Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jezioro Suicadre

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Jezioro Suicadre   Nie Lut 01, 2015 5:42 am

[center][i]Właśnie widać, że miejsce to, jak z resztą cała grota, nie jest zwyczajne, bo dochodzisz do wody, która jest czerwona. Wygląda ona niczym krew i może faktycznie nią jest, jednakże nikt nie ma na tyle odwagi, by jej spróbować, może być bowiem zarówno zwykłą wodą o zmienionym kolorze z powodu czerwonych skał w dole, jak i życiodajnym napojem albo śmiercionośnym płynem. Zalecane jest również, aby nie wchodzić do tej toni. Nie jest to z resztą zbyt możliwe, gdyż jezioro znajduje się około siedmiu metrów poniżej powierzchni brzegu - stromy klif opada w dół wody i nie wiadomo, jak głęboko sięga i gdzie jest dno tego wodnego zbiornika.
Jezioro Suicadre otoczone jest, zważając na to, że znajduje się w jaskini, ścianami ze skał o nierównych krawędziach. Sklepienie jest dość wysoko, na tyle, aby duży lew mógł się czuć dość swobodnie podczas ostrzenia pazurów o kamienne powierzchnie. [/i][/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pią Lut 27, 2015 12:03 pm

Uśmiechnął się, przybywając tu. Jego grzywa powiewała delikatnie, kiedy jej kosmyki unoszone były przez delikatne prądy powietrzne od czasu do czasu pojawiające się w jaskini. Nie szczerzył się jak kretyn, ale można było po nim poznać, że jest z siebie zadowolony. Jakże miałby nie być? Poznał dwie, wspaniałe lwice, które na dodatek przyjaźnią się między sobą, z którymi miał lwiątka, dzięki czemu jego ród przetrwa... Jakże miałby nie być szczęśliwy w takiej sytuacji? Niejeden lew dałby wiele, aby mieć to, co on.
A jednak na wszystko to padał jakiś cień. Cień ten nie był duży, jednakże istniał i ten fakt był już dość niepokojący. Co nim było? Zauważył, że Mfalme ostatnio była jakaś smutna, miała chyba jakiś problem... Na dodatek dawno już nie rozmawiał ani z nią, ani z Saki w cztery oczy i tęsknił za tymi konwersacjami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pią Lut 27, 2015 12:30 pm

Szłam powoli i dostojnie przez swannę, gdy poczułam znajomy zapach. To byl zapach ogoś z mojego stada... Podeszłam bliżej i zobaczylam wieliego lwa. To był Atrox. Podeszłam do niego cicho, tak, ze mnie nie uslyszał i powiedziałam: - [b]Hej Atrox! Ja się masz?[/b] - otarłam się o lwa czule
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pią Lut 27, 2015 12:35 pm

// no bez przesady, nie mogłaś krócej? XP

Widząc lwicę, lew uśmiechnął się a wspomniany cień umknął gdzie pieprz rośnie. Userka miała napisać na początku, że w krzaki, ale na szczęście jej umysł powstrzymał jej palce przed nabazgraniem tego, za nim zdążyła to napisać, w ostatniej chwili rozumiejąc, co by to mogło oznaczać, a takowych koligacji wyrazowych, zwłaszcza napisanych niechcący, wolałaby jednak mimo wszystko uniknąć.
[b]- Witaj Mfalme... -[/b] wyszeptał cicho, nie chciał, aby echo odbijało się wiekami słowami jego pozdrowienia, poza tym w ten sposób budował jakąkolwiek, nawet jeśli marną, ale jednak atmosferę...
Polizał lwicę po policzku, uśmiechając się.
[b]- Co się dzieje? -[/b] spytał, wciąż mówiąc cicho i patrząc na nią z powagą. [b]- Ostatnio jesteś jakaś... nieswoja...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Lut 28, 2015 1:49 am

- [b]Sama nie wiem...[/b] - odparłam, a uśmiech znikł z mego pyska - [b]Nie wiem co się za mną dzieje, ani dlaczego ostatnio jestem taka wrena dla wszystich. A wiem, ze kiedyś taka nie byłam! Prawda?[/b] - zapytałam z niepokojem - [b]Co mi się stało?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Lut 28, 2015 1:55 am

Uśmiechnął się tylko, patrząc na nią, w żywych oczach tamtej płonął ogień energiczności, radości i życia, który tak dobrze znał. Mfalme była taka sama jak dawniej, po prostu inaczej reagowała na niektóre sytuacje.
[b]- Wszyscy się zmieniają -[/b] odpowiedział cicho, cały czas, tak jak i wcześniej, mówiąc niemalże szeptem. [b]- Według mnie po prostu za bardzo się przejmujesz niektórymi sytuacjami, jak na przykład wschodnimi... Ja uważam, że kiedy nadejdzie czas, zmieciemy ich z powierzchni ziemi. Podpowiem ci jednak, że kiedy kogoś udajesz, to taka się z czasem stajesz... Spróbuj udawać bardziej cichą i przebiegłą, zobaczysz, że z czasem taką będziesz...[/b]
Uśmiechnął się, gładząc brązowe futro Mfalme, które znajdowało się na jej karku i uśmiechnął się.
[b]- Przepraszam za to, co wtedy powiedziałem -[/b] rzekł. [b]- Po prostu bałem się o Sanguinisa... Jesteś wspaniałą matką i jestem dumny z tego, że mam z tobą lwiątka.[/b]
Czule przygarnął ją bliżej siebie i potarł czule pyszczkiem o jej czoło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Lut 28, 2015 2:02 am

- [b]Dzięki za słowa pociechy...[/b] - szepnęłam wtulając się w grzywę lwa - [b]To wszysto przez moją przeszłośc... Naprawdę myślisz, że mogłam by się zmienić?[/b] - zaytałam z szeroo otwartymi oczami - [b]Naprawdę?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Lut 28, 2015 2:07 am

// Mfalme, minimum 4 linijki! :)

Uśmiechnął się jeszcze szerzej, patrząc na nią z życzliwością. Była taka piękna, jej szkarłatne oczy i brązowe futro pośród tych szkarłatnych skał emanowały dziwnymi, niezwykłymi barwami, które dosłownie go oczarowywały... Czarny lew patrzył na nią nie tylko z życzliwością ale i z miłością, a może i nawet pożądaniem.
[b]- Przeszłość nie ma znaczenia -[/b] powiedział, spoglądając jej w oczy.[b] - Liczy się tylko teraźniejszość. Masz gromadkę kochających cię lwiątek, uwielbiającego się lwa, jesteś inteligentna, piękna, czego chcieć więcej od życia?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Lut 28, 2015 2:30 am

- [b]Hm, Bidhaa i Regia na pewno mnie kochają[/b] - mruknęłam - [b]Ale co do Sanguinisa, to nie mam pewności... Ostatnio powiedział mi, że go nie kocham, i nigdy nie kochałam. A potem uciekł... [/b]- poskarżylam się, a do moich oczu zaczęly napływać łzy - [b]A to nie prawda! Kocham moje dzieci o równo, i żadne nie jest ważniejsze![/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Lut 28, 2015 2:40 am

Ze spokojem spojrzał na nią. Cieszył się, że powiedziała mu wszystko, co jej leżało na sercu, tudzież wątrobie i uśmiechnął się lekko, szczerze. W jego oczach barwy lodu błyszczało zrozumienie, wiedział, że takie sytuacje czasem się zdarzają.
[b]- Słowa wypowiadane w gniewie nie liczą się - [/b]powiedział, w międzyczasie liżąc Mfalme po pysku. [b]- Sanguinis z pewnością cię kocha, prawdopodobnie po prostu wstydzi się, aby to powiedzieć lub po prostu jeszcze nie zrozumiał swojego uczucia względem ciebie. Wszyscy wiedzą, że jesteś wspaniałą matką i idealnie się na nią nadajesz. Jeśli miałbym cofnąć czas do tego momentu nad Jeziorem Amoris... lub ponownie mieć z tobą lwiątka, nie zawahałbym się ani chwili.[/b]
Uśmiechnął się. Zastanawiał się, czy i Mfalme by się w takiej sytuacji nie wahała?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Lut 28, 2015 3:06 am

- [b]I też[/b] - uśmiechnęłam się, wtulając się w Atrox'a - H[b]a, ha, pamiętasz ja Bidhaa usiadła ci na łapie w Jaskini Dwojga Lwiątek? To było takie śmieszne, ha, ha![/b] - śmiałam się przyominając sobie córeczkę - [b]Słuchaj, a czy nie sądzsz, że owinniśmy przetstawić nasze dzieci Teneberis? Taka mała demonstracja...[/b] - zapopronowałam poważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Lut 28, 2015 3:15 am

Uśmiechnął się, patrząc na Mfalme. Cóż, owszem, powinni, ale to nie jest chyba na to najlepszy czas. Tak w ogóle to nie miał ochoty na bliższe spotkanie z siostrą, po prostu nie chciał, ale no cóż miał w takiej sytuacji zrobić? Nie miał chyba za dużego wyboru, prawda? Ale nie, to nie było właściwe wyjście, a przynajmniej nie według Atroxa. On uznał, że zna co do tego lepszy czas i miejsce, a mianowicie miał na myśli czas, który za optymalny, odpowiedni i stosowny uzna sama przywódczyni.
[b]- Nie, nie teraz -[/b] powiedział.[b] - Lepiej poczekać, aż sama przybędzie, w końcu przecież z pewnością o nich wie. Jeśli czeka, to musi mieć ku temu jakiś stosowny powód, prawda?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mfalme
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 183
Join date : 14/02/2015
Skąd : Z Nienawistnej Ziemi...

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Lut 28, 2015 3:52 am

- [b]Hm, może i racja[/b] - przyznałam - [b]W końcu Rin na pewno jej już powiedziała, prawda? Wiesz co? Może się pobawimy? Jak wtedy, gdybyliśmy mali?[/b] - zaproponowałam, mrużąc figlarnie jedno oko. Następnie zaczęłam krązyć w wokół Atrox'a w szalonych susach, by wreszcie wskoczyć za duży kamień i zniknąć za niem. Miałam ochotę "upolować"Atrox'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Wto Mar 03, 2015 9:50 am

Uśmiechnął się, uznając, że chwila tego rodzaju radości i uciechy go nie zniszczy, nie zmieni i nie wyrządzi niczego szkodliwego. Przez pewien czas razem z Mfalme grali w przeróżne gry, zapamiętane z czasów, kiedy byli jeszcze lwiątkami.
Nie znali swojej przeszłości i nie było to ważne. Najważniejsza jest teraźniejszość i przyszłość, czyli coś, co można zmienić bądź postarać się na nie wpłynąć. Przeszłością nie należy się przejmować, gdyż jej modyfikacja jest niemożliwa.
[b]- Chodźmy już, jest spotkanie stada -[/b] powiedział, uśmiechając się, jednakże jego oczy pozostawały poważne. Prawdopodobnie mógł podejrzewać, o czym mogą rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 10:23 am

[b]NOWY TEMAT[/b]

Weszłam do środka jaskini, której skały (a może to były kryształy?) były krwawo zabarwione. Kocham kolor krwi, bo kojarzy mi się z cierpieniem tych, których nienawidzę (czyt. Lwów, które zabiły mi brata). Wtem zauważyłam olbrzymią wyrwę, postanowiłam do niej zajrzeć. Czyżby to była krew? W sumie nie dziwiłabym się. Tu wszystko przypomina krew. Skały (czy tam kryształy) i ta woda... chociaż może to nie jest woda. Nagle ogarnęło mnie to uczucie. Oddychałam coraz ciężej, a moje źrenice powoli się zwężały...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 10:32 am

Swoje kroki skierowała do intrygującej jaskini. W pewnym momencie, kiedy światło słoneczne przestało już oświetlać większość groty, kryształy roztaczały szkarłatną barwę, która była jedynie odbiciem tego naturalnego. Widać światło białe rozszczepia się jedynie na jedną barwę w tych kryształach - czerwień, która następnie kieruje swoją wiązkę do innego i tak powstaje ciasna sieć ciemnoczerwonych promieni, które zdają się oświetlać jaskinię. Ariadna to wiedziała, jednak jej głupia siostrzyczka mogła o tym nie wiedzieć. Poruszała się bezszelestnie po jaskini, jak na dobrego łowcę przystało, aż dostrzegła cień jakiejś nieznajomej osoby. Uśmiechnęła się złośliwie, jak to ma w zwyczaju, a następnie podkradła się o beżowej, trącając jej plecy tak, jakby ją miała zaraz zrzucić. Niebezpiecznie jest siedzieć przy krawędzi, szczególnie jeśli jest się tyłem do wejścia. Nie ma litości dla słabych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 10:43 am

Nagle poczułam trącenie w grzbiet. Oj, zły sobie moment wybrał, lub wybrała. Moja reakcja była natychmiastowa - odwróciłam się i jednym susem przygwoździłam - nieznajomą jak się okazało. Łapy trzymałam na jej szyi, pazury miałam wysunięte. Kły były wyszczerzone w psychopatycznym uśmiechu, w ten sam sposób chichotałam. Czułamod niej woń wschodu. Patrzyłam na nią mocno zwężonym źrenicami.
[b]- A kogo my tu mamy? -[/b] spytałam psychopatycznie rozbawionym głosem [b]- Wschodnia, jak mniemam?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 10:50 am

Wyczuwając moment i presję, która nagle wzrosła, odsunęła się szybko na bezpieczną odległość, w sam raz w momencie, kiedy ta rzuciła się w jakimś psychopatycznym szale. Uśmiechnęła się kpiąco na jej widok. Taki kmiot chce ją pokonać?
-[b] Hmm... A kogo my tu mamy? Lwicę nie potrafiąca opanować swoich uczuć [/b]- odpowiedziała, przy okazji powtarzając pytanie i odpowiadając na nie. Ariadna nie spinała mięśni niepotrzebnie, czuła się rozluźniona i pewna siebie. W końcu walka oraz wojna to jej żywioł.
-[b] Nie myśl stereotypowo. Bo możesz się przeliczyć[/b] - dodała, po czym przymrużyła swoje dwubarwne ślepia, patrząc na nią z wyższością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 11:05 am

Jej zuchwałość rozwścieczała mnie tylko bardziej. Warczałam na nią nie zdejmując uśmiechu z pyska. Gdybym mogła, natychmiast bym się powstrzymała. To jednak nie było takie proste. Musiałabym najpierw zobaczyć krew. Ale nie te kryształy (a może skały? Uznajmy, że to są kryształy i tyle ._.), bądź ciecz na dnie wyrwy. Na łatwiznę pójść się nie da. Moja także nic by nie zmieniła. Potrzebowałam krwi cudzej. A że właśnie ktoś się zjawił, to tym lepiej... Nagle i niespodziewanie przeskoczyłam nad lwicą, w błyskawicznym tempie się odwróciłam, ponownie skoczyłam, ale tym razem na nią i wbiłam pazury w jej grzbiet
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 11:12 am

Kiedy tak sobie leciała w powietrzu, Ariadna wybiła się również, a korzystając z tego, że lwica już wytraciła część siły przy tej odległości, jaką już pokonała, a łapy czarnej były silne, więc zetknęły się ze sobą, a czarno-biała wygrała tę potyczkę.
- [b]Spokojnie, bo się poplujesz[/b] - powiedziała spokojnie, ze złośliwością na pysku, blokując jej wszystkie cztery kończyny, żeby nie mogła się ruszyć.
- [b]Czyżby ta młoda lwica oszalała, rzucając się na kogoś z kim wygrać nie może?[/b] - zachichotała po tym cicho, przesuwając pazurem od jej policzka, przez nos, ku drugiemu. Ot tak, żeby wyglądała na piękniejszą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 11:24 am

Nadal na nią warczałam. Widać było, że sprawiało jej to radość. Jednak dla mnie była to dla mnie zabawa równie przyjemna. Gdy tak przesuwała pazurem po moim pysku, czekałam na odpowiedni moment. Jeszcze nie... jeszcze nie... i... HAPS! Jednym kłapnięciem użarłam ją w łapę. Modliłam się, by wypłynęła z niej krew, wtedy skończyłby się cały ten zbędny cyrk. Nie można nazwać tego rozdwojeniem jaźni, o nie. To po prostu dwie natury. Psychopatyczna i normalna, w czym ta druga rozdziela się na jeszcze mniejsze
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 11:33 am

Kiedy tak chapsnęła jej łapę, oczywiście że z ran wypłynęło trochę krwi. Jednak Dohara nie zostawała dłużna. Zgięła łapę, powodując minimalne zwiększenie obrażeń, a następnie wbiła wyciągnięte pazury w jej miękki język oraz dziąsła. Musiało być to bolesne dla lwicy, a sposób ucieknięcia od bólu był jedynie jeden - puścić. Kiedy to zrobiła wysunęła łapę z jej pyska i otrzepała ją.
- [b]Fe, mam nadzieję, że żadnego choróbska ze sobą nie przyniosłaś[/b] - powiedziała z niesmakiem i spojrzała na swoją łapę. [i]Krew... Czemu...? Co się stało? [/i]Zamrugała parokrotnie oczami, patrząc na swoją drżącą kończynę. [i]To... Moje?[/i]
Jednak kiedy nie zamierzała - wbijała pazury dotąd, aż jej nie puściła, chcąc uniknąć bólu, ot. A kiedy puściła, to co wyżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 11:46 am

Czując cudzą krew na języku puściłam od razu, gdy ją poczułam. Źrenice znów się rozszerzyły, psychopatyczny chichot ustał, pazury schowałam, a uśmiech zmieniłam na łagodny i przyjazny, jedna z lekkim skrzywieniem przez ból
[b]- Wybacz za tamto -[/b] powiedziałam powoli i ostrożnie ze względu na bolący język i dziąsła [b]- Taka moja natura. Jak właściwie masz na imię?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 12:18 pm

Przytuliła uszy do potylicy, patrząc na nieznajomą jej lwicę.
- [b]O... Odejdź[/b] - powiedziała niepewnie, również jakby ze strachem, cofając się pod ścianę. Drżała widocznie na całym ciele, postrzegając obcą jaką tę złą. No bo kto w końcu zadał jej ranę? I zapewne nie zawaha się zadać następnych... Co ona od niej chciała? I jak znalazła się w tej przerażającej jaskini?! Ściany przybrały krwawy kolor w półcieniu, a ona sama zmieniła, pod wpływem światła, kolor na bardziej krwisty. Dlaczego? Przełknęła ślinę, słysząc pytanie odnośnie swojego imienia.
- [b]A...Arisha... [/b]- powiedziała z wahaniem, patrząc na nią z lękiem oraz nieufnością. Nie chciała, żeby ta zadała jej jeszcze więcej ran... To bolało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 12:34 pm

Przechyliłam głowę ze zdumieniem. Przecież przed chwilą to ona "rządziła", była odważna i zuchwała. A teraz? Teraz to ja rządzę. Lekko się zaśmiałam
[b]- Spokojnie, nic więcej ci nie zrobię -[/b] powiedziałam najspokojniej jak tylko potrafiłam [b]- To wszystko przez kolor tej jaskini. Moja psychopatyczna natura się obudziła. Ale już jest dobrze dzięki twojej krwi. Wybacz... -[/b] lekko schyliłam łeb [b]- Ja jestem Rin, miło mi cię poznać -[/b] przyjaźnie się uśmiechnęłam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   

Powrót do góry Go down
 
Jezioro Suicadre
Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Wielkie jezioro
» Szkliste Jezioro

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Szkarłatna Jama-
Skocz do: