Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rzeka Życzeń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Rzeka Życzeń   Pią Mar 13, 2015 12:48 pm

[i]Rzeka płynąca jedynie przez tereny Zachodu, która nawet pomimo największej suszy nie ukazuje wysuszonego dna. Nawet w najgorętsze dni odbija od swojej delikatnie pomarszczonej tafli promienie słoneczne. Zapach wody również przyciąga dużo zwierzyny, więc jest to idealne miejsce na początkową naukę polowania wraz ze swoim nauczycielem. Swoją nazwę zawdzięcza od dziwnych przypadków zmian relacji na pozytywniejsze u każdego, kto napije się z niej łyka. [/i]
Powrót do góry Go down
Nzuri
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 13/02/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Sob Mar 14, 2015 3:33 am

Szłam lekkim krokiem, z drobnym uśmieszkiem na pysku. Przeczuwałam, że mogę tutaj spotkać Barb, w końcu to nasze tereny. Słyszałam za sobą kroki różowej, która również ze mną przyszła. Obiecałam jej, że zaprowadzę ją do naszej przywódczyni... o ile ona gdzieś tu jest. Najwyżej trochę na nią poczekamy, na pewno jej cień przewinie się tędy za cały wieczór.
Podeszłam do brzegu i zniżyłam swoją głowę, chcąc się napić. Każdy łyk nabierałam powoli, nie chcąc zacząć chlipać wodą dookoła. Po chwili wygodnie usiadłam nad brzegiem z nadzieją, że czarna kręci się gdzieś w pobliżu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Sob Mar 14, 2015 3:39 am

Weszła na brzeg rzeki spokojnym krokiem, obserwując uważnie teren, czy aby na pewno nie ma na nim wrogów. Na razie okazywały się czyste, czyżby rozkaz pomógł? Przynajmniej na razie zdawało się, że tak. Widząc w oddali sylwetkę dwóch lwic, wzięła wdech, szukając ich zapachu. Jednak pachniała jej stadem, a druga... Mieszkanką wielu różnych, niekoniecznie tych z krainy. Pewno to był nowy członek jej stada, o którym ptaszki jej powiedziały. Przywdziała na pysk lekki, przyjazny uśmiech, a następnie ruszyła żwawym krokiem w ich stronę.
-[b] Salve, moi mili [/b]- przywitała się, stosując znane im pewno przywitanie. Zatrzymała się naprzeciwko nich i poczekała, aż Nzuri wypije.
-[b] Jak się miewasz? Wiesz już, co byś chciała robić w stadzie?[/b] - zapytała się jej, a chwilę potem zwróciła uwagę na różową. Osobliwy kolor sierści...
- [b]Jestem Barbarossa, a ty? Jak masz na imię?[/b] - zaczęła rozmowę z nieznaną jej lwicą od poznania jej imienia. Od czegoś trzeba, prawda?
Powrót do góry Go down
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Sob Mar 14, 2015 3:51 am

Różowa przybyła tu za poznaną właśnie lwicą. To stado coraz bardziej jej się podobało! W końcu szum rzeki był taki przyjemny dla uszu... Zauważyła czarną lwicę, prawdopodobnie to była władczyni. Yuno odwzajemniła uśmiech lekko podnosząc ogon
[b]- Witam -[/b] przywitała się [b]- Jestem Gasai Yuno, ale proszę mi mówić Yuno. Chciałabym się zapytać, czy mogłabym dołączyć do tego stada? Bo jak na razie bardzo mi się podoba -[/b] mówiła z nadzieją w głosie, bardzo jej na tym zależało, miała już dość tej tułaczki i chciałaby wreszcie gdzieś się osiedlić
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nzuri
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 13/02/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Sob Mar 14, 2015 4:02 am

Zauważyłam czarną postać, która się do nas zbliżała. Zaciągnęłam się mocniej powietrzem, w którym nie było żadnej nieprzyjaznej woni- wręcz przeciwnie. Przywitałam Barb lekkim skinieniem głowy, po czym na jej pytanie zareagowałam z niekrytym zaskoczeniem. Cóż... było na prawdę wiele opcji. Ale najlepiej czułaby się w roli myśliwego. Tak, lubiła polować i nie kryła się z tym, że potrafi to robić. W końcu przez całe swoje życie musiała jakoś sobie radzić, a i w jednym z przejściowych stad również pełniła tą funkcję.
[b]-Cóż, ja myślałam nad rolą łowczyni. Umiem polować i pod moją opieką żaden lew nie zginie z głodu[/b]. Powiedziałam, a z każdym następnym słowem uśmiech na moim pysku powiększał się.
[b]-Oczywiście, jeżeli nie masz nic przeciwko temu.[/b] Dodałam pośpiesznie. Ostateczna decyzja i tak należała do Barb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Sob Mar 14, 2015 6:15 am

Zmierzyła różową dyskretnie wzrokiem. Widać, że była bardzo podekscytowana oraz bardzo niepewna swojej przyszłości. Czarna jedynie uśmiechnęła się do niej szeroko.
-[b] Witamy w stadzie, Yuno. Mam nadzieję, że z nami długo zostaniesz. Powiedz mi... Czym się interesujesz? [/b]- odpowiedziała wesoło, a następnie zachichotała. Zaczęła przy tym nowy temat, chcąc tym samym wyczuć, czym się młoda lwica interesuje. A następnie jej uwaga skierowana została na beżową.
- [b]Oczywiście, że nie mam~ Łowcy również są potrzebni w stadzie. Ale najpierw chciałabym przetestować twoje umiejętności, jeśli mogę[/b] - powiedziała, stawiając jej również warunek. Jak się sprawdzi, wtedy będzie mieć swoją upragnioną rangę.
Powrót do góry Go down
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Sob Mar 14, 2015 6:34 am

Lwica ucieszyła się, że może zostać. Nareszcie koniec wędrówki... przynajmniej jak na razie. Czas na odpoczynek w tym nowym dla niej stadzie. Czarna spytała ją o ulubione zajęcie... co ona tak właściwie lubi robić...
[b]- Bardzo dużo rzeczy lubię, ale głównie spacery, zwłaszcza wieczorami -[/b] powiedziała z uśmiechem, jednak nie była do końca tego pewna. A może lubiła zupełnie coś innego? To chyba przez tą utraconą pamięć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nzuri
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 13/02/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Sob Mar 14, 2015 12:04 pm

Przytaknęłam ochoczo głową na jej propozycję. Połowa sukcesu za mną, teraz tylko musiałam pokazać się z jak najlepszej strony.
[b]-Jasne, to kiedy zaczynamy?[/b] Zapytałam podekscytowana, starając się ukryć swoją radość, ale za bardzo mi to nie wychodziło. Ano i różowa stała pełnoprawnym członkiem stada. Cieszyło mnie, że nasza mała grupa zyskiwała powoli członków. Jak to mówią, małymi kroczkami do sukcesu!
[b]-Gratulacje, Yuno[/b]. Powiedziałam, uśmiechając się do lwicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Nie Mar 15, 2015 12:49 am

Spojrzała najpierw na szarą, która zadała jej pytanie. Zastanowiła się krótko.
- [b]Po rozmowie z Yuno, dobrze?[/b] - zaproponowała, uśmiechając się w taki sposób, że nie można było jej odmówić. Może i nawet Nzuri nie chciała? Kto wie? Następnie zwróciła się do drugiej lwicy.
- [b]Rozumiem... A co myślisz o walce? Potrafiłabyś stanąć oko w oko z wrogiem i go pokonać?[/b] - zapytała, ciekawa będąc odpowiedzi różowej. Brakowało w ich stadzie wojowników z krwi i kości, chociaż wiedziała, że każdy członek stada stanąłby w obronie ich terenów. Chciała również później przetestować sposób walki młodszej, dlatego też urządzi jej mały sprawdzianik. A skoro lubi długie spacery... To może obsadzi ją również w rolę strażnika? W końcu ten tytuł wymaga długich spacerów!
Powrót do góry Go down
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Nie Mar 15, 2015 1:13 am

Wróg? Ha! Wymarzona praca dla różowej! Ona nie zawaha się przed żadną propozycją zabicia jakiegokolwiek wroga, który choćby spróbuje postawić łapę na ich terenach.
[b]- Oczywiście! -[/b] powiedziała radośnie [b]- Nikt z wrogów mi nie umknie. Teraz może wydaję się być słodka, radosna i miła, ale moja druga strona to maszyna do zabijania bez litości, zawsze kończy to, co zaczęła -[/b] zmieniła ton na trochę niższy i dojrzalszy, kompletnie nie pasujący do jej wyglądu i obecnej osobowości. Nawet trochę spoważniała. Do walki była gotowa zawsze i wszędzie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Pon Mar 16, 2015 9:25 am

Podniosła brwi do góry, nieco zaskoczona odpowiedzią lwicy. Niby taka niepozorna, jednak dostrzegała ładnie zarysowane mięśnie pod cienką warstwą skóry, co świadczyło, że jest wyćwiczona i, być może, potrafi się bronić.
- [b]Chciałabym zobaczyć, co potrafisz[/b] - powiedziała z uśmiechem, a następnie rozejrzała się po brzegu. Nieco za linią, gdzie miękki piasek stykał się z zieloną trawą, stał, a raczej leżał, złamany konar drzewa. Będzie idealny na próbną walkę, ponieważ chciałaby zobaczyć Yuno w pełnej okazałości, a nie bez pazurów ani niczego takiego.
- [b]Zapraszam do naszego manekina[/b] - uśmiechnęła się przy tych słowach szerzej, a następnie ruszyła do ów pniaka, po czym narysowała pazurem prowizoryczną sylwetkę lwa. Miała szczęście, bo mógł być on naturalnej wielkości oraz przodem do przeciwniczki. Odsunęła się po chwili o trzy metry, po czym skinęła głową na drzewną postać.
- [b]Wyobraź sobie, że jest to wróg szykujący się do ataku. Co najpierw robisz?[/b]
Powrót do góry Go down
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Pon Mar 16, 2015 9:43 am

Lwica uśmiechnęła się pod nosem. Taki niepozorny, nieszkodliwy i nic nie znaczący pniak miałby ją zaatakować? Ciekawe w jaki sposób. Nawet wyobrazić sobie tego nie mogła. Kawałek drewna + jej druga strona = drewienko na opał, lub wióry. Najpierw musiałaby sobie wyobrazić, że to jest jakiś jej zaciekły wróg. Czy różowa takiego miała? A no tak... tamta czarna lwica z Północy spotkana na pustyni... Nadal z nią nie skończyła. Teraz więc postanowiła pokazać to, co chciała z nią zrobić, gdy znów ją spotka.
[b]- Mam pokazać, czy powiedzieć?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Pon Mar 16, 2015 9:51 am

Uśmiechnęła się do różowej ciepło, widząc, że nie bardzo sobie jest w stanie wyobrazić drewienko jako wroga. To było trudne, jednak czarna nie chciałaby mieć przeciwko sobie swojego stada.
- [b]Rób oraz mów to, co byś robiła w prawdziwej walce. Ja tu jestem jedynie po to, aby wyłapać twoje błędy[/b] - dała jej wskazówkę, oczekując od Yuno popisów swoją siłą. Najgorszymi błędami było odsłonięcie się oraz utrata czujności, co może kosztować nawet życie. Za nimi idą błędy postawy, zbyt dużo ruchów wykonywanych i tak dalej... Ale to już w późniejszych postach zostanie opisane. A tutaj poproszę Yuno o cały przebieg walki z pniakiem, ponieważ nikt przeszkadzać nie będzie, a userce będzie łatwiej odpisywać :3
Powrót do góry Go down
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Pon Mar 16, 2015 10:48 am

[b]- Dobrze, z chęcią zaprezentuję swoje umiejętności -[/b] uśmiechnęła się przyjaźnie [b]- Ale radziłabym uciekać, lub dobrze się schować. Po walce nigdy nie mam dość...[/b]
Spojrzała na pniak. W jednej chwili zobaczyła w nim Północną. Chociaż się wyżyje... Leżała sobie ot tak, bezbronna. Może spała? Albo się wygrzewała? Wszystko jedno. Ataku na pewno się nie spodziewała. Różowa zaczęła spokojnie, tak jak wcześniej. Z lekkim uśmiechem na pysku, nie odzywając się. Doszła do pniaka i chwilę na niego patrzyła. Po co budzić przeciwnika przed walką? Niech ona go obudzi, dzięki temu będzie bardziej zdezorientowany. Lwica uniosła łapę z wysuniętymi już pazurami i uderzyła nimi w pniak. Na korze zostały ślady. Różowa nakręciła się i od razu po tym rzuciła z kłami się na pniak, który przetoczył się razem z nią. Na chwilę ją przygniótł, ale to było dosłownie kilka sekund. Lwica odepchnęła go tylnymi łapami, a ten poleciał może z 5 metrów dalej. Widać było, że w tylnych kończynach siły miała najwięcej. Nie czekając podbiegła, skoczyła na niego, złapała za jeden brzeg jego końca kłami i zaczęła go szarpać. Udało jej się odgryźć kawałek, co prawda nieduży, ale jednak. Wypluła go i zaczęła drapać korę, a następnie to, co było pod nią. Kora była dość sucha i łatwiej było z nią niż ze skórą. Zapomniałam dodać, że tylne łapy miała blisko siebie w celu osłonięcia delikatnych miejsc. Pazury tylnych kończyn były wbite w konar, więc jeśli byłby to przeciwnik - jego brzuch zostałby rozszarpany. Tak samo szyja i na pewno część głowy. Teraz Yuno zaczęła tracić nad sobą kontrolę. Wióry sypały się, jakby konar trafił do maszyny, która je cięła. Co najmniej ćwierć drewna już się w nie zmieniła.
[b]- Giń! Zdychaj! -[/b] wrzeszczała. Rozgryzła i rozdrapała tak jeszcze ćwierć, a następnie osłabła i upadła na ziemię bardzo ciężko dysząc. Normalnie wróg już dawno byłby martwy. Yuno zaczęła się uspokajać i czekała na werdykt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Wto Mar 17, 2015 2:39 am

Była pod wrażeniem siły różowej. Widocznie nie myliła się co do przeznaczenia tych wyćwiczonych mięśni. Bardzo dobrze ma umięśnione zadnie nogi, były one najsilniejsze ze wszystkich mięśni, które służyły do walki. Kiedy upewniła się, że lwica wyszła już z szału, podeszła do niej, uśmiechając się ciepło, a w jej oczach pobłyskiwało zadowolenie. Usiadła naprzeciwko niej.
- [b]Masz bardzo dużo siły, a teraz potrzeba tylko mądrze ją wykorzystać. Zanim jednak przyznam ci rangę wojownika, muszę ci zadać kilka pytań z teorii[/b] - pochwaliła ją, uśmiechając się jeszcze szerzej. Jakie to szczęście, że ma w stadzie takiego wojownika!
- [b]Jak byś się zachowywała, gdyby przeciwników było więcej, niż jeden?[/b] - to było celowe pytanie. Jeśli lwica wpadłaby w szał, tak jak teraz, to by się odsłoniła na ataki innych lwów, przez to mogłaby zostać zraniona, a nawet zabita.
Powrót do góry Go down
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Wto Mar 17, 2015 6:23 am

[b]- Proste pytanie -[/b] uśmiechnęła się i spróbowała wstać. Zrobiła to chwiejnie, ale udało jej się. Pamiętała, że nie raz już miała taką sytuację
[b]- Nie można zająć się tylko jednym z nich, bo cała reszta będzie się skupiała na tobie i przegrasz. Najlepiej zająć się każdym po trochu ani na chwilę nie tracąc czujności. Miałam już kilka...naście razy okazję się z czymś takim spotkać, kierowałam się tym, o czym właśnie ci powiedziałam, a już po pół godzinie wszyscy byli martwi. Najliczniejsza grupa lwów z jaką sama walczyłam, to 5 dorosłych lwów - 4 samice i jeden samiec[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Sro Mar 18, 2015 12:07 pm

Uniosła brwi na moment, zaskoczona wiedzą oraz doświadczeniem niepozornej lwicy. Czym jeszcze ją zaskoczy?
- [b]Owszem, bardzo dobra odpowiedź [/b]- powiedziała, chwaląc wypowiedź różowej. Widać, że będzie dobrym wojownikiem. Nie pomyliła się co do wyboru rangi dla niej.
- [b]Witaj więc jeszcze raz w Zachodzie, pierwszy wojowniku [/b]- przywitała ją raz jeszcze, uśmiechając się do niej szeroko. Cieszyła się, że przygarnęła pod swoje skrzydła tak barwną postać. W końcu jej stado nie może tylko zbierać roślinek i cieszyć się z życia, prawda? Musiało się jakoś obronić. A takie postacie były pożądane, jak najbardziej!
- [b]Powiedziałaś również, że lubisz długie spacery. Może będzie odpowiadać ci rola strażnika? Patroluje on tereny stadne, przebywając głównie na nich i niweluje zagrożenia, które na nie wtargnie [/b]- opisała tytuł, proponując jej dodatkową funkcję. Domyślała się, że funkcja wojownika w czasie pokoju może nudzić, a skoro lwica lubi... To czemu nie?
Powrót do góry Go down
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Czw Mar 19, 2015 5:36 am

Szedłem tym razem po słonecznej sawannie. Tutaj już wyraźnie czułem obecność jakichś lwów… Lwów z jednego stada, ale raczej nie mojego. Z tego co mówił mi Wschodni Władca, byliśmy w jakiś sojuszu z Zachodnimi i bez problemów mogliśmy wchodzić na ich ziemie. Nie pachniało mi tu raczej Północą, znam zapach własnej siostry, ani Południem, które już miałem okazję zwiedzić. Czyli trafiłem na Zachód… No ale jeśli jest sojusz, to nie muszę się tu niczego bać, prawda? A może spotkam jakieś nowe lwy?
Nagle dostrzegłem, kawałek ode mnie, trzy postacie. Jedna była szara i całkiem… piękna.. Druga różowa… Coś dużo tu tych lwic o nietypowym kolorze sierści xD a trzecia była czarna. Ta ostatnia najbardziej przykuła moją uwagę… Była taka… Władcza… Dostojna… Chyba jakaś królowa…
[b]Witam Was, panie…[/b] powiedziałem schylając z szacunkiem i pokorą głowę, lekko kłaniając się czarnej.
[b]Jestem ze Wschodu i dowiedziałem się, że nic mi nie grozi, jeżeli wejdę na te ziemie… Przepraszam, że wam w czymś przeszkadzam… Jeżeli nie jestem tu miłym gościem, pójdę sobie… [/b] powiedziałem do władczyni. W sumie to wszystkie te trzy lwice były niezwykłej urody.. Czemu ze mnie musi być taki romantyk? Allen, ty idioto, przecież żadna z nich nawet na ciebie nie spojrzy! Poza tym ja nie szukam krótkiego romansu, a prawdziwej miłości. Czemu bogowie musieli wszystkie lwice stworzyć takimi pięknymi? Nie mogli zrobić ładnej tylko tej jednej jedynej, zapisanej dla mnie?
Chociaż właściwie, to mogłem oceniać wygląd tylko tych dwóch lwic, na przywódczynię nie patrzyłem, a jeśli już to na pewno nie w oczy…
[b]A zwą mnie Allen.[/b] dodałem po chwili uprzejmym głosem.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nzuri
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 13/02/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Czw Mar 19, 2015 6:35 am

Odpowiedziałam uśmiechem na słowa Barbarossy, po czym wyłożyłam się wygodnie na ziemi, przy okazji wysłuchując rozmowy przywódczyni z Yuno. Zachichotałam pod nosem, kiedy lwica kazała jej symulować walkę na... pniaku. Chociaż z drugiej strony lepszy pniak, niż ja... bo w końću byłam jedyną lwicą w pobliżu, która mogłaby robić za manekina. Po chwili jednak przekonałam się o drugiej stronie różowej, co mnie zaskoczyło... ale czy miło czy też nie- ciężko ocenić. Z jednej strony to ciężki przeciwnik, z którym trzeba mocno liczyć się w walce, a przy okazji to potężna broń, ale z drugiej... gdyby przypadkiem straciła cierpliwość, to lepiej od razu modlić się o swą posadzkę na górze.
Na chwilę przeniosłam wzrok na niewielkiego robaczka, który przemierzał długie centymetry w poszukiwaniu... a właściwie czego taki robaczek może szukać? Skupiłam na nim moje pomarańczowe oczyska, a przez pysk przebiegł mi lekko złośliwy uśmieszek. Postawiłam swoją łapę na wzór chodzącego dwunoga, po czym zaczęłam podążać nią powoli za uciekającym już owadem.
-Uciekaj sobie ile chcesz, ale i tak będziesz mój... mówiłam po cichu, wręcz szepcząc ni to do siebie, ni to do robaka, po czym w jednej chwil zgarnęłam go łapą i... wypuściłam, a ten odleciał. Po co miałabym go teraz zgniatać, jak za pewne czekają go same wspaniałe, robaczkowe przygody? A niech jeszcze pożyje, takim to się nikt nie naje, a dla mnie każde życie było coś warte, więc po co niszczyć coś na nic?
Podążałam wzrokiem za odlatującym owadem, po czym na drugim planie pojawiła się nowa persona... całkiem postawna ta persona. Robaczek od razu zniknął z moich myśli, a za to zilustrowałam przybysza od stóp do głów. Wydawał się być przyjazny, a w powietrzu nie unosiła się żadna niepokojąca woń. Rzuciłam mu radosne spojrzenie, po czym jako pierwsza z towarzystwa odparłam z uśmiechem na jego przywitanie.
[b]-Witaj, lwie. Jestem Nzuri, członkini Zachodu. A skoro ty jesteś ze Wschodu to bez problemu możesz tutaj przebywać. [/b]Odparłam wesoło, po czym skierowałam jego i swoją personę w stronę lwic, które nadal ze sobą rozmawiały.
[b]-Zobaczcie, kogo nam tu przywiało.[/b] Powiedziałam, po czym cicho zachichotałam pod nosem. Byłam ciekawa reakcji lwic. Ja sama usiadłam wśród tego grona i skupiłam swój wzrok na.. Allenie? Tak, na pewno tak miał na imię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Czw Mar 19, 2015 7:29 am

[b]- Pewnie... -[/b] powiedziała z uśmiechem [b]- Z chęcią zostanę strażniczką. Żaden wróg mi nie umknie, a już zwłaszcza Północny![/b]
Nagle spojrzała na złotawego lwa. Spodobał jej się (zły znak. Wierz mi, uciekaj, póki możesz D: ), więc podeszła do niego z przyjaznym uśmiechem
[b]- Witaj. Allen, tak? Ja jestem Yuno, miło mi cię poznać -[/b] znów się uśmiechnęła. Jest tu dopiero jeden dzień, a już zdążyła poznać cztery lwy, w tym swojego wroga z Północy. Cała reszta była wokół niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Pią Mar 20, 2015 11:56 am

Nagle do jej nozdrzy dotarł nowy zapach. Na jej twarzy można było ujrzeć chwilowe zaniepokojenie, jednak po krótkiej chwili rozpoznania, była to woń wschodu, czyli stada sprzymierzonego. Uspokoiła się, uśmiechając do nowo przybyłego, który zbliżył się do nich.
- [b]Ależ nic się nie stało! Witamy na Zachodzie[/b] - przywitała go, a jej uśmiech się poszerzył, jednak zastanawiało ją to, czemu nie patrzy jej w oczy, a jedynie na inne lwice. Czyżby emanowała zbyt małą... władczością?
- [b]Nazywam się Barbarossa i jestem przywódczynią stada zamieszkującego te ziemie. Czuj się jak u siebie, Allenie [/b]- dodała jeszcze do swojej wypowiedzi, po czym spojrzała na różową, która entuzjastycznie zareagowała na propozycje kolejnych obowiązków. Takich lwów tu potrzeba!
- [b]Spotkajmy się jutro jeszcze, dobrze? Chciałabym sprawdzić twoją wiedzę z zakresu zielarstwa i ziołolecznictwa[/b] - zaproponowała, jednak nie było z tej propozycji odwrotu. Wiedziała, że jest przywódczynią, a im się nie odmawia, gdy o coś takiego proszą. A następnie spojrzała na szarą, która przez dłuższy czas się nie odzywała, jednak teraz zainteresował ją nowy przybysz. Przysłuchiwała się im rozmową, nie chcąc przeszkadzać i cierpliwie czekając na swoją kolej. Jednak takie czekanie ujmuje trochę wizerunkowi Nzuri, no bo jej władca ma czekać, aż łaskawie skończy rozmawiać?
Powrót do góry Go down
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Sro Mar 25, 2015 3:45 am

Wysłuchałem w spokoju wypowiedzi wszystkich tych lwic, szczególnie skupiając się na słowach władczyni. Uśmiechnąłem się na jej odpowiedź. Że jest władczynią to już się raczej domyśliłem! To widać… i słychać… i czuć xD
[b]Dziękuję, O pani![/b] odparłem z wdzięcznością, schylając głowę w pokornym geście, to był taki swego rodzaju ukłon, ukazujący, że darzę ją szacunkiem.
Następnie skierowałem swój wzrok na szarą i różową. Uśmiechnąłem się na słowa Nzuri. Emanowało od niej entuzjazmem i radością, a to wypełniało mnie pozytywną energią. Mój uśmiech jeszcze się poszerzył, gdy usłyszałem słowa Yuno. To miłe spotkać lwy tak przyjaźnie nastawione… Czy całe to ich stado jest takie pozytywne?
[b]Czym się charakteryzuje Zachód?[/b] spytałem z ciekawością, a uśmiech nie znikał z mojego pyszczka. [b]Jesteście takie wesołe…[/b] zamyśliłem się chwilę…[b] Ile mogę zostać? xD[/b] zażartowałem, kierując te słowa do wszystkich trzech lwic. To bardzo niezwykłe przeżycie spotkać takie lwy… Należenie do tego stada na pewno pomaga uciec od wszystkich problemów…
//Trochę nie po kolei, ale może się połapiecie xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   Pią Mar 27, 2015 11:54 pm

Zachichotała cicho na pierwsze słowa złotego.
- [b]A jaka tam pani. Mów mi po prostu Barbarossa. Nic mnie nie wybija spośród innych lwów naszego stada[/b] - odpowiedziała, oglądając się na dwie pozostałe lwice. W końcu wszyscy są członkami tego samego stada, prawda?
- [b]Zachód charakteryzuje się prowadzeniem lekkiego trybu życia, no bo po co przejmować się jakimiś nic nie znaczącymi sprawami, które zaprzątają umysły innych, prawda~? Prócz tego jednak potrafimy walczyć i, pomimo tego, że jesteśmy nieliczni, jakoś się bronimy przed innymi. Obecnie mamy sojusz ze Wschodem i pakt o nieagresji z Północą, nie chcemy bowiem walk jak na razie[/b] - powiedziała ich manifest, uśmiechając się ciągle pogodnie.
- [b]A zostać możesz ile tylko będziesz chciał, ale pod dozorem Yuno [/b]- odpowiedziała na jego pytanie, po czym skierowała wzrok na strażniczkę terenów, uśmiechając się znacząco. To będzie jej pierwsza taka praca, ciekawe jak sobie poradzi.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rzeka Życzeń   

Powrót do góry Go down
 
Rzeka Życzeń
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Prawdy Zachodu :: Sawanna Virentibus-
Skocz do: