Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Złota brama

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Złota brama   Pią Lut 20, 2015 11:24 am

Kiedy usłyszałam, że lwica już za mną nie biegnie, zatrzymałam się i spojrzałam na nią. Leżała na boku chichocząc. Podeszłam do niej i położyłam się obok. Zaśmiałam się.
[b]- Zmęczenie dopadło, co? Nic dziwnego. Strasznie dziś gorąco[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Pią Lut 20, 2015 11:55 am

- [b]Nooo. Starość nie radość[/b] - zachichotała, wspominając również o przewadze wieku nad nią i rozmówczynią. Spojrzała na nią w miarę możliwości i uśmiechnęła się, pozwalając jej dotknąć swoim ciałem jej, jeszcze w takiej pozycji. Zwykle stroniła od takiej formy dotyku, jednak... Nie była zła jeśli robiła to odpowiednia osoba. A moje dwa poprzednie zdania mają tak bardzo wyczuwalny podtekst...
-[b] Pogoda nie sprzyja. Niedługo rzeki wyschną[/b]
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Złota brama   Pią Lut 20, 2015 12:02 pm

//O czym ty myślisz? D: xD

[b]- No niestety... A ja tak lubię ten szum wody w naszym lesie deszczowym... Znaczy nie lubię się moczyć. Tylko patrzeć i słuchać -[/b] westchnęłam szczęśliwa. W taki dzień nic, tylko odpoczywać. Przeciągnęłam się leżąc. Nagle wpadłam na pomysł
[b]- A może zostaniemy przyjaciółkami? Co ty na to? -[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Pią Lut 20, 2015 12:06 pm

//Cii XD

- [b]Las deszczowy... Mmmm, to jest coś wymarzonego dzisiaj~[/b] - powiedziała tak szczerze i radośnie. Kiedy ona była w lesie deszczowym? Dawno... I do tego w porze mokrej. Fe.
- [b]Też się nie lubię moczyć [/b]- BUAHAHAHA XDDDDDDD wybacz - [b]Kto lubi?[/b] - zachichotała, po czym spojrzała na nią zdziwiona. Przyjaciółki?
- [b]A pewno, przyjaciółko~[/b] - podniosła się nieco i objęła ją łapą, tarmosząc przyjacielsko po grzywce.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Złota brama   Pią Lut 20, 2015 12:26 pm

Zachichotałam. Tarmoszenie po grzywce też było fajne. Chyba Vain ogólnie cała była fajna.
[b]- Ironia -[/b] zaśmiałam się [b]- Nienawidzisz północnych, a zaprzyjaźniłaś się ze mną jako jedną z nich[/b]
Dla mnie było to z lekka niepojęte. Z resztą w tym wieku jeszcze wielu rzeczy się nie rozumie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Nie Lut 22, 2015 9:32 am

No pewno, że była fajna! Przecież to moja postać *skromność mode on*
- [b]To zależy od lwa, prawda? Zaprzyjaźniłabyś się z zachodnim? [/b]- zapytała, kierując na nią swój bystry wzrok. Wiedziała, że stado północnych z reguły nie lubi Prawdy, chociaż co ona tam wie. Przecież była jedynie dezerterem, zdrajcą ugrupowania wschodnich, prawda?
- [b]Poza tyym. Nie obraź się, ale trzy czwarte twojego stada to tępe półgłówki o zawyżonym ego[/b]
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Złota brama   Nie Lut 22, 2015 9:40 am

Z zachodnim? Chyba kogoś stamtąd znałam... tak, tamta czarna lwica... jak jej tam było? Barbarossa?
[b]- Szczerze mówiąc to już to zrobiłam -[/b] zaśmiałam się [b]- Znaczy przyjaciółkami tak do końca nie jesteśmy, ale się znamy. O ile się nie mylę, to ma na imię Barbarossa...[/b]
Z lekka się uśmiechnęłam. Przypomniałam sobie ten bardzo późny wieczór, jak nie noc... Kiedy do mnie podeszła, gdy przypomniałam sobie o zmarłym bracie... A ja wcześniej przecież byłam dla niej wredna
[b]- Nie szkodzi. Szczerze mówiąc sama mam trochę zawyżone... chcę się tego oduczyć, ale z czasem po prostu samo do mnie "przychodzi"[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Nie Lut 22, 2015 10:07 am

Zachichotała cicho słysząc słowa płowej.
- [b]Jesteś podejrzanym północnym. Przyjaźnisz się z prawie wszystkimi stadami[/b] - zachichotała głośniej nieco. Jak słyszała "Północny" to widziała jedyne tępaka z orzeszkiem zamiast mózgu i zbytnio rozwiniętą muskulaturą, której nie potrafi używać.
- [b]Jesteś wyjątkowa. Należysz do krwawych, a jednak ze mną na spokojnie rozmawiasz, nie próbując zaciągnąć mnie do lochów[/b]
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Złota brama   Nie Lut 22, 2015 10:18 am

[b]- Z północnymi przyjaźnię się najmniej, prawie nikogo stamtąd nie znam. Zabawne, prawda? -[/b] zaśmiałam się [b]- Do lochów nie wezmę cię, bo nie mam powodu. Wzięłabym tam jedynie lwy, które porządnie zalazłyby mi za skórę[/b]
Takie wredne osobniki chyba nie istnieją. A nawet jeśli, to za długo by sobie po tym świecie nie pochodziły...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sro Lut 25, 2015 5:48 am

- [b]Tak też bywaa. Ja też w sumie wschodnich prawie w ogóle nie znałam[/b] - wzruszyła ramionami, nie widząc sensu żeby poruszać dalej ten temat.
- [b]Noo, chyba czas na mnie. Trzeba coś zjeść i się przespać [/b]- przeciągnęła się, wstając i targając Rin po uciętej grzywce, która być może kiedyś odrośnie.
-[b] Do następnego[/b] - uśmiechnęła się do niej zadziornie jeszcze, po czym ruszyła w tylko sobie znaną stronę.

zt
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Złota brama   Sro Lut 25, 2015 7:06 am

[b]- Pa, mam nadzieję, że wkrótce znów się spotkamy! -[/b] zawołałam za nią.
Przez chwilę patrzyłam jeszcze na bramę porośniętą bluszczem. Było w niej coś... urzekającego. Sama szczerze mówiąc nie mam pojęcia co... Może to przez to, że tak lubię biały ze względu na Clarith i Lilith? Sama nie wiem... po dłuższych rozmyślaniach postanowiłam sobie pójść, więc wstałam, przeciągnęłam się i wybyłam

Z.t.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 6:33 am

Nad wolnymi terenami leciał wolno jakiś niewyraźny kształt. To złoty królewicz, który postanowił poćwiczyć nieco latanie, a przy okazji pomyśleć o całej sytuacji z dala od zgiełku. Musiał przemyśleć i poukładać sobie wszystko w swojej małej główce. A równina wydawała się do tego idealnym miejscem. No i przy okazji była pusta w obrębie dziwnej budowli, więc będzie miał szansę posiedzieć w ciszy. Złożył nieco skrzydła, pozwalając swojemu ciału opaść po delikatnym łuku w stronę ziemi. Cały czas był pyszczkiem do przodu, łatwiej się w tej pozycji kontrolowało skrzydła. Rozłożył je parę metrów nad ziemią i wylądował lekko, wbijając wokół siebie chmurkę kurzu. Rozejrzał się jeszcze, po czym usiadł i patrzył w dal w zamyśleniu. Obecnie ma dwie rodziny i nie wie, którą ma wybrać... Niech mu ktoś pomoże...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 6:46 am

Znów spacerowałem po dobrze mi znanych terenach. Lubiłem przychodzić to miejsce, kojarzyło mi się z nim wiele dobrych rzeczy, albo raczej ono kojarzyło mi się z tymi dobrymi... A może w obie strony? xD
Tym razem chciałem tu przyjść, aby pomyśleć. Miałem dużo spraw na głowie... Ważnych spraw...
Usiadłem pomiędzy dwiema kolumnami zagłębiając się w myślach...
Nagle dostrzegłem jak coś latającego ląduje na ziemi. Wokół wzbiło się w powietrze dużo kurzu, który po chwili opadł. To coś było złote, z czarną grzyweczką i charakterystycznymi pędzelkami na uszach. To "coś" to był mój syn.
Wstałem cicho i powoli zacząłem iść w jego stronę. Gdy byłem całkiem niedaleko znów usiadłem, spoglądając na lewka.
[b]Witaj synu.[/b] odparłem cicho, lecz mój doniosły głos niósł się jeszcze po równinie. Byłem ciepły i życzliwy. Długo czekałem na taką okazję rozmowy.
[b]Czy coś cię trapi Zacarias?[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 6:54 am

Z zamyślenia wyrwał go znajomy głos. Głos jego biologicznego ojca. Zastrzygł uszami, po czym przeniósł na niego wzrok, spinając nieco mięśnie. Nie wiedział, czego może się po nim spodziewać... W ogóle go przecież nie znał.
-[b] Ymm... Dzień dobry[/b] - przywitał się, nie za bardzo wiedząc, jakich słów użyć. Co za niezręczna sytuacja! Po pytaniu skierował wzrok na ziemię, pod swoje łapy. Czy może mu zaufać? W końcu to jego ojciec... Ale Zacarias nie czuje, żeby nim był. Nigdy ze sobą nie rozmawiali w cztery oczy... Bał się tej sytuacji nieco.
-[b] N.nie. To nic takiego [/b]- odpowiedział w końcu, nie potrafiąc mu się zwierzyć ze swoich myśli.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 7:04 am

Dałem synowi chwilę na przemyślenie wszystkiego. Zauważyłem, że jest nieco spięty, nie ma się co dziwić- w ogóle mnie nie zna...
[b]Rozumiem. Ale mi możesz powiedzieć, może coś ci poradzę?[/b] powiedziałem wyrozumiale i uśmiechnąłem się do lewka miło. Postanowiłem dać mu jeszcze na to czas, najpierw chciałem go poznać. Ale jak teraz rozluźnić atmosferę...?
[b]Zacarias, powiedz, miałbyś może ochotę na naukę polowania? Póki co jeszcze smakuje ci mięso, nie długo straci ono dla ciebie smak, a energię będziesz czerpał z promieni słonecznych. Albo może chcesz poznać kilka ciekawostek odnośnie latania?[/b] nie wiedziałem, co go interesuje. Czy woli polowania, czy latanie? Miałem mu tak wiele do powiedzenia...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 7:16 am

[left]Skierował swoje małe łapki właśnie tutaj. W zasadzie to chciał się wyrwać z nudnej jaskini, gdzie śmierdziało skrzepniętą krwią, a robaki zaczęły się tam gnieździć... obrzydliwe, mogliby to chociaż umyć, posprzątać. On rozumie, że to jest złe stado, a jaskinia posługuje się jako "wylegnik", ale do jasnej ciasnej - śmierdzi!
Dotarł także tutaj dzięki woni, która to w zasadzie go ciągnęła, jak ślepego po sznurku. Czuł zapach swojego ulubionego lewka - Zacariasa. Chociaż trochę go zaczął wkurzać, to nadal go lubił. Tak więc już bardzo zmęczony przyszedł tutaj, na razie nie ujawniając się, a jedynie ukrył się za jednym murem, podchodząc powoli z drugiej strony tak, żeby nie zostać zauważonym. Niestety nikt go jeszcze nie uczył polować, więc dyszał dość głośno przez zmęczenie. Soldaat lub nawet Zacarias mogliby go usłyszeć, jeśli nie są zbyt zajęci sobą.
-[i]Więc tak wyglądają te modlitewne pawiany! Ciekawe co teraz robią! Może też się modlą? Pewnie o łaskę, bo mój tata ich zmiecie, hehe[/i]-pomyślał i mimowolnie uśmiechnął się, wydobywając z siebie cichy chichot. Zauważając to - cofnął sie za mur całkowicie, licząc że jednak tego nie słyszeli.[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 7:19 am

Odpowiedź go nie zaskoczyła. Wiedział, że teraz ojciec będzie chciał nawiązać z nim kontakt.
- [b]Nie sądzę, żebyś mógł mi pomóc...[/b] - odpowiedział bez żadnych głębszych uczuć. Nawet, jakby mu powiedział to by mu doradził, żeby został we wschodzie. Przecież to jego stado, jest jego synem, w dodatku na skrzydła. Później jego ojciec zaczął o nauce...
-[b] Na co mi zdolność polowania, skoro nie będzie smakować mi mięso?[/b] - zapytał, nieco zawiedziony tym, że nawet, jak się tego nauczy to nie będzie mu to potrzebne. A tak bardzo chciał się nauczyć... Przygryzł delikatnie dolną wargę w sposób niezauważalny dla brązowego, nadal nie patrząc na niego. Dlaczego tak jego umysł z niego zakpił? I czemu matka natura spłatała takiego psikusa? Nie mógł być... Normalny? Wtedy by mógł swobodnie bawić się z dziećmi z północy... Nagle poczuł bardzo znajomą woń. Zastrzygł uszami i widocznie się ożywił. Czyżby to był... Niee, raczej to niemożliwe. Przecież Atrox zabronił swoim młodym wychodzić poza obręb jaskini... A może uciekł? Podniósł się i ruszył za zapachem, nakierowany jeszcze przez ciężki oddech. W końcu jego oczom ukazał się znajomy, brązowy lewek.
- [b]Hej![/b] - powiedział radośnie, uśmiechając się szeroko. W końcu ktoś znajomy! Mimo, że pamiętał, że w jaskini się pokłócili, ale... Uznał, że to tylko nic nie znacząca sprzeczka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 7:32 am

[left]On wstrzymał oddech przez ten czas, mając głęboką nadzieję, że go nikt nie zauważy. Niestety, ale jego błagania nic nie dały. Może to dlatego, ze nie potrafił się modlić? Jakby się nauczył, to może coś by to dało? No... ale Atrox też mówił, że to same bzdury. Spojrzał na lewka i zachichotał głośno, dając łapę na jego grzywkę i roztrzepując ją mu, następnie odskakując z szerokim uśmiechem.
-[b] Heeeej, co tu robisz?-[/b]zachichotał radośnie i zupełnie zapomniał o tym, że miał się ukrywać. Teraz stał widoczny jak każdy tutaj kamień. -[b] Tęskniłem za tobą -[/b] uśmiechnął się jeszcze szerzej, o ile to możliwe i podbiegł do niego, dając przy okazji mocnego tulaska, prawdopodobnie przewracając się z nim na piach.
Dopiero po paru chwilach zorientował się, że jest tu przecież ktoś... ktoś znajomy dla Zaca. Chyba jego ojciec, mają oboje skrzydła, poza tym są dość podobni, spoglądając na niego cofnął się od razu i skulił uszy, nie bardzo wiedząc jak się zachować. -[b] Nic mi pan nie zrobi?-[/b] zapytał dla jasności, zanim pokaże jasne, młode ząbki lub zwinie się w szaleńczą ucieczkę do jaskini. Nie chciał wyjść na tchórza, to fakt, jednakże co on może zrobić wielkiemu lwu? Ucieczka to byłby najrozsądniejszy pomysł.[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 7:51 am

Zachichotał, dając się czochrać chwilę po grzywce, a następnie doskoczył do brązowego, również mu jego roztrzepując. W ogóle, Validus ma już całkiem sensowną tę grzywkę, niedługo będzie mieć tak bujną, jak Zac! O ile będzie to możliwe, hehe.
- [b]Ja za tobą też! Nawet nie wiesz, jak bardzo [/b]- odpowiedział, będąc tak zaaferowanym, że nie odpowiedział na pierwsze pytanie. Dał się przewrócić i również go przytulił, będąc tak szczęśliwym jak nigdy. Zamknął oczy chcąc, żeby ta chwila trwała wiecznie...
A potem urok chwili prysł, kiedy brązowy, wyraźnie przestraszony zaczął się cofać. Podniósł się również i spojrzał kątem oka na swojego ojca, a następnie podszedł do zielonookiego.
- [b]On nic ci nie zrobi[/b] - powiedział, po czym uśmiechnął się ciepło i spojrzał znacząco na wielkiego, tym razem poważnie już i nieufnie. Sam nie wiedział, czego może się po nim spodziewać... Ale nie pozwoli mu skrzywdzić brązowego.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 10:04 am

Uśmiechnąłem się na słowa syna o polowaniu.
[b]Zdolność polowania bardzo Ci się przyda w przyszłości. Jest to ważna zdolność dla każdego lwa, uwierz. [/b] powiedziałem ciepło oczekując jego reakcji. To moje zadanie, nauczyć każde lwiatko polowania, bez względu na to czy w przyszłości będzie się żywic mięsem, czy nie. Nagle poczułem zapach północy. Był on jednak delikatny, dzieci wiec spokojnie odwróciłem się w stronę obcego lwa. Okazał się być jedynie lwiatkiem, co więcej przyjacielem Zaca. Dałem lwiątką czas na powitanie, spoglądając na nie z cierpliwością.
[b]Witaj młody lwie . Nazywam się Soldaat i nie musisz się mnie bać.[/b] powiedziałem do brązowego przyjaźnie i spojrzałem na syna wsłuchując się w jego słowa. Jest bardzo dzielny i widać, że zależy mu na przyjacielu, to dobrze...
[b]Zacarias jeśli zdecydujesz się na naukę polowania, twój przyjaciel będzie mógł pójść z nami, jeśli będzie chciał. Nawet nie wyobrażasz sobie jaka to frajda.[/b]

// Sorki za błędy, jestem na fonie :/
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 12:03 pm

[left]Spojrzał na wielkiego, skrzydlatego lwa i uśmiechnął się przyjacielsko, podnosząc uszy i podchodząc już śmielej. -[b] Ja jestem Validus -[/b] przedstawił się i uśmiechnął jeszcze szerzej, teraz patrząc na Zacariasa, następnie na przywódcę, który to przedstawiał ofertę dla swojego syna. W zasadzie on też by chciał nauczyć się polować, więc słysząc nawiązanie do swej osoby - podskoczył i zachichotał głośno. Jego ojciec raczej nie palił się do tego, ale owszem, coś wspominał... szkoda tylko, że nie doszło w końcu to do skutku. [/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 12:11 pm

Uśmiechnął się szeroko widząc, że Validus już jest nieco śmielszy, kiedy dowiedział się, że nic mu nie grozi. A widząc, jak brązowy reaguje na wieść o polowaniu przytaknął głową na słowa ojca.
- [b]Chcemy iść[/b] - odpowiedział za nich, patrząc entuzjastycznie na młodszego. Nawet, jeśli mu się nie przyda ta zdolność w przyszłości... To chyba warto jednak spróbować, prawda? Szczególnie, że brązowy tak bardzo chce się tego nauczyć. Jemu się chyba przydadzą te umiejętności... No ale jak każdy lew ma wstręt do mięsa później? Po co w ogóle lwy polują w takim razie?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 12:30 pm

Uśmiechnąłem się widząc odpowiedź. Cóż ten mały był bardzo... ciekawy. Nawet nie myślałem, że tak szybko zdołam kogoś polubić. Kipiał entuzjazmem i pozytywną energią, może to dlatego. A Zacarias- był bardzo odważny i dojrzały. Zupełnie jakby był całkiem dorosłym lwem. To kolejny powód, bym mógł być z niego dumny.
[b]Dobrze. Chodźcie za mną...[/b] powiedziałem z delikatnym uśmiechem i podniosłem się. Zacząłem rozglądać się za odpowiednim miejscem i nie musiałem daleko szukać, cynamonowa łąka wydała mi się być idealna.
Gdy doszliśmy do wyższych zarośli, schyliłem się, uginając łapy i obejrzałem na lewki.
[b]Musicie przylegać do ziemi. Wasze pazury powinny być amortyzatorem, podtrzymywać was na podłożu i dawać możliwość szybkiego odbicia się i ataku. Napnijcie mięśnie na łapach i karku..[/b] mówiłem szeptem, pokazując na sobie jak powinni się ustawić.
[b]Schylcie głowy do wysokości "łokci". Teraz najważniejsze jest natężenie zmysłów; słuch i węch, w dalszej kolejności wzrok.[/b] zdawałem sobie sprawę z tego, że lewki są zbyt małe, by widzieć znad zarośli czy nie zbliża się zwierzyna. Jednak pierwsza lekcja powinna przede wszystkim dotyczyć odpowiedniej postawy i wyczulenia węchu i słuchu. Czekałem w skupieniu na jakiś obcy ruch, lub pytania ze strony lwiątek...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Sob Lut 28, 2015 12:37 pm

[left]Ruszył więc krokiem takim samym jak Zac. Chciał bowiem iść z nim, a nie z Soldaatem, którego może i lubił, ale nie... e... ci.
Gdy doszli, to rozejrzał się. Niewiele widział, więc posłuchał głosu samca. Nakazywał on słuchania węchu i słuchu... hm... Ustawił się podobnie jak on i wciągnął dużo powietrza, przy tym również piach, tak więc kichnął, odskakując i robiąc kilka fikołków. Było to trochę poniżające, ale chyba małemu lwiątkowi można to wybaczyć. Zachichotał rozbawiony i ustawił się znów tak jak jasny kazał, przy tym już nie brał takiego głębokiego wdechu, żeby nie powtórzyć poprzedniej sytuacji. Najlepiej to się uczyć na błędach, można cudzych, ale jeśli są małe - może lepiej na swoich?
-[b] Co dalej?-[/b] zapytał również szeptem i zastrzygł uchem, wczuwając się w rolę drapieżnika.

//bambi mi się przypomniał xD[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Nie Mar 01, 2015 12:58 am

Również nic nie widział, chociaż był wyższy od Validusa. Ale to nie jest kwestia genów, jedynie przewagi wieku. Kto wie, może ten brązowy lewek kiedyś go przegoni?
Spojrzał na młodszego, po czym zachichotał, próbując to ukryć. Jednak kiedy przyszło co do czego, uspokoił się i wykonał polecenia swojego biologicznego ojca.
- [b]Jak pazury mają być amortyzatorem?[/b] - zapytał, nie bardzo rozumiejąc. Amortyzatorem mogą być stawy ale... pazury? Nie wyobrażał sobie chodzenia cały czas na nich. Połamałby je w końcu. Jednak ustawił się prawidłowo, uginając łapy i opuszczając głowę oraz uszy tak, by te drugie przylegały do potylicy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Nie Mar 01, 2015 2:34 am

Uśmiechnąłem się do złotego lewka.
[b]Mają cie przytrzymywać przy ziemi, nie możesz drgać... [/b] wypowiedziałem słowa cierpliwie i bardzo cicho w obawie przed wystraszeniem nadchodzącego zwierza.
[b]Teraz pozostaje tylko czekać… Musicie wsłuchać się we wszystkie otaczające was dźwięki. Wsłuchać się we wszystko co nas otacza… W powietrze, ziemię… Jeśli zacznie lekko drgać, oznacza to, że coś się zbliża… Później postarajcie się rozróżnić otaczające nas zapachy. Każdy jest ważny. Jeżeli pojawi się jakiś nowy, to oznacza, że coś nadchodzi. Jak opanujecie oba zmysły postarajcie się połączyć je ze sobą. To może chwilę potrwać, ale na polowaniu ważna jest cierpliwość…[/b] wyjaśniłem, mrużąc lekko oczy i także starając się nasłuchiwać/ wyczuć cokolwiek.. A nuż trafi się coś jadalnego?
Powrót do góry Go down
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Złota brama   Nie Mar 01, 2015 5:26 am

Tenebris szła powoli, nieśpiesznie, miękko stawiając łapy na ziemi, tak, aby amortyzowały jej ciężar. Dzięki temu zachowała taką bezszelestność, jaką to tylko lwica potrafi zachować. Nie wiadomo, o czym rozmyślała, może jej umysł był "oczyszczony" i jedynie obserwowała wszystko wokół, omiatając krajobraz obojętnym wzrokiem, a może skupiała się na jakiejś konkretnej myśli, bądź w jej umyśle kłębiło się całe ich nagromadzenie.
Natenczas zauważyła Soldaata, a przy nim dwa lwiątka. Nadchodziła od strony ich pleców, szła pod wiatr, dzięki czemu wciąż nie wyczuli jej zapachu, za to ona wyczuwała go doskonale. Przywódca wschodnich pachniał właśnie tym stadem, ciemne lwiątko Krwawymi, a jasne i jednymi, i drugimi, co wprawiło ją w zaciekawienie na tyle, że podeszła do trójki, a że wcześniej pozostawała nieuchwytna, a oni tacy byli skupieni na tym ich "polowaniu" zapewne mogła ich lekko nastraszyć.
[b]- Yelinth - [/b]powiedziała władczym głosem, przy czym warto zauważyć, że nie dodała wyrazu "przyjaciele". Zapewne użyłaby zamiast tego "wrogowie" gdyby nie obecność zapachu Północy.[b] - Co robisz tu, wraz z Północnymi lwiątkami?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Nie Mar 01, 2015 5:50 am

Nagle usłyszałem jakiś ruch. Może i nie wyczułem zapachu, ale ruch owszem. Był on bardzo delikatny, więc to pewnie jakiś zdolny łowca. A więc nie nada się na posiłek...
Postawiłem uszy, kierując je właśnie w tamtą stronę. Teraz słyszałem również czyjś oddech. Nie można rzec, że był ciężki. A więc to ktoś, kto nie jest zmęczony, a to dziwne w samym środku pory suchej. Musiał to być więc mieszkaniec gór lub lasów deszczowych. Ale czy gdyby był to ktoś z mojego stada, skradałby się tak? Mało prawdopodobne, chyba, że chce nas nastraszyć. Cóż, jedyną taką osobą mogłaby być Neyaarii, ale ona jest w zaawansowanej ciąży, więc nie dałaby rady się tak cicho i delikatnie skradać.
[b]Za nami jest ktoś z północy...[/b] szepnąłem do lewków, przedstawiając to jako ciekawostkę, nie ostrzeżenie...
Odwróciłem gwałtownie głowę słysząc kroki coraz bliżej. Stanąłem wyprostowany. Chyba z polowania nici... Chociaż...
[b]Witaj Tenebris, miło cię widzieć.[/b] odrzekłem również władczym głosem, jednak z nutą jakiegoś [prawie] przyjaznego akcentu. Na moim pysku coś drgnęło, jakby niewyraźny i delikatny uśmiech.
[b]Czyż nie piękny mamy dziś dzień? Idealny na naukę polowania. Niestety, pewnie nieświadomie nam takową przerwałaś.[/b] odpowiedziałem na pytanie lwicy. Nie chciałem wszczynać kłótni, a nuż jakimś dziwnym trafem dojdziemy do porozumienia i może właśnie to spotkanie poniekąd przyczyni się do zapanowania w krainie pokoju? Raz na zawsze?
[b]Jeśli chcesz, możesz do nas dołączyć.[/b] to mogło wydać się lwicy co najmniej śmieszne. Ale ja po prostu miałem dobry humor...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Złota brama   Nie Mar 01, 2015 6:16 am

Słysząc czyiś obcy głos, odwrócił się gwałtownie w stronę czarnej lwicy, powodując przy tym niemały hałas, kiedy suche trawy trzeszczały pod jego łapami. Przytaknął głową na przywitanie, podpatrując ten znak u innych lwów, nie wypowiadając jednak ani słowa. Lwica wydawała się taka groźna... Władcza i poważna. Przerażała go trochę... Jednak może być przecież taka sama, jak ten czarny lew. Przysłuchiwał się jedynie rozmowie dwóch lwów, nie wiedząc, czemu ciąży wokół nich taka złowroga aura...
Powrót do góry Go down
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Złota brama   Nie Mar 01, 2015 6:18 am

Spojrzała na tamtego i gdyby nie samokontrola opanowana do perfekcji i maska, jaką przybierała w pobliżu obcych lwów, zapewne wybuchnęła by śmiechem. Ona i nauka polowania? Z... nim? Kimś, kto z pewnością robił wiele przeciwko jej stadu i jej rodzinie? Chyba sobie żartuje albo... albo to część planu, jakiegoś niby misternego, pozornie nie do przejrzenia knowania, na które miała się nabrać. Mógł też liczyć, że mu coś wygada... Tylko, że po co? Ciemność jest tajemnicą, Córka Nocy zna swoje miejsce ponad szeregiem...
[b]- Powiedziałabym to samo, ale wraz ze słowem "miło" skłamałabym -[/b] powiedziała, patrząc mu prosto w oczy, gdyż byli podobnego, jeśli nie tego samego wzrostu, jeśli ich wzrost nie był taki sam, to ona była wyższa...[b] - A przerwałam świadomie... Za to ty, świadomie, bądź nie, unikasz odpowiedzi na moje pytanie. A jeśli chodzi o naukę polowania... Nie uważasz, że powinien uczyć cię ktoś z twojego stada, a nie ja, bądź północne lwiątka?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Złota brama   

Powrót do góry Go down
 
Złota brama
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Brama do północnej części miasta
» Brama główna
» Czasy końca
» Brama wejściowa
» Główna brama

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Cynamonowe Równiny-
Skocz do: