Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mały Płaskowyż

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Mały Płaskowyż   Pią Sty 30, 2015 2:19 am

[center][i] Niewielki, płaski obszar wznosi się wysoko ponad powierzchnię wodopoju ( czyt. z 5 metrów ). Znajduje się on w jego pobliżu, dzięki czemu można doskonale zauważyć, co takiego dzieje się przy obszarze wodnym. Miejsce to, mimo, że powinno tu nie pasować, harmonizuje się ze wszystkim, co wokół można zobaczyć. To idealne miejsce dla lwów lubiących wygrzewać się na słońcu.
[/i]

[url=https://www.youtube.com/watch?v=_gf90k_3-xA]*Muzyka*[/url][/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Nie Mar 01, 2015 11:16 am

Jej kroki zaprowadziły ją tutaj, na płaskowyż. Niby mały, jednak wystarczający, aby pomieścić wszystkie lwy z krainy... Czyżby? Bardzo możliwe, że tak by było, o ile by się cała trójca spotkała i nie powybijała na miejscu. Z neutralnym wyrazem twarzy patrzyła na akwen wodny, bez większych uczuć. Cóż, niby nic ciekawego w tym miejscu nie było. Ale była przynajmniej chłodna noc, a słońce nie paliło w futro. Może sobie tutaj zalec. Położyła się wygodnie wśród wysuszonych traw, patrząc w dal. Zastanawiała sie w sumie nad propozycją złożoną przez skrzydlatego lwa. Czy dołączyłaby znowu do stada?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Nie Mar 01, 2015 11:24 am

Spacerowałem sobie jak co dzień po wolnych terenach. Był upalny, suchy dzień, słońce paliło jak diabli a w płucach dusiło od dusznego powietrza.
Mały płaskowyż... Miejsce to znaczy dla mnie tak wiele... Kolejne wspomnienia zaczęły odradzać się w mojej głowie, by następnie wirować i wirować i wirować i jakaś lwica sobie tam siedzi... Bez trudu rozpoznałem Vain. Owszem, bez trudu, jej nie da się pomylić z nikim innym.
Nie zważając na to, czy mnie zauważy, a zauważy na pewno, więc raczej: nie zważając na to, jak szybko mnie zauważy, skierowałem kroki w jej stronę.
[b]Witaj Vain...[/b] powiedziałem spokojnym tonem będąc kawałem od niej, a następnie usiadłem nieopodal. Swój wzrok zawiesiłem gdzieś w przestrzeni, trzymając głowę prosto i sam pozostając wyprostowany. Po słowach Lilith mogłem mieć niemal pewność, że Vain nie była szpiegiem i odeszła z odmiennej przyczyny.
[b]Jak decyzja?[/b] spytałem w końcu beznamiętnie, cały czas patrząc przed siebie...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Nie Mar 01, 2015 12:11 pm

Upalny dzień? Nie zauważyła. Chociaż w sumie trochę ją ta aura podduszała. Spojrzała beznamiętnie na brązowego.
-[b] Witaj, Soldaat [/b]- odpowiedziała neutralnym tonem, po czym odwróciła wzrok i patrzyła w horyzont. Po dłuższej chwili ciszy, usłyszała pytanie. Zamyśliła się chwilę nad nim, po czym przeniosła wzrok ponownie na lwa. Przy falowaniu jej grzywki mógł ujrzeć, że jej oko uległo poważnemu uszkodzeniu. W sumie, i tak na nie słabo widziała, poza tym były przykryte włosami.
-[b] Nie podjęłam jej [/b]- stwierdziła jedynie krótko, jednak widząc, że brązowy ją zlewa, również postanowiła zlać jego. Przeniosła wzrok z powrotem na horyzont.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Nie Mar 01, 2015 12:19 pm

To nie tak, że ją olewałem, czy "zlewałem". Ja po prostu miałem melancholijny nastój narzucający się mojemu zachowaniu. Złapałem głęboki oddech, jednak to nic nie dało. Przesuszone powietrze jeszcze bardziej mnie przygnębiło.
[b]To szkoda Vain. Teraz jesteś nam szczególnie potrzebna...[/b] powiedziałem szczerze i odwróciłem lekko głowę w jej stronę, tym samym przenosząc na nią wzrok.
[b]A jak sobie radzisz?[/b] zapytałem z troską, widząc jej oko w jeszcze gorszym niż dotychczas stanie. Właściwie ona już chyba nie miała oka, z tego co zrozumiała userka, czytając jej walkę z NPC. Tak czy siak, nie wyglądało to za dobrze i Sold wyraźnie się przejął pogarszającym się stanem złotej. W głębi serca dalej traktował ją jako członka rodziny, którym była należąc do Wschodu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Nie Mar 01, 2015 12:26 pm

Spojrzała na niego kątem oka jedynie, oczywiście tego zdrowego.
- [b]Hym... Potrzebna do czego?[/b] - zapytała w końcu, patrząc na niego uważnie, nieco nieufnie. A potem również zdziwiona, słysząc tym razem jego pytanie. Jak ona się czuje?
- [b]Starość nie radość[/b] - odpowiedziała jedynie, po czym wzruszyła ramionami, jakby to zdanie wszystko wyjaśniało. Oczywiście chodziło jej o to, że każdy się starzeje. W tym ona. Nie potrafi już unikać ciosów w oczy z taką gracją jak wcześniej, co z resztą widać. Ciekawiło ją za to, kiedy straci drugie oko. Albo złamią jej nos tak, że będzie mieć problemy z oddychaniem. Ewentualnie połamią obie przednie albo obie tylne łapy. Czy takie osoby jak ona w ogóle miały prawo żyć?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Nie Mar 01, 2015 12:37 pm

Zdziwiło mnie jej pytanie. Czyżbym już o tym nie mówił wcześniej? W izolatce?
[b]Po prostu potrzebna... Wiem, że odznaczasz się niezwykłą odwagą i oddaniem wobec przyjaciół, a takich właśnie masz we Wschodzie...[/b] wyjaśniłem zwyczajnie, mówiąc to jako oczywistą oczywistość. No chyba nie mogę powiedzieć jej: "Vain przewidujemy wojnę z północą, a Lilith zapewniała, że nie jesteś szpiegiem i chcemy żebyś walczyła z nimi po naszej stronie". Coś takiego byłoby równoznaczne z pójściem do Tenebris i rzuceniem jej prosto w pysk, że mamy sojusz z Zachodem i że wiemy, że chcą wojny z nami. Nie chodzi o to, że miałem jakieś podejrzenia wobec złotej o szpiegostwo. Ale ktoś mógł nas przecież podsłuchiwać. Albo coś tam innego, a nie chce mi się teraz wymyślać...
Ej no ja jestem od niej starszy!
[b]Heh... No bez przesady, aż taka "stara" to ty nie jesteś. Wypraszam sobie![/b] powiedziałem zupełnie jakby wracał mi humor. Ale to był tylko taki wybryk, za chwilę znów odczułem na sobie brzemię melancholijnego nastroju...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Nie Mar 01, 2015 12:47 pm

Odwaga? Z której strony niby Vain odznaczyła się odwagą? Prędzej głupotą, że pcha się wszystkim północnym pod szpony. A co do oddania do przyjaciół, taką miała zasadę moralną. Nie zdradza się tajemnic. Nie i już.
- [b]Skąd mam mieć pewność, że stado zaraz nie upadnie, a wszyscy moi przyjaciele nie zostaną zarżnięci jak hieny?[/b] - zapytała poważnie, wyznając w sumie to, co ją od początku napiętych stosunków międzystadnych trapiło. Nie rozumiała w sumie, czemu jeszcze Lilith nie odeszła... To dla niej była poświęcić się w obronie. Samotników przecież nie zaatakują, prawda? Będzie mogła żyć z przyjaciółmi...
-[b] Heheh...[/b] - zachichotała trochę niewesoło, jednak chociaż na chwilę jej oblicze rozświetlił uśmiech. Taki całkiem normalny jak na nią.
- [b]Ależ jestem. Nie potrafię już unikać ciosów w oczy. Kwestia czasu, aż stracę drugie [/b]- odpowiedziała, po czym wzruszyła ponownie ramionami, jakby nie miało to większego znaczenia... Ale dla niej miało. Bo gdy straci oboje oczu - umrze.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Nie Mar 01, 2015 1:06 pm

Uniosłem głowę do góry, myśląc nad słowami lwicy.
[b]Jeżeli każdy członek stada będzie o nie walczył, ono nigdy nie upadnie… Ja w to wierzę, a ty? [/b] odrzekłem w odpowiedzi [b]Poza tym aktualnie nie ma wyraźnych powodów do obaw, że upadnie, a z pomocą oddanych lwów, Wschód rośnie w siłę….[/b] Jednym z tych lwów jest właśnie Lilith, która ofiarnie postanowiła zostać z nami i nas wesprzeć. To dopiero nazywa się lojalność… Względem stada oczywiście…
[b]Musisz bardziej uważać i unikać kłopotów…[/b] odparłem znów z troską. To dziwne- Vain odeszła po to, aby się chronić. Bała się stracić przyjaciół i czuć ból psychiczny. Tym czasem tu, na wolnych ziemiach, jest bardziej narażona na ataki północnych. W końcu nie ma się gdzie ukryć…

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Nie Mar 01, 2015 1:25 pm

Przemilczała pytanie, pozostawiając je sobie na potem. Czy wierzy? Zastanówmy się nad tym, co w Vain w ogóle wierzy. W miłość? Nie. W przyjaźń? Owszem.
- [b]A... Będzie Lilith?[/b] - zapytała, bo w sumie tylko dla niej by wróciła do stada. Nie zależało jej na nikim innym... Nikt nie był dla niej ważniejszy od tej niepozornej, białej lwicy. Za nią poszłaby na koniec świata, wskoczyłaby w ogień, naraziłaby życie, żeby ją ratować... To się nazywa przyjaźń, prawda? Nie do końca w sumie rozumiała to uczucie... Jednak było bardzo silne.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Pon Mar 02, 2015 8:31 am

Nie takiej niepozornej! Sam wygląd Lilith na to wskazuje, a w połączeniu z zachowaniem dane nam silną i sprytną lwicę!
[b]Tak... Lilith jest kimś bardzo ważnym w stadzie.[/b] odpowiedziałem na jej pytanie, spoglądając przez chwilę w jej gadzie oczy, a konkretnej jedno oko, które pozostało. Chyba ta biała lwica jest dla niej kimś ważnym...
[b]Z tego co udało mi się zauważyć, chyba za tobą tęskni... Przedstawia cie w samych superlatywach...[/b]
Dodałem, wspominając naszą ostatnią rozmowę...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Pon Mar 02, 2015 8:58 am

Zastanowiła się dłuższą chwilkę, trwając w zamyśleniu. Lilith o niej wspomina? I jeszcze ją wychwala... Dlaczego? Przecież się kłóciły... Czyżby Vain była również dla niej kimś ważnym? Może przyjacielem w pełni nie była... Sama Lilith to powiedziała, że ograniczy jej dostęp do informacji, a teraz jest tak zalatana, że nie może jej złapać... Jeszcze w dodatku nie może wchodzić na tereny wschodnich, żeby jej poszukać... Porozmawiać.
-[b] Mhm... Dołączę...[/b] - podjęła w końcu decyzję, patrząc również beznamiętnie w oczy brązowemu lwu. Nie żywiła do niego żadnych uczuć, mimo że może pomóc jej się skontaktować z białą.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Pon Mar 02, 2015 9:29 am

Ucieszyła mnie wiadomość Vain, co można było zauważyć po niewielkiej zmianie, która pojawiła się na moim pysku.
[b] Cieszę się... Mam nadzieję, że tym razem osiągniesz tu szczęście i zostaniesz na dłużej... [/b] moje słwa były ciepłe i prawdziwe.
Wstałem, kierując się na Wschód i spojrzałem na złotą.
[b] Może powiemy o tym reszcie?[/b] zaproponowałem...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Sob Mar 07, 2015 7:31 am

- [b]Nie sądzę, żeby był to dobry pomysł[/b] - stwierdziła, a następnie wstała i odwróciła się do drogi, z której wcześniej przybyła.
- [b]Wybacz. Muszę już iść [/b]- dodała jeszcze, po czym odeszła, znikając w oddali.

z.t
Powrót do góry Go down
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Wto Mar 17, 2015 10:02 am

[center]NOWY TEMAT!!![/center]

Przybyłam tu, z zamiarem odpoczęcia na płaskowyżu. Usiadłam na ziemi i rozejrzałam. Nikogo nie było. - [b]Uuuaaaaa![/b] - ziewnęłam. Tego dnia krótko spałam, więc byłam śpiąca. - [b]Skoro nikogo nie ma... Uuaa! To... Uuaa... się zdrzemnę... [/b]- mruknęłam do siebie sennie i położyłam się w trawie rosnącej na płaskowyrzu. Po chwili już spałam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Wto Mar 17, 2015 10:09 am

Wędrowałem po całkiem obcych mi terenach. Jeszcze się tu gubiłem i nie za bardzo miałem pewność, czy nie jestem przypadkiem na czyichś ziemiach… To raczej na pewno nie był teren Wschodu, tam jest o wiele piękniej i chłodniej… Tu idzie się ugotować…
Nagle na szczęście, lub i nie szczęście, zauważyłem czekoladową postać. Podszedłem bliżej i dopiero wtedy zauważyłem, że lwica śpi. Była mi kompletnie obca, co raczej nie dziwi- to raptem mój drugi dzień w krainie… Nie zważając na nic, położyłem się paręnaście/ parędziesiąt metrów od niej, ukryty w cieniu…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Wto Mar 17, 2015 10:14 am

Obudził mnie niewyjaśniony niepokuj. Może poczułam obcy zapach? Albo może po prostu intuicja mnie ostrzegła mnie przed niebezpieczeństwem? Nie wiem. Dość, że obudziłam się ze zjeżoną sierścią i zerwałam sie na równe łapy. - [b]Jest tu ktoś?[/b] - zapytałam nie widząc na razie nikogo - [b]Halo?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Wto Mar 17, 2015 10:18 am

Nagle usłyszałem obcy głos i niemal w tej samej chwili lwica zerwała się na równe łapy. Domyśliłem się, że to ona krzyczy, mimo iż nie widziałem jej pyszczka, bo leżałem zbyt daleko. Podniosłem się i powoli podszedłem bliżej..
[b]Witaj.. Przepraszam, nie chciałem cię obudzić..[/b] odrzekłem przyjaźnie, stając około dziesięć metrów od niej.
[b]Jestem Allen… Allen ze Wschodu. Może znasz moją siostrę, Rin? Ona jest tu raczej od dawna…[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Wto Mar 17, 2015 10:23 am

-[b] Eee... Witaj[/b] - odrzekłam nieśmiało, patrząc z zachwytem na nieznajomego. Jaki on był silny i przystojny! Szkoda, że był ze Wschodu a nie z Południa, bo inaczej może wyszłyby nawet jakieś lwiątka? Kto wie... - [b]Jestem Mfalme. Mfalme z Południa[/b] - przedstawiłam się - [b]Pewnie, że znam Rin! Byłyśmy kiedyś w jednym stadzie...[/b] - wyjaśniłam z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Wto Mar 17, 2015 1:17 pm

Uśmiechnąłem się słysząc odpowiedź lwicy. Dobra znajoma siostry= moja nowa znajoma.
[b]Cieszę się… A długo jesteś… tutaj? W sensie w tej krainie?[/b] pytam z przyjaznym uśmiechem, spoglądając na samicę. Nie można rzec, że jest brzydka, wręcz przeciwnie, jednak jeśli chodzi o lwiątka- nie chciałbym ich mieć z przypadkowo poznaną lwicą, nawet jeśli bylibyśmy w jednym stadzie. Nie byłem „byczkiem rozpłodowym” jak większość samców, lecz wiernym partnerem jednej lwicy, której to usilnie poszukuję już od dawna. Już jakiś czas temu straciłem nadzieję, że kiedykolwiek takową znajdę. Szukałem bowiem prawdziwej miłości, nie przypadkowym romansów. Tak zostałem wychowany- w monogamii i to miałem zamiar praktykować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Wto Mar 17, 2015 1:30 pm

- [b]Dosyć[/b] - odparłam i machnęłam ogonem by odegnać natretną muchę, która usiadła mi na nosie - [b]Sama już nie pamiętam od kiedy. Ale na pewno dosyć czasu minęło... [/b]- powiedziałam powoli - [b]Jestem tu, mniej więcej od roku i iluś tam miesięcy[/b] - mruknęłam zastanawiając się i uśmiechnęłam się nieco zalotnie do lwa - [b]A ty jesteś tu od dawna?[/b] - zapytałam z nieco retorycznie - lew musiał tu być od najwyżej kilku dni, inaczej bym go poznała. Trudno przegapić takiego przystojniaka!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Wto Mar 17, 2015 1:57 pm

Poczułem się nieco niezręcznie, gdy lwica zaczęła się zalotnie uśmiechać… Nigdy nie byłem w takiej sytuacji, żadna samica się do mnie nie zalecała.. No i masz! Ale trafiłem! I jak tu się teraz zachować..?
Usiadłem tam gdzie stałem, spoglądając na czekoladową. Jej sierść błyszczała w słońcu, a piękne oczy wyglądały jak drogocenne rubiny… a jakby tego było mało, tamta trzepotała rzęsami… Ehh…
[b]To mój drugi dzień… Szczerze powiedziawszy jeszcze się tu gubię…[/b] odpowiedziałem na jej poniekąd retoryczne pytanie. Ale jak pytanie (i to jedynie [u]poniekąd[/u] retoryczne) to chyba wypada odpowiedzieć, prawda?
[b]Jakie miejsce ci się najbardziej podoba? Ja się wprost zakochałem w tych górach… Mógłbym tam cały czas siedzieć.. Jednak kiedyś trzeba poznać inne tereny… [/b] powiedziałem, oczekując jej odpowiedzi. Miałem nadzieję, że pozostanę odporny na jej kolejne umizgi…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sanguinis
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 05/02/2015

PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Wto Mar 17, 2015 10:30 pm

Przybył tu, nieśpiesznie, patrząc na wszystko w[color:912d=#c4d69a]-[/color]okół. Jego uwagę przyciągnął zwłaszcza jakiś złoty lew... Dopiero później zobaczył matkę. Czyżby oni razem romansowali? Zdradza ojca? [u]Jego[/u] ojca? Sanguś tak tego nie zostawi, nie ma mowy... Najwyżej upije trochę krwi tej dwójce, jeśli nie da się rady powstrzymać...
Póki co jednak szedł w ich stronę, [u]niezauważony ( nie mogli go zauważyć, bo schował się w cieniu )[/u]. Mogli go dostrzec dopiero wtedy, kiedy stanął tuż obok nich, patrząc w ich oczy i rozglądając się.
[b]- No, no, widzę, że mamusia, zdradza tatusia? - [/b]spytał i posłał znaczące spojrzenie złotemu. Niech się nie pakuje tam, gdzie nie powinien, bo w tej zwariowanej rodzince krew leje się dość często, a Sanguinis nie będzie się obawiał wysłania kogoś na tamten świat... Biorąc pod uwagę jego wspaniałą, krwistą manię, to pewnie nawet dla zabawy by złotego wypatroszył... Ciekawe, czy jego krew też jest czerwona?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Sro Mar 18, 2015 1:21 am

Pojawiła się wolnym krokiem. Również niezauważona, ani nie wyczuwalna. Co jedynie Mfalme mogła ujrzeć jej smukłą, umięśnioną sylwetkę, która pojawiła się tuż za Sanguinisem. Nie znała go, to fakt, ale był Północnym. A Północny bachor nie będzie się pałętał przy członku jej stada, który jest w tym momencie pod nadzorem specjalnym. Nadzór prowadzony przez samą Lilith, no cóż za zaszczyt... i cóż za pech. Zastanawiało ją, czy syn Atroxa też jest takim tchórzem, jak on sam... w sumie, widać że wiele cech odziedziczył po ojcu. Więc tchórzem pewnie też jest. Ciekawe po którym zdaniu zwieje?
-[b]Unaitwaje, Canis -[/b] mruknęła oschle i cicho, jednak jej głos niósł się niczym wiatr, ostry wiatr niczym szpile w uszach i móżdżku.
Powrót do góry Go down
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   Sro Mar 18, 2015 1:40 am

A co?! Lew to sobie może być z kilkoma lwicami, a lwica z kilkoma lwami to już nie? Co to za sprawiedliwość jest? No… Ale tak czy siak, ja nie byłem z Mfalme i nawet z nią nie flirtowałem, więc uwaga młodego stanowczo była nie na miejscu. Gdybym nie był tym kim jestem, za pewne dałbym smarkaczowi w pysk za taki brak szacunku wobec większego, (nieco) starszego i prawie dwa razy silniejszego. Ale ja byłem bardzo pokojowym lwem i nawet uśmiechnąłem się na widok kolejnego nowego lwa.
[b]O to się nie martw.[/b] zapewniłem go, witając się przedtem skinieniem głowy. Nie miałem tu jeszcze zbyt wielu znajomych, a fajnie by było znaleźć jakiegoś przyjaciela…
[b]My przez przypadek się na siebie natknęliśmy, a jesteśmy jedynie znajomymi. No popatrz! W życiu bym nie posądził cię o takiego dużego syna! Aaa tak w ogóle jestem Allen, miło mi poznać kolejną osobę na tych ziemiach.. Znasz może Rin? To moja siostra![/b] zwróciłem się do lwa. Czemu ja zawsze muszę się chwalić tym, że Riliane jest moją siostrą? Może czuję się z tego powodu dumny?
[b]Witaj o pani…[/b] powiedziałem odruchowo witając ją skinieniem głowy, co mogło wyglądać poniekąd jak ukłon. Nie spoglądałem jej w oczy, pamiętając jak wysoką pozycję zajmuje. Tak już zostałem wychowany i tak będę się zachowywać, każdy władca zasługuje na szacunek, dopóki nie straci go w moich oczach. Phi! Według mnie każde stworzenie zasługuje na jakiś szacunek, więc taki władca, który by go u mnie stracił, musiałby naprawdę być nic nie wartym śmieciem… Takiego lwa mógłbym z chęcią wysłać do Hadesu… I mój dług by się zmniejszył…
Stałem z lekko uniżoną głową i wzrokiem skierowanym w odwrotną stronę niż oczy białej. Czekałem na czyjąkolwiek odpowiedź…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mały Płaskowyż   

Powrót do góry Go down
 
Mały Płaskowyż
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Wodopój-
Skocz do: