Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Diamentowa Rzeka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Sanguinis
 Lwiątko
 Lwiątko


Liczba postów : 60
Join date : 05/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pią Mar 20, 2015 12:47 pm

Cóż, był tu, więc słyszał, co mówiła. Nic nie mógł na to nie poradzić, skoro go zignorowali na samym początku, więc po prostu usiadł obok, przysłuchując się rozmowie. W tej sytuacji po prostu nie miał innego wyjścia i nic nie mógł na to poradzić. Jednakże mimo wszystko słowa Rin go zadziwiły. Poza tym już sama userka, a nie Sanguinis przypomina, jak ojciec tejże postaci bronił Riliane przed chociażby Mfalme i chcąc, nie chcąc, nic nie mógł poradzić na to, że po prostu oczywistą kwestią dla niego było, że Rin się myli, a on sam powinien jej to jakoś powiedzieć, chociaż, niestety nie wiedział, jak to zrobić w sposób w miarę odpowiedni i delikatny. W końcu była księżniczką, a one były chyba raczej bardziej przyzwyczajone do całowania ich po łapach i wielbienia ich wniebogłosy, niż przyjmowania krytyki.
[b]- Wybacz, Riliane, ale myślę, że się mylisz, tak szybko go osądzając - [/b]powiedział.[b] - Wiele o nim można powiedzieć. Jest surowy, nadopiekuńczy, jest zbyt agresywny, kiedy rozmawia z innymi lwami - lwami, nie lwicami, bywa wybuchowy, dla stada zrobi wszystko, czasami zbyt wiele,  czasem zbytnio się przejmuje, a kiedy chodzi o kogoś, na kim mu zależy, czasami za mało nad sobą panuje, przy okazji zbyt łatwo to wybacza, na przykład swoją śmierć Mfalme, którą kochał na tyle, że wywalczył jej wygnanie zamiast zabicia, to samo tyczy się Bidhaa'y, ale nie jest kłamcą. Co do tego, że mówisz "mieć" lwice. Jak to mieć? Zawsze powtarzał mi, że każdą napotkaną lwicę należy szanować, niezależnie, czy jest przyjaciółką, czy wrogiem. Osobiście dałbym mu tą jedną, ostatnią szansę, a jeśli by zawalił, porzuciłbym go zostawiając mu szramę na pysku na pamiątkę.
Nie będę mu mówił, co ma robić. Wychował mnie, dbał o mnie, wiele razy mnie obronił i jest wspaniałym ojcem. Nie zamierzam działać przeciwko niemu.
Poza tym, może nie usłyszałaś tego, co powiedziałem. Lilith próbowała mnie ZABIĆ zupełnie bez powodu.[/b]



[color:44bc=#c4d69a]Wszędzie kłamstwa~
-Lilith[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Nie Mar 22, 2015 6:41 am

[b]- Szanować? -[/b] parsknęłam [b]- Gwałt chcesz nazwać szacunkiem? Już nawet morderstwo byłoby lepsze. I Atrox, puść mnie. Muszę jeszcze to wszystko przemyśleć. Ale nie mogę być z lwem, który ma 50 000 lwic, o których w końcu i zapomina... -[/b] powiedziałam już spokojniej [b]- Zresztą chyba nie chcesz, żeby twój syn się wykrwawił, prawda?[/b]
Spojrzałam na Sanguinisa i jego ranę. Wyglądała dość poważnie jak na pierwszy rzut oka, ale na razie nie mogłam się jej bliżej przyjrzeć. Przynajmniej dopóki Atrox mnie trzymał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran


Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Sro Mar 25, 2015 7:40 am

Spojrzał na Rin, ale w jego spojrzeniu było jedynie zażenowanie.
[b]-Sanguinis nie jest ranny na tyle, aby mu to zaszkodziło, chyba powinnaś o tym wiedzieć. Niepotrzebnie uogólniasz. Dwie lwice to nie pięćdziesiąt tysięcy. Zdecydowałem zakończyć związek z Mfalme po tym, jak zdradziła stado. Nie będę ufał nikomu, kto będzie wierzył słowom wroga bardziej niż opinii tego, kto cię kocha. Lilith jest takim wrogiem, demonem takim samym, jak jej imię. Myślisz, że w ogóle dotknąłbym jej z własnej, nieprzymuszonej woli? Takie były rozkazy, a ja musiałem się do nich dostosować. Nie mam zamiaru umierać przez kogoś takiego jak ona... Tobie radzę to samo, chociaż raczej mnie nie posłuchasz.
Przed chwilą próbowała ZABIĆ mojego Bogu ducha winnego syna i Saki, która go po prostu broniła. Jak jednak widzę, to, że jest MORDERCZYNIĄ nic cię nie obchodzi. A teraz wybacz, muszę znów ratować Saki przed zabiciem przez Lilith. Nie mogę ci ufać. Żegnaj.[/b]
Skinął głową na Sanguinisa, chcąc z nim porozmawiać. Skaleczenia się zagoją. Razem opuścili to miejsce.

[z/t] Atrox i Sanguinis.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Sro Mar 25, 2015 9:37 am

[b]- I dobrze! Idź! Zmiataj stąd! Nie chcę cię tu... -[/b] ostatniego zdania nie wykrzyczałam, a powiedziałam załamującym się głosem. Poczekałam, aż znikną mi z oczu, spojrzałam na Lena i wtuliłam się w jego grzywę szlochając. To był jedyny lew, który naprawdę mnie kochał. Który mi ufał i ja mu ufałam. Mój kochany brat... po tylu latach rozłąki znów jesteśmy razem...
[b]- Dlaczego to tak strasznie boli? -[/b] spytałam łkając [b]- Przecież ja nie chcę z nim być...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg


Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Czw Mar 26, 2015 1:36 am

Przysłuchiwałem się całej rozmowie, co jakiś czas kładąc uszy po sobie i wzdrygając się. Gdy lew zaczął krzyczeć, podszedłem bliżej i naprężyłem mięśnie, w razie czego pozostając gotowy do ataku. Nie było jednak takiej potrzeby.
Gdy odeszli, przytuliłem Rin, która to zaczęła wtulać się w moją grzywę. Zacząłem ją delikatnie głaskać po ramieniu i karku.
[b]Ciii… Spokojnie…[/b] wyszeptałem przykładając głowę do jej grzyweczki. Teraz cała schowała się w mojej grzywie. (cała w sensie główka Rin, nie cała lwica xD)
[b]To minie… To normalne, że cierpisz… Podobnie było z Kyle’em… Zrobię co chcesz, żeby cię pocieszyć..[/b] cały czas szeptałem, a mój ciepły, głęboki głos gładko rozchodził się po okolicy, docierając przede wszystkim do lwicy. To była najszczersza prawda… Zrobię wszystko, żeby tylko znów się uśmiechnęła…
[i]Jesteś księżniczką, a jam twym sługą.
Jesteśmy żałosną parą bliźniąt, które rozdzielił nasz los
Dla względu chronienia cię…
Dla ciebie stanę się złem…[/i]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Czw Mar 26, 2015 5:10 am

//Słuchało się Servant of Evil? :P

Wsłuchiwałam się w głos Lena, jego ton mnie uspokajał. Czułam też ciepło bijące od niego. Dobrze, że jeszcze on mnie kocha... Gdyby nie to, że jest moim bratem, to chyba bym się w nim zakochała
[b]- Dziękuję ci... -[/b] powiedziałam ocierając łzy, jednak na ich miejscu pojawiły się nowe [b]- Wystarczy mi to, że będziesz przy mnie... i życzę ci, żebyś nie skończył tak jak ja... i żebyś znalazł szczęście w miłości... wybacz mi za to, że kazałam ci zabić Michaelę, słyszałam, że ją kochałeś...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Czw Mar 26, 2015 5:37 am

Spojrzałem ze zdziwieniem na Rin.
[b]Ja-jak to słyszałaś..?[/b] spytałem zdziwiony, próbując pozbierać myśli… Przypomnieć sobie tamto zdarzenie… Po chwili westchnąłem, dalej przytulając siostrę.
[b]To i tak bez znaczenia… Ona kochała Kyle’a… Poza tym, to ty jesteś dla mnie najważniejsza, siostrzyczko. Dla twojego uśmiechu zrobię wszystko…[/b]wyznałem, przypominając sobie tamtą zieloną lwicę. Jej uśmiech i przyjazne nastawnie… Jej niezwykłą urodę… Ale to i tak nie mogło się udać…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Czw Mar 26, 2015 5:47 am

Poczułam się nagle jakbym... hmmm, jakby to opisać... znalazła się wśród aniołów? Tak, to chyba będzie najlepsze określenie. Spojrzałam dość zaskoczona na brata
[b]- J-ja najważniejsza? -[/b] spytałam nieco zszokowana [b]- Przecież... ja nie mogę być najważniejsza... -[/b] spuściłam lekko łeb i odwróciłam wzrok. Na pewno mówił tak tylko dlatego, żeby mnie pocieszyć. Nie ukrywam - udało mu się to, ale ból jednak nadal pozostał. Na szczęście się zmniejszył. Mimowolnie lekko się uśmiechnęłam. Było to prawie niewidoczne, ale jednak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Czw Mar 26, 2015 5:56 am

Ja także się uśmiechnąłem. Czy ona o tym wcześniej nie wiedziała?
[b]Rin przecież to dla ciebie jestem w stanie zrobić wszystko… Dla ciebie zabiłem ukochaną, dla ciebie dałem się zabić, a następnie dla ciebie powróciłem… Nie wiem, czy wiesz… Wtedy na plaży, gdy się przez chwilę spotkaliśmy, ta biała lwica chciała cię zabić, ale się mnie przestraszyła.. .Ale to teraz nie istotne. Najważniejsze jest to, ze znów mogę być przy tobie, bo TY jesteś dla mnie najważniejsza.. moja piękna siostrzyczka… Moja piękna księżniczka…[/b] powiedziałem czule. Jak wiele się już w naszym życiu wydarzyło… A przecież jesteśmy jeszcze tacy młodzi…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Czw Mar 26, 2015 6:16 am

Clarith chciała mnie... zabić? Ale za co? Dlaczego? A zresztą. To nie istotne. Najważniejsze jest to, że mam najlepszego brata na świecie! W końcu nie każdy poświęciłby się tak dla siostry, prawda? Uśmiechnęłam się szeroko przez łzy i wtuliłam się w niego obejmując go łapami
[b]- Len... braciszku... tak bardzo cię kocham... wiem, że wcześniej mogłam tego nie okazywać, ale to najszczersza prawda... nawet nie wiesz jak bardzo za tobą tęskniłam... i jak codziennie cierpiałam myśląc o tobie... tak się cieszę, że wróciłeś! Jesteś najlepszym, co mnie w tym okrutnym życiu spotkało... -[/b] mówiłam łkając, ale byłam szczęśliwa. Przy moim bracie zawsze byłam szczęśliwa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Sob Mar 28, 2015 9:53 am



Uśmiechnąłem się, nie wiedząc, co mam odpowiedzieć na piękne słowa siostry. Jedyne co zrobiłem to otarłem delikatnie łapą łzy, spływające po jej policzku. Moje odczucia były takie same i dało się to wyczytać z moich złotych oczu, które to skierowałem na lwicę.
[b]Dobrze wiesz Riliane, że dla ciebie zrobię wszystko, bo jesteś dla mnie najważniejszą osobą na ziemi. Zrobię co mogę, aby twoje życie było usłane różami… [/b] powiedziałem cichym, miękkim tonem, po chwili ciszy[b] a zacznę od…. znalezienia dla ciebie… odpowiedniego… (werble xD) partnera.[/b] powiedziałem puszczając lwicy oczko i uśmiechając się zadziornie. To oczywiście poniekąd był żart, choć w moim sercu już dawno zrodziło się pragnienie, by odszukać Rin odpowiednią osobę, która będzie przy niej zawsze, kiedy ja nie mogę, a kiedy znów odejdę- ona z nią zostanie i będzie ocierać jej łzy.[b] To co, gdzie szukamy najpierw?[/b] spytałem z zadziornym uśmieszkiem i szturchnąłem ją przyjaźnie w ramię…


// Sorki za owy bezsens- brak dobrych pomysłów mnie do tego zmusił xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Sob Mar 28, 2015 10:01 am

Uśmiechnęłam się lekko do niego byłam szczęśliwa, że on jest przy mnie... i że chce mi pomóc, mimo że wcześniej wyrządziłam jemu i nie tylko jemu tyle zła...
[b]- Róże mają kolce -[/b] zachichotałam, ale po chwili posmutniałam [b]- Problem jest taki, że partnera mogę mieć tylko i wyłącznie z Północy... inaczej mnie zabiją... a nie chcę cię opuszczać, nie po tym wszystkim! -[/b] powiedziałam patrząc mu w oczy. Kiedyś mieliśmy taki same, niebieskie... a teraz on ma złote. Ciężko więc byłoby mu znów się pode mnie podszyć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Sob Mar 28, 2015 10:11 am

Ciężko byłoby z jeszcze jednego powodu- ja zmężniałem i spotężniałem, a moja grzywa stała się na tyle bujna, że nie byłoby możliwości znów jej zgolić… Ale są inne sposoby ochrony siostry i dobrze o tym wiedziałem…
[b]Co to za problem? Sprawdzimy każdego samca tutaj.. W końcu znajdziemy tego, który będzie mógł dać ci szczęście, jakiego nie otrzymałaś od Kyle’a czy tego czarnego… Aa… Antraksa![/b] powiedziałem i zachichotałem, gdy wreszcie przypomniałem sobie imię, którego używałem w stosunky do czarnego lwa. Spojrzałem na siostrę oczekując jej reakcji…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Sob Mar 28, 2015 10:16 am

Znów miałam mieszane uczucia - na chwilę uśmiechnęłam się, ale już po chwili znów posmutniałam
[b]- Szczerze mówiąc... nie znam stąd w ogóle żadnego innego samca niż ty lub Atrox... zresztą co jeśli też zada mi ból? I dlaczego to akurat ja muszę cierpieć z powodu samców? -[/b] pytałąm znów wtulając się w jego grzywę. Była taka miękka i puszysta... chociaż to mogło chociaż na chwilę mój ból. Gdyby go przełożyć na fizyczny... Wolałabym nie wiedzieć, jak mocny by był. Zapewne nie wytrzymałabym go ani chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 5:38 am

Słuchając słów siostry jakoś straciłem ochotę, by znaleźć jej partnera… Ma rację… Nie zdołam jej obronić przed wszelkim złem, a co jeśli tamten, nawet jeśli to ja jej go znajdę i sprawdzę, okaże się z czasem takim samym draniem jak tamci dwaj?
[b]Dobrze… Odpuśćmy to sobie, może z czasem wpadnie nam jakiś w łapy…[/b] powiedziałem i przytuliłem siostrę do siebie łapą. Nie chciałem, żeby dalej była smutna… Trzeba coś zrobić, żeby zajęła się czymś innym… weselszym…
[b]To co chciałabyś teraz robić?[/b] spytałem wesoło, dość cichym głosem. Byłem pozytywnie nastawiony na wszelkie propozycje…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 5:50 am

Dobrze, że odpuściliśmy ten temat. Inaczej tylko bardziej by mnie to raniło, a chcę sie nacieszyć chwilami spędzonymi z moim bratem, który został przywrócony do żywych
[b]- Pamiętasz jak kiedyś razem siedzieliśmy nad rzeką wpatrując się w nią? -[/b] spytałam z uśmiechem wspominając tamte czasy [b]- Rzeka jest, dżungla jest... czego chcieć więcej? Jest jak w domu -[/b] mówiłam już weselej zapominając o tym, co przed chwilą się tu wydarzyło
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 8:04 am

[justify]Wpełzł i tutaj, nie ustając w sianiu absurdu. Nawet Azathoth nie wyśniłby takiego świata, gdzie ziemskie stworzenie gatunku lew mogłoby rozdzielić swój byt na troje przy czym każdy z ów tworów byłby identycznie pełny. Ah, gdyby na rozszczepianiu dziwactwo się kończyło!
-[b] Witaj, panno Rin![/b] - Zmrużył ślepia skinąwszy łbem. Nie tracił rezonu, mimo czasowych zawirowań. -[b] Czyśmy byli już razem w lochach czy to jeszcze przed?[/b][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 8:11 am

Spojrzałam na lwa. Już dane było mi go poznać. Zaczęłam warczeć
[b]- Mało ci było?! Chcesz tam trafić jeszcze raz?! -[/b] pytałam groźnie. Cały czas ktoś nam przeszkadza. Czy nie mogę zaznać chwili spokoju z moich bratem na osobności? Przecież nie zdarza się codziennie, żeby ktoś wrócił z zaświatów, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 8:14 am

[justify]Pochylił się i cmoknął ją w nos.
-[b]Dalej, ciągnij. Chcę jeszcze raz poczuć chłód prętów klatki na języku[/b] - rzekł cicho, bez cienia uśmiechu.
Jego ogon kołysał się rytmicznie, jakby w oczekiwaniu.[/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 8:52 am

Warknęłam i cofnęłam się gwałtownie wpadając na Lena
[b]- Wybacz -[/b] zwróciłam się do brata, a po chwili znów do nieznajomego [b]- Słuchaj, teraz chcę spędzić czas ze swoim bratem, który zmarł dwa lata temu, a teraz w jakiś magiczny sposób znów żyje. Więc proszę cię o opuszczenie tego miejsca w trybie natychmiastowym -[/b] powiedziałam takim tonem, jak kiedyś wydawałam rozkazy. Dawno tego nie robiłam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 9:55 am

[justify]A smrodliwe gnaty nie drgnęły nawet. Wieszczy był zdziwiony, iż znalazł się właśnie kilka metrów od drugiego upiora. Nie spodziewał się kiedykolwiek ujrzeć innego lwa, który zdołał powstać z grobu.
-[b] To była brzydka prośba[/b] - odparł szeptem.
Tedy westchnął przeciągle i usiadł. Rozwarł paszczę jeszcze raz, jakby chciał coś dodać, ale ostatecznie zaniechał i zwyczajnie przyglądał się rodzeństwu.[/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:03 am

Widząc obcego lwa, stałem jak w bezruchu oniemiały. Jednak gdy ten zaczął się co najmniej niemiło zachowywać postanowiłem zareagować. Zjeżyłem włosy na plecach i grzywie, naprężyłem mięśnie i głośno ryknąłem prosto w jego brudny pysk. Bezceremonialnie zamachnąłem się, uderzając lwa w pysk, co prawdopodobnie spowodowało jego upadek, na pewno zostawiając spore czerwone (gdyż krwawiące) rany. Skoczyłem na niego, przyduszając go do ziemi, unieruchamiając swymi potężnymi łapami(z wystawionymi pazurami) i wbijając zęby w jego kark.
[b]PRZEPROŚ![/b] warknąłem, wyginając jego kręgosłup, tak aby głowę musiał skierować na Rin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:09 am

Uśmiechnęłam się zaskoczona widząc zachowanie brata. Już dawno mnie tak nie bronił. W sumie to nie mógł, bo był martwy. Uśmiechnęłam się ponownie i spojrzałam na nieznajomego
[b]- Więc... masz mi coś do powiedzenia? -[/b] spytałam nadal na niego patrząc. Kiedyś tak patrzyłam na zdrajców...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:10 am

[justify]Uniknął wszelkich ciosów, bo miał zręczność ponad dwukrotnie wyższą od tej allenowej.
-[b] Za co? O ile dobrze pamiętam, to ona wywoływała moje cierpienie i syciła się nim, podczas gdy ja ani razu nie podniosłem nań łapy i wciąż traktuję ją z szacunkiem.[/b]
Zaśmiał się, choć zupełnie niewesoło. Wpływ na to mógł mieć martwy wyraz jego pyska i ledwo rozwarta paszcza.[/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:16 am

Owszem może i zręczność miał większą, ale na pewno nie siłę, a więc z mojego silnego uchwytu nie miał sposobu się wydostał, nawet jeżeli uniknął wcześniejszego ciosu w łeb.
Teraz to, bez względu na to co sobie myślał Wieszczy, ja miałem przewagę w owym starciu, ze względu na swoją siłę, dzięki której mogłem powalić go na ziemię. Nie wiem jak bardzo musiałby być obślizgły, węży i sprytny, aby się wyślizgnąć.
Wbiłem zęby mocniej w jego szyję, a pazury w łapy, bądź kark.
[b]PRZEPROŚ![/b] syknąłem jeszcze głośniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:23 am

Patrzyłam na zmagania Lena z tym... czymś. Po prostu już nie wiedziałam jak go nazwać. Może gdybym jeszcze znała jego imię... ale że nie znam, to już inna bajka. Bałam się tylko o to, żeby Allenowi nic nie było. To był jedyny lew, którego kochałam, więc nie chciałam, by coś mu się stało. Ale jednak nadal czekałam na przeprosiny za tą zniewagę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:24 am

Wlazła na te tereny. Znowu zapach Wieszczego. Noo, on po prostu się panoszy po tych ziemiach. Westchnęła głośno, gdy była jeszcze w oddali, ale za to zauważając co się dzieje- przyśpieszyła i zrzuciła Allena ze swojego członka stada. Wiedziała, że Wieszczy ma to głęboko, a lata mu to obok ucha, ale ona sama nie mogła sobie pozwolić sobie na takie zachowanie, TYCH DWÓCH CO IM UFAŁA.
-[b]Wy... -[/b] mruknęła, mrużąc oczy i patrząc wrogo na Allena, niebezpiecznie się do niego przybliżając.
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:26 am

[justify]Przecież Allen go nie złapał. Nie zdążył, ot. Nawet jeżeli, to już go zdążyły rozboleć łapencje od uporu Wieszczego, bowiem wytrzymalszy był ponad ośmiokrotnie, więc tak czy siak puścił go.
Eremita padł nagle na ziemię i zaczął pląsać jak tknięty boskim palcem epilepsji. Sturlał się w krzaki.
-[b] Bratowi twemu obumarły umysł wciąż jednak niedomaga[/b] - rzekł w międzyczasie gdzieś w przestrzeń. [/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:38 am

[justify]Zoczywszy Lilith, wyskoczył z krzaków jak Konop z filipi i stanął przed nią na baczność.
-[b] Pani! Melduję niewykonanie zadania. Na tych terenach nie ma brązowego wypierdka w żadnym z jego wcieleń[/b] - mówił bardzo formalnie, jakby recytował z pamięci.
-[b] Czy mogę o coś zapytać? O wiele rzeczy?[/b][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:43 am

Dobra, skoroście już napisali po mnie(Allenie)… A ja nie mogę zmarnować takiej okazji… Więc…
Wchodzę szybkim krokiem, już z daleka czując mocny zapach Południa. Podchodzę do sporawej, białej, poprzecinanej różowymi bliznami lwicy.
[b]Proszę, proszę…[/b] mruczę pod nosem i siadam z boku, przyglądając się lwicy. Co jakiś czas groźnie powarkuję, jednak moja mina wskazuje na to, że uważam ją za bałwana o bardzo małym rozumku...


Ostatnio zmieniony przez Saki dnia Wto Mar 31, 2015 2:28 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   

Powrót do góry Go down
 
Diamentowa Rzeka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Krwawej Północy :: Grota za Wodospadem :: Wielki Wodospad-
Skocz do: