Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sucha przestrzeń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sucha przestrzeń   Pon Mar 23, 2015 7:23 am

Po jej pysku przemknął cień uśmiechu, który znikł tak samo szybko, jak się pojawił. Lilith nie była zbytnio przejęta tym, że lew nie wie gdzie chodzi, jednak w małym stopniu ją to zdenerwowało. Wolałaby żeby jakieś szczury nie pałętały się od jednego miejsca do drugiego, pozostawiając swoje smrody, a samemu nie wiedząc po jakich chodzą.
-[b]Tak. To pustkowie jak i dalsze tereny należą do stada Południa -[/b] oznajmiła i zlustrowała ponownie samca wzrokiem. No cholera, jakiś taki dziwnie podobny. A może po prostu ten "szał" od niego tak bił? Na kilometr hormon imieniem "Maafa".
-[b]Jeśli chcesz iść dalej, to musisz porozmawiać z władczynią. A tak się składa...-[/b] zamyśliła się i rozejrzała, jak gdyby pokazując tym swoją niższość. To, ze jest tutaj tylko członkiem stada, a władczyni gdzieś odeszła i już jej nikt nie zobaczy.
-[b] Stoi przed Tobą-[/b] dokończyła, wlepiając na powrót szkarłatne ślepia w jego malutkie kuleczki. Był to wzrok, który na nowo wprowadzał szpilki i przerażenie, choć u tego samca prawdopodobnie nie wywrze to większego wrażenia.
-[b]Ciekawi mnie czy tylko prowadzi Cię na te tereny przypadek, a może... przeznaczenie?-[/b] uśmiechnęła się nieco chytrze.
-[b]Pozwolę sobie opowiedzieć ci o Południu. Jest to stado zbite z grupy lwów. Przyjmujemy niby to każdego, a jednak szacunek jak i jakiekolwiek znaczenie mają tu tylko i wyłącznie lwy, które odznaczają się siłą psychiczną, fizyczną... lub czymś wyjątkowym. Nie cenię sobie zwykłych głazów, lecz kamienie szlachetne, wyjątkowe diamenty -[/b] wytłumaczyła pokrótce, chcąc aby Maafa poznał Południe ze strony takiej, jakiej się przedstawiało. W końcu były tu niektóre lwy, które nijak się nie przydadzą, ale reszta? Reszta to same wyjątkowe stworzonka, których złamać nie jest tak łatwo. Cicha nadzieja urosła gdzieś w Lilith, która szczerze liczyła na członkostwo tego szalonego lwa - co poradzić, jak na kilometr to widać?
Powrót do góry Go down
Maafa
 Władca
 Władca


Liczba postów : 16
Join date : 15/03/2015

PisanieTemat: Re: Sucha przestrzeń   Pon Mar 23, 2015 8:56 am

Lew niewzruszenie ją obserwował tymi swymi dwubarwnymi ślepiami, które choć z jednej strony emanowały w tej chwili chłodem, to z drugiej świadczyły o jego prawdziwym ‘ja’. Wszak oczy są odzwierciedleniem duszy, prawda? Wystarczyło lepiej się im przyjrzeć, by dostrzec, że Maafa jest szaleńcem, choć nie bezmyślnym. Przynajmniej nie w tej chwili, bo nie zawsze nad swym szaleństwem potrafił zapanować. Nie wspominając już o tej całej aurze, którą wokół siebie roztaczał. Obok niego nie da się po prostu przejść obojętnie.
Kiwnął nieznacznie głową, gdy biała lwica odpowiedziała na jego pytanie i dalej milcząc, wysłuchał jej kolejnych słów. Nie spuszczał z niej wzroku, nie zrobił tego nawet wtedy, gdy rozejrzała się wokół, jakby w poszukiwaniu owej wspomnianej władczyni, choć wiele lwów pewnie podążyłoby za jej wzrokiem, choćby tylko mimowolnie. Uważniej ją zlustrował, kiedy mu w końcu oznajmiła, iż to właśnie z samą przywódczynią Południa ma przyjemność w tej chwili rozmawiać. Nie przejął się tym, iż jest samicą, choć wielu mogłoby już na takie coś kręcić nosem. Jego rodzinnym stadem także pierwotnie władała samica, do której miał sporo szacunku i respektu; głupcami są ci, którzy mają tą płeć za słabszą i ją lekceważą.
I miała rację, jej spojrzenie ponownie spłynęło po nim niczym woda po kaczce. Bez najmniejszego problemu je wytrzymał, samemu nie próbując uciec nigdzie wzrokiem. Nawet nie mrugnął.
[b]– Może i rzeczywiście nie był to taki do końca przypadek[/b] – odezwał się nieco tajemniczo po dłuższej chwili milczenia, kiedy Lilith skończyła już mu opisywać swoje stado –[b] Nie powiem, brzmi to obiecująco. Mienisz się więc władcą owego stada, jednak czy naprawdę zasługujesz na tą pozycję? Rządzić wszak może każdy, nawet skończony głupiec, ale nie każdy się do tego nadaje. Nie każdy wszak ma wystarczająco silny charakter, by władać innymi. Jak więc jest z tobą, Nyeupe ni mgeni? Jesteś godna dzierżonego tytułu?[/b] – ta przemowa z jego strony mogła się wydać wręcz impertynencka; kwestionował w końcu jej pozycję, a nie godzi się przecież by jakiś przybłęda coś takiego robił, prawda? Maafa musiał jednak wiedzieć czy ona jest kimś godnym tego, by obdarzyć ją szacunkiem, a czyż nie ma lepszego sposobu, niż podważanie kompetencji? Nie połączy przecież własnego losu ze stadem, na którego czele stoi ktoś słaby. Można to nazwać swego rodzaju ‘testem’, od którego zależy jak będzie dalej postrzegał ją samą i tych, którymi rządzi.
Wprawdzie od chwili opuszczenia swojej pierwotnej grupy i jej terenów, Maafa nie myślał o tym, żeby gdzieś przystać, szczególnie, że po drodze nie napotkał żadnego stadła godnego, by do niego dołączyć, ale kto wie? Może Lilith go zdoła przekonać do Południa na tyle, by stał się jego członkiem? Połowa sukcesu za nią, bo lew już jest tą grupą zaintrygowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sucha przestrzeń   Pon Mar 23, 2015 9:08 am

Wysłuchała jego słów, w ogóle nie robiąc sobie nic z jego spojrzenia, które było wręcz tępe. W sensie obojętności i zbite w jednym celu. Zahipnotyzowany? A może słabość jest właśnie w jego oczach? Może wyuczony nawet nie szuka odpowiedzi po bokach? Może jest tak zepsuty, że oczy już nie są niczym ważnym? Tyle pytań i żadnej odpowiedzi.
-[b]Filozoficzne pytania mogą mieć różne odpowiedzi, zależy z której strony się patrzy. Sama tego nie mogę ocenić, jednak Ty oraz pozostali członkowie stada owszem. Samo to, że założyłam stado od podstaw powinno być dla Ciebie wystarczającym dowodem na moją inteligencję, choć nie podważam żadnej opinii i spierać się nie będę, jeśli się z tym nie zgodzisz -[/b] odpowiedziała. Może i w jej słowach nie było zbyt dużo informacji dla niego, które dokładnie odpowiadałyby na jego pytanie, jednakże czy Lilith może w jakikolwiek sposób oceniać własne rządy? Wszyscy to podświadomi egoiści i nic tego nie zmieni... zapewne dla białej jej rządy są dobre, choć dla innych mogą być one beznadziejne.

/wybacz że krótko, rozrywana jestem.
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Sucha przestrzeń   Pon Mar 23, 2015 9:55 am

[justify]Zmaterializował się u boku Lilelith, jakkolwiek absurdalne się to wydawało. Jego cielsko było w stanie jeszcze gorszym, niż wcześniej. Właściwie wyglądał bardziej jak wstały z grobu zewłok, z tymi swoimi gnatami przezierającymi przez obleczoną zrzedłym futrem skórę, przekrwionymi oczyma i sinymi gulami porastającymi gromadnie łapy, tułów i pierś. Schroniwszy się pośród jałowych skał, nie przestawał kroczyć ścieżką Woli. Miał Metodę iście ascetyczną, aby uprawiać Wiedzę i Magiję, więc bez trudu dało się dostrzec i wyczuć w nim i wokół niego umartwianie ów podarowanego przez matkę mięsa, które żywiło bezrozumnie światły umysł a duszę.
Zielone, niewłaściwie spokojne ślepia przerzuciły surowym spojrzeniem po obcym samcu. Morda jego rozorała się w połowie paskudnym uśmiechem - Wieszczemu ewidentnie spodobało się w nim coś.
-[b] Widziałem dziś w ogniu świecy, jak żaby pożerają gwiazdy Dwugłowego Sępa i Kwiatu Kakaowca a dwie splecone żmije duszą jednako dwie różne, piękne bestie - białą i czarną.[/b] - Wtedy usiadł. -[b] Pomyślałem, że powinnaś o tym wiedzieć.[/b][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sucha przestrzeń   Sro Mar 25, 2015 9:29 am

Skierowała wzrok na nową sylwetkę, która pojawiła się dopiero co przed chwilą w dość nieeleganckim stylu wcinając się rozmowę. Widząc jednak, kto to jest - wiedziała, że niezbyt się przejmie tym, jak go postrzegają inne lwy. W końcu to jeden z "upiorów" jak to legendy głoszą.
Przytaknęła mu na słowa, które wypowiedział. Chwilę się nad nimi zamyślała, próbując zrozumieć jakże ich prosty sens i ciekawy przekaz.
-[b]Proszę Cię, Wieszczy, abyś brązowe nasienie czarnego lebiegi bujnął dzięki mocy sekretnej -[/b] powiedziała i zmrużyła lekko oczy. Nie przyjmie żadnego sprzeciwu, ani kręcenia nosem. Wydała polecenie i wymaga, aby -jak sądzi Lilith - przyjaciel je wykonał.
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Sucha przestrzeń   Sro Mar 25, 2015 10:22 am

[left]Adnotacja dotycząca rzekomego uśmiechu synobójcy przestała być aktualna; słów białej wysłuchał tak nabożnie, iże powagą zdawał się broczyć ze wszystkich otworów ciała.
-[b] Niech tak się stanie. Choć, miast "bujnął", rzekłbym "przygruchał"[/b] - Czaszki na szyi jego zagrzechotały z przekąsem, bo zaschnąć w gardle im nie mogło. Ciekawe dość zagadnienie, czy post mortem umysł zachowuje wrażliwość na trzeciorzędność formy facecji?
Wtedy lew podniósł zad.
-[b] Oh! Czy nie jest nasienie one sprzed czterech Znaków?[/b] - Jakiekolwiek chwyty retoryczne w tym tonie, kolidowały wulgarnie z godną postawą jego i spokojnym pyskiem. -[b] Pani, jesteś pewna, że nie chodzi o pomioty lebiegi czarnej - nie czarnego - jeżeli zdążyła ona jaki wypluć przed wiekiem zbyt późnym? Czynić tak z infantami jest grzechem paskudnym, jakkolwiek słodkim.[/b]

[/left]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maafa
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 15/03/2015
Skąd : z Twojego najgorszego koszmaru...

PisanieTemat: Re: Sucha przestrzeń   Pią Mar 27, 2015 6:27 am

Takie spojrzenie było, można rzec, dość typowe dla tego osobnika. Wbite w jeden punkt, nieruchome, pozbawione jakiegokolwiek wyrazu – niemal jak u jakiegoś nieboszczyka, choć od tegoż odróżniał go ten niezdrowy błysk, który gdzieś tam zawsze się czaił, a którego lew nie był w stanie za nic zdusić. To jedyne go zdradzało.
W milczeniu wysłuchał słów białej lwicy. Na plus niewątpliwie poszło jej, że nie zareagowała w żaden gwałtowny sposób na wypowiedziane przezeń słowa. Niejednego mieniącego się przywódcą byłby pewnie w stanie tymi słowy sprowokować, co poniekąd zaświadczyłoby o słabości ich charakteru. Po tym, gdy skończyła mówić, Maafa dalej milczał i ciężko było po nim poznać czy był kontent z uzyskanej odpowiedzi, czy wręcz przeciwnie. W końcu jednak skinął głową na znak, że ów słowa – choć skąpe w treść – mu póki co wystarczają.
[b]– Najlepiej chyba jeśli przekonam się o tym na własnej skórze. Czy w twym stadzie znajdzie się miejsce dla mej persony? Samotna wędrówka zdążyła mnie znużyć bardziej niż sądziłem[/b] – odezwał się w końcu. Coś mu mówiło, że z tym stadem warto związać swój los i wyjątkowo postanowił ów głosu posłuchać.
Wtem pojawił się tu jeszcze jeden lew. I ‘pojawił się’ to jak najbardziej adekwatne określenie sposobu jego przybycia. I znów Maafa nie wyglądał na poruszonego tym, co miało miejsce – dziwniejsze rzeczy już miał okazję widywać. Czarny przerzucił wzrok na nowego przybysza i zlustrował go od łap aż po sam czubek grzywy. Nader ciekawa persona, musiał przyznać.
W czasie wymiany zdań pomiędzy Wieszczym a Lilith, samiec przenosił spojrzenie pomiędzy nimi, samemu się nie wtrącając. Nie miał wszak pojęcia, co się na tych ziemiach działo i o kim była mowa, więc jedynie postrzępił by sobie język po próżnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sucha przestrzeń   Nie Mar 29, 2015 7:31 am

Przytaknęła obojgu, w ogóle nie mając już za bardzo nic do powiedzenia.
Spojrzała na Wieszczego i wskazała ruchem głowy na horyzont.
-[b]Ruszaj więc -[/b] mruknęła i wyczekiwała zapewne dłuższą chwilę, aż ten swe cielsko wprawi w ruch.
Po tej jakże niewiadomej chwili, skierowała wzrok na Maafę, do którego uśmiechnęła się wymuszanie, wręcz ironicznie i litościwie.
-[b]Oczywiście, że się znajdzie. Tymczasowo możesz zamieszkać na tych ziemiach jako jeden z Południowych. Zobowiązany jesteś jednak bronić stada i terenów. Póki co - nie przydzielę ci żadnego stanowiska, abyś mógł się zaaklimatyzować bez presji. Jeśli jednak się postarasz to kto wie -[/b] odpowiedziała czarnemu po czym ruszyła nieco z miejsca, nie spuszczając jednak go z wzroku.
-[b]Muszę wybywać w pilnych sprawach. Bywaj -[/b] pożegnała się i wybyła niespiesznym krokiem z tych terenów.
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Sucha przestrzeń   Nie Mar 29, 2015 10:16 am

[justify]Nie uzyskawszy odpowiedzi na pytanie, zdematerializował się.
[z/t][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sucha przestrzeń   

Powrót do góry Go down
 
Sucha przestrzeń
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Południa :: Pustkowie Nienawiści-
Skocz do: