Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Uzdrawiające jeziorko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Uzdrawiające jeziorko    Sob Sty 31, 2015 7:07 am

[center]Jak sama nazwa wskazuje jest to górskie jeziorko. Nie jest jednak zwyczajne- w każdą pełnię dzieję się z nim coś magicznego. Co takiego? Zdobywa uzdrawiające właściwości. Leczy nie tylko choroby... Poprawia także stosunki międzylwie. Niestety jego działanie nie jest wieczne, aby tak było musi zadziałać trzy razy- przez kolejne trzy miesiące.
Co się dzieje w każdy nów? Coś odwrotnego? Nie do końca. Co miesiąc, gdy na niebie nie ma księżyca, woda z jeziorka zamienia się w dziwną ciecz, o całkiem innych właściwościach. Jakich? Nikt nie zaryzykował, by to sprawdzić. Wiadomo jedynie, że w taką noc, wszystkie ryby, które w nim żyją zaczynają świecić... Czy ktoś kiedyś odważy się sprawdzić co tak naprawdę się wtedy dzieje?
[/center]

[img]http://3.bp.blogspot.com/-zY0g0prMmPs/VM0MUvSYq8I/AAAAAAAAAW4/85omgil5GVw/s1600/jeziorko.jpg[/img]

[color:1a96=#00FFFF]~ Magiczne jeziorko po podwójnym wskrzeszeniu straciło swoje możliwości i teraz jedynie wygląda inaczej.[/color]
Powrót do góry Go down
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Sro Lut 18, 2015 8:55 am

Weszłam na terenu wschodnich, choć wiedziałam,z e to zakazane. Jednak słyszałam o dziwnym, czarodziejskim jeziorku, z którym działy się dziwne rzeczy. Co miesiąc, gdy na niebie nie ma księżyca, woda z jeziorka zamienia się w dziwną ciecz, o całkiem innych właściwościach. Nikt nie miał odwagi sprawdzić co się dzieje z tym jeziorkiem. Z wyjątkiem mnie... Szłam i szłam, aż dotarłam na miejsce. Jeziorko było przepiękne! Usiadłam na brzegu, i czekałam na to co się wydarzy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Sro Lut 18, 2015 9:03 am

Spacerowała spokojnie po terenach swojego dawnego stada. Dlaczego je opuściła? Ano dlatego, że narzucało zbyt wiele. Jednak co szkodzi odwiedzić starych przyjaciół? Nawet jeszcze trochę pachniała jak oni... W końcu nie odeszla aż tak dawno. W oddali dostrzegła ciemną sylwetkę stojącą przy jeziorku, a do jej nozdrzy uderzył ten znienawidzony zapach. Północni. Uśmiechnęła się szeroko, psychopatycznie, po czym wyprostowała się dumnie można by rzec i podeszła do Mfalme, chichocząc cicho.
-[b] A kogoś moje piękne oczy widzą~?[/b]
Powrót do góry Go down
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Sro Lut 18, 2015 9:07 am

- Witaj Vain powiedziałam złowrogo, słysząc głos znienawidzonej lwicy - Czego ode mnie chcesz? Nie widzisz, że jestem zajęta! - burknęłam i obróciłam się do lwicy tyłem, okazując jej całkowitą pogardę i wyższość. Obeszłam jeziorko i znalazłam się po jego drugiej stronie, cały czas przyglądając się mu badawczo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Sro Lut 18, 2015 9:11 am

- [b]Noo, bardzo interesujące zajęcie. Gapienie się w wodę[/b] - zaśmiała się z pogardą, patrząc z wyższością na brązową. No już jak nawet Vain nią poniewierała to musiało być naprawdę źle. Tak się dawać zwykłej psychopatce! Klapnęła sobie i przez chwilę gapiła się na lustro wody.
-[b] Łaaał. Naprawdę interesujące. Rybki [/b]- ponownie ciszę zapełnił jej głośny śmiech, po czym zanurzyła pazury w dziwnej cieszy, obserwując, co się z nimi dzieje. Czy również zaczną świecić w ciemności, tak jak pływające w niej stworzenia?
Powrót do góry Go down
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Sro Lut 18, 2015 9:14 am

- Jak nie masz nic lepszego do powiedzenia, to się nie odzywaj - mruknęłam znudzonym tonem Nie obchodziła mnie ta lwica. Ani trochę moją uwagę przykuwały jedynie dziwne ryby...

[color:3902=olive][i]~Mfalme postaraj się pisać nieco dłużej ;)
~Soldaat [/color][/i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Sro Lut 18, 2015 11:09 am

Postanowiłem odwiedzić te tereny. To dziwne, ale nigdy przedtem tu nie byłem... A może byłem, a tego nie pamiętam? Tak czy siak, z jakiegoś źródła posiadałem wiedzę, że w trakcie nowiu dzieją się dziwne rzeczy. Gdy byłem już blisko wyczułem tu obecność dwóch lwic, bądź lwów. Jeden z zapachów nieco mnie zaniepokoił- Północ... Drugi był taki... Nijaki. Pachniał najbardziej wolnymi ziemiami, choć po części także moim stadem. Czyli to ktoś, kto odszedł ze Wschodu...
Zdenerwowany obecnością krwawego, doskoczyłem jednym susem do lwic. Tak, teraz mogłem zobaczyć, że to samice i to dobrze mi znane. Vain, była kiedyś w moim stadzie, zaś Mfalme.. Myślałem, że się przyjaźnimy.. Jej obecność była dla mnie szczególnie przykra. Lubię ją, a nie mogę nagiąć dla niej reguł.
[b]Mfalme, nie możesz tu wchodzić![/b] powiedziałem, dumnie unosząc głowę. Byłem od niej większy, potężniejszy i silniejszy, nie mogła mi uciec, co poniekąd było dla mnie przykre... Rzuciłem oschłe spojrzenie złotej. Ona ma czelność tu jeszcze przychodzić? Zdradziła nas i zostawiła bez wytłumaczenia, a teraz jak gdyby nigdy nic, pojawia się na terenach stada! Może chce wrócić? Niestety, nie ma takiej możliwości! Ale skoro nie należy do żadnego stada, nie weźmiemy za nią okupu... Ale jeśli posiedzi trochę w izolatce, razem z Mfalme, której nie lubi, może zmądrzeje? Hmm... W co ja się wpakowałem? Czemu zawsze ja muszę podejmować takie decyzje!
[b] Dość tego! Nie macie prawa wchodzić na nasze tereny, nieproszone. Przykro mi, ale zabieram was obie do izolatki![/b] powiedziałem szorstko, co przyszło mi z lekką przykrością i niewielkim trudem, a następnie zaciągnąłem je siłą do izolatki, chyba, że były na tyle rozsądne, by się poddać i pójść spokojnie, o własnych siłach...

[Z/T TEMAT!] Cd w izolatce ;)
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Sro Lut 18, 2015 11:52 am

Przecinki w tak, bardzo złym, miejscu. Słysząc, jak lew strasznie hałasuje, kiedy już tu przylazł, zwróciła w jego stronę głowę, patrząc ze stoickim spokojem na delikatnie drżenie jego mięśni ze zdenerwowania. Widziała to po nim, że prowadzi ze sobą konflikt wewnętrzny. Zachichotała cicho, słysząc ostatnie zdanie wypowiedziane przez samca.
- [b]Mam nadzieję, że nie będziesz mnie głodził tak jak północni w swoich celach [/b]- zachichotała teraz gorzko, przypominając sobie pobyt w lochach krwawych... Lilith... Głupie gnoje sprawiły, żeby poroniła. Spojrzała kątem oka na brązową, mając cichą nadzieję, że izolatka jest tylko jedna. Odnaleźli je po tym, jak ona odeszła, więc za bardzo nie wiedziała nawet, jak tam dojść. Ale już niedługo będzie wiedziała.

z.t
Powrót do góry Go down
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Sro Lut 18, 2015 12:38 pm

- Ani torturował! - dorzuciłam z lekkim lękiem. Starałam się zgrywać twardziela, nie bojącego się zaistniałej sytuacji, ale naprawdę czułam strach. Oby Soldaat mnie nie torturował tak jak Północni... - A tak w ogóle, to sorry, ze weszłam na twoje tereny, ale słyszałam, że znajduje się tu, jakieś czarodziejskie jeziorko, z którym dzieje się mnóstwo dziwnych rzeczy. Chciałam więc rozwiązać tę zagadkę. I weszłam na twoje tereny całkiem świadoma tego, że nie powinnam tu być - wyjaśniłam spokojnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Nie Mar 01, 2015 11:45 am

[left]Wkroczyła wolno na te tereny. Kiedyś chciała zobaczyć co tutaj takiego magicznego, jednak nie miała okazji... podobno poprawiało to miejsce samopoczucie, a może pomoże jej uwolnić myśli i nie traktować swojego przywódcę jak palanta? W sumie... może tak się stanie, jednak teraz może Lilith pomyśleć w spokoju. Poczuła stary już zapach północnej, Vain i Soldaata, najwidoczniej to tutaj złapaną jej przyjaciółkę... a potem tak bezczelnie wsadzili do izolatki za nic. Warknęła cicho na to wspomnienie i usiadła przy brzegu, spoglądając na dużą dziurę, która prawdopodobnie miała wpuszczać światło księżyca. Teraz na pewno nie było inaczej, jednak światło nie stałe i niezbyt jasne na pewno nie sprawiało, ze woda jest tutaj magiczna. Przymknęła delikatnie swoje szkarłatne oczy i czekała... na co? Może na cud, a może po prostu czerpała przyjemność ze spokoju, który ją otaczał.[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Nie Mar 01, 2015 12:01 pm

Jak zwykle postanowiłem obejrzeć tereny stada. Ostatnio robiłem to coraz częściej, nawet kilka razy dziennie. A no i dobrze zaznaczyć, że nie szedłem- o wiele szybciej robi się to z góry.
Do tej pory wszędzie było pusto, lecz tu, przy magicznym jeziorku, dostrzegłem pewną jasną postać. Zniżyłem loty, by potem wylądować tuż przy białej lwicy.
[b]Dobry wieczór Lilith..[/b] powiedziałem, składając skrzydła i spoglądając na samicę. To dobrze, że ją spotkałem, chciałem z nią porozmawiać...
[b]Cieszę się, że cię widzę. Chciałbym poznać twoje wizje modernizacji mające na celu polepszenie jakości życia Wschodnich i walki z Północnymi. Zachowują się coraz gorzej... Wierzę, że mogę ufać twoim radą i o taką właśnie teraz proszę...[/b]

//Śpiąca jestę i moja wena ze mną :P
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Nie Mar 01, 2015 12:15 pm

[left]Skierowała swoje oczy na sylwetkę potężnego lwa, który po chwili był tuż obok niej, ze złożonymi skrzydłami i typowym przejęciem na pysku, który prawdopodobnie pojawił się wraz z chęcią usłyszenia co ma biała do powiedzenia. Ale czy ona miała przygotowaną jakiś konkretny monolog? Raczej nie. Nawet nie wiedziała, od jakiego tematu zacząć. Westchnęła cicho i spojrzała znów na krystaliczną wodę, która pod wpływem różnych stworzeń, uginała się i tworzyła wielkie okręgi, które w końcu zanikały, łącząc swoje brzegi z pozostałymi cząsteczkami cieczy.
-[b]Nie chcę decydować całkiem za ciebie. Wolę zostawić to na inne okazje -[/b] oznajmiła pół szeptem, jak gdyby zmęczona całą sytuacją. Może właśnie tak było? Zero złosci, zero gniewu, co się wiec stało z Lilith?
-[b]Lubię cię jako lwa, jednak sama w sobie uważam, że nie do końca panujesz nad sytuacją. Prawda, Sold? Dużo się dzieje. Północni na terenach, sojusze, pakty... -[/b] ostatnie słowo wyszeptała, a jeszcze ciszej dodała -[b] może nawet z samym diabłem...-[/b] jej ton był tak cichy, że prawie dosłyszalny, a niektóre sylaby nie miały żadnego dźwięku, jedynie delikatny ruch pyska białej świadczył o tym, że o czymś mówi.
-[b]Północni nie są na tyle silni, aby nam coś zrobić. Nie możemy jednak ufać ani nowym członkom stada, którzy dopiero co dołączyli, ani im samym, nawet małym lwiątkom, które wyglądają na nieszkodliwe. To są dopiero prawdziwe dzieci diabła. -[/b] mruknęła i skierowała swe oczy wreszcie na Soldaata.[/left]



/Oj tam, oj tam. Ja też weny nie mam przez zmęczenie, a chyba jeszcze cisnę :P
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Nie Mar 01, 2015 12:29 pm

Hmm... I co ja tu miałem odpowiedzieć? Na pewno słowa lwicy były wypowiedziane szczerze, co więcej były to głównie fakty, nie opinie.
[b]Właśnie dlatego potrzebuję takie lwy jak ty...[/b] odpowiedziałem na jej drugą wypowiedź. [b]Potrzebuję ciebie Lilith i twojej pomocy. Wiem bowiem, że odznaczasz się sporą mądrością i jesteś bardzo sprytna.[/b] taki tam komentarz... Zwykły, wszystkim dobrze znany i przypomniany przeze mnie fakt. Ale moje słowa nie miały na celu "podlizywanie się", jak to Lilith osądziła poprzednio w jaskini stada. Były po prostu wyrazem uznania, dla zdolnego lwa.
[b]Północni szkodzą nam samą obecnością. A raczej wrogim nastawieniem i agresywnym zachowaniem wobec nas. Może i nie są w stanie nas pokonać w możliwej wojnie, ale skutecznie dają się we znaki prześladowaniem członków naszych stad. Masz rację, że należy uważać na obce... tj nowe lwy. A co byś proponowała w związku z naszą nową lwicą i z Vain?[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Nie Mar 01, 2015 12:41 pm

[left]Rzeczywiście, Lilith wtedy osądziła Soldaata może pochopnie, jednakże jej zły humor na pewno pomógł jej w tym.
-[b] Nowa lwica ma tak głęboki problem psychiczny, że nie wiem czy będzie potrafić zrobić coś innego, jak skakać z jednej tożsamości w drugą. Zapanowanie jednak nad nią dałoby duże korzyści, tylko nie jest to zbytnio serdeczne, jak pewnie sądzisz. -[/b] oznajmiła i zamyśliła się na krótką chwilę. Zapanowanie nad taką byłoby idealne... może i Lilith zdobędzie uznanie tej ciekawej lwicy? Nie sądziła jednak, zeby Soldaat był za manipulacją kogokolwiek, no ale co poradzić? Takie czasy
-[b] Myślę, że mogę się z nią zaprzyjaźnić. Drażnienie jej, ignorowanie lub jakieś bardziej mocniejsze sytuacje. Czyli złość, strach, ból kogoś... lub jej samej - mogłoby spowodować pogorszenie jej stanu, jednak gdy będzie mieć w kimś wielkie oparcie, to dlaczego miałaby nie iść nawet na wojnę? -[/b] zapytała, choć było to pytanie retoryczne. Ona sama wiedziała, że takie lwy potrafią być przydatne.
-[b]Co do Vain... nie widziałam jej ostatnio. Ufam jej jednak. Mimo to, że jest masochistką, to nadal ma uczucia. Nie jest aż tak zniszczona, nawet gdy nie mogłam dopełnić obietnicy... -[/b] pochyliła lekko głowę, wspominając tamte chwilę. Co jak co, ale Lilith także nie była idealna, a to że zawiodła Vain było nieco dla niej przytłaczające, a z drugiej strony - dawało jej kopa do dalszego działania.
-[b]Ona nam pomoże, choć nie jestem pewna... jeśli ty ją poprosisz, to może się nie zgodzić. Ona ciebie niezbyt szanuje. Sam o tym dobrze wiesz -[/b] mruknęła i zaczęła jeszcze bardziej intensywnie myśleć.
-[b] Czyli Neyarii jest w ciązy, prawda?-[/b] zapytała i przy okazji zmieniła temat na nieco... jaśniejszy i szcześliwszy? Jak się pewnie wszyscy domyślają, to i w tym miała jakiś cel, bo z niczego nie zapytałaby o taką rzecz, prawda?[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Nie Mar 01, 2015 1:06 pm


Słuchałem uważnie wypowiedzi Lilith. To miłe z jej strony, że pragnie pomóc nowej lwicy. A może chce bardziej w ten sposób pomóc stadu? Tak czy siak, to bardzo dobrze.
[b]Dobrze. Może postaraj się do niej zbliżyć, może to cos pomoże? Jesteś sprytna dasz sobie radę…[/b] powiedziałem sprytna? Miało być przebiegła. Z resztą nie bez powodu ma totem węża, o czym ja nie wiem, lecz userka, która właśnie wykorzystuje ten fakt w poście.
Dałem jej chwilę czasu, gdy wspomniała o niedotrzymanej obietnicy. Coś jakby miała poczucie winy? To dziwne, nigdy nie widziałem Lilith przygnębionej. Zawsze była pewna siebie i pewna swego. A tu proszę! Przejmuje się Vain? Czyli są przyjaciółkami? To kolejny powód, dla którego trzeba tu ściągnąć złotą… (troche to niezgrabnie ubrałam w słowa, ale chyba zrozumiale :D )
[b]Rozmawiałem z nią nie dawno…[/b] powiedziałem nie wgłębiając się w szczegóły. Uznałem, że sam fakt o mojej rozmowie z lwicą wystarczy, w razie czego, biała o coś spyta.
Na moim pysku na pewno było widać zdziwienie. Cóż za nagła zmiana tematu!
[b]Tak, to prawda. To zaawansowana ciążą, niedługo rozwiązanie… A czemu pytasz?[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Nie Mar 01, 2015 1:18 pm

[left]No cóż, widok białej jako przygnębionej, uczuciowej lwicy mogło być naprawdę wyjątkowym zjawiskiem. Może Sold jako jedyny to ujrzał? Nawet w celach ignorowała i pokazywała wyraźną irytację.
Niezbyt zgodziła się z tym, że była sprytna czy też przebiegła. Uważała to za złe cechy, które powoli ściągają na dno.
Gdy wspomniał o Vain to nieco ożywiła się, ale jednie na moment. Musiała sama z nią porozmawiać, Sold może powiedzieć rzeczy związane z nią i stadem, nie samą jej osobą.
-[b]To źle -[/b] oznajmiła, słysząc jak ten mówi o ciąży Ney. -[b] Wykorzystanie tych małych lwiątek wiązałoby się ze strasznymi konsekwencjami... jak sądzę. Bo ty pewnie byś tego nie popuścił, tak samo Ney. Doszłoby do wojny szybciej niż to możliwe... W zasadzie, to Atrox również ma pełno bachorów... a ja jednak zadziałam inaczej -[/b] uśmiechnęła się nieco chytrze, jakby chciała uczynić coś złego i bardzo przebiegłego. O jej planie dowie się prawdopodobnie tylko Vain, której najbardziej ufała i chciała żeby jej pomogła. Teraz jednak wspomnienie o tym było chyba złym pomysłem.
-[b] Nieważne. Musisz jej pilnować i pamiętaj, że lwiątka to nie wszystko. Dla Północnych rodzina to najważniejsza wartość, dla nas... może lepiej zdrowy rozsądek, hm? -[/b] zachichotała cicho. -[b] Lwy potrafią robić straszne rzeczy, chcąc zdobyć kogoś ze swojej rodziny, kogoś za kim tęsknią... [/b][/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Pon Mar 02, 2015 8:44 am

Jeżeli chodzi o spryt- jest tok dobra i pożądana cecha, o ile odpowiednio się ją wykorzysta. Takie właśnie było o tym moje zdanie.
Na samą myśl o lwiątkach i Atroxie, przypomniała mi się sytuacja z `negocjacjami` jakje ze mną prowadził. Chciał abym oddał dwie wschodnie lwice do lochów w zamian za wypuszczenie moich dzieci. Nie mógłbym tego zrobić, w końcu mam dbać o ich bezpieczeństwo. To by była zdrada!
[b]Masz rację Lilith. Właśnie! Njedługo będę musiał lecieć (dosłownie xD), bo mieliśmy się spotkać... A cok do twojego planu-mam nadzieję, że wypali...[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Pon Mar 02, 2015 9:15 am

[left]Przytaknęła głową -[b] Dobrze. Ja spróbuję porozmawiać z nową i z Vain -[/b] odpowiedziała i skierowała wzrok na wodę, zamykając po chwili oczy i rozmyślając. Może jak lew pójdzie, to i ona wraz z jego odlotem pozbędzie się złych myśli? Nie chciała działać źle, jednak musiała... musiała podjąć teraz ważną decyzję i wiedziała, ze dla Soldaata może być to cios w serce. Może jednak gdy mu to wyjaśni, to nie będzie tak wielkiego problemu, jak białej się wydaje.
Po kolejnych minutach położyła się i wystawiła łapę w stronę wody, nadal nie wiedząc jak to rozegrać.[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Pon Mar 02, 2015 9:26 am

Odszedłem kawałek i rozłorzyłem skrzydła, szykując się do lotu. Zauważyłem, że Lilith jest dziś szczególnie smutna... O co chodzi? Może ucieszy ją wiadomość, o której zapomniałem jej wspomnieć?
Podszedłem spowrotem do niej, spoglądając w jej czerwone oczy.
[b]Całkiem bym zapomniał! Wspominałem ci, że rozmawiałem z Vain, ale nie mówiłem o tym, że ona już podjęła decyzję...[/b]powiedziałem z lekka tajemniczo, robiąc krótką pauzę [b]Postanowiła wrócić do nas... Chyba bardzo za tobą tęskni..[/b] dodałem, cały czas patrząc na białą. No czemu ona jest taka smutna?,
[b]Lilith, co się dzieje? Widzę, że nie jest ok...[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Pon Mar 02, 2015 10:09 am

[left]Skierowała swoje oczy na Soldaata. Nie podniosła się jednak, ani też długo nie zajmowała nim oczu, bo zainteresował ją znów nudny krajobraz wody.
Troska lwa była trochę dziwna, jednak nie chciała go przeganiać z tego powodu. Uważała jednak, że są ważniejsze sprawy niż jej zamartwianie się.
-[b]Nic, Soldaat. Powiem Ci, jak przyjdzie na to odpowiednia chwila. I choć pewnie mnie wtedy znienawidzisz, to postąpić inaczej nie będę mogła -[/b] rzekła tonem nieco cichym, jednak dokładnie słyszalnym. -[b] Nie zamartwiaj się mną i załatw swoje sprawy. Tak będzie najrozsądniej.[/b][/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Pon Mar 02, 2015 10:54 am

Uśmiechnąłem się tylko i skinąłem Lilith głową na porzegnanie. Rozłorzyłem skrzydła i odleciałem, kierując się w strone Amoris. To wszystko działo się przed porodem Ney, a ja nieświadomy sytuacji w jakiej jest szara, leciałem sobie spokojnie na umówione spotkanie...
//[Z/T] kończę temat, bo niedługo zacznę tu następny ;)
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Pon Mar 02, 2015 11:52 am

[u]NOWY TEMAT[/u]

Przyszedłem pewnym krokiem nad jeziorko. Niebo było ciemne, dziś wyjątkowo nie tylko nie widniał na nim księżyc, ale również gwiazdy… Jedyne światło, jakie się rozchodziło, pochodziło od niezwykłych ryb, które tylko w taką noc mają tę niezwykłą zdolność. Złapałem głęboko oddech, wiedząc jaką decyzję podjąłem, przychodząc tu. Jak to jest, że dopiero, gdy kogoś stracimy, jesteśmy w stanie uzmysłowić sobie jak wiele ten ktoś dla nas znaczył? Dopiero dziś odkryłem, że kocham Neyaarii i że to ona zawsze rządziła moim sercem. Jest, była i zawsze będzie moją królową…
Obejrzałem się jeszcze, by sprawdzić, czy Barb idzie za nami. Bardzo chciałem powiedzieć jej coś ważnego, więc czekałem, aż ona przyjdzie…
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Pon Mar 02, 2015 11:57 am

Oczywiście, szła za nimi, razem z ich potomstwem w pysku... Dosyć niezręczna sytuacja, jednak czarna rozumiała. Stres, rozpacz, szaleństwo... Nie raz to widziała. Położyła żywą dwójkę pomiędzy łapami, ogrzewając ich chociaż trochę własnym ciałem. Patrzyła na tę smutną scenkę, zupełnie przypadkiem zauważając, że woda zmieniła odcień na czarny, a w niej pływały jakieś magiczne ryby... Nigdy tu nie była. Bardzo tajemnicze miejsce... Wręcz emanowało magią. Cóż, może tutaj zdarzy się coś nieprzewidzianego?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Pon Mar 02, 2015 12:16 pm

Obejrzałem się na nadchodzącą Barbarossę. Dobrze, że przyszła…
[b]Barbarosso… Chcę, abyś wiedziała, że byłaś moją przyjaciółką… Zawdzięczam ci bardzo wiele…[/b] zacząłem, pewny wypowiadanych słów.
[b]Proszę cię, abyś przekazała Ney… Chcę, żeby wiedziała jak bardzo ją kocham… Powiedz jej, że jest silną lwicą i wierzę, że wychowa naszych synów na wspaniałe lwy. Chcę także, aby przejęła moje stanowisko. Jest rozsądną lwicą i dobrze pokieruje moim stadem. Chciałbym aby Wschodni pamiętali o mnie… Pozytywnie…[/b] słowa wychodziły z moich ust bardzo płynnie. Stałem wyprostowany (o ile tak się da z lwicą na plecach) i dumny, bo tak właśnie chciałem być zapamiętany…
Spojrzałem jeszcze na synów. Pogładziłem ich czule łapą…
[b]Ty będziesz się nazywał Luthias. Będziesz silnym, potężnym i dumnym lwem, godnym swojego imienia. Ty zaś synu otrzymasz imię od matki… Na pewno będzie do ciebie pasować... Kiedy podrośniesz będziesz pełen energii i bardzo żywy… Uważaj, żeby cię to nie zgubiło.[/b] wypowiedziałem niemal prorocze słowa, wracając spojrzeniem na Barb. Już byłem gotowy… Podszedłem do brzegu jeziorka, delikatnie stawiając łapy w wodzie. Zacząłem wchodzić coraz głębiej... Zsunąłem ze swych pleców Ney.
[b]Wszystko ma swoją cenę… Oko za oko… Ząb za ząb.. Dusza za duszę, życie za życie.[/b] wypowiedziałem zdanie, które tłumaczyło wszystkie moje poprzednie słowa.
Spojrzałem na Ney. Jej ciało zaczynało robić się ciepłe, a serce powoli biło. Płuca lekko unosiły się do góry. Zaczyna się…
Poczułem niemoc w moich kończynach… Ból w sercu i kościach.. Poczułem zimno wypełniające moje wnętrze… Powoli traciłem siły.
[b]Neyaarii… Wierzę, że odnajdziesz szczęście…[/b] wyrzekłem ostatnie słowa, wierząc, że lwica jest już poniekąd świadoma. Powieki zaczęły opadać mi na oczy. Serce powoli stawało.. Poczułem ból przeszywający moje ciało i ostatni dreszcz przechodzący przez plecy…
[b]Kocham ci…[/b] wyszeptałem razem z ostatnim wydechem…

//Soldaat zmarł...


Ostatnio zmieniony przez Soldaat dnia Wto Mar 03, 2015 8:49 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    Pon Mar 02, 2015 12:23 pm

Nie wierzyła w to, co własnie widzi. Na jej oczach Soldaat odchodził... Ulatywało z niego życie, które powracało do zmarłej... Nie, to nie może być prawdziwe. Pokręciła głową... Nie. To nie może być... Dlaczego? Co to za magiczna siła? Dlaczego tak się dzieje? Czemu Soldaat postanowił oddać życie za lwicę? Nienienie... Pokręciła bardziej głową, cofając się od przeklętej wody. Jej umysł był zbyt wąski, żeby pomieścić ten cud... Głowa jej zaraz eksploduje... Ciąża, cięcia, śmierć, zmartwychwstanie...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Uzdrawiające jeziorko    

Powrót do góry Go down
 
Uzdrawiające jeziorko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Wschodu Harmonii :: Góry Caelum-
Skocz do: