Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Calva

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Calva    Pon Mar 23, 2015 8:04 am

Przytaknęła na pierwsze pytanie, a następnie podniosła się, chcąc pokazać mu kilka sztuczek.
-[b] Atakować najlepiej czułe punkty lub te, których lew nie widzi. Niektóre niedoświadczone osobniki pod wpływem emocji posługują się wzrokiem, nie węchem, dotykiem czy słuchem. Wygraną zagwarantuje ci atak tutaj -[/b] przesunęła palcem z wysuniętym pazurem po jego szyi, zatapiając go delikatnie w lekko gęstej grzywie lwa.
-[b] Jednak przy walce z lwem należy atakować pysk, boki i sam grzbiet. Pewnie myślisz, że lwy mają tak dobrze, ale sam zauważ, że gdy się odwracasz to nie widzisz wszystko czysto, szczególnie gdy wieje wiatr. Grzywa czasem przysłania, a gdy ktoś ma ją dłuższą i jeszcze dokucza podmuch wietrzyku - módl się, żeby nie wpadły ci włosy do oka -[/b] zachichotała cicho.
-[b]Na zmylenie przeciwnika lub zdezorientowanie przydaję się piach, który przysłoni twoje ciało, a ty będziesz mógł wykonać atak lub uciec... no i jeszcze jedno - ogon, który jest dla nas bardzo potrzebny do zachowania równowagi. Jeśli go złapiesz, to spowodujesz tym duży ból, a nawet szkodę lub upadek przeciwnika. Jeśli się nie brzydzisz to celuj także w miejsca narządów płciowych i jeśli już jesteś w beznadziejnej sytuacji - atakuj brzuch. Nie rób tego jednak nigdy gdy przeciwnik jest mniejszy, a ty sam musisz się schylać by zadać rany. Wyjątkiem jest tylko gdy usadowisz się na grzbiecie bez możliwości zrzucenia[/b]
Powrót do góry Go down
Allen
 Szpieg
 Szpieg


Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015

PisanieTemat: Re: Calva    Sro Mar 25, 2015 3:31 am

Cały czas błądziłem, a ciemność nocy na pewno nie ułatwiała mi odnalezienia drogi powrotnej…
Nagle poczułem przyjemny, lekko wyczuwalny zapach górskiego śniegu. Wschód… Czyżbym wreszcie odnalazł drogę prowadzącą na tereny stada, do którego należę? Przyśpieszyłem nieco kroku, zmierzając w tamtym kierunku. Nagle dostrzegłem coś białego i potężnego. Ale to nie była góra, a sama przywódczyni Południowych. Po plecach przeszły mi ciarki. Z daleka już schyliłem głowę w pokornym geście, nie do końca wiedząc, czy mogę się zbliżyć. Jeżeli lwica w jakiś sposób mi to zasygnalizowała, podszedłem bliżej, jeśli nie, stałem tam gdzie byłem, kłaniając się jej.
[b]Witaj o pani![/b] powiedziałem płynnie, ciepłym, miękkim głosem [b] Obiecałem, że nie będę szwędał się po twoich terenach sam, a zawsze cię o tym poinformuję. Informuję więc, że przed chwilą pewna lwica z twojego stada mi tu towarzyszyła, a gdy mnie opuściła przyszedłem do ciebie.[/b] streściłem. Po co dodawać, że się zgubiłem na jej terenach nie? Nie no jeszcze by mnie wzięła za jakiegoś niedorajdę, co nawet drogi do domu nie umie znaleźć! Ale to wszystko dlatego, że jestem tu nowy i nie umiem się jeszcze poruszać po krainie… W ciszy i z pełnym szacunkiem oczekiwałem odpowiedzi samicy, nawet nie zauważając siedzącego obok młodego lwa, jeśli jednak mi gdzieś mignął, obdarowałem go przyjaznym uśmiechem…


//Przepraszam, że wam się wcinam, mogę sb pójść jeśli mnie nie chcecie.. :(
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Calva    Sro Mar 25, 2015 5:45 am

Zadrżał nieco na samo przesunięcie pazura pomiędzy swoimi wyrastającymi kłakami na szyi. Rzeczywiście, cios tutaj musi bardzo boleć, skoro już na sam dotyk Zacarias reaguje z instynktownym strachem. A co do spostrzeżenia białej, rzeczywiście nie widział tak dobrze na boki jak kiedyś. A włosy w oku to niezbyt przyjemna sprawa, szczególnie jak potrzebujesz w walce wszystkich zmysłów.
-[b] Czyli... Nie można dać się zajść od tyłu po prostu? [/b]- zapytał, podsumowując jej wypowiedź tym razem z punktu widzenia ofiary. Nagle w zasięgu jego wzroku pojawiła się obca sylwetka, która niosła ze sobą woń Wschodu. Spojrzał najpierw pytająco na Lilith, a potem odsunął się, robiąc parce miejsce. Nie chciał przeszkadzać, a może uda mu się zobaczyć prawdziwą walkę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Calva    Sro Mar 25, 2015 8:03 am

Prawdziwą walkę? Zapewne by tak było, gdyby stawił się tutaj tchórzliwy Atrox, a nie posłannik Soldaata.
Skierowała na niego swe jakże przeszywające spojrzenie i zmierzyła go wzrokiem.
-[b] Witam, Allenie. Oczywiście, rozumiem to. Prosiłabym jednak żebyś ograniczył wchodzenie na te tereny z oczywistych dla każdego względów -[/b] mruknęła i spojrzała w kierunku Wschodu.
-[b]Tam jest twoje miejsce. I tam powinieneś przesiadywać, nim całkiem twój zapach stanie się Południowy -[/b] dodała i mając dalej pysk skierowany na Wschód - patrzyła katem oka na niego, niby to sugerując wybycie z nie swoich ziem.
Powrót do góry Go down
Allen
 Szpieg
 Szpieg


Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015

PisanieTemat: Re: Calva    Pon Mar 30, 2015 11:08 pm

Podniosłem dumnie głowę, pierwszy raz spoglądając w oczy białej. I to z jaką hardością! O tak! Wreszcie straciła szacunek, jaki jej okazywałem! Dziwnie zmieniła się moja postura, jakbym nagle nabrał masy, bo rzeczywiście wreszcie było widać, jak potężny ze mnie lew. Pozwoliło mi to patrzeć na białą z góry.
[b]Żegnaj Lilith. Wreszcie wiem, że twoje stado nie jest warte funta kłaków… A pomyśleć, że myślałem o wstąpieniu w jego szeregi… Ale moje najważniejsze zadanie to obrona Rin, po to tu jestem. Jeżeli ty i twoje stado jesteście dla niej zagrożeniem, nie mam już do was ani krzty szacunku. Na to trzeba zasłużyć. Na pewno nie zrobisz tego obrażając kogoś, kogo wcześniej nazywałaś przyjacielem… Sam cię za takiego uważałem.. .Widocznie bardzo się myliłem… Nawet nie próbuj zbliżać się do mojej siostry. [/b] po wypowiedzeniu tych słów wprost w pysk białej, wybyłem z tych terenów, ciesząc się, że lwica wreszcie wskazała mi drogę do domu…



//[Z/T] Allen
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Calva    Pon Mar 30, 2015 11:44 pm

Nie mógł na nią patrzeć z góry, bowiem Allen jest o wiele mniejszy. Psychicznie i fizycznie.
Skierowała na niego swój jadowity wzrok i beznamiętnie słuchała jego słów, które nijak jej nie uraziły. Jak można nazwać przyjacielem kogoś, kto uderza w twoje stado? Prychnęła.
-[b]Ech ci hipokryci. Nie potrzebuję takiego labiegi w swoich szeregach -[/b] spojrzała na Zacariasa z lekkim uśmiechem.
-[b]Już widzisz kto jest fałszywy. Złapali dwa moje lwy, a potem mnie, co spowodowało oczywiście rozwiązałam naszą "przyjaźń". A Rin... A Rin rozrywała członkowi mojego stada szyję. Tacy właśnie są przyjaciele.[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Calva    Sro Kwi 01, 2015 4:49 am

Pochylił głowę, słysząc słowa Lilith.
- [b]Dlaczego... Lwy są tak obłudne?[/b] - zapytał, po czym poczuł wstyd za cały jego gatunek... Czy to właśnie jest przyjaźń? Czymś sztucznym... W sumie, już tego doświadczył... Jedyne oparcie miał w Lilith oraz Validusie... Którego nie widział. Czy on w ogóle jeszcze żyje? Może już jest w zaświatach i czeka na Zacariasa?


~**~

Wyszedł

z.t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Calva    

Powrót do góry Go down
 
Calva
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Południa :: Pustkowie Nienawiści-
Skocz do: