Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wnętrze baobabu

Go down 
AutorWiadomość
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Wnętrze baobabu   Pią Sty 30, 2015 2:02 am

[center][i]Wszedłeś do ogromnego drzewa, które z zewnątrz zdawało być się większe, prawda? Nie wiadomo, jak to zachodni urządzili w ten sposób. Sufit jest wysoko i nie przyprawi nikogo o atak klaustrofobii, ściany również.
Wnętrze drzewa jest takie wielkie, że po rozpaleniu olbrzymiego ogniska nic nie mogłoby się od niego zająć - iskry nie poleciałyby aż tak daleko, jednak drzewo zadusiłoby wtedy wszystkich dymem.
[/i][/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Pią Mar 13, 2015 9:10 am

Lwica błądząc po świecie z wymazaną częścią pamięci dotarła do tego oto miejsca - wnętrza olbrzymiego drzewa. Czy to teraz miało być jej stado? W sumie to nie narzekała. Nie było aż tak źle, jak wydawać by się mogło. Zwłaszcza świadomość tego, że będzie mogła poznać kogoś nowego... sama już nie wiedziała, czy poza rodzicami kogoś wcześniej znała. Wszystko przez wymazanie pamięci... No i po co ona to robiła? Czyżby było tam coś złego? Prawdopodobnie, w końcu radosnych wspomnień usuwać się nie powinno... Rozejrzała się po wnętrzu. Pierwsze wrażenie było... świetne! Tyle przestrzeni... Lwica uśmiechnęła się sama do siebie. Ciekawe, czy ktoś tu przyjdzie, czy będzie siedzieć tutaj sama do końca dnia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nzuri
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 13/02/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Pią Mar 13, 2015 9:22 am

Truchtałam przed siebie lekkim krokiem i z towarzyszącym mi wiecznie uśmieszkiem na pysku. Mieliśmy dzisiaj piękny dzień, ale z pewnością należał on do ostatnich, gdyż na nasze ziemie nadciągała pora mokra. I znowu przemoczone futro, yh. Nie, że było to jakimś problemem dla mnie. Po prostu wtedy wszystko się do ciebie lepi, tak jak wtedy ten dziwny lew, który rzekomo przylepił się do mojego boku... a tam, nieważne.
Słyszałam o potędze tego drzewa, jednak nie wiedziałam, że jest ono aż tak wielkie! Z rozdziabioną paszczą weszłam do środka, próbując ogarnąć swoimi bursztynowymi oczyskami ta ogromną przestrzeń. Jakby tak zwołać tutaj wszystkie lwy z krainy, może tylko jeden czy dwa by się nie zmieściły, ale mimo to i tak była to wielka liczba. Więc nic, tylko balować!~
Wtem moje ślepia spoczęły na nowej osóbce, która również podziwiała baobab. Lekko podniosłam brew, kiedy zauważyłam, że lwica jest... różowa. Zamrugałam kilkakrotnie-może czegoś się nażarłam po drodze?- ale mimo to, kolor się nie zmieniał. W powietrzu nie unosił się żaden zapach. Więc nie mogła ona być ani z Północy, ani Wschodu. A i samotnikiem też nie mogła być. Więc albo to jakaś przybłęda albo świeży nabytek Zachodnich, tyle że "nienaznaczony", że tak to ujmę.
Zbliżyłam się do niej na znaczną odległość, po czym z szerokim uśmiechem na pysku usiadłam z hukiem na ziemi i przywitałam ją moim dźwięcznym głosem.
[b]-Witaj, jestem Nzuri. Nie wiedziałam cię tutaj wcześniej. Skąd przybyłaś?[/b] Z mojego pyska polał się strumień słów kierowanych do lwicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Pią Mar 13, 2015 9:36 am

Do uszu lwicy doszedł nieznany jej głos. Możliwe, że to ktoś z jej stada! Odwróciła się do przybyszki z przyjaznym uśmiechem. Miała ona szczęście - trafiła na jej dobrą stronę! Odezwała się słodkim głosem, tak słodkim jak kolor jej sierści
[b]- Witam, jestem Gasai Yuno. Jednakże za dużo w tym zapamiętywania - mów mi po prostu Yuno -[/b] mówiła nadal się uśmiechając. Jednak drugie pytanie zdjęło jej uśmiech z pyska [b]- Skąd jestem, pytasz...[/b]
Zamyśliła się. No właśnie, skąd ona pochodziła? Jak nazywał się ten kraj? Bądź kraina? Pamiętała tylko tyle, że mówiło się tam innym językiem, tego nauczyła się "po drodze", ponieważ bardzo wiele lwów się nim posługiwało, podłapała parę słów, a teraz już mówi nim biegle - sama nie wiedziała jakim cudem się nauczyła. Czyżby było to częścią wymazanej już pamięci?
[b]- Nie... pamiętam... wiem tylko tyle, że z bardzo daleka -[/b] powiedziała jakby nadal w zamyśleniu [b]- A nie widziałaś mnie tu wcześniej, bo dosłownie przed chwilą się tutaj pojawiłam, jeszcze niczego z tych terenów nie znam...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nzuri
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 13/02/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Pią Mar 13, 2015 9:45 am

Przytaknęłam tylko na jej odpowiedź, po czym posłałam jej przyjazny uśmieszek.
[b]-No najwyraźniej dane mi było być twoją pierwszą znajomą![/b] Zachichotałam i ponownie na nią spojrzałam. Bardzo ciekawił mnie kolor jej sierści.
[b]-Wybacz, że pytam, ale czemu masz różową sierść? Nie, że jestem jakaś przeciwna, tylko ot tak pytam z ciekawości.[/b] [b]Oczywiście, jeżeli to zbyt osobiste to zrozumiem[/b]. Dodałam szybko do mojej wypowiedzi, aby lwica nie została postawiona w niekomfortowej sytuacji. Niektóre lwy nie lubią rozmawiać o sobie i swoim pochodzeniu, w sumie ja też za bardzo nie lubię o tym rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Pią Mar 13, 2015 10:04 am

Na wieść o znajomości uśmiechnęła się szerzej i uniosła ogon. Jest tu od chyba 5-ciu minut, a tutaj już pojawia się ktoś ze stada, kto chce ją poznać! Na dźwięk o kolorze sierści zaśmiała się
[b]- To kwestia genów, chociaż szczerze mówiąc nieco dziwna. Moi rodzice byli brązowi, a ja jestem różowa -[/b] powiedziała omiatając wzrokiem swoją różową niczym... chyba tylko róża potrafi to określić - sierść. Był już wieczór, więc nie błyszczała ona tak pięknie od słońca jak za dnia [b]- Ale mnie się to podoba -[/b] kontynuowała [b]- Kocham różowy, ponieważ jest taki słodki! A ty masz jakiś ulubiony kolor?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nzuri
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 13/02/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Sob Mar 14, 2015 1:47 am

Na jej pytanie lekko się zamyśliłam. Czy miałam jakiś ulubiony kolor? Hm.. Świat jest umalowany wieloma barwami i każda z nich jest wyjątkowa, ale najbardziej podobał mi się...
-[b]Błękit, ale nie taki błękitny błękit tyko taki... jak niebo, o.[/b] Odparłam i uśmiechnęłam się przyjacielsko do Yuno.
[b]-Jednak moja sierść jak sama widzisz ne jest błękitna, więc to z tego nie wynika[/b]. Zachichotałam i przeniosłam swe spojrzenie na wieczorne niebo, na którym zaczęły pojawiać się ciemne chmurzyska, zasłaniając przejrzystą aleję lśniących gwiazd. Moja mina lekko zrzedła po tym fakcie, ale kiedy wróciłam wzrokiem do różowej od razu wrócił mój uśmiech.
[b]-Czy rozmawiałaś już z Barbarossą? To nasza przywódczyni[/b]. Dodałam pośpiesznie, aby pokrótce przedstawić jej stanowisko naszej władczyni. W końcu kiedy z nią porozmawia, zostanie za pewne oficjalnie Zachodem i przejmie nasz zapach. Bo jak na razie trudno było ją zaklasyfikować do jakiekolwiek stada.
[b]-Myślałaś już może, co chciałabyś robić? W sensie, jaką funkcję pełnić.[/b] Zapytałam z dziwnym błyskiem w oku. Ja sama byłam jeszcze świeżynką, więc musiałam jeszcze trochę poczekać na przydzielenie mi jakiegoś stanowiska. Ale pomarzyć zawsze można, co nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Sob Mar 14, 2015 3:20 am

Uśmiechnęła się lekko, błękit rzeczywiście według Yuno jest ładny, świetnie komponuje się z różem. Ale nie jest słodki, tylko raczej chłodny i smutny. To jest jego wada - przynajmniej według lwicy. Zauważyła chmury, które zasłaniają niebo pokryte gwiazdami. Coś jej one przypominały... ale sama nie wiedziała co. Jej wspomnienia były tak samo zakryte chmurami, jak obecne niebo. Potrafiła ona sobie usunąć pamięć (co prawda nie całkowicie, ale jednak), ale odzyskać już jej sama nie mogła. Imię wypowiedziane przez Nzuri było jej całkiem obce, więc na pewno nigdy wcześniej jej nie znała.
[b]- Nie, jeszcze nie rozmawiałam z nią -[/b] odparła [b]- Nawet jej chyba nie widziałam. Mogłabyś mnie może do niej zaprowadzić? A co do stanowiska... to sama nie wiem. Jeszcze nad tym nie myślałam[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nzuri
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 13/02/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Sob Mar 14, 2015 3:29 am

Podniosłam się, automatycznie otrzepując z pyłu swoją beżową sierść. Rzuciłam Yuno radosne spojrzenie.
[b]-Oczywiście! Nawet wiem, gdzie możemy ją spotkać. Chodźmy.[/b] Wypaliłam na jednym tchu, po czym ruszyłam przed siebie, oglądając się za śledzącą mnie lwicą. Po tej krótkiej rozmowie razem opuściłyśmy majestatyczne drzewo i ruszyłyśmy na spotkanie z Barb.

[b]zt.[/b]

//Zaczniemy nad Rzeką Życzeń. ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Sob Mar 14, 2015 3:43 am

Lwica nie mogła się doczekać na spotkanie z władczynią stada. Nareszcie będzie jego oficjalną członkinią... Oczywiście o ile ona się zgodzi, a Yuno miała taką nadzieję. Już nawet zdążyła się zaprzyjaźnić z jedną z lwic, więc szkoda by jej było, gdyby musiała opuścić te tereny i szukać innego stada... Ale należy myśleć optymistycznie i pokazać się z jak najlepszej strony, to prawdopodobnie zostanie przyjęta! Więc kiedy tylko Nzuri poszła, Yuno podążyła za nią

[b]Z.t.[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Horiuchi
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 5
Join date : 16/03/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Sro Mar 18, 2015 1:50 pm

Powoli wszedłem zgrabnie przez otwór w drzewie. Balem się, co tutaj spotkam, jednak z tego miejsca czułem delikatne ciepło. Lubiłem ciepłe miejsca gdy było mi smutno. Tak jak w tym momencie. Tęskniłem za moim ukochanym, który zaginął, a ja sam czułem potworną pustkę. Wchodząc nie dojrzałem nic podejrzanego, więc moje obawy uleciały i straciłem kompletnie czujność.
Uroniłem kilka łez, wytarłem je łapą, a potem... położyłem się na twardej posadce. Dlaczego go tutaj nie ma...?
Zacisnąłem powieki, nie szlochając. Chciałem aby łzy leciały w milczeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tsuki
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 3
Join date : 15/03/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Sro Mar 18, 2015 1:57 pm

Tsuki wkroczył na tereny stada, do którego przed chwileczką dołączył... Porozmawiał z przywódczynią, łapiąc ją gdzieś zabieganą, jednak znalazła czas na wyczerpującą rozmowę i poświęcała mu tyle czasu, ile czarnuch wymagał. Zdobyła tym uznanie tego lwa, ponieważ rzadko kiedy ktoś tak wysoko postawiony ma na cokolwiek czas. Wszedł do głównego miejsca spotkań w stadzie, w nadziei, że kogoś tu znajdzie... Nie mylił się. Jednak liczył na kogoś... Weselszego? Jednak... Ten lew wygląda znajomo. Niski, przykrótka grzywka... Czyżby?
- [b]Hori...?[/b] - zapytał, nie mogąc uwierzyć w to, co widzi. Przed nim leży do niego tyłem Hori we własnej osobie... Tyle się go naszukał... Kawał świata zwiedził. I w końcu jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Horiuchi
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 5
Join date : 16/03/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Sro Mar 18, 2015 2:02 pm

Usłyszałem znajomy głos i odwracając się, zauważyłem... Jego. Uśmiechnąłem się z początku lekko, nie mogąc w to uwierzyć.
Wstałem i podszedłem do Tsukiego... do mojego ukochanego.
-[b] T-Tsuki?-[/b] wyjąkałem cicho i nie czekając na jego odpowiedź wtuliłem się w jego grzywę, z początku balem się, że zniknie... że go nie zobaczę, że to tylko zjawa... duch, cień...
-[b]T-to naprawde ty?-[/b] zapytalem unosząc pysk nieco ku gorze, spoglądając na czarnego. Dalej tak samo przystojny. Wielki, zręczny, silny.
Pokręciłem głową w lekkim niedowierzaniu, a mój uśmiech poszerzyl sie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tsuki
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 3
Join date : 15/03/2015

PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   Sro Mar 18, 2015 2:06 pm

Tak! Te piękne, szmaragdowe oczy... To nie mógł być nikt inny! Na pysku czarnego pojawił się uśmiech, a on sam również podszedł do białego, nie mogąc uwierzyć w swoje szczęście.
- [b]Tak, to ja [/b]- odpowiedział, będąc obecnie chyba najszczęśliwszym lwem na świecie. Przytulił Hora do siebie, przysiadając i obejmując go delikatnie swoją silną łapią. Nie chciał go skrzywdzić, wiedział, że posiada siłę, której mu braknie. Dlatego musi go chronić.
-[b] Skąd ty tutaj...? [/b]- zapytał, a następnie zachichotał, nie wiedząc w sumie, z jakiego powodu. Jednak nie. Wiedział. To z powodu Hora! To on sprawił, że jest nareszcie znowu szczęśliwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wnętrze baobabu   

Powrót do góry Go down
 
Wnętrze baobabu
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Prawdy Zachodu :: Baobab Calvus-
Skocz do: