Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Drzewo Lian

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Drzewo Lian   Pią Sty 30, 2015 1:58 am

[center][i]Gdzieś w środku dżungli stoi wysokie niby do nieba drzewo o niezwykle szerokim pniu, ni to baobab, ni to akacja. Jego korona góruje niczym parasol nad resztą drzew, dlatego też nazywany jest Władcą Puszczy. Nie wiadomo, jak długo tu istnieje, lecz każdy zapewne domyśla się, że jest niezwykle stare i nie jedno wydarzenie zapadło mu w pamięci, jeśli taką ma.
Jego ciemnozielone liście są jedynym, co wyrasta z gałęzi. Nigdy nie zdarzyło się, aby wydało jakiekolwiek owoce czy nasiona, za to widać na nim co innego - sploty grubych, włochatych lian w kolorze butelkowej zieleni. To one czasem ozdabiają Władcę Puszczy girlandami kolorowych kwiatów.[/i][/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Nie Mar 01, 2015 3:14 am

Błąkam się po terenach stada. Znam je jak własną kieszeń, jednak za każdym razem, gdy je zwiedzam dostrzegam coś nowego, wartego uwagi, jak to jest?
Przychodzę pod drzewo, na którym często bawiłam się w dzieciństwie. Czasem z Tenebris, czasem z moim bratem... A czasem nawet przychodziłam tu sama. Jako, że od zawsze byłam niezwykle mała, potrafiłam ukryć się pomiędzy liśćmi Władcy Puszczy i pozostać niezauważona nawet cały dzień. To właśnie wtedy dużo myślałam, dużo się uczyłam. Wtedy obmyślałam różne plany i rozwiązywałam do niczego mi nie potrzebne równania.
Tym razem także wspinam się na rozłożyste gałęzie drzewa, siadając na jednej z nich. Bez problemu chowam się w zielonych liściach i między lianami. Kładę się na gałęzi, a moja głowa spoczywa na przednich, skrzyżowanych łapach...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Nie Mar 01, 2015 3:27 am

Przechodząc pomiędzy gęstymi krzakami na północnych terenach ujrzałam olbrzymie drzewo. Po prostu oniemiałam na jego widok. Widziałam już wiele cudów natury - gigantyczne głazy o różnorodnych kształtach, wiele zwierząt o których do tej pory nie mam zielonego pojęcia, ale takiego pięknego drzewa moje ślepia jeszcze nigdy nie widziały.
[i]- A może by tak na nie wskoczyć? -[/i] pomyślałam z lekkim uśmiechem na pysku [i]- jedyne co może mi się stać to to, że z niego spadnę lub gałąź na której będę leżeć się złamie[/i]
Podeszłam więc do drzewa szybkim krokiem i wspięłam się na nie. Nagle spostrzegłam, że na jednej z gałęzi już leży jakaś lwica. Czułam, że była z północnych, więc weszłam na gałąź obok i zagadałam wesoło, niepodobnie do mojego charakteru
[b]- Witaj, jak masz na imię?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Nie Mar 01, 2015 3:36 am

Unoszę głowę słysząc czyjeś kroki. Stroszę uszy i wytężam wzrok i węch. Północny...
Przyglądam się nadchodzącej lwicy i czekam aż ta mnie zauważy. Uśmiecham się przyjaźnie, słysząc jej słowa.
[b]Yelinth. Jestem Saki. Cieszę się, że mogę poznać kolejnego lwa z najlepszego stada w krainie.[/b] mówię radośnie i wstaję do siadu. Na moim pyszczku znów widnieje szeroki uśmiech ozdobiony rzędem perliście białych ząbków.
[b]Co cię tu sprowadza? Znasz to miejsce? Często tu przychodzisz? Ja tak, to jedno z moich ulubionych miejsc w krainie. Nie... Ale nie jest ulubione. Chociaż... No mniejsza, powiedz mi coś o sobie! Jak masz na imię? Skąd jesteś? Od dawna należysz do Krwawych?[/b] znów zaczynam kipieć entuzjazmem. Chyba za bardzo rozluźniam się widząc członka stada i znów z mojego pyszczka wypływa fala pytań. Nie ma się co dziwić, każdy kto mnie zna, wie, że moje imię pasuje jak ulał!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Nie Mar 01, 2015 3:59 am

Spacerowałam sobie właśnie koło Drzewa Lian, gdy poczłamznajomą woń. Woń Północnych. Spojrzałam w górę i zobaczyłam dwoe znajome lwice - Saki i Rin. - [b]Hejka dziewczyny![/b] - krzyknęłam z radością, i błyskawicznie wlazłam na drzewo. Podeszłam do nich raźnym krokiem, niebojąc się, ze spadnę i zapytałam: - [b]Hej, co tu robicie?[/b] Położyłam się na gałęzi i patrzyłam na lwice, oczekując odpowiedzi. Miałam ochotę na pogawędkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Pon Mar 02, 2015 6:36 am

Aż w głowie mi się zakołowało od tych pytań. Strasznie ich dużo! Widocznie lwica była zainteresowana moją osobą, przez co aż wezbrała się we mnie pycha. Dawno tego nie czułam. Dobrze też, że po mojej królewskości została mi bardzo dobra pamięć, więc spamiętałam wszystkie pytania.
[b]- Ja jestem Rilliane Lucifen d'Autriche, ale mów mi po prostu Rin. W stadzie już trochę jestem, ale nadal niezbyt dużo wiem. Nigdy wcześniej tego miejsca nie widziałam, ale uważam, że jest piękne! Tak dużego drzewa w życiu nie widziałam, a zdarzyło mi się zobaczyć wiele rzeczy, mimo tego że mam dopiero 2 lata i 2 miesiące. Ale mniejsza. Pochodzę z upadłego już królestwa - Lucifenii, którego byłam królową, ale tylko przez chwilę z powodu rewolucji przeciwko mnie. Podli zdrajcy... -[/b] warknęłam [b]- Zabili mi brata... a właściwie on poświęcił się dla mnie... -[/b] westchnęłam
Wtem usłyszałam, że ktoś wspina się na drzewo i znajomy mi już głos. Wygląd i głos poznałam, ale... nie mogłam spamiętać imienia
[b]- Witaj! -[/b] powiedziałam wesoło [b]- My się już chyba znamy, prawda? Byłaś w jaskini i przy wodopoju[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mwenzi
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 5
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sob Mar 21, 2015 10:45 am

[center]Ta podróż była długa i męcząca. Właściwie to czy ona w ogóle zdawała sobie sprawę z tego gdzie zmierza? Do lepszego życia mówili. Ach, zabawne, choć kto tam wie…Zdechnąć nie zdechnie, kostucha wie, że tak łatwo się nie da i daje jej jeszcze pole do popisu. Nawet jeśli marne to nadal jakieś, nie? Rodzina daleko od niej…jak z ojcem? Umierając zrobi miejsce dla nowego życia, ale jak sobie bez niego poradzi matka? Cała nadzieja w braciach, przecież są już dorośli i wystarczająco silni na chronienie bliskich. Tyle pytań, a brak odpowiedzi, które prawdopodobnie nigdy nie nadejdą, gdyż nie ma szans, aby wróciła na poprzednie tereny. Taka jest tradycja, a złamanie jej ma poważne konsekwencje, których wolałaby mimo wszystko uniknąć.
Pałętała się teraz bez większego sensu na ów terenach obserwując to mniejsze, a to większe stworzonka, które na jej widok szybko się gdzieś chowały, mądrze robią. Pragnienie i głód jeszcze ją nie obciążały, lecz jej budowa ciała wyglądała aktualnie dość mizernie…mało kiedy spotkała na swojej drodze jakąś zwierzynę, która mogłaby jej posłużyć za syty posiłek, więc żyjąc takim życiem po prostu schudła, choć już wcześniej była szczupłą lwicą. Na sile jednak nie straciła, więc dalej się może bronić,a to jest bardzo ważne.
Cóż, trochę niebezpiecznie znajdować się na jakichś obcych ziemiach, ale zaryzykować zawsze niby warto. Podobało jej się tu. Ujrzała przed sobą nagle ogromne drzewo, piękne, solidne. Podeszła do niego nadal się mu przyglądając i usiadła koło jego pnia na miękkiej trawie. Chwila takiego odpoczynku może być miła, jednak wolałaby spotkać jakiegoś lwa. Długo nie miała ‘przyjemności’ z żadnym pomówić, a przynajmniej w miarę przyjaźnie, bo tych mniej już paru spotkała.
[/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sob Mar 21, 2015 12:13 pm

Przybyła tu, stąpając jak zawsze cicho i bezszelestnie, zupełnie, jakby chciała być niezauważona lub niezwykle ostrożna... Ale jej postawa przeczyła temu. Siła w niej widoczna była zaznaczona nie tylko w spojrzeniu jej ciemnoniebieskich oczu, ale i w ogólnej postawie. Łapy stawała na ziemi pewnie, jakby znała każdy jej zakątek - tak z resztą zapewne było, gdyż była na swoich ziemiach, które znała doskonale i zwiedzała od lat, chociażby nawet jedynie patrolować tereny. Również jej głowa, nie spuszczona w dół z pokorą, lecz uniesiona wysoko, chociaż bez zadzierania nosa pokazywała wyraźnie, że Tenebris jest na swoich terenach, w dodatku nie jest byle kim. Z resztą, nikt z Północy nie jest byle kim. Większość lwów Cienista szanowała, jednakże był też ten odsetek, który uważała za nic niewarte śmieci. Chodziło tu właśnie o wygnańców, jedynych - pierwszych i ostatnich - Mfalme i Bidhaa'ę, tylko z tego względu nie zamordowanych, że zostały przyjęte do stada ze względu na sojusz i nic poza tym, poza tym się do niego nie nadawały... Resztę zdrajców wytropiłaby sama i osobiście zabiła.
Po chwili jej oczom ukazała się sylwetka jasnofutrej lwicy. Tenebris uśmiechnęła się lekko, widząc ją i podeszła do niej i do drzewa, zatrzymując się obok, chociaż nie przysiadła.
[b]- Yelinth, nieznajoma - [/b]powiedziała, mając jakieś dziwne przeczucie, że ta tutaj zamierza wstąpić w ich szeregi. [b]- Znalazłaś się na terenach Stada Krwawej Północy... Czy przypadkiem?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Mwenzi
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 5
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Nie Mar 22, 2015 12:53 am

[center]Drzewo dawało przyjemny cień, przez co zrobiło jej się znacznie chłodniej. Potrzebowała tego już dłuższy czas. Siedząc tak nieruchomo jak widać zwabiła tym samym pewnego swojego bezpieczeństwa motyla, który bezceremonialnie przysiadł na jej nosie machając przez chwilę skrzydełkami, aż się uspokoił. Lwica miała ochotę się zaśmiać, lecz wiedziała, że przez choćby najmniejszy możliwy jej ruch owad straci zaufanie do swojego miejsca zakwaterowania i odleci ile sił w jego małych skrzydełkach. Bardzo lubiła motyle, a trzeba przyznać, że ten był naprawdę piękny. Zaczął jednak okrutnie gilgotać ją po nosie i Mwenzi nie mogła się już powstrzymać od kichnięcia. Owad oczywiście przestraszony odleciał w stronę jakichś roślin, aby następnie w nich zniknąć na dobre.
Lwica pogłaskała się jeszcze łapą po pysku, gdy to usłyszała czyiś głos. Podniosła głowę i ujrzała czarną lwicę, która choć teraz wydawała się przyjaźnie nastawiona w innych warunkach może stanowić niemałe zagrożenie. Siła z niej wręcz emanowała, co zawsze ceniła Mwenzi. Jak widać była członkinią stada znajdującego się na tych terenach, zorientowała się, że wypowiedziane przez nią słowo oznacza w ich języku przywitanie.
-[b]Yelinth[/b]-powiedziała zgodnie z wymową i uśmiechnęła się lekko. –[b]Krwawa Północ, jakże ciekawie…Prawdą jest, że nie jestem tu przypadkiem. Czy wiesz może gdzie znajdę waszego władcę?[/b]-zapytała. Wstąpienie do tego stada byłoby dla niej najlepszym wyjściem, zresztą po rozmowie z sępami czy innymi ptactwami upewniła się tylko w fakcie, że ma rację.[/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Nie Mar 22, 2015 4:36 am

Zaśmiała się cicho, słysząc pytanie nowo przybyłej lwicy. Czy mogła dołączyć? Oczywiście, ale są tego konsekwencje. Czy może wiedzieć, gdzie znajdzie władcę? Oczywiście, że może.
Ona również dostrzegła jakiegoś pięknego, barwnego motyla, takiego, jakie spotyka się jedynie tutaj, na tych najpiękniejszych terenach. Spojrzała na niego przelotnie, nie zawieszając na nim zbyt długo oczu

// w budowie. :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Wto Mar 31, 2015 10:11 pm

[u]IMPREZA WEWNĘTRZNA - WSTĘP DO TEMATU TYLKO DLA PÓŁNOCNYCH[/u]
Piszemy bez kolejki, gdyż będzie nas dużo.

Przybyła tu, wiedząc, że nadchodzi ważne święto i że już wkrótce lwiątka Północnych staną się pełnoprawnymi członkami stada, wzmacniając je. To wspaniale, gdyż życie dorosłych lwów jest zdecydowanie lepsze, ma się pełnoprawne uprawnienia członka stada i dzięki temu można było osiągnąć więcej. Nie wiadomo, co lwiątka uczynią, skoro każde z nich może być kimś niezwykłym... To wspaniale, kiedy stado się rozrasta.
Usiadła w tuż pod pniem drzewa, na głównym i najbardziej widocznym miejscu, w końcu to jej przypadł zaszczyt odprawienia ceremonii i wszyscy muszą ją dobrze widzieć oraz słyszeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Wto Mar 31, 2015 10:15 pm

Przybył tu i usiadł, jako że został w grocie zignorowany, to najwyżej porozmawia tutaj z Tenebris. Rozejrzał się a następnie tylko kiwnął głową przywódczyni, potem niezbyt zwracając na nią uwagę. Bardziej już interesowały go liście, które w zasadzie są nudne. Zawsze lepsze patrzeć na cos, co jest przyjemne, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Regia
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 11/03/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Wto Mar 31, 2015 11:28 pm

Wkroczyła dość pewnym krokiem. Rozejrzała się. Nie było tu nikogo prócz Władczynie Północy- Tenebris i jakiegoś lwa. Podeszła do czarnej lwicy i ukłoniła się nisko.
[b]-Yelinth, jestem za wcześnie?-[/b]przywitała się i zapytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minima
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 14
Join date : 19/02/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sro Kwi 01, 2015 12:39 am

Przybyła, powoli stawiając łapy, lekko, zupełnie, jakby tańczyła i nie dotykała ziemi. Poruszała się ze spokojem i gracją, bezszelestnie. Nie obchodziło ją kompletnie, czy ją ktoś podziwia, czy nie, nawet jeśli wyglądała niczym zjawa i poruszała się niezwykle. Głowę miała uniesioną dość wysoko, ale nie zadzierała nosa, to nie było do niej podobne.
W miejscu tym panowała aura radości, Minima widziała ją doskonale. Wszędzie panował uroczysty nastrój, nawet drzewo postanowiło go przybrać, jednakże mimo to czuć tu było szczęściem... Tylko nie od brązowego. Kim on był...? A, tak, braciszek przyrodni, syn zdrajczyni Mfalme. Nie wyglądał na zadowolonego... Z resztą on zawsze tylko zrzędził, nigdy nie zachowywał się godnie, popychadło, które nie zna swojego miejsca. Nie zdziwiłaby się, gdyby był szpiegiem wroga.
Zastanawiała się, ile dusz znajduje się w pobliżu i ją otacza, ile istnień krąży wokół. Czy obserwują ich święto? Z pewnością tak.
[b]- Ave -[/b] powiedziała do Tenebris, po czym spojrzała na resztę. [b]- Yelinth.[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sro Kwi 01, 2015 12:47 am

Skierowawszy wzrok przed siebie ujrzał lwicę, która najprawdopodobniej w dzieciństwie wpadła do tubki z atramentem. Wyglądała okropnie, no ale co poradzić? Przecież to dziecko Saki i Atroxa, nie ma co się dziwić. Jego siostrą nie jest, a więzy krwi nic nie znaczą.
Poruszył końcówką ogona i czekał na jakiś większy ruch, bo na razie wiało nudą, prócz tego że większość lwów pokazywało jakie to one nie są, a czy Validus jest gorszy? Oczywiście, że nie. Poznał pół świata i zjednał sobie Zacariasa, jakby biedaki potrafili to wykorzystać, to mieliby coś lepszego niż swoje zdanie i przerośnięty łeb.
Powrót do góry Go down
Rufus
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 8
Join date : 19/02/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sro Kwi 01, 2015 12:51 am

Rufus także postanowił tu przybyć i łaskawie obdarzyć innych swoją obecnością. Swym wdziękiem, gracją, niezwykłym wyglądem i nadzwyczajną osobowością.
[b]Ave Tenebris, Yelinth… reszta…[/b] burknął, siadając na samiutkim środku, aby każdy miał możliwość podziwiania jego doskonałej osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Magna
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 5
Join date : 19/02/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sro Kwi 01, 2015 12:52 am

//Usunie ktoś jeden post Rufusa?

Za Rufusem przybyła jego starsza siostra, z tego samego miotu. Oj wrodziła się ona do ojca! Stała się niemal tak potężna jak on, dorównując prawie samej Tenebris! Patrząc więc na innych z góry, wobec samców, stosując nieco uwodzicielskie spojrzenie, przywitała się z Władczynią i wybrała miejsce gdzieś na tyłach, obserwując wszystko wkoło z niezwykłą powagą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sro Kwi 01, 2015 12:53 am


Także ja zmierzam na to niezwykłe święto. Chcę towarzyszyć swojej rodzinie w tak ważnym wydarzeniu! Wszystkie moje (starsze) dzieci własnie dziś dorosły! Zarówno rodzone, jak i przygarnięte, ale wszystkie! To tak niezwykłe… Witam się ze wszystkimi gestem i szczerym uśmiechem, na koniec podchodząc do samej przywódczyni i stając nieopodal.
[b]Ave Tenebris. Noeria Draenis zyska dziś kolejnych pełnoprawnych członków, to niezwykłe wydarzenie, prawda?[/b] pytam z szacunkiem władczynię. Pamiętam ją jeszcze jako kociaka… Tak bardzo się od tamtego czasu zmieniła… Kiedyś byłyśmy przyjaciółkami, ciekawe czy ona o tym pamięta? A może nie byłyśmy, a jedynie ja uważałam ją za przyjaciela? Może w ogóle mnie nie pamięta z tamtych lat… W sumie nie byłoby w tym nic dziwnego, ma ważniejsze rzeczy o których musi pamiętać.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sanguinis
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 05/02/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sro Kwi 01, 2015 2:00 am

// Wow! Rufus, ale podpis! :D

Nie marnował łap na to, aby tu przychodzić. Po co wybywać skądś kilkanaście minut wcześniej, skoro wystarczy wyjść z danej lokalizacji kilka sekund wcześniej? Teleportacja jest o wiele lepsza. Dziwił się, dlaczego inne lwy tego nie praktykują, oprócz ojca. Poza tym chyba nikt tego nie używał... A może to dziedziczne, tak samo jak to, że krew dodaje mu siły? Bidhaa chyba ma tak samo, a więc raczej to dziedziczne... Ciekawe, czy ojciec ma podobne odczucia?
Uśmiechnął się, widząc resztę. Jego silna, muskularna sylwetka zmaterializowała się z powietrza w tym samym czasie, co uśmiech. Wydawał się dość miłym typem, zapewne dlatego, że takim był, ale dla stada. Całą resztę miał serdecznie gdzieś... No, może nie do końca, w końcu dostarczali mu krew, jego pożywienie.
[b]- Ave, Tenebris, Yelinth, Tinurielin -[/b] powiedział, siadając między Minimą a Regią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sro Kwi 01, 2015 2:17 am

Atrox zmaterializował się tuż po tym, jak pojawił się tu jego syn. Uśmiechnął się przy tym do zebranych, patrząc z dumą na swoje młode, które już za chwilę miały wejść w dorosłość. Cieszył się z tego jak z niewielu rzeczy, zapewne dlatego, że lwiątka były dla niego bardzo ważne. One także z pewnością były szczęśliwe, powinny być, a więc wokół z pewnością panowała radosna atmosfera, która i jemu się udzieliła.
[b]- Ave, Tenebris! -[/b] powiedział swoim donośnym, niskim głosem.
Podszedł do Saki i usiadł obok niej, spoglądając na nią porozumiewawczo i uśmiechając się. Potarł się z nią nosem na powitanie.
[b]- Yelinth -[/b] pozdrowił całą resztę ich zbieraniny i czekał na przebieg ceremonii.
Uśmiechnął się, patrząc na resztę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Regia
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 11/03/2015

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sro Kwi 01, 2015 3:06 am

Podbiegła do ojca... dlaczego? Ciężko powiedzień.
[b]-Witaj ojcze!-[/b] wykrzyknęła radośnie. Wydawała się być taka dojrzała... ale w środku to dalej było małe lwiątko. Uśmiechnęła się do czarnego lwa. Po zdradzie Mflame, został jej tylko on i 'ciocia' Saki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sro Kwi 01, 2015 6:51 am

Przeteleportowałam się tu z Atrox'em i zamrugałam kilka razy powiekami, próbując zrozumieć gdzie jestem. Po chwili już wiedziałam. Byłam przy drzewie lian. Tylko nie mogłam pojąć, czemu tu jest tyle młodych lwów. Wtem zobaczyłam Władczynię i skłoniłam się przed nią. - [b]Ave Tenebris![/b] - powitałam ją z szacunkiem i rozejrzałam się. Nagle dostrzegłam jakąś białą lwicę o zielonych oczach. - [b]Regia![/b] - krzyknęłam z radością. Miałam ochotę skoczyć na lwicę i ją uściskać. Ale tego nie zrobiłam. Usiadłam na ziemi i jeszcze raz oddałam pokłon Władczyni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Sro Kwi 01, 2015 10:31 am

Spojrzała na zebranych. Oto kolejne pokolenie dorasta, z pewnością wkrótce zaważy na losach krainy. Była szczęśliwa, że mogła tego doświadczyć, dumna, że mogła widzieć te lwiątka przez tyle czasu i że dalej je widzi oraz, że będzie mogła obserwować ich przyszłość. Ucieszyła się, że wchodzą w dorosłość, wkrótce przed nimi otworzą się nowe ścieżki życia, a więc jest to czas, aby się radować, aby się cieszyć.
Już miała otworzyć pyszczek, aby zacząć mówić, kiedy nagle zauważyła jakiś niespodziewany przypadek. Brązowa lwica znalazła się zdecydowanie w najgorszym miejscu, w jakim mogła, pośrodku całej zbieraniny północnych, którym powiedziała, że mogą ją zabić. Biała plamka na czole była znakiem rozpoznawczym dla niej, zupełnie niczym pieczęć, przypieczętowująca jej los. Tenebris spojrzała na nią, w milczeniu czekając na to, co tamta zamierzała zrobić. Ta zaczynała jednak się kłaniać, co jednak mimo wszystko zmusiło Tenebris do retrospekcji.
Czy ona przypadkiem nie była w południu? Przecież to właśnie z tego powodu - zdrady - została wygnana, a więc prawdopodobnie była tu na przeszpiegach, aby udowodnić swoją wartość. Zdecydowanie nie miała zamiaru tolerować szpiegostwa w jej stadzie, o nie, co to, to nie. Postanowiła jednak, że posłucha jakiegoś dziwnego, wewnętrznego głosu, który cały czas podpowiadał lwicy "wysłuchaj jej".
[b]- Co cię tu sprowadza? - [/b]spytała chłodnym, beznamiętnym tonem, w którym jednak mimo wszystko pobrzmiewała chyba nutka wyższości. W końcu ta była po prostu wygnaną, raczej nie należy jej od razu darzyć zaufaniem... ani szacunkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Czw Kwi 02, 2015 1:38 am

Słysząc, że Władczyni zwróciła się do mnie, skłoniłam się przed nią jeszcze raz. - [b]O Pani! Przybyłam tu, aby przeprosić za zdradę i prosić o wybaczenie[/b] - powiedziałam pokornie - [b]Zdążyłam się przekonać jaka jest Lilith i, że nie zależy mi wcale na moim życiu, jedyne co ją obchodzi, to uratowanie własnego cuchnącego dupska. Gdybym nie przeprosiła Atrox'a, na pewno bym zginęła.[/b] - wyjaśniłam spokojnie i ukłoiłam się jeszcze raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   Czw Kwi 02, 2015 11:00 pm

Spojrzała na nią. Hmm, ciekawe, skąd wie, że dupsko Lilith cuchnie? Czyżby je wąchała? Mniejsza, to nie jej sprawa, co tamta robiła na jej terenach.
[b]- Możesz się do nas przyłączyć -[/b] powiedziała. [b]- Jednakże zostajesz zdegradowana do pozycji Zwykłego Członka Stada, dopóki nie udowodnisz, że jesteś warta naszego zaufania.[/b]
Spojrzała na zebranych.
[b]- Czy którykolwiek z tu obecnych ma wątpliwości do naszego stada, do jego siły i ma pragnienie, aby je opuścić? -[/b] było to zadedykowane do zebranych tutaj lwiątek, nowicjuszy, którzy wkrótce zostaną pełnoprawnymi członkami Krwawej Północy. Zastanowiłaby się jednak nad odpowiedzią dwa razy, gdyż pytanie mogło być podchwytliwe... A może właśnie wcale nie było, po prostu niewinne zapytanie ciekawskiej lwicy? Kto wie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Drzewo Lian   

Powrót do góry Go down
 
Drzewo Lian
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Krwawej Północy :: Las Deszczowy-
Skocz do: