Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dziecię dla Lilith

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Game Master
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 2:23 am

[color:f8c7=#CC99FF]Zwierzak widząc cię, wydał z siebie odgłos charakterystyczny dla zaniepokojonych surykatek. Zebra, która stała obok ciebie, parsknęła zaniepokojona, po czym oddaliła się na bezpieczną odległość, ponownie zatapiając pysk w wodzie i ciągnąc z niej parę łyków, nim została przegoniona przez osobnika, którego kolej nadeszła. Ziemia się aż zatrzęsła, kiedy doszło do starcia dwóch osobników, a surykatka oddaliła się od ciebie, przez chwilę uważnie cię obserwując, a potem ponownie poczęła zanurzać swój drobny języczek w cieczy. Byłoby podejrzane, gdybyś ponownie do niej się przybliżyła. Więc co robisz?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 4:32 am

Zachowanie zwierząt było wręcz dziwne, dlatego też Lilith oddaliła się, zupełnie już bez ochoty na jakiekolwiek polowanie. Usiadła gdzieś w trawie i chwilę nasłuchiwała. Następnie zaczęła się skradać pod wiatr do zebry, nie wychylając się ani odrobinę i co chwila przystając, jeśli ta kierowała ucho w jej stronę lub zachowywała się podejrzanie. Może ochoty już takiej nie miała na jedzenie, ale na mord -owszem. Humor jej się poprawi i zyska trochę doświadczenia z tymi małymi gówienkami.
Jako że userka nie wie nic prócz tego, że zwierzyna się oddaliła o parę kroków i znów zaczęła pić - nie ma co tu dodawać.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 7:39 am

[color:38be=#00FFFF]Niestety, zebra została ostrzeżona przez przelatującego ptaka i zerwała się do ucieczki. Przy okazji wokół wzbiły się tumany kurzu, które wpadły do twoich oczu, zmuszając cię do ich zamknięcia, ponadto pył umożliwił pasiastemu koniowatemu oddalenie się.
Za to zauważyłaś, że ktoś jeszcze przybył w pobliże wodopoju. Jakieś trzysta metrów od ciebie powoli człapała wyjątkowo duża jaszczurka, tłuściutka, wielkości krokodyla... jednakże nim nie była. Może podejdziesz bliżej?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 14, 2015 7:52 am

Prychnęła i odwróciła się momentalnie, czując nieprzyjemny piasek w oczach.
-[b] Ty szmato w paski-[/b] warknęła i otrzepała głową, dopiero po chwili otwierając ślepia i mrugając parokrotnie, aby to oczy mogły sobie poradzić z głupimi ziarenkami.
Mrużąc oczy rozejrzała się po terenie. Taa... teraz to na jakiś czas jej oczy będą wyłączone z życia. Tak więc skupiła się na innych zmysłach - węchu i słuchu.
Zauważywszy jaszczurkę... westchnęła bardzo cicho, wręcz niemo. Nie lubiła ich twardych łusek i wielkiego dzioba, poza tym były zręczne jak jakieś gluty... no i niepożywne. Jedyne co było dobre, to ich brzuszek, wnętrzności i poprzedni pokarm, jednak ten pewno był strawiony, a Lilith nie należy do takich, co chwytają się odchodów.
Zniżyła się prawie do ziemi i przybliżyła o parę kroków do ów zwierzęcia, przy tym chciała wreszcie zauważyć co to jest.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 1:25 am

[color:dd7c=#00FFFF]Zauważyłaś to po chwili. Był to waran z komodo, sporej wielkości. Gdybyś wystarczająco szybko go zaatakowała, miałabyś niezłą ucztę.
Po chwili jednak on cię zauważył i zaczął powoli iść w twoją stronę... Musisz atakować, ucieczka nic ci nie da, a on może cię zabić jednym ugryzieniem...[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 2:05 am

Skierowała wzrok na warana i chwilę tak na niego się patrzyła. Zabić czy nie? Wybrała opcję drugą, bo nie dałaby sobie rady z gadem. To zwierzęta, z którymi nie warto zaczynać. Lilith przecież też miałaby jedynie ucztę z jego brzucha. A wiadomo kiedy i co on tam jadł? Gdyby jadł niedawno, to nie polowałby na lwa... w sumie dziwna sytuacja, że smoczek na lwa poluje.
Jednym zgrabnym ruchem odwróciła się i odbiegła, wiedząc że jej przeciwnik jest nieco wolniejszy. Ona sama zatrzymała się dopiero wtedy, gdy uznała, że jest już wystarczająco daleko, a gadzina woli zainteresować się zwierzętami, które są smaczniejsze. Czyli roślinożerne wielkie kopytne.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 2:32 am

[color:127e=#00FFFF]Niestety, w pobliżu nie było roślinożernych wielkich kopytnych, a smok z komodo przyspieszył, biegnąc za tobą ile sił w łapach. Najwyraźniej uznał z radością, że będzie miał całą zdobycz dla siebie, kiedy już padniesz po kilku miesiącach cierpień, a umrzesz szybciej od gnu, bo jesteś mniejsza.
Masz dwa wyjścia: dalszą ucieczkę albo atak.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 2:35 am

Dziwne, że przy wodopoju nie ma zwierząt, szczególnie że jeszcze wcześniej było ich od groma.
Zakręciła w lewo, potem w prawo, następnie skoczyła, znowu w lewo. Takim to sposobem zjawiła się tuż obok gada, wskakując mu na grzbiet i przyciskając łapami jego pysk, aby go zamknął. Jako że ważyła sobie troszkę, jak i siły maiła sporo, to na pewno go utrzymała. A jeśli nie - odskoczyła i odbiegła o kilka kroków, próbując uczynić to samo.
Gdy się jej jednak udało, to tylne pazury wbiła w boki jego, rozdrapując delikatniejszą skórę.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 3:06 am

[color:78a8=#CC99FF]Czując ból, waran postanowił zrzucić cię jakoś, szamocząc się rozpaczliwie, a kiedy już mu się to udało - uciekł siną w dal, bojąc się o swoje życie. Miał nadzieję na łatwą zdobycz? Prawdopodobnie.
Zwierzęta uciekły, jednak kiedy się uspokoiło, nieśmiało zaczęły wychodzić ze swoich kryjówek. Nie przyszły jednak zwierzęta uciekające, takie jak zebry czy antylopy, jednak surykatki miały szansę na spokojnie się teraz napić. Twoim oczom ukazało się stadko złożone z 10 dorosłych osobników.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 3:14 am

Odskoczyła od zwierzęcia i patrzyła przez jakiś czas jak sobie ucieka. Jego dziwny chód był po prostu... dziwny, ale przy tej krwi fajnie nawet wyglądał. Postanowiła jednak z niego zrezygnować, jako że nie chciała dostać szczękami po łapie lub czymkolwiek. Mogłoby się to skończyć odgryzieniem albo gorzej... w sumie jakby jej coś zrobił, to mogłaby się pożegnać z dalszym żywotem.
Zastrzygła uchem i skierowała powoli głowę w stronę surykatek, które najwidoczniej przyszły się napić. Jako że wszystkie były zajęte - podeszła, mając idealną okazję.
Zazwyczaj jeden pilnuje, ale w tym wypadku chyba są zbyt spragnione po suszy.
Przyśpieszyła kroku, jednak uważając jak stąpać po suchej trawie. Będąc wystarczająco blisko, odbiła się prężąc swoje ciało na całą długość i robiąc długie susy, skacząc na gromadę, a głownie sobie upatrzyła tłustego samca.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 3:20 am

[color:061f=#CC99FF]Kiedy skoczyłaś na gromadkę, wszyscy członkowie stada uciekali na wszystkie strony świata, kierując się do znanych norek, krzycząc przeraźliwie. Pewno dostały nauczkę na przyszłość, prawda? A surykatka, którą sobie upatrzyłaś, była tłuściutką samiczką, która prawdopodobnie nosiła w brzuchu potomstwo. Może dlatego była taka spasiona i ociężała? Krzyczała przeraźliwie o pomoc, próbując bronić się swoimi małymi kiełkami oraz pazurkami wyspecjalizowanymi w kopaniu norek[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 7:11 am

Cóż... najwidoczniej Lilith pomyliła się w określeniu płci, albo po prostu podświadomie zechciała zjeść trochę więcej niż jedną... a w zasadzie... czy może nie wykorzystać tego pięknego faktu? Zachichotała głośno, a jako że pazurki surykatki były zbyt małe, aby rozszarpać ją lub cokolwiek złego uczynić - wbiła mocno kły w jej szyję. Pozwalając by małe zwierzątko odeszło do innego świata. Przy tym pazurem przecięła jej skórę i trochę mięśni u nóg. Tak sobie, żeby umarła w cierpieniach.


Ostatnio zmieniony przez Lilith dnia Nie Mar 15, 2015 7:14 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 7:14 am

[color:4526=#CC99FF]I zwierzątko odeszło w cierpieniach, tak jak tego chciałaś.

Nagroda:
Siła: +4
Zręczność: +3
Wytrzymałość: +1
Czujność: +1[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 7:17 am

To urocze. Miała nadzieję, że płody jeszcze chwilę pożyją, choć pewne było, że umrą w ciągu kilku minut.
Jako, że Lilith to wredna suka, to po prostu zjadła większość surykatki, wycinając jednak ślicznie łożysko z małymi płodami, które zabrała dla swojego członka stada! Cudownie jej się trafiło, czyż nie?
Wybyła razem z płodami, pozostawiając skórę i czaszkę.


zt
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 10:38 am

Lilith była tutaj niedawno, jednakże ile starczy jej jedna, mała surykatka?
Wkroczyła na tereny górskie, wiedząc że biegają tu często różne kopytne, takie jak kozy bezoarowe. Miała ochotę trochę się wysilić, poćwiczyć siłę, zręczność i swoją kondycję. Polowanie na zwykłe, małe stworzonka były po prostu nudne, a poza tym - nie dawały takiej frajdy, a i trening należał do tych słabszych.
Tak wiec, stojąc już na jednym z podwyższeń, rozejrzała się, wypatrując zwierzyny lub jakiejkolwiek kropki, która mogłaby o tym świadczyć.
Po paru chwilach spojrzała również w górę, chcąc zobaczyć czy krążą jakieś sępy... a może złapie jakiegoś skrzydlatego? Dawno nie jadła ptactwa, a to też dobra przekąska. Ich kości są takie smaczne i lekkie... ah! Normalnie, Lilith chyba na dietę idzie.
Biała znów skierowała wzrok nieco niżej. Dopiero się rozjaśniało, tak więc wszystko budziło się do życia... słaba czujność zwierzyny, rozespanie... a jeśli jakieś śpią, jeżeli zwierzątko na warcie też przysypia? Może jest niedoświadczone... wtedy Lilith miałaby jeszcze większe szanse i jeszcze większą zabawę.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 10:49 am

[color:df53=#CC99FF]Twoim oczom ukazało się niewielkie stadko tychże stworzeń, pasącej się na polanie u podnóży gór. Składało się ono z pięciu samic, w tym dwóch w ciąży oraz trzech posiadającej już potomstwo - małe, bezrogie jeszcze źrebaczki. Pasły się tam również dwa młodziki, które nie zostały jeszcze wypędzone ze stada, a wokół nich krążył doświadczony samiec, co można było wywnioskować po wspaniałości jego wielkich i zapewne ostrych rogów. Zapewne cię nie wykrył, ponieważ zachowywał się dość spokojnie. Wiatr ci sprzyjał - do twoich nozdrzy dochodził zapach pysznego jedzonka, jednak światło ci nie sprzyjało, ponieważ świeciło ci prosto w oczy swoimi ostrymi, porannymi promieniami.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 1:19 pm

Rzeczywiście... Słońce to coś, co było najbardziej problematycznym istnieniem tego świata. Wszystko zależało od głupiej gwiazdy... czy wstanie nowy dzień, czy ujrzysz kiedykolwiek bliskich, czy nie spłoniesz następnego dnia? A czy nie zamarzniesz? Głupia gwiazda.
Prychnęła cicho i zmrużyła oczy, przysłaniając sobie jeszcze nad czołem łapą, aby to dokładnie zobaczyć głupiutkie kopytne.
Zaraz po tym zaczęła schodzić ostrożnie po kamieniach. Uważała jak stawia łapy i nie śpieszyła się, wiedząc że to może pogorszyć sytuacje, a nawet tragicznie wszystko zepsuć, że nie będzie mogła się pożywić ani zabawić.
Gdy wreszcie zeskoczyła, to zanurzyła swoje całe ciało w trawie, wykonując delikatne posunięcia w stronę kopytnych. Położyła się praktycznie, pozostając niezauważona. Zmrużyła oczy, aby czasem się nie obijały i aby przeklęte słońce czasem nie zaczęło ją razić. Czekała na odpowiedni moment... gdy się odwróci, odsunie, przybliży...
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Nie Mar 15, 2015 1:53 pm

[color:d03c=#CC99FF]Zwierzęta się ciebie nie spodziewały, więc zachowywały się spokojnie. Młode sobie brykały, a w pewnym momencie jeden zatrzymał się i stanął jak wryty, kiedy ujrzał białą plamę sunącą po skałach. Jednak nie zważył na to, powrócił po chwili do swojej zabawy. Jednak samiec dostrzegł niepokój młodego i zaczął baczniej patrolować tamten teren, zbliżając się ostrożnie do ciebie... A matki zaczęły zgarniać subtelnymi gestami młode w przeciwną stronę.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pon Mar 16, 2015 9:54 am

Małe dzieciątko się przestraszyło? A to szkoda. Lilith nic na to nie mogła poradzić, w końcu nie jest niewidzialna. Starała się jednak nie uczynić paniki wśród zwierząt. Krew pełna strachu jest niesmaczna, najlepsza jest ta słodka, pełna miłości i wylana od razu... Jednak zależy. Biała teraz miała ochotę na ów niesmaczną krew, taką, co jest przepełniona strachem i bólem. Była ona gorzka, ale dawała więcej siły. Bardziej rozbudzała, u każdego co innego, u Lilith tą szaloną stronę, tą którą jeszcze nigdy nie pokazała.
Ogólnie teraz chciała zacząć działać, koniec rozmyślań i planowania na dzień dzisiejszy... strzeżcie się. I wy, zwierzęta, i wy, lwy. Północni, Wschodni i może nawet Zachodni.
Widząc idealną sytuację - zgięła się, skacząc nieco z boku, wręcz idealnie w jego bok szyi, tak aby ten nie dosięgnął jej głową i twardymi rogami, w końcu coś mu przeszkadzało i jedyne co mógł uczynić, to ugryźć jej łopatkę, ewentualnie ramię, co niezbyt ją przejęło. Wgryzła się mocno w zwierzę, obejmując ciasno za szyję swoimi wielkimi łapami. Nie kryła pazurów, pozwalała im sobie tańczyć na delikatniej skórze kopytnego. Tak jak chciały, tak jak im Lilith zagrała swoimi groźnymi pomrukami.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pon Mar 16, 2015 10:00 am

[color:3782=#CC99FF]Kozioł szarpał się i miotał na wszystkie strony, płacząc rozpaczliwie i próbując cię dosięgnąć swoimi zakręconymi do dołu rogami. Brykał w amoku, nie poddając się i próbując cię zwalić wszelakimi sposobami. Stadko uciekło w góry, spłoszone przez odgłos wydawany przez ich najsilniejszego członka rodziny.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pon Mar 16, 2015 10:21 am

To urocze. W Lilithowej głowie przemknęło coś, co na pewno było zadowoleniem. Szarpnęła zębami za jego szyję, rozrywając pewno jakąś ważną tętnice lub nawet jeśli nie, to zwierzę niezbyt miało szanse z taką głęboką raną. Czyniąc to - podrapała jego klatkę piersiową, w sensie cycków oraz kawałek przedniej nogi. Potem odskoczyła i przeszła na drugą stronę, wzbijając piach w powietrze, który jeszcze gdzieś tutaj był. Robiąc to najprawdopodobniej trafiła w jego oczy i rany, które wręcz teraz paraliżowały bólem. Zaśmiała się głośno i odwróciła, kopiąc zwierzynę i patrząc na piękne dzieło, które uczyniła.
Czy to nie jest cudowne? Biedny samiec, który teraz jest w męczarniach... każdy ból jest paraliżujący, wręcz może kopytny błagać o śmierć, o litość dla jego biednej, strapionej i cierpiącej duszy.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pon Mar 16, 2015 10:25 am

[color:14f1=#CC99FF]Kozioł padł na ziemię, jednak oddychał i żył. Z trudem, ale jednak. Spojrzał na ciebie błagalnym spojrzeniem, nie mogąc nawet podnieść głowy.
-[b] Miej... Litość... Błagam [/b]- powiedział do ciebie krótko oraz cicho, oczami już widząc drugi świat. Krew z ran toczyła się, a sam parzystokopytny umierał w cierpieniach...[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pon Mar 16, 2015 10:30 am

I jeszcze sobie biedak troszeczkę pocierpi, bo Lilith nie należała do łaskawych. Uśmiechnęła się do niego i patrzyła chwilę na jego pysk i ciemne oczy, które błagały o litość.
Biała po ów patrzeniu zaczęła jeść swoją ofiarę. I tak. Żywcem. Lizała krew, rozrywała mięso i prawdopodobnie zwierzę umarło z bólu, albo wtedy kiedy to Lilith przegryzła jego serce. Najsmaczniejsze jest właśnie to, co napędza cały ten system, czyż nie?
Pomagała sobie również w rozrywaniu łapami, wbijając beznamiętnie pazury w jego ciało pozbawione skóry.
Gdy się pożywiła to odsunęła i oblizywała jeszcze jakiś czas pysk, rozglądając się na boki.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pon Mar 16, 2015 10:38 am

[color:c142=#CC99FF]Zwierzę zaczęło przeraźliwie beczeć czy meczeć czy co te kozły robią, a następnie odeszło w cierpieniach. Ciekawe gdzie takie zwierzątko może trafić. Niebo czy piekło?

Nagroda:
Siła: +2
Zręczność: +3
Wytrzymałość: +1
Czujność: +0[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Pią Mar 20, 2015 11:32 pm

Położyła się leniwie w słońcu i machając z nudów ogonem - odpoczywała.
Od czasu do czasu lizała szorstkim, różowym językiem swój pysk, w celu go wyczyszczenia. Nie chciała przecież brudna chodzić na kolejne zwierzątka, czyż nie?
Strzeliła ogonem nieco energiczniej, a następnie wyruszyła w podróż na wschód w celu znalezienia innej zwierzyny, mniejszej, może fajniejszej. W zasadzie teraz chciała się tylko zabawić, aniżeli zjeść.
Kroki białej były delikatnymi muśnięciami trawy i gleby. Nie szła zbyt prędko, pozwalając strawić pokarm w spokoju, który tak naprawdę już po części strawiony na pewno był. Po 15 minutowej wędrówce przystanęła i rozglądnęła się na boki, poszukując ofiary.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 21, 2015 12:07 am

[color:d6b8=#CC99FF]Góry jednak nie obfitowały w zwierzynę po krzykach kozła. Jednakże na skałach wygrzewały się 75 centymetrowe jaszczurki, nieświadome czyhającego na nie zagrożenia. Miały zamknięte oczy, co mogło kierować twoje myśli na uśpioną czujność tych zwierzaków. Dalej po ziemi przechadzał się niemal metrowy wąż, omijając twoją osobę[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Sob Mar 21, 2015 3:33 am

Nie była już w górach, jako że przeszła na tereny pustynne.
Skoro wędrówka 20 minutowa nie wystarczyła, to ruszyła dalej, wchodząc na tereny pustynne, albo może lepiej napisać - trawiaste. Czyli po prostu sawannę, gdzie najwięcej jest zwierząt, tracących czujność jak i w wędrówce do wodopoju. Przy nim samym w końcu zwierzyna jest czujna. Pije -ucieka, nie przesiaduje tam dłużej, nie chcąc zostać pożarta, ot co.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Czw Mar 26, 2015 7:38 am

[color:8a17=#00FFFF]Niestety, trwa pora mokra. W związku z tym wody jest wszędzie pod dostatkiem, można nawet powiedzieć, że aż nadto. Nic nie mogłaś poradzić, że najzwyczajniej w świecie nie było tu żadnej zwierzyny, a wszędzie panowała upiorna cisza. Przerywały ją jedynie dziwne, nieznane ci dźwięki dobiegające z zachodu. Może należą do zwierzyny?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Czw Mar 26, 2015 7:56 am

Nie wiem jakie macie wyobrażenie sobie sawanny i pustyni, ale gdy pada deszcz zapełniane są tylko zbiorniki w których okresowo jest woda. N o chyba że w ogóle wyobrażacie sobie to tak, że wszystko pływa i jest jedno wielkim bagnem.
Skierowała wiec swoje kroki w stronę zachodu, uważając na to jak stawia łapy. Dzięki temu była wręcz niezauważalna.
Gdy mogła już coś zobaczyć, przysiadła i rozejrzała się powoli, nasłuchując i nie wychylając zbytnio łba.
Powrót do góry Go down
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   Czw Mar 26, 2015 8:57 am

[color:9172=#CC99FF]A na zachodniej części sawanny bawiły się niczego nieświadome małe surykatki, które nie były jeszcze wyczulone na wykrywanie zagrożeń. A ich niańki brak... Ciekawe, cóż to się stało. Pewno zgłodniała i poszła sobie poszukać jakiegoś wszędobylskiego żarełka. A jeszcze dalej mignęło ci biało-czarne stado, mogłaś wywnioskować, że zebr, jednak było zbyt daleko, aby dokładnie podać liczebność stada [/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dziecię dla Lilith   

Powrót do góry Go down
 
Dziecię dla Lilith
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» DZIECIŃSTWO SŁODKIEGO NATHAIRKA :I [Nathair, Nathaniel, Lion]
» Watykan - Wielka Nierządnica
» Powrót Nefilimów
» Dzieci - chrzest, biblia, święta, religia, doktryny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Ziemie Łowieckie-
Skocz do: