Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Świetlikowe Moczary

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Świetlikowe Moczary   Nie Mar 29, 2015 8:35 am

[center][i]Każdego zaprowadzić tu mogą niewielkie, świetlne kulki unoszące się w powietrzu. Mimo tego, że to miejsce jest cuchnące, ma w sobie jednak jakąś magię... Poza tym skąd wzięły się tu te kule światła? Wystarczy podejść bliżej, aby zobaczyć, co unosi się ponad zatęchłą wodą i spróchniałymi, szarymi pniami - to świetliki po zmroku wykonują swoje tańce.
W ciągu dnia miejsce to niczym się nie wyróżnia - zwykła sadzawka na bagnach i tyle.[/i][/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   Czw Kwi 02, 2015 4:16 am

Chodziłem po terenach wolnych… O tak po prostu. Sam nie wiem czemu… Może chciałem spotkać kogoś znajomego? Może tą lwica o niezwykłym kolorze sierści? Myślałem o niej ostatnio… Była bardzo ciekawą osobą… Szkoda tylko, że należeliśmy do zwaśnionych stad… Niedawno we Wschodzie pojawił się zakaz widywania z Południowymi… A jednak czułem wyraźne pragnienie, aby jeszcze raz ją zobaczyć, może bliżej poznać?
Nagle zauważyłem małe latające światełka. To było dość ciekawe zjawisko, zazwyczaj to ja byłem takim światełkiem, a teraz mogłem obserwować inne, krążące wokół mnie… Szedłem dalej, przed siebie, zauroczony niezwykłą  aurą tego miejsca…

//JEST TO SESJA ALLEN+MINENE (TYLKO!)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   Czw Kwi 02, 2015 4:40 am

Wkroczyłam z dumnie podniesioną głową na te oto tereny. W oddali dostrzegłam już złotego lwa zafascynowanego migoczącymi światełkami. Przyglądałam mu się przez kilka dłuższych minut, po czym otrząsnęłam się.  Miałam zamiar podejść, jednak zrezygnowałam. Było mi wstyd za to, że ostatnim razem zostawiłam go tak po prostu na obcych mu terenach. Dużo rozmyślałam od naszej ostatniej rozmowy. Wydawał się być wtedy bardzo miły... nawet troszczył się o to, że nie mam się gdzie modlić do bogów! Słyszałam także o zakazie ze Wschodu. Skoro jestem szpiegiem, to łatwo mi było znaleźć taką informację. W końcu przełamałam się i podeszłam bliżej lwa.
[b]-Witaj-[/b] powiedziałam cicho, ale serdecznie, po czym spojrzałam na lwa oczekując na jego reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   Czw Kwi 02, 2015 8:26 am

Nagle usłyszałem czyjeś kroki. Gwałtownie, acz z niezwykłym spokojem, odwróciłem głowę w tamtą stronę. Gdy ujrzałem znaną mi postać, na moim pysku pojawił się zaskakująco szeroki uśmiech. Czemu aż tak się ucieszyłem? Oj Allen, Allen! Panuj nad sobą! Grr…
[b]MINENE![/b] odpowiedziałem z entuzjazmem, doskakując do lwicy, lecz zaraz potem postarałem się opanować… Odsunąłem się kawałek i zmniejszyłem nieco rozmiary mojego uśmiechu.
[b]Cieszę się, że cię widzę… Myślałem ostatnio o tobie…[/b] powiedziałem szczerze, a potem dopiero ugryzłem się w język… Niełaska najpierw pomyśleć?! To mogło zabrzmieć jak jakiś tani podryw! ALLEN, TY IDIOTO!
[b]Znaczy… Bo… Jesteś moją znajomą… A ostatnio… No… Co tu robisz? Bo pięknie tu.. Nie?[/b] zacząłem się plątać, pragnąc wyjaśnić jakoś swoje wcześniejsze słowa… Naprawdę się cieszyłem, że ją widzę…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   Czw Kwi 02, 2015 10:03 am

[b]-Tak, tak właśnie mam na imię-[/b] powiedziałam. Zaśmiałam się lekko na jego jąkanie się. Wyglądał teraz tak uroczo... Ekh! Co ty mówisz Minene!
[b]-Także o Tobie myślałam. Głównie o naszej niedokończonej rozmowie -[/b] rzekłam szybko, chcąc pomóc mu wyjść z zakłopotania. Uśmiechnęłam się serdecznie do lwa.
[b]-Tak, bardzo tu pięknie. A ty co tu robisz?[/b] zapytałam przyjaznym tonem. Zapatrzyłam się w jego oczy... były takie piękne... równie piękne jak ich właściciel... co?! Nie! Zamknij się! O czym ty myślisz Minene! to jest całkowicie obcy lew... całkowicie obcy wspaniały lew...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   Czw Kwi 02, 2015 10:43 am

Słuchałem jej słów, nie spuszczając wzroku z jej pięknych, liliowych oczu… Zupełnie jakby cała Minene była w nich zamknięta- oczy przekazywały wszystkie jej emocje i uczucia… A właściwie jedno oko… Mi to nie przeszkadzało... I tak była niezwykle piękna… Wyjątkowa… Jedna na milion… Jaki milion? Jedna taka, na całej Ziemii!
Zaraz potem próbowałem jakoś otrząsnąć się z dziwnego amoku, przejechałem sobie prawą łapą po karku (oczywiście moim karku xD), czując lekkie zakłopotanie… Ta lwica nie wydała mi się tak niezwykła i piękna jak inne, które dotąd spotkałem… Ona była czymś więcej, jakby… miała coś, czego innym brakuje… ale co takiego? Ojj Allen skończ z tym filozofowaniem!
[b]Ja..? No… Ja… Sam nie wiem… Właściwie to…[/b] no błagam! Brazylie z tego robisz! Allen skończ![b]Tak jakby… Poniekąd… Szukałem ciebie..[/b] no i masz! Oto i nasz niepoprawny Dyzio marzyciel! Oj Allen! Ty… Ty… Ty… TY IDIOTO!
Uśmiechnąłem się tylko szczerze do lwicy. Czułem między nami jakąś niezwykłą więź… Jakby przyjaźń..? Sam nie umiałem tego sprecyzować… I mimo zakazu przebywania z nią, czułem ogromne pragnienie, aby już się z nią nie rozstawać.. Ale dlaczego..?


<hehehe wiosna idzie xP>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   Czw Kwi 02, 2015 10:10 pm

Uśmiechnęłam się, ale nie tak sztucznie. Mój uśmiech był prawdziwy i szczery. Poczułam coś dziwnego... jakąś więź pomiędzy mną i Allenem. Nie czułam tego nigdy podczas rozmowy z Yuno, bądź Akise, więc nie była to przyjaźń. O co chodzi? Nie mogę nazwać tego, co teraz czuję... Po jego, krótkiej lecz wspaniałej wypowiedzi byłam szczęśliwa... sama pragnęłam tego spotkania, ale nie nie wiem z jakiego powodu. Nie wiedziałam co powiedzieć. W moich oczach pojawiło się zadowolenie z jego słów. Bałam się jednego... że pojawi się tu jakiś Wschodni i zepsuje to wszystko. Spojrzałam w jego złote oczy, piękną złotą grzywę... co się ze mną dzieje!?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   Pią Kwi 03, 2015 4:52 am

Spojrzałem dyskretnie na lwicę. Miała taki piękny uśmiech… Najpiękniejszy… Mógłbym siedzieć tu i patrzeć na uśmiechającą się Minene chyba przez wieczność… Zauważyłem, że w jej oczach… oku pojawiła się iskierka radości. Chyba w moich także…
Nagle z przewspaniałej euforii wyrwała mnie pewna myśl… Czy ja nie zdradzam w ten sposób stada? Spotykając się z nią? I nawet zaczynając… Coś do niej czuć..? Jak mnie za to ukażą? Będą chcieli zabić? Odseparować od Rin i Minene? Już nigdy nie będę mógł jej spotkać?! Nigdy nie będę mógł spojrzeć na ten jej piękny uśmiech!?
[b]Minene, musisz wiedzieć, że moje stado… Zakazuje mi się z tobą spotykać… Mam uważać Południowych za wrogów… Jednak… podświadomie czuję, że mogę ci ufać… Nie chce być twoim wrogiem..[/b] wyznałem, mając nadzieję, że lwica pomoże mi jakoś rozwiązać ten problem… Może wymyśli jakiś plan? Zna jakieś miejsce, w którym żadem Wschodni nas nie spotka..?
A tak w ogóle to, czy ona czuje to samo co ja? A może ja się jej za bardzo narzucam.? Ehhh.. Tak wiele pytań… Gdzie znajdę odpowiedź? Czekałem na jakiś gest lwicy…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   Pią Kwi 03, 2015 5:58 am

Radość  rozpłynęła się, a zastąpił ją smutek. Uśmiech także zniknął... Jak miałam mu powiedzieć co czuję? Przecież należymy do różnych stad... do dwóch rożnych stad. Przyszedł mi do głowy pomysł... jednak nie wiem jak moja władczyni by na o zareagowała. Spojrzałam w oczy lwa, po czym uśmiechnęłam się tak samo jak przed chwilą.
[b]Dla Ciebie mogę opuścić Południe... co prawda byłabym znowu Eremitem, ale mogłabym Cię widywać na wolnych terenach... rozmawiać z Tobą...wiesz... [/b] powiedziałam i urwałam na końcu. Jak teraz mu powiem, że czuje do niego coś dziwnego, nieznanego mi? Chyba zaczynam to rozumieć... uważam go za uroczego, jestem gotowa opuścić stado, aby móc się z nim widywać, czuję dziwne uczucie... ja się po prostu zakochałam! Pasuje idealnie do opowieści lwicy, z zoo w Japonii... "[i]Miłość przyjdzie do Ciebie gdy nie będziesz się tego spodziewała! Znajdzie najlepszy moment, aby namieszać Ci w głowie! Będziesz chciała skoczyć w ogień za tym jedynym"[/i]. Ale... czy mogę potraktować Allena za 'tego jedynego'... moim totemem mogłabym sprawdzić co czuje... lecz... nie mam odwagi, aby użyć na nim totemu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   Pią Kwi 03, 2015 10:13 am

Na słowa lwicy na moim pysku pojawił się niepewny uśmiech. Niepewny? Tak, bo po prostu nie wiedziałem jak mam zareagować na jej słowa…
Jej piękna, lawendowa sierść pobłyskiwała w światłach, jakie dawały świetliki… Jej spojrzenie… Jej delikatny, różowy nosek… Ona była taka piękna… Tak urocza… Niesamowita… Poczułem niewyobrażalne pragnienie, by zapewnić jej szczęście, by zaopiekować się nią i chronić przed wszelkim złem… Ja chyba… Nie.. Tylko raz w życiu czułem takie uczucie wobec Michaeli… Ale czy to jest to samo..? To nie możliwe… Nie… Czy ja..?
[b]Kocham cię Uryuu Minene… Nie wiem co… Nie wiem czego potrzebujesz, aby być szczęśliwa, ale zrobię wszystko, aby ci to zapewnić… Nie chcę, żebyś była Eremitą… To jest niebezpieczne… Dołącz do Wschodu, wtedy będę mógł się o ciebie zatroszczyć… Chronić cię… Zawsze być przy tobie…[/b] powiedziałem ciepłym, głębokim głosem, jednak dość cichym… Jakimś dziwnym trafem moja lewa łapa przesunęła się tak, że sama objęła delikatną łapką Minene, ogrzewając ją… Dotyk jest czymś bardzo ważnym w okazywaniu uczuć.. A ten ruch był całkiem niezależny ode mnie…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   Pią Kwi 03, 2015 10:43 am

Słowa, które teraz usłyszałam były dla mnie... wspaniałe? Nie! Sto razy lepsze niż wspaniałe! W głębi duszy skakałam z radości po polach, na których rosły złote kwiaty. Gdy położył swą łapę na mojej otrząsnęłam się. Spojrzałam na lwa, a moje oczy zaszkliły się od łez. Nie od łez rozpaczy, były do łzy radości!
[b]Allenie, także Cię kocham! [/b]wykrzyknęłam i wtuliłam się w złotą, miękką grzywę Allena. Czułam się taka bezpieczna w jego objęciach, taka... szczęśliwa! Słone krople powoli zsunęły się z mych oczu, popłynęły po liliowych policzkach i opadły na ziemię.
[b]Czuję, że mogę Ci zaufać...[/b] powiedziałam cichym, spokojnym głosem.  Uśmiechnęłam się serdecznie, 'od ucha do ucha'. Lwica z Zoo miała rację, miłość zaskoczyła mnie, w najmniej oczekiwanym momencie... Wkroczyłam tu jako zwykła, nie kochająca nikogo, ani niczego Południowa, a opuszcze ten teren jako zakochana, uśmiehająca się Wschodnia, stojąca u boku pięknego, złotego lwa, o imieniu - [i]Allen.[/i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Świetlikowe Moczary   

Powrót do góry Go down
 
Świetlikowe Moczary
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Dolina Suretis :: Bagnisko-
Skocz do: