Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Studnia życzeń.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 5:02 am

- [b]Nie Rin... Nie będę się na tobie mścić... [/b]- powiedziałam wolno, patrząc na lwicę - [b]Obie zostałyśmy już ukarane... Śmiercią Atrox'a... Co najwyżej ja zasługuję na karę, bo to ja go zabiłam... Nie ty... Przepraszam cię za to co mówiłam w grocie... Ty też masz prawo do miłości, a ja jestem wstrętną, wredną świnią, która nie potrafi się nawet podzielić ukochanym[/b] - szepnęłam z rozpaczą i znów zalałam się łzami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 5:11 am

Zauważyłam, że chyba obydwie zrozumiałyśmy swój błąd. Delikatnie położyłam swoją łapę na jej grzbiecie patrząc na nią ze współczuciem
[b]- Wybaczam ci... a czy ty mnie wybaczysz? I to nie prawda, że jesteś świnią... jesteś po prostu zaborczą lwicą[/b] - lekko zaśmiałam się, ale nie dlatego, że chciałam być wredna. Po prostu chciałam ją pocieszyć i rozluźnić atmosferę [b]- To prawda, Atrox nie wróci... ale przecież masz pamiątki po nim, czyli swoje lwiątka, prawda? A także wspomnienia z nim, te radosne i te mniej. Mi na przykład po bracie zostały tylko i wyłącznie wspomnienia...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 5:47 am

- [b]Tak. Jedyne lwiątka! Nigdy już nie będę mogła mieć dzieci...[/b] - powiedziałam z goryczą - [b]Wolałabym już nigdy nie zostać matką, niż wiedzieć, że Bidhaa, Regia i Sangunis są ostatnimi dziećmi w moim życiu![/b] - wyjęczałam - [b]I nigdy już go nie zobaczę, nigdy nigdy![/b] - w moim sercu znów zapanowała rozpacz - [b]Och Atrox, Atrox! Wróć proszę![/b] - błagałm, patrząc w głąb studni. Po moich policzkach znów popłynęły łzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 5:57 am

[b]- A kto powiedział, że nigdy? -[/b] spytałam z lekkim uśmiechem [b]- Przecież jest pełno rybek w morzu. A nuż znajdziesz kogoś? Albo to ktoś znajdzie ciebie[/b]
Cały czas uśmiechałam się do niej przyjaźnie chcąc poprawić jej humor. Nie lubię  patrzeć jak ktoś cierpi. Sama tego nie lubię. Ale jeśli miałabym wybrać między bólem psychicznym a fizycznym, wybrałabym to pierwsze. Sama nie wiem czemu. Jestem dziwnym typem lwicy, już nie raz mi to mówiono.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 6:06 am

- [b]Ale ja nie chce nikogo innego![/b] - wykrzyknęłam i usiadłam z oburzenia - [b]Kocham Atrox'a i tylko Atrox'a! Tylko z nim chce mieć dzieci! Poza tym, wcale nie jestem ładna. Nie jestem ani czarna jak Władczyni, ani wgóle. Na pewno nikt nie zwróci na mnie uwagi... [/b]- westchnęłam i znów zaczęłam szlochać. - [i]Och Atrox... Szkoda, że cie tu nie ma...[/i] - pomyślałam ze smutkiem i z nadmiernej rozpaczy,przytuliłam Regię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 6:16 am

[b]- Proszę cię! Jesteś piękna! Zdecydowanie piękniejsza ode mnie! I dobrze wiem, jak się teraz czujesz. Spotkały mnie dwie takie sytuacje, chyba nawet ci o nich mówiłam. Ale trzeba wziąć się w garść i żyć dalej! -[/b] mówiłam żywo, trochę jak trener. Ja już do takich sytuacji byłam przyzwyczajona, więc bardzo szybko się, jak widać pozbierałam. Już wiem jak szybko się pogodzić z taką sytuacją
[b]- Jeśli chcesz, mogę wesprzeć cię psychicznie. Oczywiście nie narzucam się. To tylko i wyłącznie twoja decyzja[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 6:23 am

- [b]Dziękuję ci, Rin...[/b] - westchnęłam - [b]Ale trochę później, bo teraz jestem zbyt przybita, i chyba powinnam zostać sama... [/b]- oświadczyłam cicho - [b]Ech, wcale nie jestem piękniejsza od ciebie! Chciałabym mieć taką grzywkę jak ty...[/b] - powiedziałam smętnie. Następnie wstałam i odeszłam. Nie chciałam już tu zostać. Nie po tym co zrobiłam.

[center][Z/t][/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 6:33 am

[b]- Dobrze, jak będziesz gotowa, to daj znać -[/b] kiwnęłam łbem. Zrobiło mi się jej szkoda. Straciła swojego partnera, poza lwiątkami najbliższą jej osobę. Spojrzałam na studnię i zajrzałam w jej głąb. Gdzieś tam na dnie prawdopodobnie leży ciało Atrox'a. Jednego z najmądrzejszych, a może nawet i najmądrzejszego lwa w krainie. Gdybym tylko miała Oculusa... Może udałoby mi się pocieszyć Mfalme jednym życzeniem? Lub nawet mogłabym wskrzesić Atrox'a? Gdyby to się nie stało, to poprosiłabym o ożywienie Lena. Ale dwa pierwsze są dla mnie jak na razie najważniejsze. Ostatni raz spojrzałam w wodę, a następnie poszłam. Może ktoś inny wpadnie na ten sam pomysł?

[Z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 10:01 am

Dochodzę do studni po Mfalme i widzę całe zajście. Zamieram w bezruchu, nie zauważając nawet jak łzy kapią mi strużkami po policzkach. Atrox… Mój ukochany… Najważniejsza dla mnie osoba… Pierwsza osoba, jaka mnie tu zauważyła i pierwsza, którą obdarzyłam tak silnym uczuciem… On… nie żyje?
Czuję silny skurcz w sercu oraz podbrzuszu i niemoc w łapach… Robi mi się czarno przed oczami… Padam na ziemię nieprzytomna… Czy ja umarłam?
Chyba..
Nie…
W innym wypadku nie mogłabym teraz podnosić do góry powiek i ukazywać światu przekrwionych, najnieszczęśliwszych na Ziemi oczu…
Zauważam, że lwice odchodzą… Zostaję przy studni sama… Dochodzę do niej… A raczej próbuję się doczołgać i zaglądam do czarnego wnętrza. Łzy kapią mi w głąb studni… Plusk… Plusk… Plusk…
Otwieram pyszczek, by wypowiedzieć słowa, lecz słychać jedynie żałosny skowyt… Plusk… Plusk… Plusk…
Przypominam sobie o legendzie, według której studnia spełni jedno życzenie… Plusk… Plusk… Plusk…
Wrzucam bez namysłu jednego Osculusa, którego mam nie wiem skąd… Plusk… Plusk… Plusk…
[b]Błagam… Wróć mi go…. Oddam wszystko… WSZYSTKO!![/b] Plusk… Plusk… Plusk…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Regia
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 11/03/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 10:14 am

Zauważyła lwicę. Płakała. W tym momencie było to już nudne. Tyle płaczu o jednego lwa... no cóż.
[b]Witaj[/b] powiedziała nieznajomej, mimo iż nie był na to odpowiedni moment. Uśmiechnęła się smutnie. Wiedziała, co czuje w tej chwili. Ona też kochała Atroxa...
[b]Dlaczego pani płacze, tak jak moja mama i ta druga lwica?[/b] zapytała tak po prostu z ciekawości. Kim ona jest?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 11:10 am

[color:f29c=#FF9933]
Niestety Atrox, nieco pokrzyżowałam ci życie... ;)

Znikąd w środku zielonego, posnutego smutną mgłą gąszczu zawiał silny wiatr, który Was rozkojarzył. Spojrzałyście po sobie lekko poddenerwowane, aż z wnętrza kamiennej studni usłyszeliście głos. Nie jeden, a setki szeptów, jęków i krzyków tworzących dziwną spójność, harmonię, przez którą jeszcze bardziej się przeraziłyście. Nagle wszystko ustało, jakby odjęte łapą. Nie wiedziałyście, co właśnie się wydarzyło, ale kiedy odwróciłyście głowy spostrzegłyście znaną całej krainie postać lwicy o brązowym futrze, z białymi znaczeniami. Oto przed wami pojawiła się Isiya ya Kawaida- boginia umarłych, z którą w ostatnią podróż wyruszało już miliony lwów z całej krainy. Spojrzała na was swoimi pustymi oczami, a wy automatycznie oddałyście jej pokłon, jakby zmuszone.
[b]-Hańbą jest bawić się tak życiem! Cudzym życiem... zawodzicie mnie coraz bardziej, a wiedzcie, że to kiedyś zwróci się przeciwko wam. Daję wam ostatnią szansę, w przeciwnym razie skończy się to źle dla wszystkich żywych stworzeń, zamieszkujących tą krainę. Twoje życzenie, Saki zostanie spełnione. Dusza Atroxa zostanie przywrócona do jego ciała. Jednakże wszystko ma swoją cenę. Odtąd studnia ta traci swoją moc i do tysięcznego pokolenia po was nie będzie spełniać żadnych zachcianek. Ponad to, wasz przyjaciel s[u]tracił pamięć[/u]. Wiele z jego wspomnień zostało bezpowrotnie zatraconych, ale nie wszystkie... Pamiętajcie, to moje ostatnie ostrzeżenie... głupcy![/b]
Przez całą przemowę dotkliwie męczył was chłód jej oddechu, który omiótł pobliskie krzewiny. Po ostatnim wypowiedzianym słowie bogini spiorunowała was spojrzeniem, po czym w wirze jęków i szeptów zniknęła w odmętach starej studni.
Stałyście tak oszołomione, po czym usłyszałyście stękanie dochodzące z wnętrza skalnej wnęki. Nim się obejrzałyście, na szczycie pojawiła się prawa, czarna jak noc łapa, zostawiając za sobą mokry ślad, po czym dołączyła doń druga. Lwisko jednym susem pociągnęło się i znalazło przy was. [/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 11:30 am

Patrzyłam zafascynowana na boginię, a gdy przemówiła, złożyłam jej głęboki pokłon. Słuchałam jej słów z uwagą, ale ich nie zapamietałam - zbyt byłam podniecona. Z emocji ledwo mogłam oddychać. Nie miałam w tej chwli świadomości tego, co działo się wokół mnie. Patrzyłam na boginię niewidzącym wzrokiem, właściwie jej nawet nie widząc. Wsłuchiwałam się w jej głos, nie sprawiając wrażenie zapatrzonej w nią, mimo, że tak nie było. Jej słowa dźwięczały mi we łbie, nie łącząc się w zdania, lecz fruwając w mojej głowie bez ładu i składu. - [b]Tak jest...[/b] - powiedziałam mahinalnie gdy skończyła mówić - [b]Stanie się, wedle twej woli, o pani...[/b] Gdy bogini zniknęła, oprzytomniałam i potrząsnęłam głową, niby zbudzona z głębokiego snu. - [b]Gdzie... Gdzie je jestem?[/b] - zapytałam lekko oszołomiona. Nagle zobaczyłam wielką czarną łapę. Potem drugą. A wreszcie zobaczyłam Jego. - [b]Atrox![/b] - krzyknęłam z radością, biegnąc w stronę ukochanego - [b]Wróciłeś! O mój kochany![/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Regia
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 11/03/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 7:58 pm

Gdy pojawiła się bogini automatycznie oddała jej pokłon. Wsłuchiwała się w jej słowa, jak w ulubioną pieśń. W końcu zniknęła w głębinach studni, z której powoli wyszedł duży, czarny lew. Ojciec Regii.
[b]Ta...tata?[/b] wykrztusiła z siebie. Nagle poczuła się dużo lepiej... połowa jej serca była na miejscu. Dzięki lwicy, która wypowiedziała życzenie on żyje! Z radością podbiegła do Atroxa. Przytulila się do jego łapy, zapominając o utracie pamięci. Spojrzała na matkę. Była taka szczęśliwa...jej ukochany powrócił. Z resztą wszyscy tu obecni byli zadowoleni, ale w szczególności Mfalame.  Spojrzała na minę ojca.
[b]Wszystko dobrze?[/b] zapytała  cicho, odchodząc od jego łapy. Może to tylko szok po wskrzeszeniu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Czw Mar 12, 2015 9:08 pm

Nie było to jęknięcie, lecz warknięcie zirytowania, po czym Atrox po prostu wyskoczył ze studni, wydając przy tym tak głośny ryk, że nie jednego mógł przestraszyć. Kiedy znalazł się na ziemi, wymamrotał cicho krótkie zdanie.
[b]- Podstępna ździra z tej boginki -[/b] wymamrotał cicho [b]- Przegrała i teraz próbuje jakoś wyjść z tym swoim obleśnym pyskiem.[/b]
"Wyjść z pyskiem" = wyjść z twarzą, ale tego zapewne każdy się domyślił, chociaż, jak twierdził również Atrox "Strzeżonego pan Bóg strzeże...". Jest tylko jeden problem. Atrox to ateista, więc to słowo jest ni z gruszki, ni z pietruszki, jakby czarny lew w ogóle jadł owoce, phi! On je mięso. Na surowo. To tak, jakby jeździć na koniu tyłem, co w sumie nie jest takie trudne, userka tak zrobiła.
Szybko dostrzegł kółko wzajemnej adoracji, które zebrało się wokół niego, a także młodą, maksymalnie roczną lwicę, która kłaniała się, przed tym cieniem zjawy, które zwało się boginią.
[b]- Nie kłaniaj się przed tą słabeuszką, którą wschodni mają za swoją boginię...[/b]
Nagle zdał sobie sprawę, że pamięta niektóre z lwiątek obecnych tutaj... Najwyraźniej były to jego młode. W sumie to wszystkie były jego. Pamiętał Mfalme, Saki i Rin, a także lwiątka i Soldaata. Poza tym jednak zdawało się, że wszystkie lwy z krainy wyległy mu z głowy... Dziwne.
[b]- Jestem - [/b]wypowiedział to z ogromną mocą, patrząc na brązową lwicę. [b]- A chyba nie powinienem, prawda?[/b]
Spojrzał na Saki.
[b] - Dziękuję ci za to, że mnie uwolniłaś... Inaczej ta cała Isya więziłaby mnie tam do końca życia, bo w życiu nie przystałbym na jej warunki.[/b]
Nie dopowiedział, jakie one były, to oczywiście celowe zagranie.
Nagle coś błysnęło mu po oczach i poczuł ciepło na swoich łapach. Kątem oka spojrzał w dół i odkrył, że jego kończyny przednie okryte są misternymi wzorami o barwie białego okna i szkarłatnych oraz pomarańczowych iskier... Całe jego ciało takie było, chociaż im wyżej, tym słabiej były widoczne. Na głowie znajdowały się już tylko na czole, chociaż tego akurat nie widział, byłoby to niemożliwe nawet gdyby zrobił zeza. [i]No pięknie, ktoś się pobawił w kolorowankę... Ale całkiem ładnie mu wyszło.[/i]
Po chwili tatuaże zaczęły powoli zanikać, najwyraźniej pojawiały się tylko czasami, chociaż Atrox nie wiedział, dlaczego. Czuł również, jakby było mu cieplej - to on był cieplejszy, niczym taki ( niezbyt ) miniaturowy piecyk. Poza tym czuł również swoją i tak gęstą wcześniej grzywę tam, gdzie wcześniej jej nie było - dorastała mu za klatkę piersiową, kończyła się pod koniec brzucha. Teraz wyglądał jeszcze bardziej majestatycznie. Również jego głos uległ zmianie - stał się odrobinę niższy, mężniejszy. Chyba powinien podziękować za to wszystko bogince wschodnich, prawda?
[i]- Dzięki, Is! -[/i] wykrzyczał w myślach, jakby zwracał się do przyjaciółki. Może właśnie nią była?

// Tak pomyślałam, żeby był absolutnym kontrastem Soldaata ( Czarny - Biały, Ciepły - Zimny itp. ).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Pią Mar 13, 2015 3:01 am

Spoglądam oszołomiona na łapę, która pojawia się na studni. Podchodzę niepewnie, przyglądając się wyłaniającemu lwu.
[b]Atrox..?[/b] pytam piskliwie z nadzieją. Gdy wychodzi i doniośle ryczy, odsuwam się kawałek od niego. Pamiętam o słowach lwicy- on stracił pamięć. A więc nie pamięta mnie..? Nie pamięta tych wszystkich chwil, które razem spędziliśmy? Tych wszystkich rozmów? Ale żyje… To dobrze, że on żyje, zaś inne życie straciło właśnie sens- moje…
[b]Nie pamiętasz mnie… prawda?[/b] pytam smutno. Chyba pierwszy raz w życiu mam przy nim taki wyraz pyszczka. Moje łzy już nie kapią na ziemię, teraz powoli spływają mi po policzkach.
[b]Nie dziękuj… Ty musisz żyć… zbyt wiele osób cie kocha i potrzebuje…[/b] mówię bardzo cicho, niemal szeptem i spuszczam głowę. Jeżeli rzeczywiście mnie nie zna… Nikt prócz niego dotąd nie widział we mnie nic niezwykłego, dla innych byłam jedynie filigranową, nieporadną lwicą… Balastem dla stada…
Przysuwam się do Mfalme, którą uważam za moją najlepszą przyjaciółkę i chowam za nią. Czuję się nic nie znacząca i niepotrzebna.. Chyba najlepiej by było, gdybym teraz zniknęła…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Pią Mar 13, 2015 3:17 am

Spojrzał na Saki, która płakała. Dlaczego płakała? Nie wiedział. Nie miał najmniejszego nawet pojęcia, czemu nie może ona się uśmiechnąć i podejść do niego.
[b]- Dlaczego miałbym cię nie pamiętać? -[/b] zapytał. [b]- Saki, dlaczego miałbym cokolwiek zapomnieć? Pamiętam wszystko... NAWET SWOJĄ ŚMIERĆ, Mfalme.[/b]
Utkwił w drugiej lwicy stalowe spojrzenie, zupełnie, jakby miało ją ono skarcić... Cóż, zabiła go! Powinna chyba chociaż przeprosić, prawda? A przynajmniej takie było zdanie Atroxa.
Atrox po prostu nie wiedział, czego nie pamiętał, ale userka owszem. Zapomniał o siostrze oraz o swojej pierwszej, nigdy nie przybyłej do tej krainy partnerce i jej lwiątkach. Nie pamiętał również tego, że został zniewolony przez ludzi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Pią Mar 13, 2015 3:19 am

Ocknęłam się z tej szalonej radości i szczęścia, czując, że ktoś chowa się za mną. - [b]Saki?[/b] - zaptałam widząc, ze lwica płacze. Nie z radości lecz... Ze smutku!!! - [b]Kochanie, co ci jest?[/b] - szepnęłam lekko zdziwiona jej zachowaniem - [b]Nie cieszysz się, że Atrox żyje, że wrócił do nas i, że wszysto będzie jak dawniej? Zmieni się jednie to, że i Rin ma prawo dołączyć do naszej rodziny, i mam nadzieję, że jej na to pozwolisz... Poza tym, nic a nic się nie zmieni! Ty, ja i Rin będziem na zawsze szczęśliwe, bo będzemy z Atrox'em! [/b]- wykrzeknęłam ciepło. Bardzo chciałam pocieszć lwicę. Słysząc słowa ukochanego, zarumienilam się ze wstydu. Na szczęście pod sierścia nie było tego widać. - [b]Ja... Ja przepraszam... Atrox...[/b] - wyjąkałam i skłoniłam głowę, nie mogąc znieść jego wzroku - [b]To wszystko przez... tę złość... i to, że... jestem ochydną świnią... która nie umie się dzielić swoją... miłością...[/b] - tłumaczyłam się, grzebiąc łapą w ziemi -[b] Wybaczysz mi?[/b] - zapytałam, nieśmiało unosząc spojrzenie na jego piękną sylwetkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Regia
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 11/03/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Pią Mar 13, 2015 6:18 am

Odeszła od Atroxa. Cóż... ojciec mógł jej nie pamiętać... no chyba, że zignorował ją specjalnie! Na jej twarzy pojawił się wyraz niezadowolenia. Stanęła za matką i przysłuchiwała się rozmowie z szczególnym zainteresowaniem. Lew był zły, wprost wściekły na Mfalame, właściwie kto by nie był? W końcu ona go zabiła... Regia nie wiedziała co ma o tym myśleć: trzymać stronę matki, czy bronić ojca? Obecnie denerwoało ją zachowanie lwa. Atrox to typowy północny, nie obchodzi go jego własna córka. Woli się puszyć jak paw i czekać aż ktoś przeprosi biednego lewka. Za to Saki nie wyglądała na złą i twardą. Była bardziej wrażliwa, ale możliwe, że to tylko pozory, które często mylą. Mfalame to osoba, której warstwa zewnętrzna przepełniona jest wrednością i złem, jednak w środku jest dobra i łagodna. Po ocenienu wszystkich zebranych usiadła i przyglądała się wsystkim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Pią Mar 13, 2015 8:50 am

Atrox podszedł do Saki i Mfalme, w sumie nie wiadomo, do której chciał zmierzyć, bo przecież obie siedziały obok siebie, ale to tylko taki szczegół niewarty opowiedzenia, bo kto by się tym przejmował? Mógł podejść tylko do jednej, ale i możliwe, że podążył do obu.
Najpierw jednak łapą, mając schowane pazury, dotknął delikatnie pyszczka Saki. Ciepło biło od Atrusiowego cielska już z daleka, taki to efekt jego przemiany. Nie było to jednak 100 stopni Celsjusza jak we wrzącej wodzie, ale takie przyjemne, kominkowe ciepełko.
[b]- Czemu się smucisz? -[/b] spytał.[b] - Pamiętam cię doskonale. Ciebie, Mfalme, Rin, wszystkie nasze lwiątka... Pamiętam WAS.[/b]
Kiedy ta się uspokoiła, bo kiedy ta optymistycznie brzmiąca prawda do niej dotarła, z pewnością tak się stało, delikatnie odsunął od niej łapę i postawił ją na ziemi, patrząc na Mfalme.
[b]- To, co zrobiłaś, zrobiłaś w złości -[/b] powiedział ze spokojem. [b]- Nie jesteś ohydna, a tym bardziej nie jesteś babrzącą się w błocie szynką, nie nazywaj się tak...
Co do miłości, to masz trudne zadanie, zgadzam się z tobą, dzielić ją między mnie i nasze lwiątka. Co do wybaczenia, zrobiłem już to dawno, ale to nie jest równoznaczne z zaufaniem, gdyż wymaga ono czasu i czynów... o czym chyba sama wiesz.[/b]
Spojrzał na wszystkie trzy lwice, na Mfalme, na Rin, na Saki.
[b]- Chyba powinniśmy wyciągnąć z tego jakieś wnioski -[/b] powiedział. [b]- Do naszej rodziny włączyłem nie byle kogo, lecz byłą władczynię, która mnie pokochała, a was obdarzyła szacunkiem i chce przyjaźni między nią, a wami, która teraz bardzo potrzebuje waszego wsparcia, gdyż oprócz nas nie ma nikogo... Nie odrzucajcie jej. Pamiętajcie, że wy jesteście moimi pierwszymi partnerkami i matkami moich najstarszych lwiątek - i nic tego nie zmieni... Obiecuję wam, że kogokolwiek będę chciał włączyć do naszego grona, będzie to ktoś godny zaufania i aprobaty. Na żadną inną lwicę nawet bym nie spojrzał... i nie spojrzę.[/b]
Następnie zwrócił się do lwiątek, wcześniej pominiętych, gdyż były inne kwestie do omówienia.
[b]- Minimo, Regio, Stąpająca Wśród Cieni i Mroźne Serce Północy... Obie jesteście najmłodszymi spośród swojego rodzeństwa, a jednak dowiodłyście, że nie zmienia to tego, jakie jesteście, nie załamałyście się. Jesteście inteligentne i wyrastacie na piękne, uzdolnione lwice. Czego mógłbym chcieć więcej?[/b]
Uśmiechnął się.

// Przeprosić biednego lewka? :P Oj, tam, zabiłaś mnie, nic nie szkodzi. To się zdarza na co dzień. XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Sob Mar 14, 2015 4:08 am

//Wybaczcie, że wcześniej nie odpisałam xD

Miałam właśnie odejść, gdy nagle usłyszałam coś dziwnego, brzmiało to, jakby nagle przy studni zebrało się całe stado, a może nawet i więcej lwów. Zawróciłam więc zaciekawiona, co owy dźwięk wydawało. Moim oczom ukazała się brązowa lwica, nie wiedzieć czemu ukłoniłam się przed nią tak, jak kiedyś kłaniano się przede mną. Jej słowa mnie jednocześnie zaniepokoiły i ucieszyły. Powiedziała bowiem, że przywróci Atrox'a, jednakże ten straci pamięć i jedyne co zapamięta, to rodzina. Bałam się trochę, że o mnie zapomni, gdyż myślałam, że tylko Mfalme i Saki są jego rodziną. Nawet gdyby tak było, cieszyłabym się, że jednak chociaż one będą szczęśliwe. Gdy jednak lew wypowiedział moje imię, w duchu skakałam z radości i podeszłam bliżej, bo wcześniej stałam na uboczu. Spodobało mi się, jak mnie opisał. "Była władczyni". Znów poczułam się ważna, ale nie przesadnie, uznajmy to za synonim "potrzebna". Nic nie mówiłam, tylko patrzyłam na wszystkich z uśmiechem i miałam nadzieję, że wszystko ułoży się dobrze i nie będzie więcej takich sytuacji, a przynajmniej jak na razie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Regia
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 11/03/2015

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Sob Mar 14, 2015 7:14 am

Uśmiechnęła się zadowolona z siebie. Schlebiały jej uwagi ojca, mimo iż były kierowane nie tylko do niej. Może Atrox nie jest taki zły jak by się wydawało? Podeszła bliżej chcąc widzieć więcej. Przyglądała się wszystkim, a głównie lwu.
[b]Czyli wszystko pamiętasz? Ale jak to?! Przecież bogini mówiła, że zapomniałeś...[/b] odezwała się w końcu. Co prawda powiedział, że pamięta nas, a nie wszystko co przeżył, ale pytanie samo popłynęło z pyszczka Regii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Sob Mar 14, 2015 8:07 am

Spojrzał na córkę, uśmiechając się do niej łagodnie.
[b]- Nie nazywaj tego wypłosza boginią - [/b]powiedział. [b]- Na prawdę myślisz, że ma jakieś moce? Stara się po prostu, żeby ją zauważyli... Ale jakoś się jej nie udaje. Nie warto oddawać jej czci i uwielbienia i kłaniać się jej. Jak widzisz, skłamała. Pamiętam wszystko.[/b]
Oczywiście, lew po prostu nie zdawał sobie sprawy, że zapomniał o siostrze i swojej pierwszej partnerce, która z resztą i tak już nie żyje. Co poradzić? Czego oczy nie widzą, tego mózg nie żałuje, prawda?
[b]- Muszę się przejść, rozprostować wreszcie łapy po pobycie w tej kałuży -[/b] powiedział. [b]- Nigdy nie lubiłem tego miejsca.[/b]
Do zobaczenia...
Odwrócił się i odszedł.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   Pią Kwi 03, 2015 11:10 am

Spacerowałam sobie tu, gdy wtem poczłam, że odchodzą mi wody płodowe. Zaczęło się. Już chciałam pognać do Jaskini Dwojga Lwiątek, gdy poczułam tak straszliwy ból, że upadałam na ziemię z krzykiem. Ból się nasilił. Zaczęłam krzyczeć i z bólu tarzać się po ziemi. Wokół mnie była krew. Moja krew. - [b]Atrox! Atrox![/b] - wreszczałam płacząc. Miałam nadzieję, że lew mnie usłyszy, że przybiegnie, że mnie uratuje. Nagle wszystkie obrazy się poplątały i połączyły w ciemnośc a ja przestałam się ruszać. Z bólu i cierpienia zemdlałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Studnia życzeń.   

Powrót do góry Go down
 
Studnia życzeń.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» studnia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Krwawej Północy :: Las Deszczowy-
Skocz do: