Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Grota Zielarza/Uzdrowiciela

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Atrox
 Weteran
 Weteran


Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Wto Mar 10, 2015 12:14 pm

Nie może, ale i nawet na pewno jego poglądy były tymi słusznymi i należało się, przynajmniej jego zdaniem, ich trzymać. W końcu oparte są na odwiecznej tradycji, wielowiekowych działaniach, dzięki czemu można je w sumie nawet porównać do rangi tradycji, jak zaś powszechnie, wszem o wobec wiadomo, ta jest czymś niezwykle ważnym i należy się jej trzymać. Oczywiście, wiele tradycji zanika, jak drzewo przewrócone przez silny wiatr, który zerwał się podczas burzy, jednakże korzenie tej tradycji są długie i grube, sięgają tak daleko, że nawet najsilniejsze wiatry zapewne jej nie zmienią.
[b]-Urodziłem siebie ponad rok wcześniej, niż ty. Mam ponad cztery lata, jednakże to nie wiek nas charakteryzuje, lecz to, co mamy tu i tu.[/b]
Przy pierwszym 'tu' dotknął swojej głowy, a przy drugim delikatnie położył łapę na jej sierści naf miejscem, gdzie znajdowało się jej serce, po czym zamarł i czekał na jej reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Wto Mar 10, 2015 12:31 pm

Wodziłam wzrokiem za jego łapą. W jego słowach wyczuwałam także jakieś ukryte znaczenie. Nie tylko w tych, co powiedział teraz, ale również w tych poprzednich. Jak na swój wiek był bardzo mądry. Czuję, że przebywanie razem z nim mogłoby mnie wiele nauczyć. Gdy położył łapę na mojej klatce piersiowej uśmiechnęłam się lekko i spojrzałam w jego błękitne oczy. Była w nich tajemniczość... W pewien sposób mnie hipnotyzowały. Wtedy zdałam sobie sprawę, że chyba raczej nie powinnam patrzeć w jego oczy, bo to takie... Zuchwałe. Przeniosłam więc wzrok z powrotem na jego łapę, a na moim pysku nadal widniał uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran


Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Wto Mar 10, 2015 9:18 pm

Widząc, że lwica się uśmiechnęła, automatycznie dowiedział się, że pójdzie ona w ślady jego, a nie jej przodków, tak przynajmniej się mu zdawało i miał nadzieję, że się nie mylił i nie zaszedł za daleko, bo jeśli tak, z pewnością nie spotka go za to nic wspaniałego.
Przesunął swoją kończynę przednią wyżej, obejmując nią szyję Riliane. Lwica była jedyna w swoim rodzaju. Wiedział to doskonale.
Raz polizał ją czule po swoim policzku i uśmiechnął się, postanawiając, że powie to wprost.
[b]-Riliane... będziesz moją partnerką?[/b]
Spytał, bo nie wiedział, jakie będzie jej zdanie na ten temat. Oczywiści jednocześnie oznaczało to jedną z partnerek lwa, czyli tak, jak wygląda to w normalnym stadzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Sro Mar 11, 2015 1:31 am

Atrox zaskoczył mnie swoim zachowaniem. Pytaniem szczerze mówiąc jeszcze bardziej. Czy zostanę jego partnerką? Czy na pewno jestem tego godna? I czy mam porzucić tradycję zostając razem z nim? Nie lubię dużo pytań, o czym wcześniej już wspominałam. Te jednak były (przynajmniej według mnie) bardzo istotne i trzeba było się nad nimi porządnie zastanowić. Chociaż w sumie... księżniczką już nie jestem. Więc wszystko to, co kiedyś mnie dotyczyło, teraz wcale nie musi. Co oznacza...
[b]- Tak -[/b] przytaknęłam łbem [b]- Będę twoją partnerką[/b]
Mówiąc to otarłam się swoim łbem o jego. Nareszcie mam kogoś, kogo mogę kochać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Sro Mar 11, 2015 8:50 am

Przyszłam tu i usiadłam, czekając na Saki. Z moją łapą coś było nie tak, więc postanowiłam udać się do medyka, z przyjaciółką. Siedziałam już pięć minut, gdy usłyszałam wewnątrz groty jaieś głosy. Jeden z nich należał do Atrox'a! Już chciałam wbiec do środka, gdy usłyszałam jakiś inny głos. Głos Rin. Zaczęłam nasłuchiwać. Im dłużej słuchałam, tym większa ogarniała mnie wściekłość i ból. Atrox zaproponował tej Rin żeby została jego partnerką! Miałam nikłą nadzieję, że lwica odmówi, ale się zawiodłam na niej. Ta obrzydliwa lwica się zgodziła! Usiadłam, schowana za dużym kamieniem i zaczęłam rozpaczliwie szlochać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Sro Mar 11, 2015 9:23 am

Wchodzę jakiś czas po przyjaciółce. Mfalme to ja mam chorą łapkę i dlatego tu przyszłyśmy… Ale o to już mniejsza… Kuleję na przednią lewą kończynę, co mnie spowalnia i jest powodem tego, że lwica musiała na mnie czekać. Przychodzimy chyba na początku rozmowy lwów, jednak siedzimy cicho, niezauważone. „Czy zostaniesz moją partnerką?”. Mnie o to nigdy nie zapytał… Spoglądam na Mfal, której zaczynają spływać po pyszczku łzy. Jej chyba też nie… Głaszcze ją łapką po ramieniu, równocześnie także czując smutek i żal. Nie chcę nic zarzucać Atroxowi, jest dla mnie kimś ważnym, ale czy nie byłyśmy mu potrzebne tylko do… rozmnażania? Przez chwilę wątpię, że jeden lew może mieć w sercu miejsce dla dwóch.. a co dopiero trzech różnych lwic i uważać każdą z nich za niezwykłą... Nie przeszkadzało mi to, bo go bardzo kocham, tak samo z resztą jak Mfalme, która jest moją najlepszą przyjaciółką, dopóki nie pojawiła się ta trzecia… Rozumiem, żeby się poznali, zaprzyjaźnili i dopiero coś… Ale tak przy pierwszym spotkaniu!? Czy jego interesuje tylko to, że ma długie rzęsy i jest płodna? Również robię się wściekła, jak Mfal, a moje serduszko wypełnia ból. Spoglądam porozumiewawczo na lwicę. Nie wiem komu bardziej chcę dać nauczkę- Atroxowi, czy Rin, która omamiła ojca naszych dzieci. Jedynego żywiciela rodziny! (po prostu musiałam to napisać xD)
Otwieram pyszczek, by coś powiedzieć, jednak nie jestem w stanie. Przytulam się do Mfalme, wtulając w nią pyszczek i także cicho szlochając…

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Sro Mar 11, 2015 10:30 am

Przytuliłam Saki, czując się niejako odpowiedzialną za nią. - [b]Nie martw się...[/b] - szpnęlam jej do ucha - [b]Mam plan! Wbiegniemy tam, i zrobimy Atrox'owi awanturę![/b] - szeptałam z przejęciem - [b]Będziemy płakać i tak dalej a potem uciekniemy, płacząc. Jemu zrobi się wstyd i porzuci tą Rin. Wtedy będziemy go mieć tylko dla siebie![/b] - zakończyłam z entuzjazmem - [b]Co o tym sądzisz?[/b] - zapytałam, obejmując łapą Saki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Sro Mar 11, 2015 10:47 am

Wysłuchuję słów Mfalme, zaciągając noskiem. Ma dobre intencje..
[b]Nie wiem, czy to pomoże… Ale może dać nam czas na wymyślenie czegoś jeszcze…[/b] odpowiadam, spoglądając w jej śliczne oczka. Naprawdę jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami, w innym wypadku nie mogłybyśmy dzielić się między sobą Atroxem, a rywalizowałybyśmy o niego. To pokazuje, że samice są górą, a samce służą im jako umilacz czasu… Jak dobrze, że urodziłam się samicą… Zaraz, a gdyby tak zagrozić Atroxowi, że zostawimy go z tą młodą? Ona nawet jeszcze nie może mieć dzieci! Też sobie znalazł… Stwierdzam, że o tym możemy porozmawiać z Mfal później, w odosobnieniu (na pw). Wstaję, otrzepując się. Jestem potargana i zapłakana, a jednocześnie wściekła. Z resztą podobnie jak czekoladowa… Staję obok niej, gotowa by wyjść z ukrycia i wcielić w życie plan przyjaciółki, który z resztą stanowi naturalną kolej rzeczy… W końcu i tak by nas przecież zauważyli…
[b]Dobra… To chodź… A potem spotkajmy się w {słowa wypowiedziane bardzo cicho-pw}[/b] mówię, czekając na jej ruch…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Sro Mar 11, 2015 11:09 am

- [b]Ok, ruszamy...[/b] - odparłam i zakradłam się cicho wraz z Saki do jaskini. - [b]Atrox, jak mogłeś nam to zrobić![/b] - krzyknęłam, gdy lew mnie spostrzegł - [b]Jak mogłeś?! Jesteś okropny! [/b]- chlipnęłam - [b]A ty[/b] - zwróciłam się do Rin - [b]też nie jesteś lepsza! Oboje jesteście potwory, potwory![/b] - krzyczałam, a po moich policzkach płyneły udawane łzy - [b]Zamścimy się! [/b]- wrzasnęłam i zaczęłam udawać, że szlocham.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Sro Mar 11, 2015 11:32 am

Gdy zauważyłam, że lwice wparowały do środka skuliłam się i cofnęłam. Co ja złego zrobiłam? Przecież to Atrox się mnie o to spytał, nie ja jego. Poza tym nie wiedziałam, że on jest z nimi. Jednak po chwili zaczęłam warczeć na obydwie
[b]- To nie jest moja wina! -[/b] wrzeszczałam [b]- Wiedziałam, że z kimś on jest, ale nie że z wami! Co ja wam złego zrobiłam?! Pewnie los was nie ukarał tak jak mnie! Mi zginęła cała rodzina, a narzeczony mnie zostawił dla innej, czyli jednym słowem straciłam wszystkich, których kochałam! A teraz, gdy wreszcie mam okazję na ponowną miłość zjawiacie się wy i wszystko psujecie! -[/b] po pysku spływały mi łzy [b]- A przecież on i tak was nie przestanie kochać ani nie przesunie na dalszy plan! Czy ja też nie zasługuję na miłość?! No słucham! NIE ZASŁUGUJĘ?! -[/b] wywrzeszczałam czekając na odpowiedź, łzy nadal mi spływały
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Sro Mar 11, 2015 11:37 am

- [b]Nie![/b] - wycedziłam zimno, połykając łzy - [b]My byłyśmy pierwsze i ty nie masz prawa go ruszać! Znajdź sobie innego![/b] - wrzasnęłam z rozpaczą - [b]I to już! Jeśli się do niego zbliżysz, ja i Saki zaatakujemy![/b] - zagroziłam, wysuwając pazury i pokazując ostre, białe kły. Nic mnie nie obchodziła jej "smutna" historia. Ośmieliła się zgodzić na zostanie partnerką Atrox'a, więc teraz miała za swoje. - [b]Wyjdź stąd i nie waż sie wracać![/b] - zawołałam ostro - [b]Atrox nie jest dla CIEBIE![/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Sro Mar 11, 2015 11:51 am

[b]- Innych nie ma i ja to wiem! Atrox mi mówił! -[/b] nadal wrzeszczałam [b]- Zresztą jeśli chodzi wam o potomstwo, to wiedzcie, że ja go nie chcę! Przynajmniej nie teraz! Mam jeszcze całe życie przed sobą! Jedyne czego chcę, to chociaż odrobiny miłości! Wystarczy mi drugi lub trzeci plan, nie chcę jej więcej od was! A co do atakowania nie radzę -[/b] powiedziałam ostrzegawczo [b]- Chcesz zaatakować kogoś z własnego stada? Czy czasem w stadzie nie powinna być jedność? Zrozumcie - ja nie chcę wam go zabierać -[/b] mówiłam już spokojnie, usiadłam i spuściłam łeb, łzy nadal mi spływały [b]- Chcę tylko chociaż odrobiny miłości, to wszystko...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Sro Mar 11, 2015 12:20 pm

Ja nie muszę udawać łez- jestem roztrzęsiona i zawiedziona. Spoglądam na początku na lwicę mrużąc brwi. Jest jeszcze bardzo młoda… Nic bym nie miała przeciwko niej, gdyby Atrox nie załatwił tego w taki sposób- w ukryciu i po cichu. Ciekawe, czy gdybyśmy nie przyszły tu z Mfalme, powiedziałby nam w ogóle o tym?
[b]Atrox… Myślałam, że jesteśmy rodziną…[/b] mówię z rozpaczą, kierując smutne spojrzenie na lwa. Spojrzenie jego błękitnych oczu dodaje mi odwagi. Podchodzę bliżej do niego, kontynuując.
[b]Czy ty… Czy my w ogóle coś dla ciebie znaczymy? Przecież to jest poważna decyzja… Ty przyjąłeś do rodziny… do [u]naszej[/u] rodziny kolejną lwicę. Nie uważasz, że jeżeli nas choć szanujesz, powinieneś najpierw z nami o tym porozmawiać? Naprawdę myślałam, że coś nas łączy…[/b] mówię, spuszczając głowę. Rozumiem, że jest tylko jeden lew na wszystkie północne lwice, ale to chyba jeśli chodzi o rozmnażanie czyż nie? A takie zostanie sb jego partnerką… Co to w ogóle miało znaczyć? Że to jest nowa lwica jego serca? Jeżeli nie, to o co chodzi? Dotąd myślałam, że lew ma jedną, najważniejszą lwicę i inne z którymi także ma potomstwo, ale jeżeli z nami ma potomstwo, a ona jest tylko partnerką…
[b]Atrox! Czy ty nas nie kochasz?[/b] moje słowa jak sztyleciki wypływają z moich ust (pyszczka), gdy nagle mnie olśniło- to jest jego partnerka, a my to.. nałożnice?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Czw Mar 12, 2015 12:42 am

Warknął. Oczywiście, że nie. Wszystkie trzy były tak samo ważne... Albo w sumie nie. Saki i Mfalme były ważniejsze, w końcu to matki jego lwiątek.
[b]- Oczywiście, powinienem porozmawiać, a wy znaczycie dla mnie bardzo dużo, jak i Sanguinis, Magna, Minima, Socrates... Jak wielu z nas. Jednakże pamiętaj, że ty również nie pytałaś Mfalme o zdanie... Aczkolwiek, Mfalme i Saki, jesteście matkami wcześniej wspomnianych i moimi partnerkami. Wasze zdanie również się bardzo liczy. Jak dobrze wiecie, jesteście jak dwie cenne perły, które leżały na dnie oceanu, a potem zostały odkryte...
A więc uspokójmy się, otrzyjcie łzy, bo nic się nie zmieniło... Pozwólcie, że zrobię to tak, jak należy... Czy przyjmiemy Rin do naszej rodziny? Byłby to także dobry prezent na jej trzecie urodziny...[/b]
Spojrzał na Rin, na Mfalme, na Saki. Na tej ostatniej zawiesił oko chwilę dłużej, a konkretnie na jej łapie. Podszedł bliżej i dotknął kończyny przedniej tamtej.
[b]- Od jak dawna tak to wygląda? -[/b] spytał [b]- Masz zapalenie opuszki.
[/b]

// wybaczcie, że mnie nie było, co chwilę mi temperatura skacze do 39 C i muszę ją lekami zbijać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Czw Mar 12, 2015 12:48 am

- [b]Odczep się![/b] - syknęłam na Rin, wlepiając w nią rozwścieczony wzrok - [b]Atrox jest nasz! Możesz być z Validusem, Rufusem albo innym młodym lwem![/b] - warknęłam - [b]Ale nie z Atrox'em. My nie pozwolimy na to![/b] - wrzasnęłam -[b] Atrox, czy ty w ogóle o nas nie dbasz?[/b] - w moich oczach ukazały się prawdziwe łzy -[b] Traktujesz nas jak NAŁOŻNICE!!![/b] - wydarłam się i podbiegłam do czarnego lewa. Zamachnęłam się i z całej siły przejechałam mu pazurami po pysku, tworząc za pewne conajmniej trudno gojące się ranki. - [b]Nienawidzę cię![/b] - krzyknęłam i rozpłakałam się - [b]Jesteś okropny![/b] - zawołałam z płaczem i odbiegłam od niego, prosto do Saki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Czw Mar 12, 2015 1:10 am

Siedziałam na uboczu przyglądając się całej sytuacji. Nie chciałam się odzywać, by przez przypadek nie dolać oliwy do ognia. Czułam się teraz skonfundowana, jeśli można to tak nazwać. Nie wiedziałam, czy lwice są bardziej złe na mnie, czy na Atrox'a. Jedyne co zrobiłam to westchnęłam cicho i położyłam się. Mam nadzieję, że wszystko się jakoś da pokojowo załagodzić. Nie chcę im go odbierać. Zgodziłam się na to, bo brakowało mi przyjaźni i miłości... co prawda mam już jedną przyjaciółkę, ale ona nie jest z naszego stada. Źle się czułam z tym, że sprawiłam im przykrość. Może Mfalme ma rację i nie zasługuję na miłość?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Czw Mar 12, 2015 1:16 am

Spojrzał na Mfalme jakby ze smutkiem, a może i faktycznie w jego lodowych ślepiach tkwiło zażenowanie, żal lub inne z tych jakże negatywnych uczuć?
[b]- Nie, Mfalme -[/b] powiedział. [b]- To ty traktujesz mnie jak swoją własność, podczas gdy ja darzę was, moją rodzinę, partnerki, matki naszych lwiątek najwyższym uczuciem. Rin nie zrobiła nic złego, ba, chciała nawet bronić was i naszych lwiątek, a ja...  Zawsze byłem gotowy was bronić, nawet jeśli groziło to odniesieniem jakichś ran lub śmiercią, którą odniosłaby Saki, gdybym jej nie obronił. Może tego nie pamiętasz? Dopóki tego nie zrozumiesz... Nie wiem, co będzie dalej.[/b]
To mówiąc, lekko pokręcił głową w obie strony i powoli opuścił głowę, zostawiając wewnątrz trzy lwice gotowe zapewne się zabić i może lepiej będzie, jeśli on sam tym razem nie weźmie w tym udziału.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Czw Mar 12, 2015 1:25 am

-[b] Nic mnie to nie obchodzi![/b] - powiedziałam surowo, posyłając za lwem nienawistne spojrzenie -[b] I wcale nie uważam cię za "swoją" własność![/b] - dodałam z wściekłością - [b]Tylko nie lubię, gdy inni wpychają się tam, gdzie nie powinni![/b] - posłałam Rin znaczące spojrzenie - [b]Nie chcę już o tobie słyszeć![/b] - wrzasnęłam na czarnego lwa - [b]Chodź Saki, idziemy stąd. On nie jest wart nawet funta kłaków! [/b]- powiedziała wyniośle i skierowałam się ku wyjściu z jaskini.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Czw Mar 12, 2015 2:45 am

Zauważyłam, że wszyscy się rozchodzą. Ja zostałam na dosłownie jeszcze chwilę. Chciałam wszystko sobie jeszcze raz przemyśleć. Czy moje życie ma jeszcze jakiś sens? Czy może jest to zlepek zdarzeń i to głównie nieszczęśliwych?
[i]- Len braciszku, proszę, doradź mi coś![/i]
Nikt się jednak nie pojawił, ani nie odezwał. Czyżby to zdarzenie nad morzem to były tylko omamy wzrokowe i słuchowe? Nie wiem. Może już całkiem mi odbiło. Ale nie warto teraz o tym myśleć. Muszę wszystkich przeprosić! Zerwałam się więc na równe łapy i pobiegłam za ich zapachem

[Z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Pon Mar 30, 2015 7:55 am

[justify]Tedy zmaterializował się tu jakiś dziwnie powykręcany. Zatoczył się, padł na ścianę groty i obrzygał ziemię. Oh, chyba przeholował z toksynami.[/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   Wto Mar 31, 2015 9:45 am

[justify]Uświadomiwszy sobie istotę koszmarnego roztrojenia, postanowił wybyć.
[z/t][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Grota Zielarza/Uzdrowiciela   

Powrót do góry Go down
 
Grota Zielarza/Uzdrowiciela
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Grota Wilka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Krwawej Północy :: Grota za Wodospadem-
Skocz do: