Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lingua

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Lingua    Sob Mar 14, 2015 9:04 am

Jęzorem górskim nazwano dość sporą półkę skalną, która jest idealnym miejscem do patrzenia na tereny innych stad oraz na obgadywanie własnych spraw.
To najważniejsze miejsce dla Południowców, którzy to zbierają się tutaj aby rozplanować dalsze poczynania, jak i tutaj spotykają się dla towarzystwa. Kto nie lubi wspólnych posiłków, chichotów i używek?
Powrót do góry Go down
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Lingua    Sro Mar 18, 2015 12:16 pm

Weszła powoli. Rozejrzała się za lwem, który powinien iść tuż za nią.
[b]Ładnie tu, co nie? [/b]powiedziała, gdy ten już się zjawił. Naprawdę tu ładnie... w końcu nie wszędzie można spotkać taki widok. Usiadła.
[b]Ty należysz do Wschodnich, tak? [/b]zapytała chcąc przerwać chwilę ciszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Lingua    Sro Mar 18, 2015 12:50 pm

Rozejrzałem się po niezwykłych terenach. Było prawie tak ładnie jak na Wschodzie xD
[b]Tak, do Wschodu. Nasze góry są o wiele wyższe i chłodniejsze rzecz jasna.[/b] odparłem, siadając obok lwicy i cały czas się rozglądając. Nigdzie nie widziałem ołtarzy, ani pomników, nie mówiąc o świątyni! Czyżbym znów trafił na stado ateistów?
[b]Jakim bogom oddajecie cześć?[/b] spytałem nie owijając wełny w bawełnę. Znów- byłem po prostu ciekawy. Stado to coraz bardziej mi się podobało, więc chciałem dowiedzieć się o nim więcej..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Lingua    Sro Mar 18, 2015 12:59 pm

[b]U nas nie ma określonych bogów. Każdy ma prawo wierzyć w to co chce [/b]powiedziała. Czyżby lwu się to nie podobało?
[b]Ja osobiście wierzę w to co Wschodni [/b]dodała. Uśmiechnęła się. Jeśli mówi prawdę o swoich terenach muszą być naprawdę piękne. Takie wielkie góry... Dobrze rozmawiało się jej z nowym znajomym. Ciekawy lew, nawet bardzo! Szkoda, że nie należy do Południa. Mogliby wtedy więcej rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Mar 19, 2015 6:06 am

Owszem, nie za bardzo mi się to spodobało… Ale plusem było, że moja rozmówczyni jest wierząca, a to wymalowało na moim pysku uśmiech…
[b]Nie jest ci ciężko żyć w jednym stadzie z ateistami? Poza tym nie masz tu gdzie się modlić i składać ofiary.[/b] powiedziałem miło spoglądając na lwicę. Przedtem nie zauważyłem jej niezwykłych znaków pod okiem… kolejny aspekt podkreślający urodę.. I bądź tu lwie normalny! Wkoło same piękne baby, a ty nie możesz patrzeć na wygląd! Allen ty idioto, skończ wreszcie!
[b]Ja też mam znamię.. Na plecach, ale raczej mniej ładne… Moje zwiastuje upadek..[/b] powiedziałem, gdy lwica zauważyła, że zwróciłem uwagę na jej znaki pod okiem…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Mar 19, 2015 6:52 am

[b]Czy mi to przeszkadza? Może trochę... [/b]powiedziała. Dlaczego nie prosiła o dojście do Wschodu? W końcu tam mogła by żyć wśród innych wierzących... Chyba po prostu się bała. Bała się, że jej tajemniczy charakter i mordercza natura spowoduje, że znowu będzie musiała uciekać. Przyjrzała się lwu, który najwyraźniej oglądał jej 'znak' pod okiem. Jego słowa sprawiły, że Minene się zmieszała. Co prawda zauważyła już przedtem jego znamię, jednak nie miała odwagi o nie zapytać. Uśmiechnęła się.
[b]To co mam pod okiem towarzyszy mi od moich najmłodszych lat. Nie wiem czemu taka jestem... fioletowa lwica... jakieś znamię... [/b]urwała. Już chciała powiedzieć ,,[i]Opaska na oko... którą muszę nosić przez moją głupotę..[/i].'', lecz ugryzła się w język. Nie mogła tego powiedzieć... nie dała rady. Może jest po prostu tchórzem, który ukrywa swoją historię. Otrząsnęła się. W końcu jest w trakcie dialogu z złotawym. Spodobały jej się złote oczy lwa. Były przepiękne... całkiem inne niż liliowe oczęta Min.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Mar 19, 2015 8:22 am

Zaśmiałem się słysząc jej słowa.
[b]Zgaduję, że masz ją od urodzenia.. Chyba, że to magiczne znamię.[/b] odpowiedziałem żartobliwie. Znamiona zawsze ma się od urodzenia… Nie?
[b]Nie zastanawiałaś się nigdy nad tym, co to oznacza? Nie ciekawiło cię to nigdy? Tak samo twój niezwykły kolor.. To na pewno jakieś przesłanie od bogów, powinnaś ich poprosić o poznanie prawdy na ten temat… Jeśli chcesz, spróbuję się dowiedzieć…[/b] odparłem. Sam bardzo chętnie bym się tego dowiedział. A nuż to jakiś znak?
Jeśli chodzi o moje oczy… Mi się jakoś specjalnie nie podobały… Były takie.. zwykłe… Niby złote, a bez wartości.. No jeszcze, jakby były z prawdziwego złota… A tak, to co mi po nich?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Mar 19, 2015 9:55 am

[b]W sumie... czemu nie? [/b]powiedziała i uśmiechnęła się ciepło do lwa.
[b]Masz... ładne oczy [/b]przyznała w końcu. Naprawdę zachwycił ją złoty blask oczu Allen'a. Szczególnie jego [i]L E W E[/i] oko. Odwróciła się i spojrzała na na cudowny widok. Dobrze widać stąd Zachód, Wschód, a nawet Północ! Niesamowite!

//Całkowity brak weny. ;-;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Mar 19, 2015 11:23 am

Onieśmieliła mnie co nieco uwaga lwicy, nie zaprzeczę, jednak starałem się nie dać tego po sobie poznać. Uśmiechnąłem się tylko z wdzięcznością, spoglądając w jej oczy.. a raczej oko.
[b]Dziękuję… Ja jednak sądzę, że wygląd to tylko opakowanie dla lwa.[/b] powiedziałem mój stały tekst i także zacząłem się rozglądać po tych terenach.
[b]Minene, ja jestem tu od nie dawna i nie za wiele wiem o stosunkach politycznych… A jednak warto wiedzieć, na wszelki wypadek.. Wiesz coś może o jakichś sojuszach, względnie wojnach, paktach? Nie wiem z jakim nastawieniem mam witać lwy z różnych stad..[/b] poprosiłem i zaraz wytłumaczyłem swą prośbę.. Rzecz jasna z uśmiechem :D


//Mam to samo xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Lingua    Pią Mar 20, 2015 9:10 am

[Sry, ale blokowało mi kolejkę, a chciałam z Akise popisać xD]

Na jego słowa uśmiechnęłam się.
[b]Masz rację [/b]powiedziałam. Po tym jak poprosił mnie, abym wyjaśniła mu stosunki polityczne stad, na myśl przyszło mi teraz pytanie: Co mu powiedzieć? Przecież sama zjawiłam się tu nie dawno, a poza tym on może być szpiegiem ze Wschodu!
[b]Ja też jestem tu dość krótko. Wschód i Zachód to chyba dobre stada i pokojowe... ale dużo na ich temat nie mogę opowiedzieć, to samo tyczy się również Północy... [/b]rzuciłam w stronę lwa.
[b]O sojuszach i stosunkach nic nie wiem. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będę mogła powiedzieć Ci coś więcej. [/b]spojrzałam na lwa. Oczywiście, że jak się czegoś dowiem to i tak mu nie powiem.
Muszę Cię niestety na razie opuścić mruknęłam do znajomego i pobiegłam w stronę terenów wspólnych.

[z.t.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Lingua    Sro Mar 25, 2015 3:22 am

Również postanowiłem stąd wybyć. Lwica szybko zniknęła mi ze wzroku, nim zdążyłem ją zapytać gdzie znajdę drogę prowadzącą do domu. Poczułem się trochę nieswojo… Teraz byłem sam, na obcych terenach… A przecież obiecałem Lilith, że nie będę się tu błąkał samotnie… Kurcze i co tu teraz zrobić? Nie chciałem podpaść tej przywódczyni, tym bardziej, że głęboko ceniłem stado, które było pod jej opieką… Zacząłem iść niepewnym krokiem przed siebie, starając się wywęszyć cokolwiek, co naprowadziłoby mnie na Wschód…

[Z/T]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Kwi 02, 2015 9:34 am

Wkroczył wolnym krokiem i usiadł, czekając na to co miało się wydarzyć.
Wydawać się mogło, że jest posągiem z nałożonym jakimś futrem. Jego grzywa powiewała, a on sam z otwartymi oczami wpatrywał się w horyzont.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Kwi 02, 2015 9:38 am

Wkroczyła i usiadła obok lwa, posyłając mu lekki uśmiech. Wszyscy chyba wiedzą co nadejdzie, a może nie? W końcu szepty skaczą, a oni w tej krainie dłużej pozostać nie mogą. Chory świat.
Powrót do góry Go down
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Kwi 02, 2015 10:03 am

|Weszła więc i tutaj Dohara, którą również w plan wtajemniczono. W tej krainie zaczynają się dziać coraz dziwniejsze rzeczy... Lwy tracą zmysły, a Ariadna nie chciała, żeby to nastąpiło.
-[b] Unaitwaje, przyjaciele [/b]- przywitała się, uśmiechając zadziornie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Kwi 02, 2015 10:07 am

Ona również ruszyła swoje tłuste dupsko na lawendowe wzgórze, będąc wtajemniczona w tajny plan. Cóż ich teraz czeka? Nie wiadomo. Rozejrzała się po śmiałkach, których dobrze znała. W końcu była doradcą, musi znać siłę ich stada.
- [b]Unaitwaje[/b]
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Kwi 02, 2015 12:53 pm

[justify]Dało się usłyszeć wyjątkowo nieprzyjemny dla ucha trzask, później w oparach sardonicznie żółtego dymu zmaterializowało się tu wyjątkowo nieprzyjemne dla oka cielsko. Wieszczy skłonił się grzecznie, jak to miał w zwyczaju, i usadził zad w kręgu zaraz przy boku Vain. W brudnym od zakrzepłej juchy pysku niósł skórzany worek, pewien surogat bukłaka, który wypełniony był wężowym jadem - niezbędnym rekwizytem do wypełnienia Wielkiej Koncepcyi. Siwiejący lew przeciął zakrzywionym pazurem rzemień zalegający na jego szyi a czaszki jego synów gładko posypały się na skałę. Ułożył je w schludnym rządku i odwrócił każdą podniebieniem do góry. Później zajął się rozlewaniem jadu do pustych puszek mózgowych.
-[b] Wielu jeszcze ma przybyć?[/b] - spytał, gdy skończył. -[b] Czy zaistnieje może ostatnia wieczerza? Nie lza spożywać tego na pusty żołądek.[/b][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lingua    Czw Kwi 02, 2015 1:58 pm

Wkroczyła tutaj chyba już najważniejsza persona. Pojawiła się tuż za plecami obecnych, dlatego też nikt nie mógł wiedzieć czy pojawiła się z dymu, czy może przybyła jak normalna istota. Jej pysk jak i ciało przyozdobione było kolejnymi bliznami. Niosła małe grzybki, które będą wręcz małą wisienką na torcie. Uśmiechnęła się kącikiem ust do Wieszczego widząc jego poczynania, a następnie wrzuciła do każdej czaszy po jednym znalezisku. Przysiadła i spojrzała po obecnych.
-[b] Skoro już noc odpuszcza pierwszemu światłu- [/b] skierowała pysk ku górze.
-[b]To i my możemy to uczynić, wchodząc w szeregi Wyższych -[/b] dodała i zaprosiła ruchem głowy do "stołu", a jako że ona jest tu gospodarzem, każdemu podała wręcz do ust, czekając aż wypije. Zaczęła od tych najmniej ważnych, a dopiero przeszła do ważniejszych. Vain była więc ostatnia, Wieszcz - przedostatni. Sama po tym również wypiła, patrząc cały czas w ich oczy i nie tracąc kontroli.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lingua    Pią Kwi 03, 2015 4:20 am

Napił się dzięki Lilith, pokazując tym samym że to on jest podwładnym, a ona jego władczynią.
Po paru chwilach otworzył pysk, z którego zaczął wydobywać się lekki czarny dym, jego oczy były samymi białkami, a on zaraz po tym przewrócił się i umarł z kilkusekundowymi drgawkami.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lingua    Pią Kwi 03, 2015 4:25 am

Spojrzała na Azazela, a następnie uczyniła to samo co on. Przyjęła poczęstunek z powagą i z szacunkiem.
Z jej ciałem stało się prawie to samo co z Azazelem, choć zamiast czarnego - pojawił się czerwony dym oraz wydobył się przeszywający pisk, który tkwił w głowach zebranych przez jeszcze kilka chwil. Nie wdawałoby się jednak, że wydobyła go z siebie lwica, która teraz leżała martwa.
Powrót do góry Go down
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Lingua    Pią Kwi 03, 2015 8:43 am

Spojrzała na napój trzymany przez przywódczynię, a następnie wzięła go i pociągnęła solidnego łyka, wypijając jednocześnie cały drink. Chwilę się nic nie działo, jednak następnie zaczęła wydawać ze swoich ust niezrozumiałe słowa, a jej ciało przechodziły miliony przeróżnych tików, które się powtarzały. Źrenice przesuwały się nieskoordynowane, aż po chwili zaszły białkami, a sama Dohara padła na ziemię. Z jej ucha zaczęła wypływać szarawa maź, a sama już nie żyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lingua    

Powrót do góry Go down
 
Lingua
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Południa :: Ogród Eden :: Lawendowe wzgórze-
Skocz do: