Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dziki Ogród

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 04, 2015 9:44 am

Uśmiechnął się chytrze i porozumiewawczo do Atroxa. -[b] A skąd wiesz w jaki my sposób się z nimi bawimy?-[/b] zachichotał i spojrzał na Zacariasa, który pewnie był teraz przerażony, albo udawał przerażonego, choć to drugie to raczej wątpię. Skierował wzrok ponownie na czarnego samca. Jeśli jest zdolny zabić własne dzieci, to co z niego za ojciec? Niezbyt zaprzątał tym swoją głowę, bo odpowiedź była jasna - żaden. -[b] Nie masz prawa go zabierać. Wybrał własne stado, a ty obiecałeś. Zachowaj chociaż jakiś honor i nie bądź kłamcą i oszustem, bo ojcem to jesteś żadnym -[/b] warknął w jego stronę i wziął Zacariasa na swoje plecy, wybiegając z tej nędznej dziury. Zrobiło się tu ostro, a on sam nie mógł znieść obecności własnego ojca, do którego nie żywił już żadnych uczuć. Bał się też o inne lewki, jednak skoro Atroxowi chodziło jedynie o Zaca... to właśnie jego trzeba bronić. Z trudem, jednak jakoś sobie poradził. Siły dodawała mu na pewno ta cała sytuacja, bo gdyby Atrox był spokojny, to Validus nawet nie miałby powodów żeby uciekać... a tak to... cóż. Gonitwa część dalsza?

zt - razem z Zacariasem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 04, 2015 9:44 am

Zmrużył oczy, położył uszy na potylicy i skrzywił pysk, słysząc ryki, wrzaski i inne tego podobne dźwięki. Dzwoniło mu w uszach po tym wszystkim... Dziwne uczucie. Spojrzał na czarnego lwa ze spokojem. Nie odpowiadał na dziecinne zaczepki dorosłego samca...
Potem poczuł czyjeś ramię na szyi, a sam spojrzał na Validusa. Słuchał wszystkich tych słów, nic nie mówiąc... A potem on go gdzieś zaciągnął. Wyszedł razem z nim. Oczywiście był przerażony całą sytuacją... Jednak co mógł zrobić?

z.t
Powrót do góry Go down
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko


Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 04, 2015 9:46 am

- [b]Chodu![/b] - wydarłam się na kolegów - [b]To szaleniec! Uciekajcie, ja Was będę ubezpieczać![/b] - zawołałam i skoczyłam na wielkie, brzydkie łapasko mojego "ojczulka" zawiesiłam się na nim zębami i zaczęłam się wgryzać coraz łębiej i głębiej. - [b]Grrrrrrr![/b] - warczałam z nienawiścią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fortis Natus
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 54
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 04, 2015 9:51 am

Bez zbędnych słów Fortis polecial do góry, cały czas spoglądając na Validusa i Zacariasa. Nie chciał ich teraz zgubić, bo miał nadzieję, że jeszcze o tym wszysctkim pogadają... No bo jak Validus wróci teraz do domu? Przecież czarny go zerzre, w końcu to krwiopijca! Tak więc Natus odleciał za przyjaciółmi ile sił w skrzydełkach...

//[Z/T]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran


Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 04, 2015 10:00 am

Spojrzał na córkę ze smutkiem w oczach. Pokładał w niej ogromne nadzieje, więc bardzo się na niej zawiódł. Podszedł do niej tylko i zamachnął się potężną łapą. Z pewnością trafił, skoro nie była ona trudnym celem, a po takim ciosie raczej nie mogła się zbyt szybko podnieść. Podszedł więc blisko i stanął tuż za nią, przysuwając pyszczek do jej ucha, a może do gardła, aby je rozszarpać?
[b]- Jak mówiłem, zdrajców kara się śmiercią - [/b]powiedział [b]- władczyni zrobi to OSOBIŚCIE.[/b]
Odwrócił się więc tyłem i odszedł.
Odszedł.
Zostawił ją.
Zostawił własną córkę!
Pozostała sama, na pastwę dziobów sępów.
[z/t] TEMAT.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fortis Natus
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 10/02/2015
Skąd : Harmonia Wschodu

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 04, 2015 10:06 am

Fortis nie odleciał zbyt daleko, więc może zobaczyć całą tę sytuację. Jaka ta bordowa lwiczka jest dzielna! Stanęła w ich obronie! A na dodatek jej własny ojciec pobił ją i zostawił całkiem samą!
Fortis czeka, aż czarny odejdzie i zlatuje do wilczki. Podchodzi powoli do niej, spoglądając na rane zadaną jej przez krwiopijcę.
[b]Wszystko dobrze?[/b] pyta cicho, gładząc ją delikatnie puchatą łapką po ramieniu [b] Nie bój się, już poszedł, a ja ci pomogę…[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 04, 2015 10:12 am

Podniosłam się z trudem i patrzyłam za oddalającym się lewm. Czułam ból i rozpacz, bo właśnie zrozumiałam co zrobiłam. Zdradziłam stado! I rodzinę... - [b]Zostaw mnie![/b] - krzyknęłam i walnęłam lewka w pysk - [b]Nienawidze Was![/b] - wrzasnełam. Poczułam wielką nienawiść do Zacka i drugiego lewka, przez których było to wszystko. odruciłam się i ruszyłam w kierunku domu, byle dalej od tego okropnego miejsca.

[z/t] TEMAT.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Pon Mar 23, 2015 12:35 pm

Przyszedłem w to miejsce kompletnie nie znając tu nikogo, ani niczego. Nie znałem nawet języka, którym posługują się tutejsze lwy. Zapach tych terenów jednak przyciągnął mnie tak bardzo, że mogę się zdecydować zostać tu na dłużej. Nawet widokiem zachwycają - ogród do którego wszedłem, był taki piękny i kolorowy... w powietrzu było też czuć zapach zbiornika wodnego, a wszędzie wokół latały komary... pewnie to jest wodopój. Zacząłem przyglądać się z osobna każdej roślinie. Mogło to wydawać się głupie i bez sensu, ale tak czy tak nie miałem co robić. Może spotkam tu nawet jakiegoś lwa, który pokaże mi te tereny? Oczywiście jeśli tylko go zrozumiem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Pon Mar 23, 2015 12:43 pm

Wylądował zgrabnie przy wejściu ogrodu, kontynuując swą bezsensowną wędrówkę po krainach. Ach, pamiętał to miejsce, tutaj został porwany przez swojego ukochanego i zaciągnięty gdzieś dalej... Nagle dostrzegł w tym zagadkowym miejscu nowego przybysza. Miał on kolor futra oraz oczy niemal te same, co Lilith, ale był samcem... Czyżby ideał? Podszedł do niego więc, mierząc go dyskretnie wzrokiem
- [b]Unaitwaje, nieznajomy[/b] - przywitał się, nie wiedząc, do jakiego stada go sklasyfikować. W końcu pewno dopiero przybył, a na jego ciele znajdują się miliony różnych zapachów, niekoniecznie tych z krainy.
Powrót do góry Go down
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Pon Mar 23, 2015 12:54 pm

Usłyszałem za sobą trzepotanie skrzydeł, a następnie głos. Czyżby jakiś ptak? Nie, raczej nie... ptak nie zbliżałby się do lwa. Spojrzałem w stronę przybysza. Lew ze... skrzydłami? Pierwsze widzę... Chociaż nie... różowa lwica - Yuno była dziwniejsza. Tak samo fioletowa Minene... Ach, czegóż ta natura nie wymyśli? Uśmiechnąłem się lekko do lwa i - sądząc, że było to przywitanie - nie pozostałem mu dłużny
[b]- Konnichiwa -[/b] tego chyba tłumaczyć nie trzeba [b]- Watashi wa Akise desu -[/b] oznaczało to "Jestem Akise". Byłem ciekaw, czy lew zna japoński i zrozumiał, że właśnie się z nim przywitałem i przedstawiłem się mu. Tym samym liczyłem na rewanż z jego strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Pon Mar 23, 2015 10:04 pm

Zamrugał parokrotnie oczami, nie wiedząc w sumie, co ten lew powiedział. Nie przypominało mu to mowy jakiegoś stada, a z resztą przecież każdy lew przedstawiał się w języku wspólnym.
- [b]Eee... Ja jestem Zacarias, nie rozumiem co mówisz [/b]- odpowiedział mu na przywitanie, zupełnie przypadkowo podając swoje imię, bo uznał że tak wypada zrobić. Ale skąd mógł wiedzieć, czy słowa lwa nie są przypadkiem obelgą? Chyba jedynie z tonu jego głosu, który był miły i przyjazny, a oczy błyszczały ciekawością, nie szyderstwem bądź chęcią mordu.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Wto Mar 24, 2015 1:22 am

Przechyliłem lekko łeb kompletnie nie rozumiejąc tego, co mówił. Ale "Zacarias" zabrzmiało trochę jak imię. Uśmiechnąłem się i postanowiłem "wyjaśnić" lwu o co mi chodziło.
[b]- Konnichiwa -[/b] powtórzyłem i skinąłem łbem w geście przywitania i położyłem mu łapę na "ramieniu" [b]- Kimi wa Zacarias-san -[/b] oznaczało to "Ty jesteś Zacarias", specjalnie użyłem zwrotu "san", żeby podkreślić mój szacunek do niego. Następnie położyłem tą samą łapę na swojej "piersi" i powiedziałem [b]- Boku wa Akise -[/b] znów się przedstawiłem dodatkowo podkreślając swoje imię, by ten mnie zrozumiał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Wto Mar 24, 2015 1:23 am

~~Wybacz za nie to konto, zapomniałam się przelogować, a jestem z telefonu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Wto Mar 24, 2015 4:16 am

Więc to tajemnicze Konnichiwa to było przywitanie... Śmiesznie brzmiało! Ale stwierdził, że to może oznaczać "witaj", a nie hej, czy siema z tego względu, że lew nie odnosił się do niego jak do przyjaciela. Drgnął nieco, czując jego łapę na swoim ramieniu i słuchał jego słów. "Kimi wa" pewno znaczyło, że ty jesteś, a "Boku wa" to nazywam się... Dziwny język, doprawdy.
- [b]Witaj[/b] - skinął mu głową, wyraźnie wymawiając słowo, które mogło być trudne dla obcokrajowca. Ciekawe, skąd przybywa...
- [b]Ja jestem Zacarias [/b]- przedstawił się, kładąc łapę na swojej piersi, a następnie położył mu łapę na ramieniu.
-[b] Ty jesteś Akise[/b]
Powrót do góry Go down
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Wto Mar 24, 2015 6:10 am

Boku wa to właściwie ja jestem, ale kto tam na to zwraca uwagę xD Pokiwałem głową mniej więcej znając jego język. Nagle wyczułem odrobinę znajomej woni... była jej bardzo znikoma ilość, ale jednak. Czyżby była tutaj Minene? No proszę, może nastanie spotkanie po latach?
[b]- Minene wa mitakotoaru? -[/b] spytałem. Znaczyło to "widziałeś Minene?". Jednak w gestykulacji mogło to trochę zbić z tropu, gdyż mogło to równie dobrze zabrzmieć jak "Minene cię widziała?" Ponieważ najpierw zakryłem lewe oko, następnie wskazałem na niego, a na końcu na oczy. Jeszcze trochę i wszystko będzie brzmiało jak "Kali jeść, Kali pić"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Wto Mar 24, 2015 6:50 am

Zacarias sobie przetłumaczył tak, jak zrozumiał, nie jego wina. Zmarszczył brwi, słysząc jego pytanie, nic z niego nie rozumiejąc. Tutaj już słowa mu się zlewały w jedną kupkę, jednak gest zakrywania jednego oka przypomniał mu pewną lwicę, którą widział niedawno... Czyżby chodziło o fioletową?
- [b]Tak[/b] - tutaj skinął głową na znak potwierdzenia, chociaz nie wiedział w ogóle, co ma Minene do ich rozmowy. Była to odpowiedź zarówno na pytanie, czy lew widział, a także czy lwica go widziała. W końcu żeby rozmawiać musieli się widzieć, prawda? Chyba, że któreś z nich jest ślepe.
Powrót do góry Go down
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Wto Mar 24, 2015 7:06 am

Uśmiechnąłem się radośnie. Coś tak czułem, że ona tu jest. Byłaby też dobrym tłumaczem, a może i nawet nauczyłaby mnie tego języka? Pamiętam, jak kiedyś razem z Yuno chciały mnie zabić. Dobrze, że jestem taki zręczny, inaczej byśmy sobie tak nie rozmawiali... Musiałem się ukrywać przez dłuższy czas, ale jednak udało nam się zaprzyjaźnić i tym sposobem przeżyłem. Nadal pamiętam szaleństwo Yuno... ciekawe gdzie ona teraz jest? O, może ten lew ją zna?
[b]- Yuno wa mitakotoaru? -[/b] spytałem gestykulując tak samo jak wcześniej, tylko zamiast zakrywać sobie oka, wskazałem na różowy kwiatek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Wto Mar 24, 2015 11:19 am

Przeniósł wzrok na kwiatek, który był intensywnie różowy. Pewno jakiś specjalny gatunek, który rośnie jedynie na tych terenach. Jednak zastanawiało go, o czym biały mówił... O lwicy z kwiatkiem za uchem? W ustach? A może tak małej, że zmieściłaby się w kwiatku? Odpowiedzi są różne, na wszystkie jednak padała jedna odpowiedź - nie.
- [b]Nie widziałem[/b] - odpowiedział, kręcąc przecząco głową z wyrazem smutku na pyszczku. Czyżby czerwonooki kogoś tutaj szukał?
Powrót do góry Go down
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 25, 2015 1:41 am

Pokiwałem łbem ze zrozumieniem. Widząc jego smutny wyraz pyska, podniosłem go [pysk] trzymając łapę na jego podbródku
[b]- Daijõbu? -[/b] spytałem. Oznaczało to "Wszystko w porządku?" Wtedy spojrzałem mu w oczy. Były podobne do moich, ale jego białka były żółte (lol xD), natomiast u mnie białek nie było widać. Uśmiechnąłem się delikatnie
[b]- Kirei shisen-[/b] powiedziałem wskazując na jego oczy. Oznaczało to "ładne oczy". Takich jeszcze chyba w życiu nie widziałem. Tylko podobne - Yuno takie miała. Ciekawe, gdzie ona teraz jest...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 25, 2015 2:56 am

Spojrzał na niego zdziwiony, patrząc mu nieświadomie w oczy. Czemu on to zrobił? Nie było to normalne zachowanie drugiego lwa. Na twarzy samca pojawił się delikatny rumieniec, a żeby go ukryć uciekł głową w bok, niemal brutalnie wyrywając swoją szczękę z jego łapy.
- [b]N - nie martw się. Wszystko w porządku... [/b] - powiedział nieśmiało, patrząc na niego z ukosa. Cóż nieznajomy chciał zrobić?
Powrót do góry Go down
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 25, 2015 6:11 am

Zaśmiałem się, gdy młody mi się wyrwał. Chyba niezbyt podobało mu się, jak go trzymałem. Poczochrałem go lekko po grzywie i zacząłem iść ścieżką w głąb ogrodu. Po chwili jednak stanąłem, spojrzałem na Zacariasa i zachęciłem go do podejścia ruchem łba. Przy okazji pozwiedzam trochę ten ogród, a we dwójkę zawsze raźniej. Nie będę ukrywał, lew mi się spodobał i to od samego początku. Może coś z tego wyjdzie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 25, 2015 6:16 am

Obserwował go uważnie, jak sobie ot tak odchodził. Czyżby rozmowa dobiegła końca? A nie, jednak nie. Zachęca do pójścia za nim... W sumie, co złotemu szkodzi? Ruszył razem z nim, rozglądając się po ogrodzie. Co prawda, kiedyś już tu był, jednak był zbyt zajęty Validusem żeby baczniej okolicę poobserwować. W dodatku, byli wtedy jeszcze tacy mali... Dawno się nie widzieli, a Zacarias zaczyna tęsknić za czułością. Mimo tego, że biały traktował go jako potencjalnego partnera, złoty już miał zarezerwowane to miejsce w sercu dla kogoś innego... Jednak skąd czerwonooki by mógł to wiedzieć? I skąd brązowogrzywy by to wiedział? W końcu jego wnętrze uczuciowe nie ustabilizowało się, nadal jest jeszcze nastolatkiem.
Powrót do góry Go down
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 25, 2015 8:36 am

Poczekałem na niego, aż będzie obok mnie i dopiero wtedy zacząłem iść. Ot taki sobie spacerek po ogrodzie pełnym najprzeróżniejszych kwiatów we wszystkich chyba kolorach tęczy. Znałem tylko kilka ich gatunków. Może pewnego dnia poznam więcej? Zacząłem się rozglądać po tym wszystkim. Ciekawe, czy to tak samo wyrosło, czy może ktoś to zasiał... Gdyby nie to, że nie znam tego języka, spytałbym się Zacariasa. Nawet nie wiedziałem jak to "wygestykulować". Spojrzałem na lwa idącego obok. Również się po wszystkim rozglądał. Ciekawe o czym myślał tak na to patrząc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 25, 2015 9:14 am

Jego wzrok w końcu ustał w miejscu, w niewiadomym punkcie przed sobą, idąc w zamyśleniu. Chciał coś powiedzieć na temat ogrodu, ale jak to przekazać komuś, kto w ogóle nie zna języka? Ale to nie tylko jego wina - Zacarias również go nie znał, ponieważ nie miał prawa się go nauczyć. Nagle jednak w zamyśleniu potknął się o wystający korzeń jakiejś rośliny, który był na tyle mocny, żeby się nie rozerwać pod wpływem uderzenia, a sam lew stracił równowagę, łapiąc ją za pomocą rozłożenia skrzydeł. Trącił przy tym przez przypadek białego, jako że szedł dość blisko niego.
- [b]P...Przepraszam[/b] - wyjąkał cicho, rumieniąc się delikatnie ze wstydu. Potknąć się! O takie małe coś!
Powrót do góry Go down
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 25, 2015 9:28 am

Zauważyłem, że lew patrzy się na jakiś punkt. Również tam spojrzałem, ale nie było tam nic szczególnego. Nagle on się potknął. W błyskawicznym tempie podparłem go na wszelki wypadek, żeby nic sobie nie zrobił.
[b]- Kinishinaide -[/b] powiedziałem lekko kręcąc głową i przyjacielsko się uśmiechając. Znaczyło to bowiem "Nie szkodzi". Nagle zwróciłem uwagę na jego skrzydła. Sam nie wiem, dlaczego dopiero teraz, w końcu na nich przyleciał do mnie.
[b]- Tsubasa? -[/b] spytałem wskazując na skrzydła. Zauważyłem również, że są białe, zupełnie jak moja sierść. Ciekawe jak to jest latać i patrzeć na wszystkich z góry... raczej się tego nie dowiem. Bo nie mam skrzydeł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Sro Mar 25, 2015 9:50 am

Przytaknął delikatnie na jego pierwsze zdanie, co pewno miało oznaczać "nic nie szkodzi". Ciekawe, w Japonii mówi się to za pomocą jednego słowa, a w krainie za pomocą aż trzech. Ciekawe, czy potrafiłby nauczyć tego lwa paru słówek... Nagle o coś zapytał, a sam instynktownie spojrzał na swoje skrzydła.
- [b]Tsubasa... Skrzydła[/b] - powtórzył po ojczystym języku lwa, a potem swoim, zachęcając go tym samym do powtórzenia nowego słówka. Ciekaw był, czy Zacarias będzie w stanie nauczyć obcokrajowca choć jednego słowa... Ale nawet i to będzie dla niego wyczynem!
Powrót do góry Go down
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Czw Mar 26, 2015 7:57 am

[b]- Skrzyd... ła? -[/b] powiedziałem dość niepewnie nie wiedząc, czy nie popełniłem przypadkiem jakiegoś błędu. Po chwili jednak mówiłem już pewniej [b]- Skrzyd... ła... skrzyd-ła, skrzydła! -[/b] prawie że wykrzyknąłem radośnie, że nauczyłem się nowego słowa. Nie wiem, czy ono mi się do czegoś przyda, raczej nie sądzę. Ale jestem o jedno wyrażenie mądrzejszy. Już wiem jak się dowiedzieć innych wyrazów - wystarczy powiedzieć młodemu jak co się nazywa, a ten mi to przetłumaczy! Rozejrzałem się i wskazałem na czerwony kwiat
[b]- Akaku hana -[/b] powiedziałem. Łatwo się domyśleć, że znaczyło to "czerwony kwiat"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Czw Mar 26, 2015 8:47 am

Uśmiechnął się szeroko, kiwając energicznie głową, kiedy ten powtarzał po nim nowe słówko. Cieszył się, że pomimo tego, że był młody, mógł już uczyć kogoś. To było wspaniałe uczucie! Kiedy pokazał na czerwony kwiatek, spojrzał mu w oczy, przetwarzając daną mu informację.
- [b]Akaku hana... Czerwony kwiat [/b]- powiedział powoli oraz wyraźnie, literując słowo zgodnie z akcentami. Ciekaw był, czy taki złożony wyraz również biały powtórzy, więc patrzył się na niego z wyczekiwaniem, dziecięcą radością i ciekawością.
Powrót do góry Go down
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Czw Mar 26, 2015 9:00 am

Ucieszyłem się, że jednak mi się udało. Przy okazji będziemy uczyć się razem! On japońskiego, a ja ich języka, którego nazwy jeszcze nie znałem... JESZCZE. Te dwa słowa powtórzyć było dla mnie dość ciężko, ale jednak spróbowałem
[b]- Czer... wo... ny... kwiat... -[/b] powiedziałem niepewnie i powoli [b]- Czerwo... ny kwiat... Czerwony kwiat -[/b] uśmiechnąłem się, że chyba dobrze wypowiedziałem. Spojrzałem na niebo.
[b]- Ao sora -[/b] znaczyło to "niebieskie niebo". Ciekawe, czy tego też mnie nauczy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   Czw Mar 26, 2015 9:17 am

Uśmiechnął się szeroko, kiedy ten powtórzył dość trudne połączenie wyrazów, ale jednak dał radę.
- [b]Ao sora... Niebieskie niebo[/b] - powiedział, biorąc na zdrowy, chłopski rozum wszystkie mówione przez niego wyrazy. Przecież nie powiedziałby "błękitna przestrzeń międzyplanetarna" albo cokolwiek innego. Nagle przyszedł mu do głowy pomysł. Położył łapę na swojej piersi.
-[b] Ja [/b]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dziki Ogród   

Powrót do góry Go down
 
Dziki Ogród
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Cynamon reguluje cukier we krwi

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Wodopój :: Jezioro Amoris-
Skocz do: