Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jezioro Suicadre

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 11:24 am

Nadal na nią warczałam. Widać było, że sprawiało jej to radość. Jednak dla mnie była to dla mnie zabawa równie przyjemna. Gdy tak przesuwała pazurem po moim pysku, czekałam na odpowiedni moment. Jeszcze nie... jeszcze nie... i... HAPS! Jednym kłapnięciem użarłam ją w łapę. Modliłam się, by wypłynęła z niej krew, wtedy skończyłby się cały ten zbędny cyrk. Nie można nazwać tego rozdwojeniem jaźni, o nie. To po prostu dwie natury. Psychopatyczna i normalna, w czym ta druga rozdziela się na jeszcze mniejsze
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 11:33 am

Kiedy tak chapsnęła jej łapę, oczywiście że z ran wypłynęło trochę krwi. Jednak Dohara nie zostawała dłużna. Zgięła łapę, powodując minimalne zwiększenie obrażeń, a następnie wbiła wyciągnięte pazury w jej miękki język oraz dziąsła. Musiało być to bolesne dla lwicy, a sposób ucieknięcia od bólu był jedynie jeden - puścić. Kiedy to zrobiła wysunęła łapę z jej pyska i otrzepała ją.
- [b]Fe, mam nadzieję, że żadnego choróbska ze sobą nie przyniosłaś[/b] - powiedziała z niesmakiem i spojrzała na swoją łapę. [i]Krew... Czemu...? Co się stało? [/i]Zamrugała parokrotnie oczami, patrząc na swoją drżącą kończynę. [i]To... Moje?[/i]
Jednak kiedy nie zamierzała - wbijała pazury dotąd, aż jej nie puściła, chcąc uniknąć bólu, ot. A kiedy puściła, to co wyżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 11:46 am

Czując cudzą krew na języku puściłam od razu, gdy ją poczułam. Źrenice znów się rozszerzyły, psychopatyczny chichot ustał, pazury schowałam, a uśmiech zmieniłam na łagodny i przyjazny, jedna z lekkim skrzywieniem przez ból
[b]- Wybacz za tamto -[/b] powiedziałam powoli i ostrożnie ze względu na bolący język i dziąsła [b]- Taka moja natura. Jak właściwie masz na imię?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 12:18 pm

Przytuliła uszy do potylicy, patrząc na nieznajomą jej lwicę.
- [b]O... Odejdź[/b] - powiedziała niepewnie, również jakby ze strachem, cofając się pod ścianę. Drżała widocznie na całym ciele, postrzegając obcą jaką tę złą. No bo kto w końcu zadał jej ranę? I zapewne nie zawaha się zadać następnych... Co ona od niej chciała? I jak znalazła się w tej przerażającej jaskini?! Ściany przybrały krwawy kolor w półcieniu, a ona sama zmieniła, pod wpływem światła, kolor na bardziej krwisty. Dlaczego? Przełknęła ślinę, słysząc pytanie odnośnie swojego imienia.
- [b]A...Arisha... [/b]- powiedziała z wahaniem, patrząc na nią z lękiem oraz nieufnością. Nie chciała, żeby ta zadała jej jeszcze więcej ran... To bolało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Czw Mar 12, 2015 12:34 pm

Przechyliłam głowę ze zdumieniem. Przecież przed chwilą to ona "rządziła", była odważna i zuchwała. A teraz? Teraz to ja rządzę. Lekko się zaśmiałam
[b]- Spokojnie, nic więcej ci nie zrobię -[/b] powiedziałam najspokojniej jak tylko potrafiłam [b]- To wszystko przez kolor tej jaskini. Moja psychopatyczna natura się obudziła. Ale już jest dobrze dzięki twojej krwi. Wybacz... -[/b] lekko schyliłam łeb [b]- Ja jestem Rin, miło mi cię poznać -[/b] przyjaźnie się uśmiechnęłam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pią Mar 13, 2015 3:51 am

Widząc łagodność beżowej, jej oblicze nieco się rozjaśniło. Nadstawiła nieco uszy, patrząc już bardziej z zaciekawieniem niż strachem, jednak nieufność jeszcze w niej się czaiła.
- [b]M... A-Arisha[/b] - odpowiedziała nieśmiało, uśmiechając się delikatnie do lwicy. Wyprostowała się wiedząc, że to nie wypada być tak skuloną, kiedy się przyjaźnie, na spokojnie rozmawia. Może Rin, pomimo tej swojej mrocznej strony, jest przyjazna?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pią Mar 13, 2015 6:01 am

Widząc że Arisha rozjaśnia się, zrobiłam to samo. Podeszłam do niej bliżej, ale nie na tyle blisko, by ją wystraszyć. Nie do końca mnie zna... a tak właściwie to W OGÓLE mnie nie zna, tak samo jak ja jej.
[b]- Już nie musisz się bać, więcej czegoś takiego nie zrobię... przynajmniej na razie -[/b] mówiłam nadal próbując ją uspokoić [b]- A mogę spytać jak to możliwe, że przed chwilą byłaś taka no wiesz... jakby to delikatnie powiedzieć... złośliwa? A teraz jesteś łagodna... Jakim cudem?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pią Mar 13, 2015 12:26 pm

Przytaknęła głową, po czym wsłuchała się w drugą część zdania, mówiącą o jej nagłej przemianie. Zmarszczyła nieco brwi, mrugając parokrotnie oczami, próbując sobie przypomnieć wcześniejszą sytuację. Jednak nic z tego. Nie pamiętała tego, co się działo przed chwilą.
- [b]Ym... J...ja nie wiem... Nic nie pamiętam...[/b] - powiedziała, opuszczając głowę w wyrazie smutku. Nie sprawdziłaby się jako mścicielka, ponieważ nie pamiętałaby imiona ani wyglądu tego, kto jej podpadł... W ogóle, o czym lwica mówiła? Ona była złośliwa? Kiedy? I w ogóle, jak tu się znalazła? Przecież była w grocie stadnej, a teraz siedzi w jakiejś dziwnej grocie z nieznajomą pachnącą lasem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pią Mar 13, 2015 12:41 pm

Rozumiałam przypadek lwicy. Rozdwojenie jaźni, występująca dosyć często choroba psychiczna. A dosłownie przed chwilą o tym rozmyślałam... Deja vu normalnie. Już wiem jak zachowywać się przy każdej z jej osobowości. Przy łagodnej należy być spokojnym i miłym aby jej nie wystraszyć ani nie sprawić jej przykrości. Natomiast przy tej drugiej... Może najlepiej będzie zachowywać się jak ona? W ten sposób obydwie strony mnie polubią. Teraz tylko wystarczy rozpoznać kiedy one się zmieniają. Na razie postanowiłam być dla niej miła.
[b]- Zapomnij o tym pytaniu -[/b] zachichotałam [b]- Nie było go. A może trochę się poznamy? Co lubisz robić?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Mar 14, 2015 12:33 am

Jak to dobrze, że Rin rozgryzła, co jej jest! Większość lwów po prostu ją by omijała szerokim łukiem, a ta tutaj chciała się z nią poznać! Czyż to nie jest wzór przyjaciela? Słysząc, że konwersacja odbywa się spokojnym tonem, a nawet z nutą radości, ta również się uśmiechnęła szerzej i usiadła, rozluźniając się.
- [b]Ja? Lubię... E... Poznawać innych, zbierać rośliny i długie spacery~[/b] - odpowiedziała wesoło, po czym również wydała z siebie cichy, melodyjny chichot. Posiadała wdzięk, który był wybrakowany u jej siostry, jednak nie narzekała. Przecież ona również musi być w czymś lepsza, prawda?
-[b] A ty? [/b]- odwzajemniła pytanie, patrząc teraz już jedynie z ciekawością, nie było w jej oczach ani krzty niepewności czy strachu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Sob Mar 14, 2015 3:35 am

[b]- Ja wcześniej miałam wiele hobby -[/b] powiedziałam z uśmiechem [b]- Gdy byłam jeszcze księżniczką, były one dość samolubne, bo należały do nich pomiatanie innymi i wydawanie rozkazów -[/b] uśmiechnęłam się lekko na samo wspomnienie.
Nadal pamiętałam czasy mojej władzy. Wszyscy się mnie bali, nie śmieli zaprotestować, a nawet spojrzeć mi w oczy. Szczerze mówiąc to dosyć słusznie - za coś takiego były bardzo surowe kary, od lochów, przez tortury aż po egzekucję, która była dość brutalna i bolesna. Ta sama kara miała spotkać mnie... ale zastąpił mnie mój brat. Przecież nie zrobił nic złego... a to jemu się dostało. Ale przez życie trzeba brnąć dalej, bez względu na okoliczności
[b]- Kiedyś lubiłam także chodzić nad morze. Teraz wolę jednak poznawać tereny, bo nadal nie wszystkie znam. Natomiast w tej mojej drugiej naturze lubię mordować i sprawiać ból, chyba nawet widziałaś, prawda?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 1:32 am

Wkroczyła wolnym krokiem na te tereny. Nie spieszyła się, jednak też nie skradała. Jej mocna, wielka i umięśniona sylwetka była widoczna już od jakiegoś czasu. Mogły więc tutaj obecne lwy spokojnie ją zauważyć.
Lilith wiedziała, że to ona tutaj panuje, że wszyscy to małe szczury... jednak ich nie lekceważyła, o nie! Mimo ich małych móżdżków, to nadal uważała ich za coś, co może cokolwiek osiągnąć przy odrobinie starań... i szczęściu. Wielkim szczęściu. Lilith przecież nie zamierza teraz być jak Wschodnia, kryć się jak szczur... nie... ona teraz jest Południowcem, to ona tutaj zapanuje.
Skierowała szkarłatne oczy na Rin oraz Doharę. Obie znała, pierwszą nieco bardziej, a Doharę mniej... cóż za szczęście! Obie lubiła i szanowała, nie musi tutaj nikogo zabierać na wyprawę do ciemnych jaskiń.
Skinęła im delikatnie głową i usiadła niedaleko, nie przeszkadzając w rozmowie. Miała jakąś kulturę i nie lubiła się wpychać komuś w słowo, nawet jeśli miała coś do przekazania i nawet jeśli została władczynią. To tylko status, obowiązki. Nic więcej.
Powrót do góry Go down
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 9:05 am

Spojrzała na przybyłą białą, uśmiechając się ciepło i przyjaźnie, a następnie ponownie skierowała wzrok na beżową, zdziwiona nieco jej pytaniem.
- [b]Widziałam...? Aa, no tak, to~ [/b]- odpowiedziała, po czym zachichotała cicho, zasłaniając łapką usta.
- [b]Ja przepraszam za to memlanie tam o[/b] - pokazała pazurkiem na jej wargi, wyglądając na skruszoną swoim zachowaniem. Nie drapie się przecież przyjaciół w język, prawda? Następnie zwróciła się z powrotem do białej.
-[b] Witaj [/b]- przywitała się, uśmiechając jeszcze szerzej, niż za pierwszym razem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 9:56 am

Zaśmiałam się. Sposób jej mowy był dość... zabawny. Memlanie, śmieszne słowo, które pierwsze słyszę... ale za to doskonale wiedziałam o co jej chodziło. Sama się domyśliłam, ale ze mnie samouk!
[b]- Nic nie szkodzi -[/b] powiedziałam z uśmiechem [b]- Już nawet o tym zapomniałam, bo nie boli. Ale przyznam, że to uczucie nie należało do najprzyjemniejszych...[/b]
Nagle zauważyłam białą lwicę idącą w tym kierunku. To Lilith! Jak miło, że się tu pojawiła, atmosfera była coraz przyjemniejsza. I poczułam od niej jakiś inny i nowy dla mnie zapach...
[b]- Hej, Lil! -[/b] wykrzyknęłam z jeszcze szerszym uśmiechem [b]- Czuję od ciebie jakiś nowy zapach... Czyżby Południe, o którym wszyscy tak bez przerwy mówią?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 10:10 am

Zaśmiała się cicho słysząc słowa Rin. Kiwnęła im jeszcze raz głową, a z jej pyska po prostu nie znikał szeroki uśmiech. Była szczęśliwa i zadowolona, co widać było na kilometr. Lilith nie potrafiła być poważną w tak miłym towarzystwie, przecież to znajomi... dlaczego miałaby się nie pochwalić?
-[b]Tak? A co tak mówią o tym Południu?-[/b]zachichotała znowu i pokręciła głową.
-[b]Owszem, Południe istnieje i leży pod moimi łapami -[/b] wyszczerzyła się jeszcze szerzej... o ile to możliwe.
-[b]Wreszcie dopięłam swego... i Dohara [/b] -spojrzała na lwicę w porozumieniu. Jak inaczej nazywać dwie lwice, które są ze przeciwieństwami? Tak właśnie ją będzie nazywać i miała nadzieję, ze ta to przyjmie z uśmiechem.
-[b]Bardzo Cię do tego stada zapraszam. I dla Ciebie, Rin, wrota zawsze będą otwarte. Mfalme już odeszła od Północnych. Wydaje się być przekonująca, temu ją przyjęłam... Boję się tylko o Twe życie, choć ja mogę zagwarantować bezpieczeństwo[/b] - oznajmiła. Spoważniała przez całą tą wypowiedź, jednak nie na tyle, aby mówić jak sztywniak. Na jej pysku był cień uśmiechu, który wszystko splatał w przyjazną, poważną całość.
Lilith bardzo szanowała Rin i miała szczerą nadzieję, że ta dołączy do Południa... jednak mogliby ją zabić... ale czy... Czy jej plan by nie wypalił? W końcu także zostaje kwestia tego, czy beżowa w ogóle by chciała to uczynić. Tak czy tak - Lilith będzie się z nią komunikować.
Powrót do góry Go down
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 10:17 am

Dohara? Gdzieś już słyszała to określenie... Jednak nie sądziła, że zostanie tak właśnie nazwana. Jej lico rozpromienił szeroki uśmiech, kiedy usłyszała, że została przyjęta do stada, w którym przebywa ta oto biała lwica... Ba, nawet mu przewodzi! Wcześniej widziała ją jedynie w roli cichego, wycofanego doradcy stada Wschodu... A tu nagle takie bum! Południe i to do tego z nią na czele!
-[b] T-tak... Ja chciałabym bardzo. Dziękuję[/b] - powiedziała, uradowana po prostu tak, że niemal chciała ją przytulić! Jednak nie... Ona jest teraz władczynią i nie powinna wykonywać czynności tak niskich polotów, jak przytulanie się z nowym członkiem stada. To przecież nie Zachód!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 11:00 am

[b]- Gratuluję! Więc jednak opłaca się stawiać sobie cele -[/b] uśmiechnęłam się. Mi w sumie też już się udało coś osiągnąć. Jednak jeden, najważniejszy dla mnie jest jak na razie nieosiągalny. Musiałabym najpierw poznać miejsce, gdzie da się wskrzeszać zmarłych. Jedyne mi znane straciło swoją właściwość. Tak bardzo chciałam jeszcze raz zobaczyć swojego brata... Na propozycję o dołączeniu do Południa lekko posmutniałam
[b]- Nie, nie mogłabym... na Północy mi dobrze... poza tym mam tam partnera i nie chciałabym go stracić... to jedyna osoba która obecnie mnie kocha... ale w razie czego mogę cię odwiedzić na Południu -[/b] uśmiechnęłam się. Miałam tylko nadzieję, że podczas jednej z takich wizyt nikt nie zamknie mnie w lochach...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 11:16 am

Zdziwiła się.
-[b] Tym partnerem jest Atrox? - [/b] zapytała. Nie było innego lwa tam, więc to chyba oczywiste. Jeśli tak... to szkoda będzie Lilith ją zasmucać. W końcu to nie lew dla niej... eh, no cóż. Nic na to nie poradzi. Przytaknęła też głową i skierowała wzrok na Doharę, która wydawała się wręcz zaszczycona tym, czym Lilith ją obdarowała. Lubiła takie sytuacje, chociaż może źle postąpiła, wspominając o Południu? Humor nieco się zepsuł, no ale nic jeszcze nie jest stracone.
Czekała więc jedynie na odpowiedź Rin, bo pewnie Dohara nie ma nic do powiedzenia na tę chwilę.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 11:23 am

[b]- Tak, to Atrox. Znasz go? -[/b] spytałam lekko zdziwiona. Ciekawe skąd go zna. Chociaż szczerze mówiąc mało kto go nie zna. Jedyny dorosły lew żyjący obecnie na Północy i pokochał nic nie wartą i zwyczajną lwicę... mniejsza o moje poprzednie pochodzenie. Byłam szczęśliwa i szczerze mówiąc dla mnie tylko to się liczyło. Mam małe zastępstwo za brata, ale tęsknota za nim nie moja. W sumie... czemu by nie spytać?
[b]- A właśnie... znasz może jakieś miejsca do wskrzeszania zmarłych?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 11:28 am

-[b] Znam. W końcu mnie zgwałcił -[/b] mruknęła zimno, wspominając te jakże cudowne zdarzenia. Była wtedy jeszcze takim nieporadnym, małym zwierzątkiem, co pałęta się po krainie bez celu... a teraz? A teraz to była kimś i wiedziała, że Atrox nie miałby szans. Nie odważyłby się, bo się boi biedaczek.
-[b]Do wskrzeszenia zmarłych raczej potrzebujesz ciała tego kogoś. A tak to jest to na Wschodzie. Jeziorko, jednak działa jedynie przy pełni księżyca. Drugie ponoć ulokowane jest na Północy, jednak nie przemierzałam tych terenów, więc nie wiem gdzie dokładnie -[/b]odpowiedziała na jej pytanie, mrużąc oczy. A może i w Edenie dałoby się wskrzesić kogoś? Tego na razie nie wiedziała, jako że całkowicie terenów Południowych nie miała okazji przeszukać... tyle jest tam miejsc czarodziejskich.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 11:36 am

Doznałam szoku. Atrox naprawdę to jej zrobił? Przecież to niemożliwe... jak on mógł? I dlaczego to zrobił? To okrutne i podłe. Po chwili humor popsuł mi się jeszcze bardziej. Ciało Lena zostało rozszarpane na strzępy, nie został mi nawet kawałek... Łzy napłynęły mi do oczu
[b]- Ciała Lena już nie ma, a Północna studnia straciła swoją moc... co to za beznadziejny dzień?! -[/b] zaczęłam płakać, łzy spływały mi po pysku. Dlaczego los jest dla mnie taki okrutny? Czy już nie dość mi dokopał?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 12:19 pm

Przytuliła ją delikatnie do siebie. Nie chciała, żeby ta się załamywała. Nie przejmowała się swoim tytułem czy czymkolwiek... była jej przyjaciółką, no przynajmniej Lilith miała Rin za taką, a co sądziła Rin o niej?
-[b]Nie wplątuj się w związek z Atroxem... on cię tylko dodatkowo skrzywdzi. Ma lwiątka z każdą lwicą i Ty, Riliane Lucifen d'Autriche, nie jesteś dla niego kimś wyjątkowym... Wspominał ci o potomstwie?-[/b] zapytała. Nie chciała jej dołować, lecz chronić, bo była dla niej kimś ważnym, z tego też powodu zrobi wszystko, by była szczęśliwa, nawet jeśli będzie to oznaczało śmierć białej lub poważne skutki w sprawach Południa.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 12:27 pm

[b]- Nie, zauważyłam je jeszcze tuż przed poznaniem go...[/b] powiedziałam łkając. Co ja mam teraz zrobić? Czułam jakby w serce ktoś wbijał mi nóż, chyba gorzej być nie mogło. A zaraz, mogło. Znów przypomniałam sobie śmierć brata, co zabolało mnie jeszcze bardziej. Wtuliłam pysk w jej białą sierść
[b]- Dlaczego świat tak bardzo mnie nienawidzi? -[/b] spytałam. Nawet nie wiem, do kogo skierowałam to pytanie - do Lilith, do siebie, czy może do świata. Wszystko było mi już obojętne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 12:33 pm

Pogłaskała ją po grzbiecie i przytuliła do siebie mocniej. Co ona może poradzić? Nie chciała jej oszukiwać, a gdyby doszło do zakochania, a nie zauroczenia, to mogłoby boleć jeszcze mocniej... a gdyby tak kiedyś sobie szła i nagle zauważyła Atroxa z inną?
Lilith dobrze rozumie, że ten chce utrzymać ród i tak dalej, jednak partnerstwo to co innego niż rozpłód i trzeba to odróżniać, a on nigdy nie poczuł miłości, a zależy mu tylko na ruchaniu... co poradzić. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Atrox to gnój i kobieciarz, może nawet uzależniony od seksu.
-[b] Znajdziesz odpowiedniego lwa, Rin. Takiego, który pokocha Ciebie całą, a ty pokochasz jego[/b]
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 12:39 pm

Innego lwa? Innych nie ma... jest chyba jeszcze tylko władca wschodu, ale on zdecydowanie nie jest dla mnie, z powodu, który jest oczywisty. Poza nimi nie widziałam żadnego innego samca w tej krainie. No chyba, że lwiątka... ale w młodszych nie gustuję
[b]- Przecież wiesz, że nie ma nikogo innego... a nawet jeśli będzie, to pewnie nie na Północy... wszyscy go pewnie odstraszą, a ja umrę w samotności...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Pon Mar 16, 2015 12:46 pm

Zachichotała cicho.
-[b] Och, Riliane. Widzę, że szczęścia tylko w miłości szukasz. Pamiętaj, że samiec to nie cała Twoja radość, radość masz mieć ze swego życia, nie z tego, że ktoś jest przy Tobie płci przeciwnej. Byłabyś strasznie zależną lwicą, skarbie. I wiedz, że są. Spotkałam już nie jednego lwa... hm... policzę... 4? Atrox, Soldaat, Wieszczy, młody Zacarias, Validus, Socrates... A! No i słyszałam, że ktoś nowy się pałęta, ale jest mój -[/b] wytknęła jej język, po czym uśmiechnęła się -[b] Żartuję, jednak nie pozwolę by trafił do Północy. Socrates jest już młodym lwem, za niedługo wkroczy w dorosłość, a ty, Riliane, jesteś młoda. Możesz być z synem Atroxa, a nie z samym Atroxem, który nie traktuje Cię poważnie -[/b] odparła, głaszcząc ją czule po główce. Zupełnie jakby była jej córką, albo kimś z rodziny... dziwaczne uczucie, szczególnie że Lilith tak nie postępowała.
-[b]Nie daj się mu zwieść tylko... Gdyby był kochającym lwem, to nie zgwałciłby mnie, nie chciałby zabić własnych dzieci... nie wygnałby Mfalme i nie miałby dzieci ze Wschodnią, którą pojmał i wykorzystał... omamił -[/b] pokręciła głową, wspominając sobie Rainę. Gdzie ona teraz była?
Powrót do góry Go down
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Wto Mar 17, 2015 2:54 am

Nwm jak pisać Allenem… Pierwsza osoba czy trzecia? Czas teraźniejszy, czy przeszły? Kurcze… Dobra sprawdzę tak…
Szedłem po całkiem obcych mi ziemiach. Moje umięśnione łapy delikatnie przylegały do podłoża, co umożliwiało mi poruszać się bez szmeru… Nagle usłyszałem pewne głosy… Zapachy, jakie stamtąd czułem były mi całkiem obce.. Chociaż… Jeden z nich pachniał nieco znajomo… Jednak tę znaną barwę zagłuszał zapach lasu i wodospadu… Dostrzegłem w oddali trzy lwice. Biała i złota rozmawiały. Niepewnie podszedłem bliżej… Chyba warto się przywitać, czyż nie?
[b]Witam panie… Przepraszam, jeżeli w czymś przeszkadzam… Trochę się zgubiłem…[/b] powiedziałem uprzejmie, moim ciepłym i głębokim głosem, witając się przedtem skinieniem głowy. Spojrzałem na białą lwicę o szkarłatnych oczach. Wydawała się być taka.. władcza.. To pewnie jakaś królowa, lub przywódczyni. Zabrałem z niej szybko wzrok, wiedząc, że będąc jedynie byłym sługą, nie mam prawa patrzeć jej w oczy. Następnie spojrzenie skierowałem na złotawą lwiczkę. Wyglądała bardzo znajomo… Była bardzo podobna do mnie, jednak sporo niższa i szczuplejsza, w końcu to lwica. Zaraz, zaraz… Ten sam uśmiech… Te same oczy… Ta sama grzywka…
[b]Riliane?[/b] spytałem nieoczekiwanie oszołomiony… Czyżby to była moja siostrzyczka? Czyżbym na reszcie ją odnalazł? Teraz, kiedy straciłem już wszelkie nadzieje? Na moim pysku powoli zaczął pokazywać się szczery uśmiech…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Wto Mar 17, 2015 5:55 am

//A pisz se jak chcesz xD

[b]- W sumie to może i masz rację... może wszystko się jakoś ułoży... -[/b] powiedziałam ocierając łzy Trzeba sobie zacząć układać życie, jak nie z kimś to samemu. Nagle usłyszałam ten głos... Głos, którego nie słyszałam od dwóch lat, jednak nadal go pamiętam... Ale... jak to możliwe? Czyżbym miała omamy słuchowe? Spojrzałam na lwa. Tak, to był on, ta sama grzywa, postawa, uśmiech...Ale on nie żyje, na własne oczy widziałam, jak go rozszarpywano. Podeszłam do niego bliżej i lekko dotknęłam go łapą, by upewnić się, że to nie był duch. Nie był nim. Stał przede mną mój własny brat z krwi i kości...
[b]- Allen? T- to naprawdę ty? Przecież nie żyjesz, zabili cię... -[/b] powiedziałam patrząc na niego, jakbym nie mogła uwierzyć w to, co widziałam. Szczerze mówiąc to tak właśnie było
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Wto Mar 17, 2015 9:21 am

Widząc reakcję lwicy, moje serce przepełniła radość, a na pysku zawitał szerszy uśmiech, niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić.
[b]To.. To nie istotne… Dużo by gadać…[/b] odpowiadam na słowa lwicy i nie mogąc się powstrzymać, mocno ją do siebie przytulam.
[b]Nareszcie cię znalazłem![/b] mówię radośnie, cały czas trzymając siostrę w uścisku. To niemożliwe! Teraz kiedy straciłem już wszelkie nadzieje i dołączyłem do pierwszego napotkanego stada, udało mi się ją odnaleźć!
[b]Tak strasznie się cieszę… Ooo Rin.. Moja siostrzyczka…[/b]


//Sorki, że krótko, odkuję się jeszcze ;)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   Wto Mar 17, 2015 9:30 am

//Ja potrafię krócej, nie szkodzi xD

Wtuliłam się w grzywę Lena i znów zaczęłam płakać... ale tym razem ze szczęścia. Nie sądziłam, że jeszcze kiedyś go zobaczę, zwłaszcza po tym, co zdążyłam już zobaczyć. Chciałam go ożywić, a tu się okazuje, że on już żyje! To chyba była najlepsza rzecz, jaka w życiu mnie spotkała!
[b]- Myślałam, że już nigdy cię nie zobaczę... straciłam już nadzieję, bo wszystkie znane mi miejsca, które mogłyby przywrócić cię do życia straciły swą moc, bądź były dla mnie nieosiągalne... Mam ci tyle do powiedzenia! -[/b] mówiłam nadal będąc wtulona w jego grzywę. Widać jednak było, że trochę się zmienił, zwłaszcza z wyglądu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jezioro Suicadre   

Powrót do góry Go down
 
Jezioro Suicadre
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Wielkie jezioro
» Szkliste Jezioro

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Szkarłatna Jama-
Skocz do: