Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 błękitny potok

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: błękitny potok   Czw Mar 19, 2015 6:18 am

Otóż to co by była za dolina, która nie posiadałaby własnego potoku? Tak więc oto natura obdarzyła ten twór niezbyt szeroką, ale za to długą i o nieregularnych brzegach rzeką, która kończy się niedużą sadzawką wgłębi akacjowego zagajnika. Można tu często spotkać zwierzęta, które w ciepłe dni przybywają, aby zgasić swe pragnienie i zażyć kąpieli w chłodnej wodzie oraz odpocząć wśród cieni rzucanych przez konary drzew tworzących swego rodzaju zadaszenie. A czemu błękitny? Nazwa ta wzięła się od odbijanego w lustrze wody nieba, która zabarwiała w pewnym sensie wodę na ten kolor. Ale mimo to, to najzwyklejsza woda, więc nie liczcie na żadne uzdrawiające cuda.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: błękitny potok   Sob Mar 21, 2015 2:37 am

Wleciał tutaj ten młody lewek, a sprawne oko mogło dostrzec zmiany na jego ciele. Już nie był wychudłym chucherkiem, zaczynał nabierać masy oraz muskulatury, jednak nadal był on szczupły. Co nie czyniło go mniej niebezpiecznego przeciwnika. Od kiedy trenował pod okiem Lilith zmienił się zauważalnie, a on sam był z tego bardzo zadowolony. Wyrobił sobie również kondycję poprzez częste bieganie po terenach oraz latanie, ćwicząc każdy rodzaj mięśni, jaki był w jego ciele. Możliwe, że jak dorośnie to ojciec go nie pozna, o ile będzie nadal nim zainteresowany. Jako władca miał multum obowiązków, w tym opieka nad młodszymi lwiątkami, które sam spłodził. Ciekawe, jak liczne jest już jego rodzeństwo, którego nie znał zbyt dobrze. Owszem, znał bardzo dobrze Fortisa, jednak z resztą rodzeństwa spotykał się okazjonalnie.
Powrót do góry Go down
Leeuin
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: błękitny potok   Sob Mar 21, 2015 2:46 am

Mimo pory mokrej, jaka już wyraźnie widniała nad naszą krainą, słońce dzisiaj przypiekało niemiłosiernie. Szłam leniwym krokiem w stronę cicho szemrzącego strumienia, w oddali zauważając stado gazeli oraz zebr, które gasiły nad nim pragnienie. Ja sama przeszłam koło nich obojętnie, toteż nawet mnie nie zauważyły. Jadłam bardzo rzadko, ale to nie z powodu jakiś kompleksów, w końcu byłam całkiem zgrabną lwicą, a głód doskwierał mi bardzo rzadko. Znalazłam się pod zadaszeniem z gałęzi akacji i podeszłam do sadzawki, aby zaczerpnąć trochę wody. Kiedy skończyłam pić, usiadłam w centralnej części, chłodzona przez cień drzew, które mnie otaczały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: błękitny potok   Sob Mar 21, 2015 3:01 am

Owszem, dzisiaj był upalny dzień, dlatego też Zacarias skrył się w cieniu po zaspokojeniu pragnienia. Już niemal przysypiał, kiedy to na brzegu pojawiła się tajemnicza lwica... Nie znał jej, ojciec również o niej nie mówił, tak więc ciężko było wywnioskować, czy nie łączy ją z lewkiem żadne pokrewieństwo. Była nawet ładna jak na lwicę, jednak była dość młoda. Młodsza od niego. Ciekaw był, czy są w krainie lwiątka nie związane z Soldaatem oraz Atroxem - głównymi rozpłodowcami. Podniósł się więc z ziemi, a następnie ruszył w jej kierunku, uśmiechając się lekko.
- [b]Witam piękną damę[/b] - przywitał się, siadając niedaleko, naprzeciwko niej. W ogóle jej nie podrywał, uznał po prostu, że trzeba jakimś epitetem zaszczycić nieznajomą. Poruszył delikatnie skrzydłami, których to mięśnie się nieco zastały, a on nie lubi tej sztywności, która następuje po nagłym ruchu.
Powrót do góry Go down
Leeuin
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: błękitny potok   Sob Mar 21, 2015 6:01 am

Nieco się wzdrygnęłam na dźwięk obcego głosu. Natychmiast odwróciłam głowę i zobaczyłam całkiem postawnego, mającego duże, śnieżnobiałe skrzydła lwa, który się do mnie uśmiechał. Nie wyglądał, jakby miał złe zamiary, a na dodatek w powietrzu unosił się zapach Wschodnich. Coś mi mówiło, że gdzieś już słyszałam o przybyszu. Na jego słowa nieco się onieśmieliłam, ale zaraz przybrałam lekki uśmiech. Odwróciłam się w jego kierunku.
-[b]Witaj. Mam na imię Leeuin i... [/b]na chwilę wstrzymałam się z odpowiedzią, ale w końcu miałam przed sobą Wschodniego... [b]Jestem córką władcy Wschodu.[/b] [b]Czy ty przypadkiem nie jesteś moim... bratem?[/b] Zapytałam, z lekką nutą ciekawości. Co prawda, to prawda. Lew nie był podobny do mojego ojca, ale coś mi mówiło o naszym pokrewieństwie. Może znikomym, ale zawsze coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: błękitny potok   Sob Mar 21, 2015 8:56 am

Ciekawe, jak to lwiczka mogła wywnioskować. Może po skrzydłach, które jedynie cztery czy pięć lwów (o ile jego siostra nadal żyła) posiadały w krainie. Można się domyśleć, że jest z królewskiego rodu, jednak wolałby tego uniknąć...
- [b]Ja mam na imię Zacarias, miło mi cię poznać, siostrzyczko[/b] - odpowiedział, po czym uśmiechnął się szerzej do niej, delikatnie mrużąc czerwone ślepia. Zmierzył ją dyskretnie wzrokiem, zauważając, że ma jak na razie wzorową postawę młodej lwicy. Jednakże to dopiero okres dorastania, wszystko może się zmienić z czasem tak, jak to zmienia się złoty.
Powrót do góry Go down
Leeuin
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: błękitny potok   Nie Mar 22, 2015 2:03 am

Uśmiechnęłam się szerzej na jego słowa. Miło było spotkać jakiegoś krewniaka po tylu latach nieobecności tutaj. Zilustrowałam go wzrokiem, aby lepiej mu się przyjrzeć. Jednak w oczy najbardziej rzucały się skrzydła. Alatum. Oni to mieli fajnie, szkoda, że ja nie zostałam obdarzona skrzydłami. Wszystko wina genów, ale co zrobisz? Nic nie zrobisz.
-[b]A mi ciebie również, braciszku.[/b] Odparłam, z zadziornym uśmieszkiem na pysku, po czym przeniosłam swój wzrok na gazele, które zwinnie przemykały w oddali. Pewnie pojawienie się tu lwa wywołało małe zamieszanie. W końcu które lwy pojawiają się... znikąd? Po chwili jednak wróciłam ślepiami do jego persony.
-[b]Jedynie co masz po ojcu, to grzywę. A tak patrząc na resztę to nie jesteś podobny w ogóle[/b]. Przypatrzyłam mu się, próbując wyłapać choćby jedną cechę wspólną dla nich. A znów biorąc pod uwagę nas, to równie dobrze można by stwierdzić, że nie jesteśmy rodziną.
[b]-Tak więc, jak tam życie? Dużo się pozmieniało? Opowiada[/b]j. Zapytałam z uśmiechem, jednocześnie wygodnie wykładając się na chłodnej ziemi. Byłam ciekawa, jak wiele mnie ominęło... i tych dobrych i złych spraw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: błękitny potok   Nie Mar 22, 2015 2:39 am

Ze skrzydłami wiązała się duża odpowiedzialność, którj lwica nie mogła obecnie zrozumieć. No bo przecież nie ich nie miała, żaden zwykły lew nie może sobie wyobrazić, jak ciężko mają Alatum.
Zachichotał na wzmiankę o grzywie, która i tak była o ton ciemniejsza od tej dawnej, ojcowskiej. Po kim on te geny odziedziczył?
- [b]Noo... Pewno odziedziczyłem po dziadkach albo co[/b] - odpowiedział, chichocząc znowu, delikatnie zażenowany. Przecież on nie wiedział nawet, jakie ma korzenie. Może od strony matki odziedziczył takie geny? Któż to wie?
-[b] W moim życiu... Bardzo dużo. Odizolowałem się od stada, trenuję teraz pod okiem Lilith, a efekty zresztą widać[/b] - skończył swój monolog o teraźniejszości i bliskiej przeszłości, a sam przeniósł wzrok na swoją łapę, która stała się o wiele potężniejsza od tej, jaką miał jako nastolatek.
-[b] A co u ciebie słychać? [/b]- zagadnął, starając się jakoś podtrzymać rozmowę, nie chciał, żeby nagle skończyły im się tematy do rozmów. Poza tym, Leeuin mogła zauważyć, że lew nie pachnie czystym wschodem. Jego woń była mocno przemieszana z zapachem Południa, co z resztą zrozumiałe.
Powrót do góry Go down
Leeuin
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: błękitny potok   Nie Mar 22, 2015 11:44 am

Lilith? Nie słyszałam nigdy o tej lwicy, a nóż może kiedyś spotkam ją na swojej drodze... Tak czy siak widać, że braciszek się za siebie zabrał, co zresztą było widoczne gołym okiem.
-[b]Co u mnie... Cóż. Odkąd wybyłam poza granicę krainy, to odwiedziłam wiele miejsc, poznałam wiele ciekawych [/b][i]i nastrętnych[/i] [b]lwów. Poza tym nieco się podszkoliłam w różnych dziedzinach, aby mieć na przyszłość podstawy. Ale co chciałabym robić? Tego sama nie wiem.[/b] Dodałam z lekkim uśmiechem, w którym jednak była widoczna nuta zażenowania. Trochę tych opcji było, a czas nieubłaganie gnał do przodu. Gdyby go tak choćby na chwilkę zwolnić, to już byłoby ogromną swobodą dla wielu z nas. A tak to niestety- trzeba gnać do przodu i robić wszystko w biegu.
[b]-I czekaj... co rozumiesz przez odizolowanie się od stada? Czyżbyś miał zamiar odejść?[/b] Zapytałam, jednak mój ton nie zdradzał żadnych emocji. Nie chciałam go zatrzymywać, w końcu jego życie i jego wybory, a nawet jakbym chciała to cóż... moje słowa i tak polałyby się na nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: błękitny potok   Nie Mar 22, 2015 12:03 pm

Istnieje coś takiego, jak świat poza krainą? Mógłby tam uciec razem ze swoim ukochanym... Tęskniłby jednak za Lilith, która by tutaj została, a stała się obecnie osobą bliższą niż rodzina.
-[b] Nie jesteś jedyna. Ja to się tam do niczego nie nadaję[/b] - odpowiedział z uśmiechem, po czym zachichotał, a powiedział to, co obecnie myślał. Nie miał jakiejś szczególnej pasji czy czegoś... Po prostu, nie miał żadnych wyjątkowych zdolności.
- [b]Odejść... Sam nie wiem. Moja miłość jest z Północy, a bariery stadne nie pozwalają nam być razem... [/b]- powiedział nieco smutnym tonem, zwierzając się jej jednocześnie. Tragiczna była ich historia, ale niby oklepana... Dwóch zakochanych z wrogich stad, nie mogą być przez to razem... Może zrobią to, co Romeo i Julia? Umrą razem?
Powrót do góry Go down
Leeuin
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: błękitny potok   Wto Mar 24, 2015 11:17 am

Popatrzyłam na niego lekko oburzona? Jakie bariery? Miłość to miłość, a dla niej nie ma żadnych granic. Jeżeli oboje by się postarali, to mogłoby im się udać, a takie wymówki ala "bariery" to bezsens. W końcu z każdej sytuacji jest wyjście.
-[b]Bracie, co ty mi tu mówisz w ogóle? Bariery? Dla uczucia nie ma żadnych barier... A jeżeli oboje darzycie siebie prawdziwą miłością, to tym bardziej powinniście być blisko siebie... razem. [/b]Dodałam, usilnie gestykulując łapą w rytm mojej wypowiedzi, chociaż końcówkę powiedziałam półgłosem, wręcz szeptem, patrząc Zacowi prosto w oczy. Trwałam, wpatrzona w postać Zaca. Za pewne po dłuższej chwili lew mógł poczuć się trochę niekomfortowo, ale mimo to nie przestawałam. No taka rola młodszej siostrzyczki, zawsze ma jakieś wyrzuty przeciwko rodzeństwu. Ale te akurat były w słusznej sprawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: błękitny potok   Wto Mar 24, 2015 11:31 am

Pokręcił głową, wzdychając cicho. Dla innych, często młodszych, świat wydawał się taki przyjazny i kolorowy... Na Zacariasa spadło już widmo przyszłości i je zaakceptował, czekając na nieuchronny koniec.
- [b]Dla uczucia nie ma... Zamierzamy być razem. Ale dla Północy wiązanie się z kimkolwiek spoza jest już pewną formą zdrady... A moja miłość chce odejść ze stada, uważa ich za bandę niedorobionych półgłówków. Ja podobne mam o nich zdanie, więc się z nim zgadzam. Problem w tym, że tam zdrady karane są śmiercią... A mnie pewno też ojciec zabije, bo również zamierzam odejść... Nie pasuję tutaj [/b]- mówił normalnym głosem, niby obojętnym, jednak jego oczy zdradzały wszystko... Przynajmniej przez chwilę, zanim odwrócił wzrok od napastliwego spojrzenia siostry.
Powrót do góry Go down
Leeuin
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: błękitny potok   Wto Mar 24, 2015 11:45 am

Odwróciłam od niego wzrok, błądząc po zarysach powyginanych pni akacji za jego skrzydłami. O Północy nie miała okazji wiele słyszeć, jednak za jednym razem wysłuchała wystarczająco dużo, aby mieć przed oczami ich postacie. Rozumiałam więc w pełni wybór wybranki czy też wybranka, szczerze to sama nie wiedziałam kogo on tam ma, ale ja na wszystko byłam otwarta i tolerancyjna.
Nie pasuje tutaj... Cóż, to jego odczucia i jego decyzje. Jeżeli więc nie czuje się dobrze wśród Wschodnich, niech idzie szukać go gdzieś indziej...
[b]-Powodzenia we wszystkim... w poukładaniu spraw i odnalezienia swojej śnieżki. Jednak nie uważam, żeby nasz ojciec był na tyle zdesperowany, aby posuwać się aż do takiego czynu. Jeżeli podasz mu dobry powód, to na pewno zrozumie. [/b]Posłałam mu pocieszający uśmiech. Widać było w jego oczach, że to dla niego trudne. Ale czułam, że sobie ze wszystkim poradzi. W końcu był moim bratem no i miał te swoje skrzydła. Ciekawe czy jak się z nich przywali, to zostaje wielki siniak...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: błękitny potok   Sro Mar 25, 2015 4:55 am

Spojrzał na nią kątem oka nieco przygnębiony, a następnie przytaknął. Lwicy też pewno było ciężko podczas swojej wędrówki po obcych ziemiach, no ale skoro taka drobinka poradziła sobie z takim wyzwaniem, to czemu on miałby nie sprostać?
- [b]Dzięki... Też mam taką nadzieję. Ale nie wiem, czy się ucieszy, kiedy mu powiem, że to przez jego brak uwagi [/b]- odpowiedział, po czym westchnął ciężko, siadając na ziemi. Zacarias niestety nie potrafił ładniej tego ubrać w słowa, tym bardziej, że jest obecnie rozerwany pomiędzy Wschodem a Południem... A jednocześnie dochodzi tutaj również Północ. Jest już zamieszany w życie prawie wszystkich stad, może dołączy po prostu do Zachodu? Tak neutralnie? Albo do eremitów? Też to był jakiś pomysł. I wtedy nikt by się do niego wrogo nie odnosił... Chyba, że wszyscy się sprzysięgną i postanowią go zniszczyć...
-[b] Ale porozmawiajmy o czym innym, dobrze? Za niedługo będę dorosły i dostanę totem. Wiesz może, w jaki sposób?[/b]
Powrót do góry Go down
Leeuin
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: błękitny potok   Sob Mar 28, 2015 1:35 am

Po jego słowach przybrałam skwaszoną minę. To smutne, że ojciec nie przywiązywał do niego uwagi. Może i się starał, ale ciągły brak czasu mu to uniemożliwiał. Ale jak to wcześniej powiedziałam, z każdej sytuacji jest wyjście, więc z tej też mogło by być... Na propozycję zmiany tematy przytaknęłam mu ochoczo, drążenie obecnego jest jak dźganie kolcem w świeżą ranę.
[b]-Również się na tym zastanawiałam... Nasz rocznik za niedługo będzie dorosły, a więc powinniśmy z tej okazji urządzić jakąś... inicjację? Wtedy to stawalibyśmy się dorosłymi oficjalnie, a wraz z tym zyskiwalibyśmy nasze totemy. Co ty na to? [/b]Zapytałam, a na moim pyszczku malował się wyraźny uśmiech. To nie był zły pomysł, szczególnie teraz, gdy w stadzie nic się nie działo... chyba. Musielibyśmy o tym iść porozmawiać z ojcem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: błękitny potok   Sob Mar 28, 2015 11:39 pm

Zmarszczył brwi, wyczuwając pewną niezgodność w jej słowach. Oni mają wszystko zaplanować oraz urządzić? Czy to nie było trochę... Bezsensu? Oni nawet nie wiedzą, jak takie coś ma wyglądać, nigdy przy tym nie byli.
-[b] To nie ojciec powinien o to zadbać...? W końcu to on wie, jak powinno wszystko wyglądać... Skoro jest przywódcą to powinien też mieć kontakt z bogami, które nam ten totem przekażą... Poza tym, jest naszym ojcem. Jego obowiązki przywódcy nie ucierpią, jeśli nie będzie ich wykonywać jeden dzień i zajmie się swoim najstarszym potomstwem [/b]- odpowiedział, wzruszając ramionami. Nie podobało mu się to, że mieliby sami wszystko przygotować. Wiedział, że dla niektórych może być to najpiękniejszy dzień w życiu... Dla tych, którzy uwielbiają wszystko dokonywać własnymi łapami. Ale... Dlaczego ojciec sam nie wyszedł z taką propozycją...
- [b]Sądzę, że ojciec zupełnie już o nas zapomniał. Teraz w głowie mu jedynie ta jego lwica i jej potomstwo[/b] - powiedział z nutą delikatnej goryczy, odwracając wzrok od lwicy.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: błękitny potok   

Powrót do góry Go down
 
błękitny potok
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Dolina Suretis-
Skocz do: