 7:14 am

[color:4f65=#00FFFF]Jesteś sama, zapewne gazela dama nie będzie więc na tyle niewielka, abyś po tym posiłku nie była syta i zwolniona z polowania przez najbliższy czas, prawda?
W związku z tym, że ofiara była mniejsza od ciebie, szybciej traciła siły. Mim tego walczyła cały czas, w końcu rozchodziło się tu o jej życie, a to jest dla niej najważniejszą kwestią w obecnej chwili: przeżyć. Jej nogi młóciły powietrze wokół ciebie, również i twoja persona z pewnością co najmniej raz odczuła skutki owych przed śmiertelnych ruchów, kopnięta przez roślinożercę, przeżuwacza. Swoją drogą to ciekawa kwestia, że lwy jedzą mięso, czyli są mięsożercami, ale ich "posiłki" czyli najczęściej roślinożercy jedzą trawę, która po tym trafia przecież do lwiego żołądka, który ma problemy z trawieniem celulozy, no, i jako nie-przeżuwacz nie posiada on czterokomorowego żołądka.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pią Lut 27, 2015 7:23 am

[left]A kto zna głód białej lwicy? A nuż może jeszcze gdzieś coś porobi. Nikt nie powiedział, że wróci teraz i od razu po zjedzeniu - zacznie następne polowanie.
Czując, że tej uginają się nogi (jak sądzę, bo tego nie wiadomo. Co jedynie domniemania co takiego mogła robić), to zacisnęła szczęki jeszcze mocniej, tym razem poluźniając uścisk łap i trzymała jeszcze chwilę, dając kopytnej odejść w spokoju. Może jej dusza trafi teraz w ciało jakiegoś dzikiego kota? Byłoby to urocze, jednak Lilith niezbyt się tym przejmowała.
Będąc pewna śmierci zwierzęcia, zaczęła powoli jeść , dostając się do bardziej pożywnych kawałków. Jednak zanim to uczyniła - przeciągnęła jeszcze gazelę do cienia, aby sępy nie zaczęły się zbierać, a słońce nie paliło nieprzyjemnie w jej futro.[/left]
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pią Lut 27, 2015 7:33 am

[color:bc11=#CC99FF]Zwierzę po chwili cierpienia oraz bezsensownego szamotania umarło. Bez zbędnych ogólników.

[b]NAGRODA:[/b]
Siła +2
Zręczność +2
Czujność +0
Wytrzymałość +1

Smacznego~[/color]


Ostatnio zmieniony przez Game Master dnia Pią Lut 27, 2015 7:37 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pią Lut 27, 2015 7:37 am

Wybyła więc jak już się pożywiła.


zt.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 1:09 am

Wkroczyła znów na ów tereny. Tym razem wybrała miejsce niedaleko wodopoju, wiedząc że tu właśnie zbierają się zwierzęta. Może i zazwyczaj jest tu chwila spokoju i "sojuszu" między wszystkimi, to i tak zdarzają się wyjątki. To idealna okazja na złapanie jakiś zwierząt, a tym razem Lilith ma ochotę upolować nie jedno, a kilka małych przekąsek. Miała ochotę sobie smakować cały dzień, dlatego też usadowiła się w trawach z lekkim uśmiechem i wypatrywała zwierzyny, strzygąc uszami i wdychając najbliższe zapachy. Leżała i wydawała się relaksować, dlatego też potencjalna zwierzyna może po prostu ją zignorować lub nawet nie zauważyć. Trzeba pamiętać, że roślinożercy nie uciekają gdzie pieprz rośnie, gdy tylko zobaczą uszy lwa. Machnęła delikatnie ogonem, pokazując tym samym swój lekki stan ducha i to, że nie ma zamiaru na nikogo polować. Przyszła pogrzać się na słoneczku, prawda?
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 1:23 am

[color:f22c=#CC99FF]Wodopój był pełen przeróżnych zwierząt, które razem zastygły w bezruchu, gdy ujrzały twoją sylwetkę. Chwilę potem jednak jakby się uspokoiły, wracając do jedzenia trawy bądź picia wody ze świeżo napełnionego koryta. Mogłaś dostrzec takie zwierzęta jak słonie, żyrafy, stado antylop oraz surykatki, które próbowały się dobić do wody. Gdzieś zamajaczyła również sylwetka fenka oraz wielkich kotów, które również wykorzystywały okazję do polowania. Wiatr wiał w kierunku północno-zachodnim, czyli w stronę brzegu zbiornika wodnego, wiec miałaś utrudnione zadanie. Słońce świeciło jasno, zasłaniane czasem przez niewielkie, białe obłoczki.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 2:16 am

Ruszyła więc z drugiej strony, robiąc ogromny łuk. A może nawet szła w przeciwnym kierunku i zawróciła? Stąpała powoli i leniwie, jak gdyby w ogóle nie zainteresowana toczącym się tutaj życiem. Wewnątrz jednak była głodna. Jej krasnoludkowe leprechauny znów zaczęły tańcować na jej żołądku, a ona musiała to przetrwać... Zignorować czy może jednak zapolować?
Jako że Lilith już postanowiła, to tak zrobi. Co ma się patrzeć na te piękne tyłeczki? Takie mięsiste, tłuste i krwiste?
Podeszła do wody, mniej więcej bliżej gromadki surykatek, które co jak co, ale pić czasem tez muszą. Nieco zdziwił ją ten widok, ale nie komentowała. Nachyliła łeb i zaczęła bardzo powoli pić, kątem oka jednak spoglądając na surykatkę, a potem znów na taflę. Może się kochana zbliży? Może Lilith będzie mogła delikatnie ją przytulić swoimi szczękami?
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 2:23 am

[color:f8c7=#CC99FF]Zwierzak widząc cię, wydał z siebie odgłos charakterystyczny dla zaniepokojonych surykatek. Zebra, która stała obok ciebie, parsknęła zaniepokojona, po czym oddaliła się na bezpieczną odległość, ponownie zatapiając pysk w wodzie i ciągnąc z niej parę łyków, nim została przegoniona przez osobnika, którego kolej nadeszła. Ziemia się aż zatrzęsła, kiedy doszło do starcia dwóch osobników, a surykatka oddaliła się od ciebie, przez chwilę uważnie cię obserwując, a potem ponownie poczęła zanurzać swój drobny języczek w cieczy. Byłoby podejrzane, gdybyś ponownie do niej się przybliżyła. Więc co robisz?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 4:32 am

Zachowanie zwierząt było wręcz dziwne, dlatego też Lilith oddaliła się, zupełnie już bez ochoty na jakiekolwiek polowanie. Usiadła gdzieś w trawie i chwilę nasłuchiwała. Następnie zaczęła się skradać pod wiatr do zebry, nie wychylając się ani odrobinę i co chwila przystając, jeśli ta kierowała ucho w jej stronę lub zachowywała się podejrzanie. Może ochoty już takiej nie miała na jedzenie, ale na mord -owszem. Humor jej się poprawi i zyska trochę doświadczenia z tymi małymi gówienkami.
Jako że userka nie wie nic prócz tego, że zwierzyna się oddaliła o parę kroków i znów zaczęła pić - nie ma co tu dodawać.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 7:39 am

[color:38be=#00FFFF]Niestety, zebra została ostrzeżona przez przelatującego ptaka i zerwała się do ucieczki. Przy okazji wokół wzbiły się tumany kurzu, które wpadły do twoich oczu, zmuszając cię do ich zamknięcia, ponadto pył umożliwił pasiastemu koniowatemu oddalenie się.
Za to zauważyłaś, że ktoś jeszcze przybył w pobliże wodopoju. Jakieś trzysta metrów od ciebie powoli człapała wyjątkowo duża jaszczurka, tłuściutka, wielkości krokodyla... jednakże nim nie była. Może podejdziesz bliżej?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 7:52 am

Prychnęła i odwróciła się momentalnie, czując nieprzyjemny piasek w oczach.
-[b] Ty szmato w paski-[/b] warknęła i otrzepała głową, dopiero po chwili otwierając ślepia i mrugając parokrotnie, aby to oczy mogły sobie poradzić z głupimi ziarenkami.
Mrużąc oczy rozejrzała się po terenie. Taa... teraz to na jakiś czas jej oczy będą wyłączone z życia. Tak więc skupiła się na innych zmysłach - węchu i słuchu.
Zauważywszy jaszczurkę... westchnęła bardzo cicho, wręcz niemo. Nie lubiła ich twardych łusek i wielkiego dzioba, poza tym były zręczne jak jakieś gluty... no i niepożywne. Jedyne co było dobre, to ich brzuszek, wnętrzności i poprzedni pokarm, jednak ten pewno był strawiony, a Lilith nie należy do takich, co chwytają się odchodów.
Zniżyła się prawie do ziemi i przybliżyła o parę kroków do ów zwierzęcia, przy tym chciała wreszcie zauważyć co to jest.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 1:25 am

[color:dd7c=#00FFFF]Zauważyłaś to po chwili. Był to waran z komodo, sporej wielkości. Gdybyś wystarczająco szybko go zaatakowała, miałabyś niezłą ucztę.
Po chwili jednak on cię zauważył i zaczął powoli iść w twoją stronę... Musisz atakować, ucieczka nic ci nie da, a on może cię zabić jednym ugryzieniem...[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   

Powrót do góry Go down
 
Dziecię dla Lilith
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Ziemie Łowieckie-
Skocz do: