Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Och, czas na podwieczorek x3

Go down 
AutorWiadomość
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Och, czas na podwieczorek x3   Pon Mar 02, 2015 7:10 am

Ostatnimi czas brzuch burczał mi niemiłosiernie, ale nie mogłam jakoś zdobyć się na kolejne polowanie. Nadal nie mogłam sobie wybaczyć tamtej porażki z wężem. Uciekł mi, skubaniec jeden... ale to chyba zły znak, kiedy brzuch z głodu zaczyna boleć, prawda? No cóż jak trzeba, to trzeba. Głód źle na mnie działa. W królestwie przynajmniej nie byłam głodna... w odróżnieniu od reszty poddanych. Trzeba było im jednak coś dać, przynajmniej nie chodziłabym głodna Len by żył... No cóż, moja strata. A któż to wie, może natknę się dziś na coś lepszego i większego niż marny wąż? Miałam jednak pecha przez porę suchą... a może i szczęście? W sumie dzięki wysokiej i suchej trawie nie będzie mnie widać! Przy okazji dawała ona trochę cienia, więc nie narzekałam. Jak dobrze, że dziś nie ma wiatru, przynajmniej nie muszę się męczyć z pozycją. Trawa co prawda szeleściła, a suche patyki wśród niej pękały po moimi łapami, ale szłam jak najostrożniej się dało przez gąszcze. Wyostrzyłam swoje zmysły najważniejsze do polowania - wzrok, słuch i węch, aby namierzyć ofiarę bez włączania trybu psychopatki, co było jednym z moich większych sukcesów. Postanowiłam położyć się w trawie, aby mieć większy pożytek z kamuflażu, cienia, a przy okazji zbierałam siły, jeśli gonitwa za bardzo szybkim zwierzęciem byłaby konieczna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Pon Mar 02, 2015 7:48 am

[color:833a=#bc65f7]Stałaś więc na suchej ziemi. Sawanna, duża, trawiasta i na dodatek... tętniąca życiem! A jakby inaczej. Po twojej lewej mogłaś usłyszeć typowe pomrukiwanie gnu, które to ułożyły się w małym stadku. Stąd mogłaś wiedzieć, że są to gnu brunatne. Ciemne z bródką i zakrzywionymi rogami. Nie zdawały sobie sprawy, że jest niedaleko drapieżnik i jadły beztrosko trawę, machając krótkim ogonkiem wokół swojego tyłka.
Zaatakujesz czy czekasz na łatwiejszą zdobycz?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Sob Mar 07, 2015 12:34 pm

Przez chwilę leżałam węsząc i słuchając, bo trawa była dość wysoka i nic przez nią nie widziałam. Nagle usłyszałam pomrukiwanie. Czyżby to były gnu? Cudownie! Tak wielkiej zdobyczy jeszcze chyba w całym swoim życiu nie miałam. Zaczęłam bardzo powoli i jak najciszej podchodzić do nich. Rzeczywiście, zauważyłan je i czułam ich zapach. One jednak mnie nie wyczuwały. Przynajmniej na to nie wyglądały. Ale nie mogłam ot tak ich sobie zaatakować - trzeba poczekać na odpowiedni moment, najlepiej gdy wszystkie odwrócą się tyłem. Taka szansa istniała, ponieważ nie było ich specjalnie dużo. Po pięciu minutach oczekiwania rzeczywiście tak się stało. Zaczęłam skradać się coraz bliżej, ale nie na tyle blisko, by mnie wyczuły lub kopnęły. Kiedyś już ten błąd niestety popełniłam... Gdy podeszłam dostatecznie blisko, przyjęłam pozycję do skoku, dałam susa wysuwając pazury i spróbowałam wskoczyć na grzbiet jednej z antylop.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Pon Mar 09, 2015 6:16 am

[color:e4d5=#00FFFF]Niestety, nadepnęłaś na patyk i pośród stada gnu zapanował popłoch. Przegrupowały się, obejmując standardową strategię - samce na obrzeżach stada, ich rogi na przeciwko ciebie, wewnątrz ich kręgu samice, również rogate, a młode, jedyne osiągalne zdobycze, w głębi całego tego tłumu. Kręgi wewnątrz kręgów, nikt o zdrowych zmysłach nie zaatakowałby ich w pojedynkę. Może warto by było poszukać innej zdobyczy?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Wto Mar 10, 2015 5:47 am

No nie, gorzej być chyba nie mogło! No nic, wypadałoby poszukać czegoś innego. Gnu wyglądały apetycznie i zaspokoiłyby mój głód, ale obecnie stały się dla mnie zbyt niebezpieczną przeszkodą. Pobiec za mną nie powinny, gdyż była to obrona, nie atak. Czułam się więc bezpiecznie. Ale gdzie o tej porze znaleźć zwierzynę? Dobra, tego pytania nie było. To się wytnie. W każdym razie poszłam w okolice wodopoju. Chciało mi się pić, więc podeszłam bliżej wody, której i tak już było bardzo niewiele (w końcu to pora sucha), wzięłam parę łyków i szybko wspięłam się na drzewo mając nadzieję, że żadne ze zwierząt, które mogłoby być moim potencjalnym posiłkiem nie zauważyło mnie. Inaczej cały plan wziąłby w łeb i musiałabym wędrować nie wiadomo gdzie w poszukiwaniu czegoś do jedzenia, a i tak pewnie nic bym nie upolowała, albo załapałabym się na co najwyżej skorpiona, czy coś tego typu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Sob Mar 14, 2015 1:48 am

[color:82fc=#CC99FF]Po parunastu minutach oczekiwania, mogłaś ujrzeć stado biało-czarnych koniowatych, które najwidoczniej cię nie zauważyło. Jednak nadchodziło z naprzeciwległego brzegu, chcąc ugasić pragnienie po porze suchej. Dostrzegłaś parę bardziej doświadczonych osobników, jednak tym samym byli oni słabsi fizycznie i prawdopodobnie nie będą już tak szybko uciekać jak młodzi dorośli, których w stadzie było pełno. Dostrzegłaś również parę młodych źrebiąt oraz młodzików, którzy jeszcze nie doświadczyli życia. [/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Sob Mar 14, 2015 4:32 am

Trochę siedziałam na tym drzewie i powoli zaczynało mi się nudzić. No bo co to za zajęcie obserwowanie z drzewa wodopoju i zrywanie listków co jakiś czas? Według mnie żadne. Ale chociaż był jeden plus - trochę odpoczęłam. Wtem zauważyłam niewielkie stadko zebr. Jak cudownie! Może chociaż te uda mi się upolować? Może być ciężko, to fakt, bo one są zwinniejsze i szybsze ode mnie. Ich kopyta nie są mi straszne, tyle razy w życiu od nich dostałam, że aż chyba się uodporniłam. Jeśli trochę mi się poszczęści, to którąś upoluję. Jednak powstaje teraz pytanie - w jaki sposób mam je zaskoczyć? W sumie mogłabym skoczyć z drzewa, ale narobiłabym szelestu, a wszystkie zebry by uciekły, a tego nie chciałam. Ta opcja więc odpada. Mogłabym też zejść z drzewa i od razu zacząć biec, ale co do tego nie jestem pewna, bo któraś mogłaby mnie zauważyć. Wpadłam jednak na pomysł. Bardzo ostrożnie, nie robiąc hałasu, zeszłam z drugiej strony drzewa, która dla zebr nie była widoczna. Postanowiłam dosłownie chwilę jeszcze za nim zostać, aby zaobserwować, czy czasem żadna z nich nie wyczuła mojej obecności. Nic takiego jednak na szczęście się nie stało, więc mogłam przystąpić do ataku. Podeszłam trochę bliżej, konkretniej za krzaki uważając bardzo na to, by na nic nie nastąpić ani niczym nie zaszeleścić - czyli na to, by nie wydać żadnego odgłosu, który mógłby odstraszyć zebry. Przez chwilę je obserwowałam, zaczęłam skradać się wzdłuż krzaków, a gdy znalazłam się w odpowiednim miejscu, wyskoczyłam z nich i zaczęłam je gonić - gdyż niemożliwym było, aby nie zauważyły sporej lwicy wyskakującej zza krzaków z zamiarem pożarcia co najmniej jednej z nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Sob Mar 14, 2015 7:49 am

[color:25bb=#CC99FF]Niestety, zebry były na naprzeciwległym brzegu, więc jedyne co zrobiłaś, to wystraszyłaś zwierzynę, która zaraz podniosła alarm i uciekła siną w dal, a ciebie od nich dzielił zbiornik wodny. Jednak nie był on dość głęboki, żebyś utonęła, jednak na pewno cię on spowolni.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Sob Mar 14, 2015 8:18 am

Na przeciwległym brzegu? Płynąć? A po co? Tylko sobie futro zamoczę i będzie wyglądało makabrycznie, a zebry tak czy siak uciekną. Najlepszym rozwiązaniem będzie chyba droga na około. Jest ona dłuższa, ale znajdę się tam szybciej. Skuliłam więc uszy, naprężyłam mięśnie i zaczęłam biec najszybciej jak tylko się dało. Głód co prawda mnie osłabiał, ale za to determinacja dodawała mi siły. Na dodatek wiatr, chociaż delikatny, to był dla mnie korzystny, więc byłam jeszcze szybsza niż normalnie. Tym razem nie miałam zamiaru odpuścić. Po jakimś czasie dotarłam na drugi brzeg, gdzie wyczuliłam słuch i węch. Było czuć słabą woń zebr, więc istniała szansa na znalezienie ich. Ponadto z dala słychać było ich charakterystyczne nawoływanie, co jeszcze bardziej ułatwiało mi robotę. Nie namyślając się pobiegłam za ich zapachem i odgłosem przez nie wydawanym. Może nareszcie je znajdę i uda mi się coś złapać? Jeśli jednak nie, to mówi się trudno, pogodzę się z tym i poszukam czegoś innego. Ale ukrywam, że jednak wolałabym tą pierwszą wersję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Nie Mar 15, 2015 1:28 am

[color:e221=#00FFFF]Niestety, stada nie zauważyłaś, jednakże w pobliżu stało samotne, najwyżej półtora roczne źrebię. Nie miało w sobie już tężyzny dwulatka, ale też nie było słabiutkie i nieporadne.
Po chwili dopiero dostrzegłaś powód, dla którego młoda klaczka nie mogła nadążyć za stadem - chora, lekko zraniona noga uniemożliwiała jej szybkie poruszanie się.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Nie Mar 15, 2015 2:25 am

Szczęście chyba wreszcie się do mnie uśmiechnęło! Czegóż więcej chcieć, niż młoda, ranna zebra oddzielona od stada? Zabijając ją wyświadczę jej tylko przysługę - ukrócę jej cierpienia, a ja się nareszcie najem i nie umrę przy okazji z głodu! Bo co to w ogóle za śmierć? Chyba ze słabości, że nie można złapać sobie nic porządnego. Zaczaiłam się na nią mimo świadomości, że raczej nie powinna mi ona uciec. Zachować ostrożność jednak warto. Schowałam się tak, by nie mogła mnie ani zobaczyć, ani wyczuć. To by wszystko zepsuło. Chociaż w sumie nie do końca, bo co ona może ze zranioną nogą? Raczej niewiele - przynajmniej według mnie. Obserwowałam ją przez chwilę, w tym czasie ból jeszcze bardziej mógł ją osłabić. Po jakimś czasie wyskoczyłam ze swej kryjówki i rzuciłam się na zebrę, a konkretniej wyprzedziłam ją, by dobrać się do jej szyi i spróbowałam ją tam użreć. Jeśli udało mi się, zaczęłam szarpać, aby spróbować zagryźć ją poprzez uszkodzenie tętnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Nie Mar 15, 2015 2:29 am

[color:451b=#00FFFF]Ta szamotanina po prostu nie miała sensu, powinno to do ciebie dotrzeć wcześniej.
Zebra również szarpała się, nie chcąc zginąć, co jest przecież oczywiste, a więc raczej nie umrze w ten sposób, gdyż nie mogłaś jej porządnie złapać za tętnicę. Może lepiej ją jednak po prostu udusić, chwytając za pysk bądź wyżej za gardło? [/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Nie Mar 15, 2015 2:50 am

Próba przegryzienia tętnicy jest cięższa, niż myślałam. Zadanie utrudniały mi zawziętość i szarpanie zebry. Musiałam wymyślić coś innego. Na razie starałam się ją zmęczyć jeszcze bardziej. A może by ją tak udusić? Dzięki temu może w końcu zdechnie? Oczywiście żeby to zrobić, trzeba było się trochę postarać i pomyśleć nad tym. Zebrze chyba brakowało powoli tlenu, bo taka bieganina z ranną nogą powinna zmęczyć i to bardzo. Jak złapię ją za pysk, nie będzie w stanie oddychać i zemdleje, bądź się udusi. Jeśli zemdleje, będzie miała jeszcze krótsze cierpienie, gdyż postaram się wtedy bardzo szybko ją zabić, a i tak nie będzie nic czuła. Wybiłam się więc i spróbowałam zatrzasnąć jej szczęki, lub gdyby mi się nie udało - złapać ją łapami z wysuniętymi pazurami za pysk. Chciałam jak najszybciej to zakończyć, gdyż brzuch domagał się coraz bardziej pożywienia. A ta zebra wyglądała tak apetycznie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Nie Mar 15, 2015 2:53 am

[color:5992=#CC99FF]Zebra w końcu padła, a ty mogłaś się cieszyć niemal domowym obiadkiem!

[b]Nagrody:[/b]
Siła: +2
Zręczność: +3
Czujność: +1
Wytrzymałość: +1
Smacznego~[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   Nie Mar 15, 2015 3:00 am

Gdy zebra upadła ucieszyłam się jak nigdy. Nareszcie mogę coś zjeść! Zaczęłam się wgryzać w pyszne, krwiste mięsko i rozpruwać pasiastą skórę. Nie zjadłam jednak całej zebry, gdyż jej nie zmieściłam. Sporawa była! Zostawiłam więc trochę mięsa i kości mając nadzieję, że hieny i sępy zrobią z nią porządek. A póki jest świeże, to może nawet jakieś drapieżniki się za nią wezmą? No nic, mam nadzieję, że się nie zmarnuje. Wróciłam więc do domu, na Północ

[b]Z.t.[/b]


[color:8303=#bab2ea]/Statystyki dodane/
-Lilith.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Och, czas na podwieczorek x3   

Powrót do góry Go down
 
Och, czas na podwieczorek x3
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Daniel i czas, czasu i połowy czasu a plan 3 wojen światowych...
» Czas na nikogo nie czeka. [Astira i Ciro]
» Czasy końca
» Znaki Czasów Końca !
» Rezonans Schumana.... czyżby Bóg skracał czas????

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Ziemie Łowieckie-
Skocz do: