Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Prastare Gruzowisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Prastare Gruzowisko   Pią Sty 30, 2015 2:14 am

[i][center]Wielkie drzewo stoi na środku olbrzymiej polany. Nie byłoby jej, gdyby rozłożysta korona Olbrzyma Przeszłości nie zasłaniałaby każdego jej skrawka, nie dając tu dotrzeć żadnemu promieniowi światła. Jego korzenie wiją się wszędzie wokół.
Zaobserwowano nagłą zmianę w pniu Olbrzyma - po jednej stronie, na poziomie lwiego wzroku widnieje oko o okrągłej źrenicy, po drugiej - o szparkowatej. Nie wyryto ich - to drzewo je stworzyło.
Ale nie to jest najdziwniejsze. Między]oboma okami siedzi niezwykła postać. Lwica ma futro we wszystkich możliwych kolorach, które płynnie w siebie przechodzą. W niektórych miejscach jej futro nie ma żadnych znaczeń, w innych naznaczone jest cętkami lub paskami.
Mimo, że to ewidentnie lwica, z jej czoła wyrasta pojedyncze, grube pasmo włosów ( nie sierści! tj. grzywa ) zaplecione w długi warkocz. Pełno w nim koralików i ozdób, tak jak i na nogach samicy.

Istnieje podejrzenie, że jest ona jedną z Pradawnych Kapłanek.

Kiedy spojrzy się jej w oczy, widać jedynie białka. Nie odpowiada na żadne pytania, mamrocze jedynie w dziwnym, nieznanym języku, a jedyne, co można z niego rozpoznać to "Nowy porządek" bądź "Nowa Era". Nikt nie wie, o co chodzi.

***
Tak właśnie głoszą lwy, które podobno widziały to miejsce za dawnych czasów poprzedniej epoki. Twierdzą, że to tu, po wielkim wybuchu powstali Alatum i Fraxinus.

Obecnie jest to jałowa, płaska ziemia o czarno-szarej barwie, pełna gruzu i pyłu. Z każdym lwim krokiem gruba warstwa kurzu i pyłu wznosi się w powietrze, opadając w dół chwilę później. Miejsce to przeżyło już czasy swojej dawnej świetności...[/center][/i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 3:24 am

Stąpałem lekkim krokiem pośród skał, które często pojawiały się na mojej drodze. Za każdym następnym ruchem szara warstwa pyłu unosiła się wokół mnie, tworząc jakby niedużą mgłę. Przekroczyłem granicę tego miejsca, gdyż od jakiegoś czasu chciałem do niego zawitać. Byłem młody i ciekawy świata, cóż poradzić. Przede mną ukazał się olbrzymi, spopielony pień, który wyrastał z ziemi, jednak pozbawiony był swojej korony. Biła od niego jakaś tajemnicza energia, która emanowała na moje ciało. Usiadłem przed nim i na chwilę przymknąłem swoje pomarańczowe ślepia, aby oddać się ciszy, która tutaj panowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 3:37 am

Biała zawitała na te tereny szukając po prostu spokoju. Jednak... najwidoczniej nie było jej to dane, bo gdzie zajrzy tam ktoś jest. Chyba tych lwów jest więcej niż można się spodziewać. Westchnęła cicho sama do siebie, będąc jeszcze daleko od jasnego lwa. Z jednej strony było to bardzo irytujące, a z drugiej... to chyba dobrze, prawda? Może uda jej się jeszcze znaleźć kogoś wyjątkowego.
Usiadła tuż obok lwa, nie przerywając ciszy i nie wykonując żadnych ruchów. Co jedynie patrzyła na drzewo, które było dla niej zwyczajne. Nie czuła chyba tej "niesamowitej" energii, albo po prostu dla każdego jest to co innego~
Lilith jednak nie chciała tak siedzieć w milczeniu, aż w końcu się rozejdą. O nie, nie!
-[b]Witaj, lwie [/b]- mruknęła. A "witaj" jeśli ktoś nie wie, odnosi się gdy to ktoś przychodzi do ciebie, a nie ty do niego. Więc wniosek jest prosty - Lil czuła się tu jak u siebie. Nie odpowiedziała nic więcej jak i też nie skierowała nań wzroku. Pozostała jednak czujna, bo dzięki tej ciszy i dziwnemu spokoju panującego wokół nich było to łatwiejsze.
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 3:48 am

Panująca tutaj od dłuższego czasu wszechobecna cisza została zakłócona przez kroki stawiane w oddali. Moje ucho wygięło się do tyłu, badając niczym radar skąd dochodzą dźwięki, ale ciało pozostało nadal w tej samej pozycji. Skrzypienie ziemi stawało się coraz bardziej wyraźne, aż w końcu ustało. Drzewo opanowało moją duszę, toteż byłem bardzo spokojny. Lekko wciągnąłem powietrze i wyczułem w nim znajomą woń górskiego śniegu. A więc był koło mnie ktoś z Wschodnich. Nie zmartwiłem się jednak tym faktem, byłem na terenach neutralnych, więc o nic nie mogłem zostać posądzony. Z drugiej strony chciałem poznać kogoś nowego, a moja otwartość nie znała granic. Podniosłem lekko powiekę i kątem oka zauważyłem śnieżnobiałą lwicę, która siedziała nieopodal mnie również wpatrzona w pień. Otworzyłem swoje ślepia i odwróciłem głowę w jej stronę.
[b]-Witaj, lwico.[/b] Odparłem, parafrazując nieco jej przywitanie. Uśmiechnąłem się lekko w jej stronę. Widać było po niej, że dużo przeszła. Ale dorosła nie wykazywała żadnej wyższości, toteż poczułem się luźno w jej towarzystwie.
[b]-Czyż to miejsce nie jest piękne? Towarzysząca mu cisza bardzo dobrze wpływa na moje samopoczucie. A twoje?[/b] Zapytałem, przy okazji rozglądając się po okolicy, ale zaraz wróciłem do niej wzrokiem i wyczekiwałem odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 4:14 am

Na jej pysku nie pojawił się jednak uśmiech. Odwróciła powoli głowę w stronę lwa i patrzyła przenikliwie na niego szkarłatnymi oczami. Poczuła, że jest z Północy, ale za to miłym zaskoczeniem było dla niej to, że nie rzucił się jak idiota na nią tylko dlatego, że pachnie Wschodem. Najprawdopodobniej zadecydowało o tym jedynie jego niedoświadczenie, młodość. Nastolatki mało kiedy słuchają rodziców, a ci znowuż niezbyt potrafią przekazać wiedzę. I wychodzą takie "inności".
-[b]Moje jest niezmienne. Byle drzewo nie rusza mojego stanu psychicznego. Jedynie może zwalić mi się na łeb. To coś zmieni -[/b] odpowiedziała i uśmiechnęła się liberalnie.
-[b]Ta cisza jednak jest nic nie znacząca, bo znaleźć można ją wszędzie. Jest więc szarą istotą.[/b]
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 4:32 am

Odwróciłem głowę, ponownie spoglądając na pień drzewa. Co musiało się tutaj wydarzyć, że zniszczyło takiego olbrzyma? To musiała być potężna siła.
[b]-Jak dla mnie miejsce to jest inne niż wszystkie.[/b] Ma w sobie coś... innego. Powiedziałem, po czym nastała głuche milczenie.
[b]-Jestem Socrates[/b]. Przedstawiłem się, a po moim młodym pysku przewinął się cień uśmiechu. Potrząsnąłem swoją dosyć bujną jak na mój wiek grzywą i spojrzałem ślepiami na białą. Wydawała być się przyjemną rozmówczynią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 4:41 am

Ona za to już nie zajmowała się drzewem. Było dla niej mało interesujące. Nawet jeśli kiedyś było piękne i miało jakieś znaczenie, to teraz umarło. A co umiera, to nie wraca. A jeśli wraca, to nie umarło... choć jest jeszcze jedno wytłumaczenie, o którym Lil nawet nie chciała myśleć.
-[b]Lilith-[/b] przedstawiła się również, a na jej pysk przemknął delikatny uśmiech, który tym razem nie był liberalny, a przyjazny i miły do oglądania. Lew był z Północy i było to pewne. Czuć było intensywną woń wodospadu i, zdaniem Lilith, całej plugawej ziemi.
-[b] Jesteś jak widzę młody. Urodziłeś się na terenach Północy?-[/b] zapytała, choć nie wiadomo czy była to ciekawość, czy tylko chęć dalszej rozmowy, która będzie w miarę przyjemna. Nie chciała zaczynać gatki o dwóch stadach, które toczą między sobą wojnę. Było to tak bardzo niepotrzebne, no i lew na pewno o ty wie... O ile Atrox nie ukrywa tego do stworzenia happy-military-secret-attack.
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 4:56 am

Miała bardzo ładne imię, pasowało do niej. Odwróciłem się do niej, zostawiając stare drzewo w spokoju.
[b]-Tak, i to stosunkowo niedawno. Minął ledwo rok, odkąd przyszedłem na świat. I szczerze, z dnia na dzień coraz bardziej mi się tu podoba.[/b] Odparłem i uśmiechnąłem się szczerze. Mimo, że rozmowa była krótka, wciągnęła mnie.
[b]-Wiem, że nie wypada pytać damy o wiek, ale... ile już stąpasz po tym świecie?[/b] Zapytałem, a mój ton był ni to ciekawski, ni to przepraszający. Chciałem wiedzieć, a nóż lwica może opowie mi jakieś historie ze starych dziejów? Oczywiście, nie żeby ona wyglądała na starą, wręcz przeciwnie. Po prostu lubiłem słuchać opowiadań dorosłych i dowiadywać się kompletnie nowych rzeczy. Cieszyło mnie to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 5:09 am

Dla niej było to nawet urocze, że takiemu lewkowi podobało się w tej krainie. Może po prostu nie znał tych wszystkich spraw, które robiły z krainy ciemną, brudną masę? Najwidoczniej, a Lilith nie będzie mu tego odpowiadać, szczególnie że lew jest z Północy, a ona sama nie darzyła go zbytnim zaufaniem. Mógłby być nawet najprzystojniejszym i najmilszym lwem na świecie. To niczego nie zmieni i szczerze, to Socrates może podziękować swojemu ojcu, do którego nijak nie był podobny z wyglądu... a charakteru?
-[b]Nie jestem damą -[/b] zachichotała cicho i kiwnęła mu głową mimo wszystko w podzięce. Cóż za dżentelmen! Szkoda tylko, że Lilith nadal uważała siebie za takiego samego lwa jak każdy. Żadna dama, żadna pani.
-[b]Mam 4 lata. A w tej krainie jestem od ponad roku -[/b] odpowiedziała i poruszyła delikatnie końcówką ogona.
-[b]Czy Socrates to czasem nie jeden z greckich filozofów?-[/b] uśmiechnęła się nieco szerzej, patrząc na to jego młode ciałko. Nie był na pewno żadnym filozofem, ale za to jego imię znaczyło zupełnie co innego... chociaż mogło też mieć gdzie indziej korzenie.
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 8:11 am

Popatrzyłem na nią wesoło, po czym wyszczerzyłem białe kły w zawadiackim uśmiechu.
-[b]Aż 4? Kompletnie nie wyglądasz. Jak dla mnie to takie 2 może 2 i pół.[/b] Powiedziałem przyjaznym tonem, a mój cwaniacki uśmieszek towarzyszył mi przy tym cały czas. Żeby nie było, w moich tekstach nie było żadnych dwuznaczności. Nie miałem zamiaru przypodobać się Lilith czy tam wyrwać ją na śmiałe teksty. Po pierwsze byłem za młody, a po drugie chciałem być miły, zresztą taki z natury jestem.
[b]-Hah, tak. Tylko ja z filozofowaniem mam tyle wspólnego co antylopa z głazem.[/b] Wypaliłem wesoło, śmiejąc pod koniec.
[b]-A co robiłaś przedtem? Rzecz jasna, jeżeli twoja przeszłość jest dla ciebie zbyt delikatnym tematem, to zrozumiem.[/b] Zapytałem, mając nadzieję, że lwica przybliży mi nieco swoją historię. Nie to, że byłem dociekliwy, ale ciekawy tego co dzieje się poza naszą krainą. Ale jeżeli lwica nie chciałaby rozmawiać na ten temat, to nie będę naciskał. Niektórzy nie lubią wracać do przeszłości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 9:29 am

Posłała mu jedynie uśmiech na ten komplement. Sama nie uważała, że na tyle wygląda. Poza tym nawet o tym nie myślała i aż zdziwiło ją to, że lew własnie zwrócił uwagę na jej wygląd.
Również na jego żart cicho zachichotała, choć nie do końca ją bawił, to nie miała zamiaru go zasmucać, poza tym sama lepsza w żartach nie była, a ten tu młodzik nie powinien załamywać się czymkolwiek. Przynajmniej nie teraz, źle to się odbija na psychice.
-[b]Wcześniej? -[/b] zdziwiła się nieco i zamyśliła. Musiała bowiem nieco się nagłowić czy aby na pewno jest w stanie wrócić do tego myślami...
-[b]Wcześniej byłam w innym stadzie. Byłam zmuszona uciec i trafiłam tutaj. Zajmowałam się jedynie... polowaniami-[/b] zakończyła. W zasadzie ta "historia" była króciutka. Lilith nie chciała się tu uzewnętrzniać, a poza tym jej przeszłość nie była zbyt ciekawa i należy ją zostawić z tyłu.
-[b] Czyim jesteś synem?[/b]
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 9:38 am

A więc była w innym stadzie, z którego odeszła. A raczej została zmuszona do wybycia. U nas czegoś takiego nie było. Albo żyliśmy dla rodziny albo dla nikogo. Chyba nie muszę tego tłumaczyć.
[b]-Atroxa i Rainy. Tak, w połowie płynie we mnie wschodnia krew.[/b] Odparłem ze spokojem w głosie. Może to dlatego nie czułem w sobie żądzy krwi i mordowania? Czyżbym wdał się w matkę? Miejmy nadzieję, że to wystarczający argument na moje zachowanie. Znając życie, gdyby moja siostra tu była, już dawno odbywałyby z Lilith walkę, ale ja taki nie byłem. Jeżeli ktoś był dobry dla mnie, ja byłem dobry dla niego. Ot, cała filozofia. Czasem żyłem w dziwnym przeczuciu, że to może się dla mnie źle skończyć. Moja persona nie oddawała w całości ideologii Północnych, czułem się inny, ale z drugiej strony wyjątkowy. Pragnienie zabijania nie przyćmiewało w całości mojego umysłu, toteż mogłem ze spokojem poznawać nowe lwy, niekoniecznie pochodzące z mojego stada. Mimo wszystko byłem zadowolony z tego, jaki jestem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 07, 2015 9:59 am

Z początku się zdziwiła, jednak nijak nie dała tego po sobie poznać. Zachichotała za to z pełnym zrozumieniem i uśmiechnęła się po tym do lwa szeroko.
-[b]Już się bałam, że Północni zmądrzeli-[/b] pokręciła głową i skierowała wzrok na niebo, przy tym przymknęła szkarłatne oczy, a z jej pyska nie znikał uśmiech, choć nieco stracił na swojej promienności i pozostał jedynie delikatnym podniesieniem kącików ust.
-[b] Znam Twojego ojca dość dobrze -[/b] uśmiechnęła się jednostronnie i spojrzała na jego pysk.
-[b] Dobrze, że nie jesteś taki jak on[/b]
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Nie Mar 08, 2015 3:44 am

Parsknął pod nosem na jej 'żarcik' i obejrzał się wokół siebie. W koło sam pył i skały... pył... skały... pył. I tak do zarysu Wschodnich Gór, które z tej płaszczyzny było bardzo dobrze dostrzec, mimo tego, że było zasnute gęstą powłoką mgły. Wróciłem ślepiami z powrotem do białej, kiedy usłyszałem jej głos.
[b]-Z jednej strony dobrze, z drugiej źle, heh... [/b]Powiedziałem, na koniec lekko wzdychając i wbijając wzrok w ziemię.
[b]-Czasem mam wrażenie, że nie pasuję do mojej rodziny. Powinien być jak oni. Ale nie jestem i to powoduje, że czuję się swego rodzaju inny. Dla mnie idea niszczenia wszelakiego życia jest bzdurna. Zawsze zapala się we mnie iskierka litości i współczucia. I z tego nie jestem dumny. Albo jestem... Już sam nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć... o sobie i moim życiu.[/b] Powiedziałem, robiąc co jakiś czas przerwy ni to się namyślając, ni to ot tak. Na koniec opadłem na ziemię, kładąc głowę na łapach. Zacząłem wiercić dziury w szarym pyle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 09, 2015 8:50 am

Posłała mu lekki uśmiech.
-[b]Możesz czuć się wyjątkowy. Nie wiem co ma ta ciemna masa z rozumowaniem i zawsze gdy ktoś jest inny, to uważany za wypłosza, ale... nie czuj tego. Ja również miałam taki problem w rodzinie, jednakże jeśli kogoś dusza zna i dobro, i zło to staje się o wiele mądrzejszy od tych jednokierunkowych żab -[/b] jej uśmiech minimalnie się poszerzył, a sama także przesunęła łapą po plecach lwa, w geście jakiegoś pocieszenia.
-[b]Musisz tylko wiedzieć dla kogo być dobry, a dla kogo nie. W końcu... czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal -[/b] zachichotała.
-[b]Jeśli jesteś teraz uzależniony od ojca, to nic nie będzie lepsze, jak tylko bycie takim, jakim on chce żebyś był. Bunt może posłać cię do piachu, a przez zbytnią dobroć... możesz być lewkiem na zbyciu, którego w razie czego będzie można wystawić pod zęby wroga.[/b]
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 09, 2015 11:31 am

Spojrzałem swoimi ognistymi ślepiami na lwicę i uśmiechnąłem się lekko, po czym z powrotem wbiłem wzrok w piachu.
[b]-Ale jaki sens ma istnienie, kiedy nie możemy być sobą? Wtedy giniemy mentalnie, a to tak, jakby nas nie było. Mój ojciec, matka, rodzina... są dla mnie ważni, ale jak dla mnie priorytetem jest moje życie i moje własne wybory. A jeżeli komuś się coś nie spodoba, zawsze mam rezerwację 2 metry pod ziemią, heh.[/b] Mówiłem to, a z każdym następnym słowem kamień, który skuł moje serce kruszył się, czyniąc je lekkim. Rozmowa z Lilith bardzo mi pomogła, mimo tego, że teoretycznie 'mam zakaz' zadawania się ze Wschodnimi i 'muszę traktować ich jak najgorsze ścierwo, lwica zrobiła na mnie dobre wrażenie. A jak już kiedyś wspomniałem, jeżeli ktoś jest dobry dla mnie, ja jestem dobry dla niego... Ale to działa również w odwrotną stronę.
[b]-Wybacz, że zanudzam cię opowiadaniem o mojej osobie. To brzmi bardzo egoistycznie, ale ja po prostu... musiałem to z siebie zrzucić. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe ciągłej paplaniny o moich fascynujących problemach życiowych.[/b] Powiedziałem, nieco przepraszającym tonem i spojrzałem na białą w wyczekiwaniu na jej odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 09, 2015 12:00 pm

Rzeczywiście dla tego lwa rozmawianie z Lilith mogło być ryzykowne. Lwica jednak się o to nie martwiła, bo swojego bezpieczeństwa była pewna, natomiast Socrates był Północnym i mimo wszystko mało ją przejmował. Polubiła go jako takiego lwa, nie oceniała po stadzie, jednak to że był Krwawym wystarczy, aby Lilith nie afiszowała się z znajomością, także miała opór przed jakimkolwiek zaufaniem. Ot co, każdy ma jakieś blokady, czyż nie?
-[b]Dlatego mówię -dopóki jesteś od nich zależny. Gdy dorośniesz sam będziesz mógł stawić czoła Atroxowi i całej tej bandzie. O ile nie zrobią ci kompletnego zestawu manipulacyjnego, który skieruje twe pazurki w stronę wschodu-[/b] spojrzała na niego nieco uważniej i badawczo. Co jak co, nie wyglądał na takiego słabeusza, co zaraz się podda... więc może jest jakaś nadzieja? Biała zawsze ją miała gdzieś głęboko w... nie miała, dobra. Ale za to starała się mieć i wierzyć w te jakże mądre i wyjątkowe istoty. Na jego drugie słowa pokręciła głową z lekkim uśmiechem.
-[b] Nie zanudzasz mnie, a ja cię rozumiem. Każdy czasem potrzebuje wsparcia. Prędzej mogę ja przeprosić ciebie, za to że jestem straszną słuchaczką-[/b] zachichotała cicho. Lilith dobrze wiedziała, że gadała niekiedy za dużo... jednak była sobą, nigdy nie ukrywała swoich zdań pod czachą. Mówiła to co myślała i zachowywała się tak, jak chciała... Może dlatego tak wiele lwów ją lubi i szanuje? Za to że jest szczera, rozmowna, pomocna i niezależna? Chociaż mogło być też tak, że po prostu napotykała się na lwy, które nie wytrzymywały psychicznie i gdyby byłaby to inna osoba - wygadałyby się tak samo.
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Czw Mar 12, 2015 5:39 am

Uśmiechnął się pod nosem, słysząc słowa wypowiadane przez lwicę. Dopiero teraz, kiedy pozbył się ciężaru noszonych w sobie pytań i żali zrobiło mu się... lżej, no bo jak inaczej mogło mu się zrobić. Podniosłem się do siadu, otrzepując przy tym jasną grzywę. No właśnie... jasną! Czemu byłem jasny, a nie tak jak reszta moich pobratymców w odcieniach brązu, szarość czy też czarnego. Nie wiem, może zostałem jakoś naznaczony od losu, przez co moja przyszłość kategorycznie się zmieni? Heh, teraz nie miałem głowy, aby zajmować się taki odległymi sprawami. Żyłem chwilą.
Przekręciłem głowę w stronę Lilith i spojrzałem jej w oczy, robiąc jakąś głupią minę. Może to lwicę nieco rozbawi, zresztą ja taki młody i głupi, toteż lubiłem się powydurniać.
[b]-Straszną? Nie powiedziałbym[/b]. Po moim pysku przewinął się cień zawadiackiego uśmieszku, który tak często mi towarzyszył.
[b]-A ty jak się czujesz wśród Wschodnich? Słyszałem, że to straszne sztywniaki. Tylko wiara, harmonia bla bla... Oczywiście bez obrazy.[/b] Dodałem na koniec lekko przepraszającym tonem. Ale w końcu ona wyzywała moją rodzinę od żab, więc czemu i ja nie mogę? Kiedy lwica skończyła opowiadać (bo wiem, że coś na pewno odpowie xD), zapatrzony przed siebie wypaliłem z niczego.
[b]-Nie masz czasem ochoty wyrwać się z tej rutyny?[/b] Zapytałem, jednocześnie przenosząc na nią bursztyn mojego spojrzenia.
[b]-Tak... chociaż na jeden dzień być wolnym, uciec od wszystkiego[/b]... Dodałem, ciągle patrząc się w jej stronę, wyczekując na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Czw Mar 12, 2015 10:26 am

Zdziwiła się nieco na jego słowa. Nigdy nie uważała Wschodnich za "sztywniaki" czy też "pobożnych", dlatego ów stwierdzenie zdziwiło ją na tyle, że zachichotała dość głośno.
-[b]Nie wiem kto nagadał Ci takich głupstw. Nie modlą się do żadnych bogów, ani też nie są takimi sztywniakami[/b]- uśmiechnęła się nieco szerzej i słuchała jego dalszych słów. Może Socrates sam chciał kiedyś tak uciec? W zasadzie Lilith by to nie zdziwiło, bo uważała Północnych za trochę mniej inteligentne lwy, a niektórych przebywanie w ich towarzystwie może bardzo męczyć. Sama zaczęła się też zastanawiać nad wolnością, o której mówił lew. Czy Lilith była jakoś... zniewolona? Na terenach Wschodnich jest tylko i wyłącznie przypadkiem, w sprawy stada zaczęła się nie mieszać, odkąd ta cała szopka zrujnowała cały plan odbudowy.
-[b]Wolnym? Ja jestem wolna i nie potrzebuję nic więcej. Naszą wolność ograniczamy my sami. Nasze serce, nasze sumienie i nasza głupota -[/b] odpowiedziała już bez takiego uśmiechu, uznając że nie jest to żart i nie wypada tak się szczerzyć.
-[b]Poza tym, lwie, co Ty byś na tej wolności robił? Skoro chcesz uciec od wszystkiego... hm... Od wszystkich? Może masz na myśli tylko sytuacje, a lwy pozostawić. W takim wypadku nie ma problemu, jednak tego uczynić się nie da. Jeśli zaś chodzi ci o wolność, jako stado... możesz odejść. Myślę, że i tak Ci nic nie zrobią. Wiem jaka jest kara za opuszczenie stada, jednak czy te lwy mają na tyle siły i zimnej krwi, aby to uczynić?[/b]
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Nie Mar 15, 2015 12:08 pm

Co ja bym robił na tej wolności? Żyłbym pełnią życia. Żadnych nakazów, rozkazów, przepisów, stereotypów... byłbym sobą w całej okazałości. Kochałem swoją rodzinę, jednak ja potrzebowałem czegoś więcej, szukałem czegoś więcej i ciągle nie mogłem tego znaleźć.
[b]-Cóż. Dopóki nie spróbuję, to się nie przekonam.[/b] Parsknąłem na sam koniec. Spróbuję? Czyżbym właśnie wyjawił swoje zamiary? Możliwe. Jednak za każdym razem, gdy o tym pomyślę towarzyszy mi niezdecydowanie. Albo wygram wszystko, albo przegram. Ot, cała filozofia.
[b]-Że tak zmienię temat... skąd na twojej śnieżnobiałej sierści tyle starych blizn? [/b]Zapytałem, rzecz jasna nie chodziło mi o ich oczywiste pochodzenie, gdyż aż tak głupi nie byłem, żeby nie wiedzieć, skąd biorą się szramy. Zaciekawiło mnie to, gdyż lwica miała ich naprawdę sporo. Musiała z niej być niezła zawadiaka (tryb żeński w męskim, można? można).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Nie Mar 15, 2015 12:32 pm

Zachichotała cicho. Ten lew naprawdę żył marzeniami, nie do końca chyba wiedział jaka jest rzeczywistość. Gdy zmienił temat, spoważniała, jednak z jej pyska nie znikał cień uśmiechu, który okazywał, że może o to pytać, lwica czuje się luźno i nie zagrożona. To dobrze, źle? Jeśli Socrates by to wykorzystał, miałby z początku duże szanse... jednak potem, gdyby zdziwienie odeszło od Lilith... miałby niemałe kłopoty. Lwica była silniejsza prawdopodobnie nawet od jego ojca, który wydawał się taki "wielki".
-[b]Moje blizny? Cóż... Wiele walczyłam. W końcu delikatna, idealna i nieskazitelna lwica nie osiągnie tego, co ja osiągnęłam -[/b] uśmiechnęła się tu tajemniczo, a następnie poczęła wyjaśniać, uważając że lewek może o tym wiedzieć.
-[b]Stworzyłam nowe stado na tym przebrzydłym świecie-[/b] wyjawiła swe plany, patrząc swoimi szkarłatnymi ślepiami wprost w jego pomarańczowe... a może to jakiś odcień czerwieni?
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 21, 2015 2:38 am

Nowe stado? No, no. Najwyraźniej ta lwica potrafiła walczyć o swoje i dostawała to czego chciała. Z podziwem dla jej osoby w moich oczach rzuciłem jej lekki uśmieszek. Jej szkarłatne ślepia wręcz przeszyły moją duszę, jednak to nie zmąciło mojego spokoju. Czułem się w towarzystwie hm... bezpiecznie?
[b]-Gratuluję, to nie lada wyczyn. Macie już dużo lwów?[/b] Zapytałem, z ciekawością malującą się na moim pysku. Swoją drogą, ciekawe gdzie znajdowały się ich ziemie. Oczywiście nie chciałem przeprowadzać żadnej inwazji, co wynika z mojego pochodzenia. Po prostu ciekawiło mnie ich położenie i tyle... a nóż może złożyłbym tam kiedyś wizytę? Ta... już widzę, jak to wszyscy przyjmują mnie z otwartymi ramionami. Wkurzało mnie to stereotypowe podejście. Według większości wszystko co z Północy, to śmiercionośne. Bawiła mnie ta teoria, serio. Szczególnie patrząc po mojej osobie. W końcu jestem takim ucieleśnieniem zła i żądzy krwi, haha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 21, 2015 3:27 am

Również posłała mu uśmiech.
-[b]Całkiem sporo. Nosi nazwę "Południe". Wiesz, kiedyś istniało stado o takiej samej nazwie, jednakże połączyło się z Północą. Teraz je odrodziłam, ale nie sądzę by między mną a Krwawymi były jakiekolwiek dobre stosunki polityczne.
Z Północy znam kilka lwów, jedna lwica z córką do mnie dołączyły, natomiast Ciebie i jedną jeszcze lwicę szanuje i ufam, choć wiem, że mogą mnie zdradzić. Dlatego też mówię Ci to w tajemnicy... chociaż, co to za tajemnica, kiedy wszyscy o tym brzęczą? -[/b] uniosła nieco brew z uśmiechem. Oczywiście chodziło jej o Mfalme, Bidhaa'ę, Soca i Rin. Więcej lwów z tego stada raczej nie szanowała i bardzo wątpliwe by kiedyś się to zmieniło.
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 23, 2015 6:33 am

Na słowa Lilith zrobiło mi się miło, chociaż z drugiej strony rozumiałem jej podejście do mojej persony. Tak na prawdę byłem jej obcy i ani ja, ani ona nie mogliśmy dużo o sobie powiedzieć. Jednak ja nie miałem żadnych złych zamiarów. Nie byłem tak jak Bidha czy te inne lizuski ojca, które od razu po usłyszeniu jakiegokolwiek newsa leciały z wywieszonym jęzorem, aby wszystko mu wydukać jak na kazaniu. A czy ja miałem jakieś zastrzeżenia co do lwicy? Nie, raczej nie. Przedstawiała się jako pewna siebie i swoich słów lwica. Oczywiście, to nie oznaczało, ze teraz zdradziłbym jej wszystkie moje sekreciki... a i mojego stada, tylko po prostu nie miałbym problemu się przed nią otworzyć. Ufałem jej, mimo tej krótkiej znajomości.
-[b]Wow, no to trochę się porobiło... dzięki za miłe słowa, ale z mojej strony możesz być pewna, że wszystko co mi powiesz, a to ma być sekretem, to nim pozostanie. [/b]Powiedziałem, z każdym słowem mówiąc coraz to bardziej no nie wiem... przyjaznym tonem? Tak, to chyba trafne określenie.
-[b]Z innej beczki to chciałbym w końcu mieć za sobą rytuał przejścia... jak zwał tak zwał. Bynajmniej w końcu chciałbym wyjść spod pieczy ojca... a całkiem możliwe, że moje dni w Północy są już policzone.[/b] Powiedziałem ni z gruchy, ni z pietruchy. Ale mówiłem to całkowicie pewny siebie. Jednak czy moje słowa nie pójdą na wiatr? To było trudne do przewidzenia. Miałem jeszcze trochę czasu, a więc i pole do planowania. Kto wie, jak to się kiedyś skończy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 23, 2015 6:55 am

Przytaknęła delikatnie głową, wysłuchując w skupieniu jego słów.
Nic o rytuale przejścia nie słyszała, więc pewnie musieli wprowadzić to niedawno. Oczywiście nie przeszkadzało jej to, a nawet cieszyła się, że tak będzie, bo w końcu mogą zacząć wyganiać lwy, jeśli ktoś taki nie przejdzie ich testu. Istnieje również opcja, że takie lwy do śmierci będą przechodzić rytuał albo od razu zostaną zabite.
-[b]Mogę życzyć Ci powodzenia-[/b] uśmiechnęła się lekko, spoglądając jeszcze raz na jego sylwetkę. Całkiem miły lew, dobrze zbudowany... nawet Atroxa nie widać. Nie ma powodów do trzymania go jakoś daleko na dystansie.
-[b]Policzone? Co masz na myśli?-[/b] zapytała, zaciekawiając się tym tematem. Wszakże domyślała się odpowiedzi, jednak wolałaby aby Soci rozwinął tę myśl.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   

Powrót do góry Go down
 
Prastare Gruzowisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Skały Kivuli-
Skocz do: