Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Cztery Buki

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 4:10 am

Validus pojawił się na horyzoncie i szedł sobie środkiem dróżki, dopóki nie zauważył... dwóch lwów. Tak. I to bardzo znajomych mu dwóch lwów. Jego rodzice. Z początku przepełniła jego serce radość, przeogromna radość, jednak gdy się tak do nich po cicho zbliżał, to czuł potworny ból... Czy oni czasem właśnie nie starają się o kolejne pokolenie? Są strasznymi rodzicami, a mimo to...
Pokręcił głową i zmarszczył brwi, nie mając zamiaru, żeby tak to się skończyło. Postanowił jednak zachować powagę i ich zaskoczyć, jako że pewnie sobie leżeli, nie zwracając uwagi, usiadł dwa metry od nich.
-[b] Witaj ojcze i witam matko -[/b] mruknął, a w jego głosie była nuta wrogości. Nigdy nie spodziewał się takiej akcji. Bał się, że jego rodzice zginęli, że coś im się stało... a tymczasem to zwykłe ścierwa co nie potrafią zaopiekować się własnymi dziećmi.



//zmiana posta się nie liczy, a tym pokazujesz swoją powagę jedynie. Śmieszne.
Powrót do góry Go down
Saki
 Zaufany
 Zaufany


Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 4:48 am

Jestem doskonale przygotowana na to, co za chwilę robi Atrox. Tym razem jest o wiele lepiej niż poprzednio.. Lepiej się znamy… Nasza więź jest o wiele silniejsza..
Gdy Atrox kończy to co zaczął, przekręcam się na bok, przytulając do lwa. Łapię go delikatnie za ucho, lekko podgryzając i co jakiś czas chichoczę. Leżymy w ciszy, przytuleni do siebie.. Chyba nigdy jeszcze nie czułam się tak wspaniale… Zamykam oczy rozmyślając o wielu sprawach jednocześnie… Po chwili czuję jak odpływam.. Zasypiam… Atrox również zasnął, bo przez cienką warstwę snu, słyszę ciche chrapanie…
Nagle budzi mnie czyjaś obecność. Otwieram ospale oczy i spoglądam na sylwetkę wątłego, młodego lwa. Chyba ma posturę bardziej podobną do mojej, niż Atroxa. Na widok kochanego synka, na moim pyszczku pojawia się radość.
[b]Witaj synku.[/b] mówię uprzejmie i ziewam. Tak swoją drogą, to userka myślała, że nad Amoris wszystkie sesje które są, są zamknięte, ale na szczęście Validus pojawił się jak już było po wszystkim i [u]nie mógł[/u] niczego zobaczyć, drzewa były zbyt wysokie i osłonięte, aby dostrzec coś z dołu, a gdy wszedł było już ładnych pare godzin po ;)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 5:07 am

Nie wiem jak wy, ale Validus nie wchodzi kilka godzin na drzewo. Mógł to zobaczyć, bo było to oczywiste. Nadal nie uważam, żeby zmienianie postu było czymś mądrym, dlatego też utrzymuję nadal, że Validus widział. Poznał swojego ojca po zapachu, po tym, że jest czarny i po głosie, które może i się nieco zmienił, nadal miał tą samą nutę, którą każdy lew posiada.
Saki prawdopodobnie ma coś z oczami, bo jej syn jest postury ojca, nie jej. Jest jedynie mniejszy, bo młodszy, wiadomo.
Siedział tak jak siedział, wdychając dla niego obrzydliwe opary Saki, które oczywiście musiała wydalić z siebie, jeśli chciała być zapłodniona, wiadomo - ruja - zapach aby zwabić samca. Nie ma rui, nawet nie powinna go dopuścić do swojego wnętrza, koniec tematu.
-[b]Nie mów do mnie synu... -[/b] pokręcił głową. Sam dopiero teraz zrozumiał, że to nie są jego rodzice. To tylko rodzicielka... i jak go nazwać? Zapładniacz? Chuj nie ojciec. Nigdy go Validus nie będzie za takiego uważać. Zignorował go tam, pełny jedynie zemsty na Zacariasie... nic więcej. Prychnął sfrustrowany.
-[b] Staracie się o kolejne bachory, a zapominacie o tych, co macie. Jesteście straszni... -[/b] pochylił głowę, zaciskając zęby.
Powrót do góry Go down
Atrox
 Weteran
 Weteran


Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 5:25 am

Nie wchodzi kilka godzin na drzewo, jednakże Saki wyraźnie napisała, że po wszystkim Saki zasnęła, a jak się obudziła, to jej syn przybył, więc nic nie mógł poradzić na to, że tak było.
Spojrzał na syna, patrząc na niego ze zrozumieniem. Cóż, z czasem chyba powinien zrozumieć, że to naturalna kolej rzeczy, kiedy jedne lwiątka stają się dorosłe, rodzą się kolejne. To nie Atroxa wina, że tak natura urządziła ten świat.
[b]- Zapominamy, tak -[/b] spytał. [b]- Kiedy ostatni raz pojawiłeś się w jaskini? Twoje rodzeństwo dawno już jest w trakcie treningu, a ty go nawet nie zacząłeś...[/b]
Zignorował? Pełen zemsty? Nie, on chciał go wtedy tylko zapytać o jego wybór, o to, czego chce, lecz tak się składa, że niektórzy to w świetny sposób popsuli, dopiero wtedy ich zignorował...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 5:30 am

A userka prowadząca Validusa napisała inaczej i tyle. Ja decyduje o tym, co Validus widział, a co nie, szczególnie że ktoś tu gra nieczysto.
-[b] Bylem na terenach Północy. Byłem... widziałem Ciebie. Nawet się mną nie przejąłeś. TYLKO Zacariasem, jesteś potworem, nie ojcem... i nie chcę cię znać. Odchodzę ze stada -[/b] warknął głosno i począł schodzić z drzewa. Było zupełnie inaczej. Atrox wpadł, wydarł się na Bidhaa'ę, a potem chciał złapać Zacariasa. Gdyby nie Validus, którego Atrox nie widział, to pewnie by mu się udało. Ale nie. Ciemnobrązowy nie będzie się bawić w całe to bagno. Nie będzie żył w tym strasznym stadzie, które jest... Sam on nie rozumiał. Niby rodzina się liczyła... jednak czy tak było? Nie. Było zupełnie inaczej. Liczył się Atrox i jego chore zachcianki... oczywiście jeszcze dochodzą do tego lwice, które zapatrzone są ślepo w tą czarną maź.
-[b] NIENAWIDZĘ WAS -[/b] wykrzyczał jeszcze na koniec i odbiegł z tego przebrzydłego miejsca, zupełnie nie wiedząc gdzie zawędrować.


ZT
Powrót do góry Go down
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 10:53 am

Spoglądam z rozdziawioną paszczą na syna. Nagle po moich policzkach zaczynają ciurkiem spływać łzy.
[b]Validus stój![/b] krzyczę za nim, wstając, jednak ten nie słucha mnie i biegnie przed siebie.
[b]Synku błagam wróć! Skazujesz się na śmierć![/b] krzyczę między łzami, jednak lewek po chwili znika mi z pola widzenia. Cała zapłakana, wtulam się w Atroxa, nie mogąc się opanować…
[b]To mój synek.. Mój mały synek… On się zabił…[/b] bełkoczę, łykając gorzkie łzy (wiem, łzy są słone, ale te są gorzkie! xP). Spoglądam w oczy Atroxowi.
[b]Czy to prawda? To co on mówił?[/b] pytam i znów nadpływa fala łez i paniki… Znów chowam się w grzywe lwa…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 1:27 pm

Wkroczyła wolnym krokiem na te tereny. Jej krok był pewny siebie, głowa lekko uniesiona, a oczy przymknięte. Niczego się nie bała. To raczej [u]jej[/u] powinni bać się tutaj obecni. Przywiodła ją tu wprawdzie jedynie chęć spotkania swojej przyjaciółki - Vain. Nie mogła jej nigdzie znaleźć, więc miała nadzieję, że tutaj będzie.
No i klapa.
Nie zauważyła nikogo, lecz poczuła ostrą woń rui, którą to lwicę często miewają i zwabiają w ten sposób samca. Skierowała wzrok ku górze, a widząc tam delikatny zarys sylwetki jakiś lwów - poczęła wchodzić zręcznie na drzewo. Prześlizgiwała się niczym wąż między gałęziami, aż ostatecznie usiadła nieco wyżej niż Saki i Atrox sobie urządzali wspólne... biwakowanie? Piknik? Trudno to jakąkolwiek nazwać. Więc może "odpoczynek po seksie", bo co innego?
-[b]Witam Północnych -[/b] uśmiechnęła się nieco złośliwie. Chciała dodać jeszcze jakiś epitet do swojej wypowiedzi, jednak uznała, że to będzie zbyt wredne, dlatego też powstrzymała się i z takim oto uśmiechem pełnym jadu i wrogości, siedziała.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pon Mar 16, 2015 1:34 pm

A Vain wkroczyła na tereny wielkich drzew parę minut po białej. Jej postawa była standardowa - łeb nieco wyżej od linii łopatek, łapy pewnie kroczące, bez skaz żadnych tym razem, ogon delikatnie kołyszący się, aby utrzymać równowagę. Jej twarz rozświetlił uśmiech, ten dość szczęśliwy, że widzi swoją... Przyjaciółkę? Mogła ją chyba tak nadal nazywać, prawda? Widząc, że lwica się wspina, ona również zrobiła to samo, z dynamizmem posuwając się do przodu. Kiedy już wzniosła się na odpowiednią wysokość, usiadła sobie na gałęzi. Była niżej, niż biała, jednak wyżej od śmieci. Skinęła czerwonookiej głową z lekkim uśmiechem, a potem przeniosła wzrok na parkę, wykrzywiając twarz w złośliwym oraz nieco szalonym uśmieszku.
-[b] Witamy[/b] - nadała swojemu głosu ton podobny do tego Lilith, patrząc na nich z góry. Już nawet, jak Vain patrzy na kogoś z góry to powinni zacząć się martwić o swój honor... Którego w sumie nie mieli, ale to szczegół~
Powrót do góry Go down
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Wto Mar 17, 2015 4:10 am

// jakim cudem czujecie ruję, jak Saki już jej nie ma od kilku godzin?

Spojrzał na Saki, kiedy po dwójce przybyłych nie było jeszcze śladu i odpowiedział jej cicho, patrząc w jej oczy.
- Nie zabił się, taką mam przynajmniej nadzieję - powiedział. - Nie odszedł jeszcze ze stada. Aby to zrobić musiałby spotkać się z Tenebris... A ona owszem, zabije go. Jednakże raczej nie będzie miał wystarczająco dużo odwagi, aby tego dokonać. Co do Zacariasa, przejąłem się nim, bo, jak pamiętasz, Bidhaa za nim tęskniła i poprosiła mnie, abym sprawił, żeby mogła znów przyjaźnić się z Zacariasem...
Skończył swoją wypowiedź, widząc, że na horyzoncie, daleko, pojawiają się dwie postacie. Wtedy też przestał mówić, aby obce go nie słyszały.
Zaśmiał się cicho, patrząc na białą. Czyżby może przypadkiem zapomniała o ich jakże miłym spotkaniu? No cóż, to teraz mogła sobie przypomnieć.
[b]- Witam wyrzutków... -[/b] powiedział, patrząc na nie [b]- czy raczej, powinienem powiedzieć, lesbijki. Niestety, z żalem muszę wam powiedzieć, że dwie lwice nie są w stanie mieć potomstwa... No, chyba, że jesteście na tyle zdziwaczałe, choć chyba bardziej, niż jesteście, się nie da, żeby jednak mieć co sobie wsadzić.[/b]
Mówiąc to, patrzył na nie z góry, nawet nie usiadł. Był na tyle dużych rozmiarów, by leżąc, patrzeć Vain w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Wto Mar 17, 2015 4:50 am

Spoglądam z niesmakiem na przybyłą tu białą lwicę i z jeszcze większym na pojawiającą się złotą. Że też muszą psuć nam ten piękny dzień…
Słucham słów Atroxa i chichoczę pod nosem. Rzeczywiście, co mogą dwie samice? A jeśli nie przyszły tu, żeby kopulować, to oznacza, że nie są świadome co to za miejsce. Tak, czy tak, nie jest z nimi za dobrze… Uśmiecham się do lwa, a następnie od niechcenia spoglądam na przybyłe, czekając na ich odpowiedź.
Chyba, że to obojniaki... Takie jak ślimaki xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Wto Mar 17, 2015 5:01 am

Zapach rui tak sobie szybko nie ucieknie, a jeśli chcecie lwiątka, to powinniście kopulować 40 razy dziennie, ot co. Bez różnych pozycji.
Zaśmiała się.
-[b]Nie sądziłam, że Północni mają tak niski poziom, jaki ty właśnie przedstawiasz-[/b] pokręciła głową, potem patrząc z pogardą na Atroxa. Rozśmieszył ją, a może raczej załamał? Jego wypowiedź była na poziomie małych lwiątek, co nie wiedzą o świecie zbyt wiele, a same zajmują się głupotami. Nawet Zacarias miał więcej oleju, aniżeli ten tutaj.
-[b]Tylko tyle chciałeś mi przekazać? Że uważasz mnie za lesbijkę, bo nie pieprzę się z każdym napotkanym?-[/b] uniosła brwi. Jednak zdziwiona nie była. Po chwili jej wyraz pyska wrócił do normalnej wrogości.
-[b]Rozumiem, ze jak wchodzicie w miejsce, gdzie jest nastrój romantyczny, to zaczynacie się ruchać, jak ostatnie dziwki~ Co ja poradzę. Nie jestem tu po to -[/b] Zrobiła krok w ich stronę, zeskakując zręcznie i przysuwając się bliżej. Wręcz prawie na nich stając.
-[b]Takie małe lwiątka do mnie skakać nie będą. Coś wam się pomyliło, skarbeńki -[/b] wyszeptała wrogo i zamiast jebnąć im w pysk - wskoczyła na drugą gałąź, będąc teraz naprzeciw Vain. Czyżby ich okrążyły te "lesbijki"?
Współczujcie Atroxowi, bo jego wypowiedzi są tak niskich lotów, jakby mały kurczaczek próbował wzbić się w powietrze.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Wto Mar 17, 2015 5:06 am

Złota zawtórowała białej swoim donośnym, nieco opętańczym (jak to Vain) śmiechem, uśmiechając się z politowaniem do Atroxa i Saki, którzy leżeli [u]niżej[/u]. Czarny nie mógł jej nawet spojrzeć w oczy, jeśli ona by tego nie zechciała. A ona patrzyła z góry. Nie odzywała się podczas przemowy białej, bo nie miała nic do dodania.
- [b]Widocznie ich geny są tak beznadziejne, że muszą pieprzyć wszystko, co im wpadnie w łapy, żeby je móc chociaż przekazać. Dobrała się dwójka niedojebańców i zasypują krainę kolejnymi półgłówkami [/b]- odpowiedziała, prychając cicho, z odrazą dla parki. Obserwowała przez chwilę białą, uśmiechając się szeroko i jakoś tak bardziej zadziornie, a następnie spojrzała ponownie na rozmówców z politowaniem. Niby dorośli, a jednak dzieci.
Powrót do góry Go down
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Wto Mar 17, 2015 9:32 am

Zaśmiał się tylko, patrząc na nie, jak na dwie idiotki, bo nic innego nie było o nich do powiedzenia. Nawet, jeśli wypowiedź o Atroxie była prawdziwa, to kurczaki potrafią kawałek podlecieć w górę, za to te dwie tu, przed Atroxem, były jak dodo: nieporadne, głupie no i nieloty, jeśli chodzi o wypowiedzi.
[b]- Jeśli taki jest tok waszego rozumowania, to wy dwie jesteście w jeszcze gorszej sytuacji... żaden was nie chciał, a wy, niewyżyte i stare, podglądacie innych, chociażby kiedy rozmawiają.
Rozumiem, Vain, że jesteś wybrakowana i lwiątek mieć nie możesz z powodu swojej choroby, nie oznacza to jednak, że,  wraz z zapewne cierpiącą na tą samą przypadłość Lilith, zazdrość zabić próbujecie atakami na niewinnych. Więc, jeśli mowa o genach. Vain, to tylko wasze są tu słabe... w końcu przecież jesteście bezpłodne.  A co do przekazywania, to mam ci co najwyżej do powiedzenia to, że ty jesteś beznadziejna... Nie dziw, że nikt cię nie zechciał.
Chodź, Saki, zostawmy tym paniom miejsce do działania, bo, jak widać, nie mogą już opanować własnych emocji. Najwyraźniej są zirytowane, że ktoś tu ich uprzedził... A ja nie chcę patrzeć, jak się międlą.[/b]
Posłał Saki znaczące spojrzenie, po czym zniknęli oboje, teleportując się gdzieś indziej, zanim którakolwiek z tamtych się odezwała.
[z/t] Atrox i Saki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Wto Mar 17, 2015 9:51 am

Na jej pysku pojawił się szeroki uśmiech.
-[b]Co za kurczaki zwiewają przed władczynią Południowych? -[/b] zaśmiała się i zeskoczyła zwinnie z drzewa w najlepszym humorze.
To co uczynił teraz Atrox było potwierdzeniem tego, że się boi. Boi się jej i boi się Południa. To z kolei podpowiadało jej, że są słabi... coraz słabsi. Oh, cóż za cudowne życie. A jeśli można, to Lilith także się rozpłynęła, jakoż że nikt tutaj zakazów nie wyjawił, więc i Lilith prawo takie ma, jeśli odpowiednie zaklęcie wypowie. A czy jest odpowiednie, może decydować każdy, a w tym wypadku robi to Lilith.
-[b]Sine pennis volare haud facile est[/b] - i to "pennis"moje małe, dzieciaczki, nie jest narządem płciowym. Proszę się do edukować, ot co.
Więc niczym cień rozpłynęła się pod drzewem, gdy wreszcie zeszła.

ZT.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Wto Mar 17, 2015 10:45 am

- [b]Ojejku, małe kociątko się przestraszyło i uciekło. Co za banda tchórzy. Nie sądzę, żeby można ich nazwać lwami. A jedynie lwy są na początku łańcucha pokarmowego. Inne kreatury trzeba zjadać[/b] - powiedziała, po czym również się zaśmiała, po czym również zręcznie z drzewa zeszła. Patrzyła jedynie z szacunkiem i przyjaźnią, jak to Lilith rozpływa się w powietrzu, a następnie ruszyła na inne tereny, które były wybierane losowo przez złotą. Przyjemne było uczucie, że stoi się od kogoś wyżej.

z.t
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 2:07 am

Dotarłam tu podążając za... instynktem? Chyba można to tak nazwać. W każdym razie to miejsce było mi obce. Pierwszy raz w życiu się to znalazłam. Ale za to bardzo mi się spodobało. Te drzewa razem wyglądały pięknie, tak razem zestawione... Cały czas patrzyłam, czy Atrox idzie za mną
[b]- Znasz może to miejsce? -[/b] spytałam zaciekawiona [b]- Jak się nazywa? Bardzo tu ładnie...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 2:14 am

// PROSZĘ, aby nikt tu NIE wchodził oprócz mnie i Rin do czasu zakończenia naszej sesji. :)

Zaśmiał się. O ironio, sam zabrałby ją w to samo miejsce, gdyby miał wybór. Zastanawiał się tylko, jakie będą konsekwencje ich postępowania. Doskonale wiedział, że melodie Czterech Buków bardzo mącą w głowie, na dodatek nie jest to nic tak prostego, aby to pokonać. A może to tu po prostu coś wpływa na lwice, że stają się bardziej odważne? On sam czuł się tu tak, jak zawsze, ale może miejsce to ośmiela odrobinę płeć przeciwną?
[b]- To miejsce jest zwane Czterema Bukami - [/b]powiedział, patrząc w górę, na miejsce, w którym cztery buki złączały się ze sobą. [b]- Jest przeznaczone dla zakochanych na... specjalne okazje... lwiątka.[/b]
Powiedział to do niej, po czym jeszcze raz spojrzał na górę. Może warto by było wejść na drzewa?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 2:22 am

Patrzyłam na to miejsce jak zaczarowana. Ciekawe, co było na tych drzewach. Może warto sprawdzić?
[b]- Na lwiątka, powiadasz? -[/b] spytałam retorycznie. Podeszłam do jednego z drzew i zaczęłam wspinać się na nie. Dotarłam do miejsca, gdzie owe drzewa się ze sobą złączyły. Ostrożnie na nie weszłam sprawdzając, czy się nie zapadnie. Na szczęście nic podobnego się nie zdarzyło.
[b]- Atrox, chodź! tu jest fajnie! -[/b] zawołałam go śmiejąc się. Bardzo ciekawe miejsce z tych Czterech Buków...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 2:35 am

Nie zastanawiał się długo, po prostu wspinał się na górę, kiedy Rin go o to poprosiła. Uśmiech nie schodził z jego pyska. Już po chwili znalazł się na górze, zadowolony i szczęśliwy, że może spędzić czas z Riliane, chociaż nie podejrzewał, aby chciała mieć ona z nim lwiątka. No bo niby czemu chciałaby je z nim mieć, kiedy wokół tyle młodszych lwów, chociażby nawet jego synów, Sanguinisa i Rufusa? Validusa nawet nie wliczał, gdyż osobiście uważał, że tamten woli lwy, mimo, że nie posiadał chyba informacji mogących to potwierdzić.
[b]- Co robimy? - [/b]zadał głupie i zapewne retoryczne pytanie, patrząc na nią. Cóż, nie znał jej zdania na ten temat, jednakże patrzył się na nią i teraz zasięgał jej opinii. Miejsce było piękne, atmosfera miła, ale czy ma to w ogóle jakieś znaczenie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 2:41 am

Słysząc jego pytanie uśmiechnęłam się, podeszłam do niego i wtuliłam w jego grzywę
[b]- Sama nie wiem -[/b] tak na prawdę wiedziałam, ale nie chciałam mówić tego ot tak, wprost. Mogłoby to bowiem zabrzmieć z lekka dziwnie. Bo sama się w końcu niedawno z nim o to pokłóciłam, prawda? Ale z jakiegoś powodu, gdy Atrox o tym wspomniał, gdy dotarliśmy w to miejsce, to poczułam, że jestem na to gotowa. Sama nie wiedziałam dlaczego. Czyżby to przez jakąś dziwną aurę, która otacza to miejsce? A może z jeszcze jakiegoś innego powodu? Szczerze mówiąc to bez znaczenia. Byłam na to gotowa. Na lwiątka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 2:50 am

Atrox również to zauważył, to, jak się zachowywała. Jej postawa zmieniła się diametralnie, a on sam zauważył to bardzo szybko. Może faktycznie w tym miejscu jest jakaś magia, o której to wspominał wcześniej? Nie miał pojęcia. Jednakże mimo tego z pewnością zdawał sobie sprawę, jakie mogą być konsekwencje tej całej ich odwagi. Banda rozwrzeszczanych, piszczących kulek, które z radością tarmoszą się za uszy z starszymi lwiątkami należącymi do Saki. Cóż, ewentualnie do Mfalme, jeżeli Południowi zgodzą się na ich zebranie z tamtego miejsca. Mimo tego on w ogóle nie chciał widzieć lwiątek tamtego lwa, którego Mfalme oczarowała totemem. Nawet zapewne na nią nie spojrzał, o prostu omamiła go magią, zaś on posłusznie zrobił po prostu to, o co go prosiła. Czy na prawdę musiało tak być? Teraz tamten będzie miał ze sobą niechciane lwiątka, a Mfalme wielką ranę na sercu. Nie wiedział, czy będzie w stanie kiedykolwiek jej wybaczyć.
[b]- Miałaś już kiedyś lwiątka? - [/b]spytał po prostu, zupełnie, jakby to była odpowiedź na jej zdanie. Jak w ogóle można odpowiadać na zdanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 2:59 am

[b]- Nie, jeszcze nie miałam -[/b] odpowiedziałam lekko kręcąc głową i uśmiechając się. Czyżby on coś sugerował? Nawet jeśli, to zgodziłabym się. Sama nawet nie wiem dlaczego
[b]- Nawet nie miałam jak. Kiedy tu dotarłam, miałam 2 lata, czyli było na to trochę za wcześnie. A dopóki nie poznałam ciebie, to poza bratem nie znałam żadnego samca -[/b] mówiłam nadal będąc uśmiechnięta. A szczerze mówiąc to bardziej uwodzicielsko mruczałam, niż porozumiewałam się zwyczajną mową
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 3:06 am

Czy ona właśnie próbowała go uwieść? Nie ładnie, oj nie ładnie. Atrox z łatwością wyczytał ton rozmowy, do którego zmierzała w jej głosie i postanowił, że sam również potoczy ich konwersację w tym kierunku, bo... Dlaczego niby nie?
[b]- Na prawdę uważasz, że to już czas? -[/b] spytał.
Była to w sumie wypowiedź retoryczna, jednakże mimo wszystko wolał się upewnić, że lwica ma na myśli to, co on, w końcu jak niby inaczej miałby się upewnić? W końcu każdy może się pomylić, a doskonale zdawał sobie sprawę, że przecież jeśli takowa pomyłka zaszła, konsekwencje mogą być dla niego przykre. A jeśli po prostu chciała mu udowodnić w ten sposób, że go kocha, a nie dlatego, że chce? To by było okropne, zdecydowanie nie chciałby dopuścić do czegoś takiego.
Łapą przesunął po karku lwicy, mając schowane pazury, co mogło u niej się objawić po prostu lekkim zakłopotaniem. Delikatnie podgryzał jej ucho. Był pewny, że instynktownie będzie wiedzieć, co zrobić... w razie czego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 3:14 am

A czemuż to nie ładnie? Taka atmosfeeeraaa x3 W każdym razie Spojrzałam mu w oczy po jego pytaniu
[b]- Tak, tak uważam -[/b] odrzekłam i polizałam go po pysku. Uśmiech i wzrok również przeszły mi na tryb raczej uwodzicielski. Gdy poczułam jego łapę na swoim karku zamruczałam i sama się położyłam. Mimo, że jeszcze tego nie doświadczyłam, to wiedziałam, co należy zrobić
[b]- Tylko bądź delikatny, dobrze? To mój pierwszy raz i nie ukrywam... trochę się boję[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 3:24 am

Czemu miał być brutalny? On sam doskonale zdawał sobie sprawę, że lwice z początku się tego obawiają, więc naturalnie postanowił się dostosować, w końcu taka była jego rola. Przed nią, o ile zajdzie w ciążę, będzie cierpienie porodu, a on sam czegoś takiego nie doświadczy. Uznał więc, że chociaż teraz powinna czuć się z tym dobrze, jako, że tak po prostu być powinno. To nie może być nic niemiłego i tyle. Ona również musi czerpać z tego radość.
[b]- Będę ostrożny -[/b] obiecał, zdając sobie sprawę, że najwyżej ona sprostuje jego jakiekolwiek błędy. Każda lwica była inna, a więc powinna odnosić się do wszystkiego inaczej i mieć na ten temat inną opinię. On sam doskonale to wiedział, a nie chciał popełnić żadnego błędu.
Na jej polizanie go po pysku odpowiedział tym samym. Lizał ją po czole i po pyszczku, gładził po plecach, dopóki nagle nie położyła się. Nie miał nic przeciwko temu, ba, był bardzo zadowolony z takiego obrotu sytuacji.
Usiadł, łapami, mając schowane pazury, przesuwał powoli po jej bokach, oczekując drżenia zniecierpliwienia z jej strony. Kiedy tak się stało, wstał, a następnie objął swoimi łapami jej boki, tym samym zniżając się ku lwicy. Wsunął się w nią powoli, rozpoczynając tą jakże dziwaczną sytuację. Nie spieszył się, był delikatny i opanowany, chcąc sprawić jej jak najwięcej przyjemności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 4:29 am

Przyjemne było to, co Atrox robił mi przed położeniem się. Po nim zresztą też. Mruczałam z rozkoszy przez cały czas. Nie wyrywałam się, bo po co? Sama tego chciałam. Zresztą było to przyjemne. Dobrze, że był on delikatny. Pysk miałam położony na łapach, a oczy przymknięte. Nie przeszkadzałam mu, bo w sumie nie miałoby to sensu. Starałam się rozluźnić i odprężyć. Nie zajęło mi to zbyt dużo czasu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 9:19 pm

Również zamruczał, kierując ten dźwięk do jej ucha, nad którym się nachylał. Wszelkie pomruki wydobywające się z jego gardzieli nasilały się z każdym ruchem lwa, a każdy kolejny był głębszy i pełniejszy, dający i jemu, i lwicy więcej przyjemności. Nie zdziwił się więc, gdy ta po chwili rozluźniła się, kto by tego nie zrobił? Z resztą sprawiło to, że dla nich obojga wszystko zaczęło być jeszcze milsze.
Jego łapy, wcześniej na bokach Riliane, obecnie zsunęły się ku jej biodrom. Sam lew przysunął się do niej najbliżej, jak się tylko dało, całkowicie likwidując przestrzeń między nimi. Bardziej zacieśnił swoje objęcia, chociaż wciąż był delikatny. Jego brzuch dotykał jej pleców, a koniuszki grzywy delikatnie łaskotały jej grzbiet, podczas gdy on coraz bardziej oddawał się swojej czynności, zanurzał w niej coraz głębiej.
Złapał ją za kark, delikatnie, ale jednak jego szczęki zacisnęły się na nim, odchylił jej głowę lekko do tyłu. Przyspieszył swoje ruchy, aż w końcu znieruchomiał, wydobywając z siebie długi, głośny pomruk, zalewając tamtą swoją armią żołnierzyków pędzących, aby powstały nowe lwiątka. Sam lew zaś opadł na nią, wysuwając się z niej, jednakże wciąż leżąc na jej grzbiecie i chociaż ciężar ciała wciąż utrzymywał na swoich łapach, lwica mogła poczuć jego ogrom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zebra Kumba
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 7
Join date : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 10:15 pm

Cwał...Dziki cwał. Zatrzymałam się wyrzucając tylne kopyta. Szłam stepem, kiwając głową. Raz na kiedyś zamachnęłam się ogonem. Przeszłam obok jednego drzewa, a potem dojrzałam coś czarnego na nim. Przez chwile stałam w bezruchu. Wyczułam lwy. Jednak, co mi mogą zrobić? No niestety, próbowac mnie zjeśc. Zastrzygłam uszami, zrobiłam kilka kroków do tyłu. Stanęłam dęba na tylnch kończynach, przednie wyrzuciłam przed siebie. Opadłam na nie, tylne nogi dociągnęłam do przednich, tak że były tuż za przednimi i zrobiłam skok który zakończył się dzikim cwałem. Grzywa bujnie rozwiana na wietrze. Kopyta mocne, słychac w okolicy głośny stukot. Zarzucam głowę do tyłu i nacieram na to drzewo, na którym siedziały. Skacze. i uderzał kpytami w kore. Niestety, jestem za niska. Przeskoczyłam nad jednym krzakiem. Ich pozycja dawała mi do myślenia, że będą z tego lwiątka. A może na mnie też czas? Oczywiście że źrebiątko a nie lwiątko. Zrzuciłam tylne kopyta za siebie, i zatrzymałam się ostro robiąc zakręt tak, bym ich widziała. Uspokoiłam się i skubałam trawę pod tym drzewem. Raz na kiedy parskając i grzebając kopytem w ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Czw Kwi 02, 2015 11:45 pm

Przez cały czas było mi przyjemnie, co ruch coraz bardziej. Przez cały czas czułam ciepło bijące od niego, które powoli zmieniało się w gorąco. Czułam, że jego ruchy stawały się coraz głębsze, chociaż nadal były delikatne. Mruczałam przez cały czas. Niby to pierwszy raz i tak się bałam... Ale teraz właśnie zrozumiałam, że nie było czego. Po chwili poczułam, że Atrox przestał i coś jakby wlało mi się tam do środka. Czyżby to już był koniec tej rozkoszy? Dla mnie to mogłoby trwać choćby i całe wieki. Straciłam dziewictwo z Atrox'em. Będę mieć z nim lwiątka. Ciekawe jak wyjdzie mi macierzyństwo? To się zapewne wkrótce okaże. Poczułam na sobie ciężar lwa. Co prawda nie całego, ale jednak. Cieszę się, że jest tu ze mną. I że mi wybaczył... Niedaleko, a właściwie nawet tuż pod nami usłyszałam stukot kopyt zebry... Uśmiechnęłam się lekko
[b]- Atrox... zrobiłam się troszkę głodna -[/b] powiedziałam do niego z lekkim uśmiechem wskazując łbem na zebrę [b]- Złapiesz mi ją? Oczywiście jeśli jeszcze siłę... -[/b] powiedziałam tak, ponieważ wiedziałam, że staranie się o lwiątka może być męczącym zajęciem. Sama nawet trochę się zmęczyłam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 19

PisanieTemat: Re: Cztery Buki   Pią Kwi 03, 2015 12:20 am

Lew wciąż leżał na tobie, dysząc z wysiłku. Jego ciało było rozgrzane, zupełnie, jakby trawiła je jakaś gorączka. Jego pierś unosiła się i opadała, w rytm ruchów, jakie wcześniej wykonywał, przy każdym jego oddechu.
Westchnął i przekręcił się na lewy bok, kładąc się obok Riliane, jednakże jego łapa i noga wciąż obejmowały cię w tym niedźwiedzim, Atroxowym uścisku. Był zmęczony, ale szczęśliwy, w końcu nie każdy lew ma takie błogie życie. Co je do niego aż tak wszystkie ciągnęło? Nie wiedział, ale jak tak dalej pójdzie, to większość lwów w krainie będzie jego rodziną. W sumie nie byłoby to aż takie złe, zawsze mógłby powoływać się na więzy pokrewieństwa, jeśli miałby w tym jakiś interes... Ciekawe, czy Rin zdaje sobie sprawę, że to Saki mianował swoją królową, chociaż nawet jej tego nie powiedział. Cóż, interesujące, jak orzechowofutra zareaguje na taki obrót sytuacji.
Usłyszał jej pytanie, więc odpowiedział na nie.
[b]- Jestem Fraxinus -[/b] powiedział [b]- Kraina nie pozwala mi polować.
Czy wciąż uważasz, że to takie złe?[/b]
Jego pytanie było nawiązaniem do ich poprzedniej rozmowy, pogadanki o Lilith, wtedy, kiedy rozstał się z Riliane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cztery Buki   

Powrót do góry Go down
 
Cztery Buki
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Kiedy dojarki nie trzymają się cycków [ BatJoker x Cztery ]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Wodopój :: Jezioro Amoris-
Skocz do: