Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Cztery Buki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Cztery Buki   Pią Sty 30, 2015 2:25 am

[center][i]Dlaczego tak to się nazywa? Jeśli nie wiesz, to gratuluję.
A teraz już tak na poważnie, jest to miejsce, gdzie rosną cztery buki. Są one ogromne, ale nie sięgają chmur. Ich pnie i korzenie częściowo się pozrastały, przez co wyżej stworzyły coś w rodzaju ogromnego, drewnianego, nieruchomego hamaka. Wokół tego miejsca często latają świetliki.[/i][/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pią Lut 20, 2015 8:47 am

Szłam właśnie przez sawannę, gdy zobaczyłam znajome miejsce - Cztery Buki. - "No, nareszcie sobie odpocznę" - pomyślałam z aprobatą - "I kto wie, może spotkam tu któregoś z tych obcych lwów, które niedawno tu przybyły, i wzbudzają taką grozę?" - dodałam w myślach. Weszłam na polankę miedzy czterema bukami i usiadłam. Czekałam na to co się wydarzy...

[color:69d9=#006600]//Mfal, ty jak i cała reszta nic nie wiecie o przybyszach z innych terenów, więc nie możesz o nich wspominać.
~Ney[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pią Lut 20, 2015 10:49 am

[color:783d=#00FFFF]// Nie wiesz o przybyszach, dopóki ktoś, kto ich widział, ci o nich nie powie lub sama ich nie spotkasz.
Zaatakował cię Kubudubumudu.

W miejscu tym zjawił się, krocząc bezszelestnie, jakiś lew. Ciało miał ciemne, nie onyksowe, ale w barwie między czernią a ciemnym brązem. Dostrzegł cię niemal natychmiast, a, że ty nie zdołałaś zrobić tego wcześniej, z racji jego cichego poruszania się oraz tego, że szedł pod wiatr, przez co nie wyczułaś jego zapachu, a i w stronę przeciwną do tej, na którą patrzyłaś, zauważyłaś go późno, zbyt późno... Bo dopiero, kiedy podszedł tuż tuż, tak blisko, że słyszałaś jego oddech, bulgoczący i trochę chrapliwy, zorientowałaś się, że tu jest. Nie powiedział do ciebie nic, nawet się nie odezwał, zupełnie, jakby potraktował cię jak przedmiot. Chwycił cię po prostu za ogon i zaczął przyciągać do siebie, w oczywistym celu... Czy mimo furii po kłótni z Atroxem zdołasz się wybronić z tej niezręcznej sytuacji i ewentualnym atakiem lwa, jeśli zaczniesz tak postępować?[/color]


Ostatnio zmieniony przez NPC dnia Pią Lut 20, 2015 11:05 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pią Lut 20, 2015 10:56 am

- Zostaw mnie ty diable! - ryknęłam z wściekłością, odwróciłam się i podrapałam odrażającego osobnika o po wstrętnym pysku - Odwal się ode mnie, ale już! - krzyknęłam i rzuciłam się do ucieczki. Biegłam i biegłam przerażona, aż wskoczyłam na drzewo i wlazłam na sam jego czubek, w nadziei, że lew mnie nie dopadnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pią Lut 20, 2015 11:03 am

[color:c092=#00FFFF]Na twoje słowa z gardła lwa wyrwał się jedynie bulgot, kiedy ten uśmiechał się obleśnie, ukazując zęby pełne kamienia, któremu przydałaby się jakaś pasta do zębów albo coś w tym rodzaju? Nie ważne.
Kiedy zaatakowałaś go pazurami, wciąż się uśmiechał, a na twojej łapie zostało sporo białej śliny dziwacznego lwa. Nie wydawał się być cywilizowanym osobnikiem, zdawało się raczej, że wygląda jak ktoś, kto nie rozumie, co się do niego mówi, a kieruje się jedynie instynktem i własnymi opiniami, nie licząc się ze zdaniem innych. Przy okazji, chcąc cię złapać, co mu się nie powiodło, zostawił na twojej nodze niewielką rankę, która, może i nie była groźna ( - 3 HP ) ale piekła przy każdym ruchu - dało się to jednak znieść.
Lew poruszał się bardzo szybko i już po chwili znalazł się tuż za tobą, ponownie powalając cię "do parteru".[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pią Lut 20, 2015 11:07 am

- Odczep się! - wrzasnęłam ze strachem. Teraz naprawdę czułam lęk. Kopnęłam go z całej siły tylnymi łapami, wyślizgnęłam się spod niego i zaczęłam uciekać. Biegłam i biegłam, najszybciej jak potrafiłam, w nadziei zgubienia napastnika. Nagle zatrzymałam się tak niespodziewanie, ze omal nie upadłam, Stanęłam dlatego, ze przyszedł mi do głowy pewien pomysł - może by tak zapytać obcego lwa, czy widział gdzieś Sanguinisa? Postanowiłam tak zrobić. _ Hej... Jestem Mfalme a ty? - bąknęłam nieśmiało, patrząc na wielkiego lwa - Czy widziałeś mojego synka? - wypaliłam raptownie - Taki mały lewek o brązowo - mahoniowej sierści, białym brzuszku, pyszczku i łapkach oraz czarnej grzywce i chwaściku na ogonie - wyjaśniłam - Zgubił się i nie wiem co się z nim stało; bardzo się o niego martwię... Widziałeś go? - zapytałam z nadzieje, patrząc na ogromnego lwa. Byłam w każdej chwili gotowa na to, ze jak lew udzieli uprzejmej odpowiedzi, to może zaatakować, więc przyjęłam pozycję gotową do ewentualnego skoku, w razie potrzeby...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Sob Lut 21, 2015 12:49 pm

[color:4947=#00FFFF]Piana z pyska lwa kapała w dół, brudząc twoją sierść. Najwyraźniej tamten nie zamierzał zbyt ustępować, gdy ustalił sobie jakiś cel, nawet najmniejszy...
[b]- Na tszym szszwwiecie nie ma niczż ża darmo.[/b]
Jego łapa znów powędrowała w twoją stronę. Czy będziesz z nim walczyć?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Sob Lut 21, 2015 1:00 pm

- Zostaw mnie! Natychmiast mów gdzie jest mój syn. albo zginiesz!!! - zaryczałam tak głośno i straszliwie, jakby 10 lwów naraz ryczało. Następnie z całej siły podrapałam go w oko... wydrapując je... - Najpierw gapiłam się na niego dysząc z wściekłości, a potem ogarnęło mnie przerażenie. - "Co ja zrobiłam?! A co jeśli ten lew ni widzi na to drugie oko i teraz będzie ślepy, bo stracił to którym jeszcze widział?!" - pomyślałam z przerażeniem- "Teraz on na pewno mnie zabije!" Wycofałam się najdalej jak tylko mogłam, aż moje plecy dotknęły zimnego kamienia, który znajdował się nie opodal. Dalej nie mogłam uciec. Rozglądałam się dookoła bezradnie, szukając drogi ucieczki. Chwyciłam się więc ostatniej deski ratunku. Z groźnym warczeniem skoczyłam na napastnika i zaczęłam z nim walczyć na śmierć i życie. Drapałam go i gryzłam, zadając głębokie i poważne rany. Czułam jedynie strach, furię i nienawiść. Chciałam mordować, plądrować i grabić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Sob Lut 21, 2015 1:09 pm

[color:6169=#00FFFF]Lew tylko uśmiechnął się, podniósł swoje oko, a kiedy zaczęłaś go atakować, jedną łapą dotknął twoich pleców, stojąc przodem do ciebie, a drugą wsadził ci do pyska jego ślepie... jak landrynkę, fuj.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Nie Lut 22, 2015 1:25 am

- Blee! - wyplułam jego obrzydliwe oko i kopnęłam go z całej siły, tak, ze poleciał na kilka metrów i upadł na plecy. Wtedy rzuciłam się na niego i zaczęłam gryźć i drapać jego delikatny brzuch. Wszędzie do okola była krew, i czuło się jej zapach. Ten zapach motywował mnie do walki jak jeszcze nikt. Byłam spragniona picia krwi i tarzania się w niej. W końcu byłam Fraximus! Zadawałam wrogowi błyskawiczne ciosy i czerpałam z tego chora przyjemność. Byłam w tej chwili gorsza od Ziry z "króla lwa". Byłam szczęśliwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Nie Lut 22, 2015 4:28 am

[color:dc56=#00FFFF]// Nie możesz pisać, że poleciał kilka metrów, albo coś. O tym decyduje MG/NPC. ;)
PS: Postaraj się pisać w czasie niedokonanym. Nie wiadomo, czy to wszystko ci się udaje.

Wbrew twoim staraniom lew starał się usilnie przewrócić cię na brzuch. Dążył do tego mimo, że miał rozkrwawiony pysk i szyję. Cóż, jak widać, Fraxinus się budzi! Trzymaj tak dalej! Kto wie, może wkrótce go pokonasz?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Nie Lut 22, 2015 8:13 am

- O nie, nie będzie tak łatwo! - syknęłam przez zęby i dalej gryzłam go i szarpałam. Nawet nie zauważyłam, że udało mi się odgryźć mu prawą tylną łapę. Po prostu walczyłam. Wygryzałam z niego kawałki ciała i rozdrapywałam je. Tonęłam w prost w jego krwi i czułam się z tego powodu radość i chęć mordu. Dokonywałam takich dzieł, ze na pewno będę o tym śpiewać w pieśniach przez wiele wieków. Już nie myślałam o obronie lecz o zabiciu wroga i napiciu się jego krwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Lut 23, 2015 4:24 am

[color:5d0b=#00FFFF]// Czy ty w ogóle czytasz to, co ci piszę? Nie możesz decydować, czy mu wypadło oko, odpadła łapa itp.

Lew ryknął głośno i na chwilę straciłaś słuch. W tej chwili wyraźnie się wściekł. Podniósł jedną łapę w górę i zamachnął się nią na ciebie tak, że przewróciłaś się na ziemię. Łapą przycisnął cię do niej tak, że nie mogłaś się podnieść i przysunął się bliżej...

// Teraz taki długi post, żeby się odczepił. Przylej mu porządnie. :P[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Sro Lut 25, 2015 5:30 am

Kiedy lew ją przycisnął do ziemi, wściekła się. - "Niedoczekanie! Wygram albo zginę!" - pomyślała i wyślizgnęła się spod lwa, używając całej swojej siły. Następnie zerwała się na równe łapy, obróciła się i skoczyła lwu do gardła. Próbowała z nim walczyć, gryząc i drapiąc jego cuchnące cielsko, a nawet jeśli się nie udało, to próbowała znowu. Walczyła z nim, niczym walcząca kotka; nie zważając na nic innego. Trochę krwi się lało z niej, ale on o wiele obficiej broczył krwią niż ona. Czuła satysfakcję z tego, ze walczy i, że zadaje napastnikowi ból. Zapach krwi sprawiał, że walczyła jeszcze zażarciej i obecnie była prawdziwą walczącą furią. Nie wiedziała nawet gdzie jest, ani co robi. Po prostu walczyła. Wyrywała zębami kawały ciała z wroga, rozdrapywała żyły i masakrowała jego obrzydliwe ciało. Nikt pewnie by nie pomyślał, ze mogłaby być taką wściekłą lwicą, prawda? I taką silną. A z pewnością nie ten lew!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pią Mar 06, 2015 4:07 am

[color:8757=#00FFFF]Lew cały czas ociekał krwią. Bardzo prawdopodobne, że to osłabi go na tyle, że wkrótce umrze z powodu utraty krwi. To byłby zdecydowanie dobry, działający na twoją korzyść obrót sprawy...
Napastnik jednak nie poddawał się, należał do tych bardzo zdeterminowanych. Nie minął długi czas, kiedy łapą zamachnął się na ciebie tak, że upadłaś na ziemię i swoją przednią kończyną przycisnął cię do gleby. Czy będziesz walczyć, skoro masz spore szanse na zwycięstwo, czy może poddasz się mu, jako, że jest silny i zdeterminowany?[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Sob Mar 07, 2015 1:38 am

Widząc jego odwagę i zdeterminowanie - zrezygnowałam. Skoro tak bardzo chce wygrać i mieć ze mną lwiątka, to może warto dać mu tą szansę? W końcu i tak umrze, i być może, że to będą jego ostatnie dzieci. Biedak... Uznałam więc, że i tak nie mam szans z nim. W końcu co może zrobić jedna mała lwica walcząca z wielkim silnym lewm? -[b] Poddaję się...[/b]- powiedziałam do niego - [b]Możesz zrobić ze mną co zechcesz...[/b] - poczym odwróciłam się do niego tyłem i przybrałam pozycję taką, że łatwo mógł zrobić ze mną to co chciał... Odsunęłam na bok ogon, żeby nie przeszkadzał i przygotowałam się do tego, co miało nadejść...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Sob Mar 07, 2015 1:46 am

[color:5fa1=#00FFFF]Samiec uśmiechnął się, a, że w jego paszczy zabrakło wielu kłów, z pewnością nie mógł być to zbyt miły widok. Cóż, takie coś nazywa się naturalną selekcją, nie powinnaś się zgodzić na potomstwo z takim dziwadłem i to w dodatku obecnie słabym...
Jednakże dzikiemu lwu to nie przeszkadzało. Wziął głęboki wdech i podszedł do ciebie, jego łapa spoczęła na twoim boku. Przysunął się bardzo blisko ciebie...
A potem upadł na bok, zamykając oczy, ślizgając się we swojej własnej krwi, która splamiła i twoje futro, która tylko dzięki twoim kłom i pazurom miała okazję zbroczyć tą ziemię.

KONIEC[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 3:40 am

// pozostałości po NPC już zniknęły, bo to już dość dawno temu było.

Atrox pojawił się tu z Saki, uśmiechając się do niej. Nigdy nie był w tej części jeziora Amoris, jednakże to chyba nie przeszkadzało w tym, aby ją zwiedzić, prawda? Mimo tego jednak zauważył, że cztery buki zrośnięte są ze sobą dość wysoko, a on nie chciał, żeby mu Sakówna spadła.
Na jego pyszczku pojawił się jeszcze szerszy uśmiech, kiedy lew zarzucił sobie Saki na plecy.
[b]- Trzymaj się mocno -[/b] powiedział i zaczął się wspinać na ogromne drzewa, kiedy upewnił się, że Saki nie zleci w dół. Mocno wbijał pazury, nie chcąc, aby ani on, ani lwica o jasnoorzechowej sierści, nie spadła w dół, bo to by się mogło niezbyt dobrze skończyć.
Kiedy oboje znaleźli się na górze, zsunął ją ze swoich pleców. Role na chwilę się wtedy odwróciły, z konieczności, ale to niczego chyba nie zmienia, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 3:54 am

To dość zabawne, że gdy już jesteśmy na zrośnięciu buków to ja siedzę na Atroxie, a nie on na mnie xD Po chwili jednak czuję, jak on mnie z siebie zsuwa.
[b]Dziękuję..[/b] mówię uprzejmie z uśmiechem i muskam go noskiem w ramię, następnie go liżąc. Patrzę na lwa zalotnie i ocieram się o niego, przejeżdżając na koniec swoim ogonem po jego nosie. Tym razem jest zupełnie inaczej, niż było za pierwszym, oboje znamy się doskonale, więc jesteśmy bardziej pewni siebie.
Cóż wprowadzenie odpowiedniej atmosfery chyba już nastąpiło, więc nie czekając zbytnio na nic szczególnego, prześlizguję się pomiędzy przednimi łapami Atroxa. Przylegam do niego, co umożliwia mi przytulenie się do jego klatki piersiowej, a konkretniej grzywy. A! dobrze zaznaczyć, że leżę na brzuchu, żeby nie było niepotrzebnych nieporozumień xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 4:05 am

Tak, to było dość zabawne, ale teraz chyba warto zaznaczyć, że role się odwróciły. Atrox o wiele bardziej wolał, kiedy to właśnie tak wszystko wygląda, bo inaczej mogłoby być trochę dziwnie. Chociaż fakt, Saki zbyt ciężka nie była, więc gdyby role uległy odwróceniu, raczej nic by się nie stało, w końcu jest lekka. Ale że tak się nie stało, to miała gorzej, gdyż, jak powszechnie wiadomo, Atrox do malusich nie należał. Chociaż fakt, że sam utrzymywałby w takich sytuacjach swój ciężar ciała, ale to już chyba szczegół.
Zastanawiał się, czemu ta lwica jest taka odważna, czemu się nigdy nie bała ani... nie, żeby narzekał, jemu ta sytuacja absolutnie pasowała.
Zadrżał na całym ciele, kiedy poczuł jej brzuch pomiędzy swoimi łapami, co ona też przecież musiała poczuć, nie był to jednak dreszcz strachu, lecz zadowolenia. Lew zniżył się również, w wiadomym celu, przy okazji liżąc lwicę po czole, a jego łapy objęły jej boki, delikatnie, lecz stanowczo. Teraz nie pytał już nawet, czy jest gotowa, to było widać, poza tym lwica już miała z nim do czynienia, więc znał ją na tyle dobrze, aby co nieco o niej wiedzieć. Nie zadawał zbędnych pytań, uznał, że tym razem będzie działał spontanicznie i według swojej opinii.
Tak więc, po tym, jak już się zniżył, dotykając końcówki jej kręgosłupa swoim brzuchem i muskając jej plecy białymi końcówkami jego jeszcze dłuższej teraz grzywy, znalazł się w niej, z początku będąc powolnym i delikatnym.
Jednakże taki obrót sprawy nie potrwał krótko. Już po chwili lew delikatnie ujął kark swej partnerki i zaczął jej pokazywać swoją szybkość i siłę, co prawda nie przesadzał, aby i dla niej było to miłe, zwłaszcza, że była filigranowych rozmiarów, chociaż bardziej dojrzała, co było i widać, i czuć, ale teraz wszystko nabrało nowego wymiaru. Atrox czuł się swobodnie i dobrze. Raz czy dwa zapewne zamruczał do ucha Saki, nachylając się nad nią nisko. Zapewne do jej uszu wypowiedział wiele miłych, dobrych słów, jeszcze milszych niż przedtem.
Po pewnym czasie w lwicy znalazła się życiodajna armia czarnego lwa, która z pewnością spowodowała powstanie nowych lwiątek. Atrox zamruczał głośno do jej ucha i trwał tak przez pewien czas, napawając się tą chwilą, po czym odsunął się od niej, kładąc się obok i liżąc ją czule w pyszczek.


Ostatnio zmieniony przez Atrox dnia Pon Mar 16, 2015 4:21 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 4:10 am

Validus pojawił się na horyzoncie i szedł sobie środkiem dróżki, dopóki nie zauważył... dwóch lwów. Tak. I to bardzo znajomych mu dwóch lwów. Jego rodzice. Z początku przepełniła jego serce radość, przeogromna radość, jednak gdy się tak do nich po cicho zbliżał, to czuł potworny ból... Czy oni czasem właśnie nie starają się o kolejne pokolenie? Są strasznymi rodzicami, a mimo to...
Pokręcił głową i zmarszczył brwi, nie mając zamiaru, żeby tak to się skończyło. Postanowił jednak zachować powagę i ich zaskoczyć, jako że pewnie sobie leżeli, nie zwracając uwagi, usiadł dwa metry od nich.
-[b] Witaj ojcze i witam matko -[/b] mruknął, a w jego głosie była nuta wrogości. Nigdy nie spodziewał się takiej akcji. Bał się, że jego rodzice zginęli, że coś im się stało... a tymczasem to zwykłe ścierwa co nie potrafią zaopiekować się własnymi dziećmi.



//zmiana posta się nie liczy, a tym pokazujesz swoją powagę jedynie. Śmieszne.
Powrót do góry Go down
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 4:48 am

Jestem doskonale przygotowana na to, co za chwilę robi Atrox. Tym razem jest o wiele lepiej niż poprzednio.. Lepiej się znamy… Nasza więź jest o wiele silniejsza..
Gdy Atrox kończy to co zaczął, przekręcam się na bok, przytulając do lwa. Łapię go delikatnie za ucho, lekko podgryzając i co jakiś czas chichoczę. Leżymy w ciszy, przytuleni do siebie.. Chyba nigdy jeszcze nie czułam się tak wspaniale… Zamykam oczy rozmyślając o wielu sprawach jednocześnie… Po chwili czuję jak odpływam.. Zasypiam… Atrox również zasnął, bo przez cienką warstwę snu, słyszę ciche chrapanie…
Nagle budzi mnie czyjaś obecność. Otwieram ospale oczy i spoglądam na sylwetkę wątłego, młodego lwa. Chyba ma posturę bardziej podobną do mojej, niż Atroxa. Na widok kochanego synka, na moim pyszczku pojawia się radość.
[b]Witaj synku.[/b] mówię uprzejmie i ziewam. Tak swoją drogą, to userka myślała, że nad Amoris wszystkie sesje które są, są zamknięte, ale na szczęście Validus pojawił się jak już było po wszystkim i [u]nie mógł[/u] niczego zobaczyć, drzewa były zbyt wysokie i osłonięte, aby dostrzec coś z dołu, a gdy wszedł było już ładnych pare godzin po ;)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 5:07 am

Nie wiem jak wy, ale Validus nie wchodzi kilka godzin na drzewo. Mógł to zobaczyć, bo było to oczywiste. Nadal nie uważam, żeby zmienianie postu było czymś mądrym, dlatego też utrzymuję nadal, że Validus widział. Poznał swojego ojca po zapachu, po tym, że jest czarny i po głosie, które może i się nieco zmienił, nadal miał tą samą nutę, którą każdy lew posiada.
Saki prawdopodobnie ma coś z oczami, bo jej syn jest postury ojca, nie jej. Jest jedynie mniejszy, bo młodszy, wiadomo.
Siedział tak jak siedział, wdychając dla niego obrzydliwe opary Saki, które oczywiście musiała wydalić z siebie, jeśli chciała być zapłodniona, wiadomo - ruja - zapach aby zwabić samca. Nie ma rui, nawet nie powinna go dopuścić do swojego wnętrza, koniec tematu.
-[b]Nie mów do mnie synu... -[/b] pokręcił głową. Sam dopiero teraz zrozumiał, że to nie są jego rodzice. To tylko rodzicielka... i jak go nazwać? Zapładniacz? Chuj nie ojciec. Nigdy go Validus nie będzie za takiego uważać. Zignorował go tam, pełny jedynie zemsty na Zacariasie... nic więcej. Prychnął sfrustrowany.
-[b] Staracie się o kolejne bachory, a zapominacie o tych, co macie. Jesteście straszni... -[/b] pochylił głowę, zaciskając zęby.
Powrót do góry Go down
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 5:25 am

Nie wchodzi kilka godzin na drzewo, jednakże Saki wyraźnie napisała, że po wszystkim Saki zasnęła, a jak się obudziła, to jej syn przybył, więc nic nie mógł poradzić na to, że tak było.
Spojrzał na syna, patrząc na niego ze zrozumieniem. Cóż, z czasem chyba powinien zrozumieć, że to naturalna kolej rzeczy, kiedy jedne lwiątka stają się dorosłe, rodzą się kolejne. To nie Atroxa wina, że tak natura urządziła ten świat.
[b]- Zapominamy, tak -[/b] spytał. [b]- Kiedy ostatni raz pojawiłeś się w jaskini? Twoje rodzeństwo dawno już jest w trakcie treningu, a ty go nawet nie zacząłeś...[/b]
Zignorował? Pełen zemsty? Nie, on chciał go wtedy tylko zapytać o jego wybór, o to, czego chce, lecz tak się składa, że niektórzy to w świetny sposób popsuli, dopiero wtedy ich zignorował...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 5:30 am

A userka prowadząca Validusa napisała inaczej i tyle. Ja decyduje o tym, co Validus widział, a co nie, szczególnie że ktoś tu gra nieczysto.
-[b] Bylem na terenach Północy. Byłem... widziałem Ciebie. Nawet się mną nie przejąłeś. TYLKO Zacariasem, jesteś potworem, nie ojcem... i nie chcę cię znać. Odchodzę ze stada -[/b] warknął głosno i począł schodzić z drzewa. Było zupełnie inaczej. Atrox wpadł, wydarł się na Bidhaa'ę, a potem chciał złapać Zacariasa. Gdyby nie Validus, którego Atrox nie widział, to pewnie by mu się udało. Ale nie. Ciemnobrązowy nie będzie się bawić w całe to bagno. Nie będzie żył w tym strasznym stadzie, które jest... Sam on nie rozumiał. Niby rodzina się liczyła... jednak czy tak było? Nie. Było zupełnie inaczej. Liczył się Atrox i jego chore zachcianki... oczywiście jeszcze dochodzą do tego lwice, które zapatrzone są ślepo w tą czarną maź.
-[b] NIENAWIDZĘ WAS -[/b] wykrzyczał jeszcze na koniec i odbiegł z tego przebrzydłego miejsca, zupełnie nie wiedząc gdzie zawędrować.


ZT
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cztery Buki   

Powrót do góry Go down
 
Cztery Buki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Wymyśl wierszyk... albo cokolwiek innego!
» Kiedy dojarki nie trzymają się cycków [ BatJoker x Cztery ]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Wodopój :: Jezioro Amoris-
Skocz do: