Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Górska Izolatka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Nie Lut 22, 2015 7:09 am

Wysłuchałem w spokoju Lilith, puszczając słowa Vain mimo uszu. Swoją drogą prawo wydaje mi się trochę dziwne, czemu niby Vain nie mogłaby wrócić do stada? Tym bardziej wtedy, kiedy jej potrzebuję?
[b]Lilith, masz rację. Cenię twoją opinię i liczyłem na to, że będziesz dobrym doradcą. Vain, ty również byłaś tu potrzebna, jak nikt inny znasz się na ochronie stada i walce z tymi... Larwami. Wybacz, że musiałaś siedzieć w izolatce, ale tak nakazywało mi prawo, którego jako przywódca nie mogę łamać. Uwierz, że przyjęcie wieści o twoim odejściu było dla mnie trudne. Dobrze wiecie, że potrzebna mi pomoc w zjednoczeniu i walce przeciwko tym krwawym glizdom. Czy nie chciałybyście mi pomóc? Wiem, że takie lwy jak wy są na wagę złota i że ja popełniłem masę błędów, nie umiejąc was obu zatrzymać w stadzie. Wybaczcie mi.[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Nie Lut 22, 2015 8:15 am

Spłaszczyła uszy i obniżyła głowę na znak uległości i przeprosin. A co do powrotu do stada, Soldaat sam mówił, że teraz nie będzie mogła dojść do wschodnich. Zrozumiała to i jednak odeszła... Czyżby władca chciał ją z powrotem? Zdziwiła się na słowa, które padły z jego ust. Ona potrzebna? Taki ktoś jak ona miałaby się do czegoś przydać?
-[b] Hehe...[/b] - zachichotała nieco zażenowana słodzeniem brązowego, a potem spojrzała na białą. Zrobi jak ona będzie chciała. Zdaniem złotej można by dać mu ostatnią szansę... Jednak chciała usłyszeć zdanie czerwonookiej. Jeśli Lilith postanowi zostać - ona dołączy, nie będzie miała z tym problemu. Jednak jeśli postanowi odejść - ona pozostanie w samotnikach, dotrzymując jej kroku.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Nie Lut 22, 2015 10:24 am

[left]Prychnęła i pokręciła głową. -[b]Ty jako przywódca masz te prawa ustalać. Nie ma tu żadnej rady wyższej, która ci będzie mówić zasady. TY tutaj jesteś władzą, czy może jednak jakiś obcy patałaszek? On nawet nie istnieje, a to, co było ustalone wieki temu... zmienia się. Jeśli chcesz, żeby stado przetrwało, to musisz zmieniać również zasady, łamać, naginać... kłamać i oszukiwać -[/b] westchnęła i spojrzała przelotnie na Vain.
-[b]Władza to trudne stanowisko. Nie jest tak kolorowo jak się wydaje, fakt... ale trzeba wiedzieć za co jest się odpowiedzialnym. Trzeba czasem iść za rozsądkiem, a nie za zasadami, które nie wiadomo kto wymyślił. Więc, Soldaacie, jeśli dla ciebie ważne jest stado i chcesz aby przetrwało...  Zmień zasady na swoje własne. Dlaczego masz słuchać tego, kto rządził tymi terenami dziesięć lat temu? Sytuacje się zmieniają, a on nie przewidział na pewno tego, co się dzieje lub będzie działo.[/b][/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Nie Lut 22, 2015 10:53 am

Słuchałem z uwagą i powagą Lilith, ukazując tym swój szacunek wobec lwicy. Kolejna celna rada...
[b]Masz rację Lilith.[/b] odpowiedziałem i swój wzrok skierowałem na Vain. Co kilka chwil, przerzucałem spojrzenie między samicami
[b]Vain... Jak już mówiłem, jesteś mi bardzo potrzebna... Obie jesteście... Proszę więc, abyś wróciła do nas... Abyś zajęła pozycję na jaką zasługujesz, tak samo, jak ty, Lilith. Chciałbym mieć w stadzie takiego wojownika oraz zaufanego. Uszanuję waszą decyzję, jednak wiedzcie, że bardzo was cenię i nie są to jedynie puste słowa.[/b] Hmm... Nic dodać, nic ująć. Oczywiście, nie wątpiłem, że obie lwice będą musiały przejść okres próbny, jak nakazuje prawo.. Kurcze, głupie prawo, kto w ogóle je ustanowił? A może by tak... Oficjalnie obsadzić lwice na innych stanowiskach, a nieoficjalnie mogłyby pełnić funkcje weterana i doradcy?? Miałem nadzieję, że mój doradca (czyt. Lilith xD) pomoże mi podjąć słuszną decyzję, również w tej kwestii...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Nie Lut 22, 2015 11:12 am

[left]Oczywiście wszystko zwalcie na białą, bo czemuż nie? :/
Spojrzała na Vain, bardziej uważnie niż kiedykolwiek. Czy ona jej ufa? Na tę chwilę tak, dlatego może śmiało mówić tutaj wszystko przy niej.
-[b] Ja nie opuszczę stada bez konkretnego powodu. Przynajmniej nie teraz, kiedy to jest z nim naprawdę źle. Vain chciała opiekować się lwiątkami, jest też dobrą wojowniczka, ale do ciebie należy wybór, tak samo jak i do Vain-[/b] odparła i rzuciła im jeszcze krótkie spojrzenia, cofając się... no niech sobie porozmawiają o posadzie. Lilith powiedziała co mogła, na dodatek sama nie jest pewna swojej pozycji więc co ma się pchać? Po krótkiej chwili, bo pewnie złota lwica się zastanawiała, ona podeszła do Soldaata i wyszeptała mu coś do ucha "zaraz wyśle na PW* po czym skinęła im głową i wybyła stąd.


zt[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Nie Lut 22, 2015 11:31 am

Spojrzała za białą, a później przeniosła wzrok na brązowego. Czas się pochwalić Lilith swoimi informacjami!
-[b] Zastanowię się nad propozycją. Tymczasem - bywaj [/b]- pożegnała się, po czym ruszyła truchtem w stronę białej, trącając ją nosem i mówiąc jej coś w rodzaju: "Chodź, mam dla ciebie wiadomości", po czym wyprzedziła ją i ruszyła na sobie tylko znane tereny.

z.t
Powrót do góry Go down
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sob Mar 07, 2015 3:58 am

Tak więc zostałam tu wepchnięta. Wkurzyło mnie to i rzuciłam się na tą bezczelną białą lwicę, zamierzając przegryźć jej gardło. Niestety lwica zamknęła klatkę i byłam uwięziona. Cóż, postanowiłam ją ignorować. Położyłam się w goru celi i zamknełam oczy udając, że śpię. Może lwica się nabierze?


Ostatnio zmieniony przez Bidhaa dnia Sob Mar 07, 2015 4:24 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sob Mar 07, 2015 4:00 am

//nie kieruj moją postacią. Poza tym czytaj regulamin. Nie mogłaś nawet wykonać ran, które zostaną na dłużej.

Weszła tutaj razem z Bidhaą. Bez żadnych pierdółek - po prostu wrzuciła ją do klatki, a następnie [u]zamknęła.[/u] Więc jest to klatka [u]zamknięta[/u] i bez Lilith można sobie jedynie powąchać.  Na jej gryzienie i drapanie pozostała obojętna, bo niestety, ale młoda nic nie mogła jej uczynić. Sama wyglądała pewnie na idiotkę, która się rzuca jak z chorobą psychiczną. Może ma ADHD?
Usiadła już naprzeciw zamkniętej lwiczki i patrzyła na nią przez okienko. Taka młoda, a już w lochach. -[b] Co chciałaś zrobić z tym drugim? Mogę ci go podrzucić -[/b] uśmiechnęła się krzywo, najprawdopodobniej wcale nie mając ochoty na uśmiechy ze szczęścia, a jedynie "grzecznościowe" i do poprawienia atmosfery.

[color:0208=#00FFFF]~ Bidhaa to lwiątko. Nie funkcjonuje na tych zasadach, co dorosłe lwy. Możesz ją "ukraść" i przetrzymywać, ale nie da się jej zamknąć w izolatce. Z resztą to pierwsze będzie dość trudne, skoro ma rok.[/color]
Powrót do góry Go down
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sob Mar 07, 2015 4:28 am

Otworzyłam oczy, wzdychając ciężko. - [b]Jeszcze tu jesteś? Nie znudziło ci się siedzieć tu, i patrzeć jak ktoś śpi?[/b] - ziewnęłęłam ze znudzeniem - [b]Czego tym razem chcesz? Widzisz przecież, że jestem zajęta [/b]- burknełam, marszcząc groźnie brwi.


[color:5e6b=#00FFFF]~ Bidhaa to lwiątko. Nie funkcjonuje na tych zasadach, co dorosłe lwy. Możesz ją "ukraść" i przetrzymywać, ale nie da się jej zamknąć w izolatce. Z resztą to pierwsze będzie dość trudne, skoro ma rok.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sob Mar 07, 2015 4:32 am

Patrzyła chwilę na lwicę w niezrozumieniu, po czym wybuchnęła głośnym, nieopanowanym śmiechem. Chyba jeszcze nikt jej tak nie rozbawił swoją głupotą i próbą udawania kogoś... fajnego?
Lilith nie zgadzała się z tym, że lwy ciche, spokojne, niby to poważne, obojętne na wszystko są kimś wielkim. Były to małe smrody, które po prostu udawały kogoś innego, nie mieli nic do powiedzenia. Zwykli głupcy.
-[b] Niee, kochana. Miłego pobytu-[/b] mruknęła jeszcze przez śmiech, odwróciła się i ruszyła dumnie z tych terenów. Skoro Bidhaa nawet nie chce rozmawiać, to nie musi. Tyle że jak Lil zapomni o niej, to prawdopodobnie zdechnie z głodu.

zt.


[color:47cc=#00FFFF]~ Bidhaa to lwiątko. Nie funkcjonuje na tych zasadach, co dorosłe lwy. Możesz ją "ukraść" i przetrzymywać, ale nie da się jej zamknąć w izolatce. Z resztą to pierwsze będzie dość trudne, skoro ma rok.[/color]
Powrót do góry Go down
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sob Mar 07, 2015 11:49 am

- [b]Ja nie mogę! Ale głuptasy, chcą mnie tu przetrzymywać, ha, ha [/b]- śmiałam się szyderczo, ubawiona sytuacją. Ledwo kroki białej ucichły, a ja już prześlizgnęłam się między kratami i opuściłam izolatkę. Odeszłam kilka kroków, poczym zaryczałam najgłośniej jak umiałam, dumnie i triumfalnie. A mój ryk poniósł się aż na tereny Północy... -[b] Ha, znajdżcie sobie kogoś innego i wsadźcie do waszej brudnej izolatki![/b] - krzyknęłam - [b]Ja nie mam namiaru tu zostać![/b] Poczym odeszłam do domu.

[center]zt.[/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 4:22 am

Dotarłam tutaj zaciągnięta przez Umoję. Ale to wszystko nie tak! Nie powinno mnie tu w ogóle być! Gdy tylko zostałam zamknięta w celi, od razu podeszłam do krat
[b]- To nie jest tak, jak myślisz! -[/b] wykrzyczałam [b]- Przyszłam tu z bratem, bo na Północy nie dawali nam spokoju! A na wolnych terenach byłoby tylko gorzej! -[/b] nadal krzyczałam próbując walić w drzwi celi (jak na awatarze). Miałam nadzieję, że jakby Len przyszedł, to by mnie uwolnił...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Umoja
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 44
Join date : 21/02/2015
Skąd : Ze Wschodu...

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 4:29 am

- [b]To, że przyszłaś tu z bratem, ie tłumaczy cię[/b] - odparłam patrząc na lwicę surowo - [b]Nie wolno ci wchodzić na tereny Wschodu, dobrze o tym wiesz. Nawet z bratem nie możesz tu wchodzić. Wybacz, ale musisz tu zostać dopóki twoje stado nie złoży za ciebie okupu. Miłego pobytu![/b] - zawołałam i obuściłam celę.
z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 4:36 am

W końcu przestałam walić w drzwi. Uznałam, że to zwyczajnie nie ma sensu. Nie wypuszczą mnie tak czy tak. Położyłam się więc na ziemi i schowałam pysk w łapach. Niech przyjdzie tu ktoś, ktokolwiek... niech mnie pocieszy... to mi wystarczy, nie musi nawet na długo zostawać. Byle żeby był chociaż przez chwilę, powiedział coś miłego, dodającego otuchy... Jedyne co słyszałam, to cisza... Lubiłam ją, ale nie w takim momencie...
[b]- Pomocy... -[/b] szepnęłam cicho łkając
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 5:00 am

W izolatkach pojawił się biały jak śnieg lew. Wszystkie obecne tu osoby już z daleka mogły poczuć bijący od niego chłód. Chciał sprawdzić, czy wszystko w porządku, bo patrolując ten teren zauważył, że coś się tu działo. Och jakież było jego zdziwienie gdy wyczuł tu zapach Północy! A jakie, gdy zauważył zamkniętą północną lwicę! Bez namysłu podszedł do drzwi celi, otwierając ją i wypuszczając młodą lwicę.
[b]Co się stało?[/b] zapytał zdziwiony i widząc w jakim jest stanie, podał jej łapę, aby pomóc jej się podnieść.
[b]Kto cię tu zamknął?[/b] zapytał jeszcze.
Cóż za paradoks! Przecież mieli oddawać wszystkich swoich więźniów Północnym, a co gdy więzień jest właśnie Północnym?
Jednak obecna sytuacja nie pozwoliła mu na zastanowienie się nad tym absurdem. Po prostu patrzył przyjaźnie i wyrozumiale na lwicę, czekając aż będzie w stanie coś powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 5:06 am

Usłyszałam, że jakiś lew tutaj przyszedł. Zauważyłam, że był śnieżnobiały i miał... skrzydła? Coś nowego. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałam. Zaczęłam więc opowiadać, jak to się stało
[b]- No więc przyszłam z bratem na wschodnie tereny, bo na Północy grasowali Południowi i zwyczajnie nam przeszkodzili... potem przyszła żółta lwica, chyba Umoja, czy jakoś tak, zrobiła nam awanturę i mnie tu zamknęła... -[/b] mówiłam roztrzęsionym głosem, ale nie od strachu, a od płaczu. Jak dobrze, że ten lew się tu zjawił!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 5:24 am

Lew spojrzał na nią wyrozumiałym i spokojnym spojrzeniem.
[b]Już spokojnie… Nic ci tu nie grozi… Ta lwica widocznie nie wiedziała, że zawarliśmy sojusz… Mówisz, że masz u nas brata?[/b] powiedział spokojnym i ciepłym głosem, aby uspokoić lwicę. Gdyby miał chusteczkę, pewnie by jej podał, a że nie ma, bo jest lwem, to ją tylko delikatnie pogłaskał po ramieniu, uznając, że właśnie to jest jej w tej chwili potrzebne. Była niewiele starsza od jego najstarszych dzieci, więc jej smutek był dla niego jak smutek jego córki. No cóż, już taką ma naturę ten lew xD
Pomyślał przez chwilę o Umoji. Dlaczego ona to zrobiła? Może rzeczywiście zapomniała o sojuszu… Przydałoby się z nią o tym porozmawiać. A co do brata tej lwicy, to ciekawe który to lew… W sumie była z wyglądu podobna do takiego jednego młodego samca, który całkiem niedawno dołączył.. .Jak on miał… A…A…Alan?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 5:28 am

Wleciał sobie spokojnie na tereny, przyciągnięty zapachem północy. Jakież to jego zdziwienie było, kiedy zobaczył ojca, który obściskuje jakąś lwicę... Wylądował więc, mierząc Północną mroźnym spojrzeniem, a następnie przenosząc kpiący wzrok na ojca.
- [b]Więc to tak wygląda twoja nowa partnerka, co? Może jeszcze z Naravi się prześpij[/b] - powiedział, plując niemal jadem (oczywiście w przenośni, bo wstawicie osta za plucie jadem~). Zmarszczył brwi, nie mogąc uwierzyć w to, co widzi.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 5:33 am

Lekko się uśmiechnęłam, gdy lew pogłaskał mnie po ramieniu. Tego właśnie było mi trzeba
[b]- Tak, ma na imię Allen... To mój brat bliźniak, jedyny lew, który pozostał mi bliski... -[/b] powiedziałam spuszczając łeb. Przypomniało mi się spotkanie z Lilith. Zerwanie z Atrox'em. Tyle bólu w ciągu jednego dnia... chociaż Len go koił. Trochę, ale jednak. Ciekawe, czy się o mnie martwi... I gdzie on teraz jest? Wtem zauważyłam kolejnego lwa ze skrzydłami. Wydawał mi się znajomy. Chyba kiedyś go spotkałam... jako lwiątko
[b]- Zacarias? -[/b] spytałam [b]- Aleś ty wyrósł![/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 5:45 am

Biały lew spojrzał karcąco na złotego. Co on wygaduje? Przecież Soldaat ją jedynie pogłaskał po ramieniu! Jak ojciec córkę! Poza tym czyżby Zacarias znał Naravi? Ciekawe…
[b]Zacarias proszę, abyś się opanował i okazał należny szacunek starszym od siebie.[/b] skarcił go, mając na myśli zarówno siebie, jak i Rin. Ten młody lew stanowczo za dużo sobie pozwala. Może Soldaat powinien poczynić jakieś kroki w kierunku kształcenia go? Z wiekiem, był on coraz bardziej niepokorny i zaparty, niechętny do współpracy, czy szkolenia (co jest równoznaczne ze stwierdzeniem- problemy wychowawcze). Po kim on w ogóle taki był?
[b]Mówisz, że Allen? No proszę! To nasz szpieg! Cóż, siostra Allena jest u nas miłym gościem, jeszcze raz, bardzo przepraszam cię za ten incydent… Za mojego syna także.[/b] odpowiedział miło lwicy, a gdy wypowiadał ostatnie słowa, spojrzał na Zacariasa z podobnym chłodem, jak ten, który od niego bił
[b]Zacarias, chyba musimy o czymś porozmawiać.[/b] dodał na koniec, oczekując teraz wypowiedzi pozostałych lwów.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 5:54 am

Spojrzał nieugięcie w oczy Soldaata, a jego również były zimne, z zakorzenioną nienawiścią do niesprawiedliwości.
-[b] Co, samców też lubisz? Ciekawe, czy Neyaarii się ucieszy, gdy jej powiem, że zdradzasz ją z Północną [/b]- odpowiedział, marszcząc bardziej brwi. I owszem, Zacarias znał Naravii. Przecież razem ich Atrox porwał w czasie, kiedy biały wygodnie wylegiwał się w celi obok. A szkolenie dostawał - widać było to po jego już rozwiniętych mięśniach, pewnej postawie i brzmiącym tonie, jednak nie tak niskim jak mają inne lwy. Można by rzec, że jest tenorem - głos mający skalę wyższą od basów, jednak nie kwalifikuje się do głosów żeńskich.
- [b]To przecież Północna. I jak mniemam, weszła na nasze tereny, skoro znalazła się w izolatce. Noo ale widać, że twoja nowa miłość ma specjalne względy[/b] - dodał jeszcze, uśmiechając się niemal ze wzgardą. Jak można zmieniać lwice jak rękawiczki?
-[b] A teraz, żegnam. Cieszę się, że zrezygnowałem z treningu u ciebie[/b] - pożegnał się, po czym rozłożył białe, potężne skrzydła, przygotowując się do odlotu.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 5:55 am

[b]- Nie szkodzi, naprawdę -[/b] powiedziałam spokojnie w lekkim uśmiechem [b]- To zrozumiałe. Widziałam go kiedyś przy Atrox'ie, który ma kilka lwic. Dlatego mógł tak pomyśleć[/b]
Pamiętam, jak Zacarias był jeszcze mały. Zapewne mógł nie wiedzieć wtedy, że ten lew to jego ojciec, a Atrox. Wtedy Mfalme i Saki również były w jaskini. Przez to mógł pomyśleć, że każdy lew tak postępuje. Chociaż mógł mieć też inny powód. Ale w to już się nie mieszam.
[b]- Naprawdę? Dziękuję -[/b] powiedziałam z szerszym już uśmiechem. Było mi teraz zdecydowanie lepiej. Nawet ogon lekko uniosłam do góry
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 6:08 am

Biały słuchał słów lwa z niezwykłą powagą. Po prostu chce go sprowokować… Ale Soldaat jest zbyt opanowany… Chociaż… Mała lekcja by się jego synowi przydała…
Podszedł więc do niego, a że był od niego ze dwa, trzy razy większy, z niezwykłą łatwością, przysunął go łapą do ściany, spoglądając młodemu w oczy. Przytrzymywał go tak, aby nie mógł się ruszyć, chyba, że Soldaat mu na to pozwoli.
[b]Posłuchaj mnie…[/b] GÓWNIARZU[/b] synu… Ja nie jestem tym za kogo mnie uważasz. Nie jestem taki, jakim przedstawia mnie twoja przyjaciółka. Ty także nie jesteś. Jesteś Wschodnim, Harmonijnym i im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej. Bardzo bym nie chciał, żeby coś ci się stało, ale najważniejsze jest dla mnie dobro mojego stada. Jeżeli dalej będziesz przebywał na terenach Południa i obcował z naszymi wrogami, z czasem będę musiał cię osądzić, jako Władca Wschodu. A jeżeli zostaniesz uznany za zdrajcę, nie zawaham się, aby wymierzyć sprawiedliwość.[/b] powiedział te słowa głosem spokojnym, poważnym i władczym. Puścił młodego, zapewne pozwalając mu teraz odetchnąć i odejść gdzie chce. Ale Soldaat dobrze wiedział, gdzie ma teraz zamiar pójść… Pachniał Południem, a więc tam przebywał najwięcej…
Soldaat szczerze go kochał, ale nie mógł pozwolić, aby wśród Wschodnich lwów pleniła się zdrada i szpiedzy.
Następnie skierował wzrok, na lwicę, a jego spojrzenie wyrażało prośbę o wybaczenie za zaistniałą sytuację.
[b]To gdzie jest teraz twój brat?[/b] spytał przyjaźnie, jakby nie rozumiejąc co konkretnie i jemu zrobiła Umoja…
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 6:22 am

Lwy wielkości słoni? Nieźle, zważywszy na to, że Zacarias jest już dorosłym lwem. Chyba, że Soldaat miał w swoich korzeniach słonie bądź inne wielkie zwierzę, skoro taki wyrósł. Uśmiechnął się gorzko do ojca.
-[b] Nie mam przyjaciół. Nie można nikomu ufać [/b]- wysapał cicho, kiedy jeszcze go trzymał, a następnie odetchnął z ulgą, kiedy ten zwolnił uścisk.
- [b]Żegnam [/b]- powiedział dość zimno, a następnie odleciał w niezidentyfikowaną stronę.

z.t
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 6:25 am

Obserwowałam tą scenkę. Nie chciałam ingerować w sprawy rodzinne. Siedziałam więc cicho, w zamyśleniu z lekko uniesionym ogonem. Nadal miałam dobry humor. Z tego stanu wyrwał mnie głos skrzydlatego lwa. Z pyska zniknął mi uśmiech, ale dobry humor nie.
[b]- Szczerze mówiąc to nie wiem... -[/b] powiedziałam z bardzo delikatnym niepokojem w głosie [b]- Dlatego się martwię. A jak poszedł mnie szukać i coś mu się stało?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 6:49 am

Wbiegłem zdyszany do ciepłego korytarza. Wreszcie znalazłem te izolatki!
[b]RILLIANE![/b] krzyknąłem z ulgą, zauważając siostrę. Nawet nie zwróciłem uwagi na stojącego obok lwa, gdy jednak dostrzegłem, że on na mnie spogląda, schyliłem głowę i powitałem go.
[b]Karibu Heri.[/b] odparłem pokornym głosem i od razu doskoczyłem do siostry, przytulając ją.
[b]Nic ci nie jest?[/b] spytałem z troską w głosie. [b]Nigdy bym sobie nie darował, gdyby coś ci się stało…[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 7:11 am

Zauważyłam, że ktoś przyszedł. Zanim nawet zdążyłam spojrzeń, usłyszałam głos brata. Uśmiechnęłam się najszerzej jak mogłam i wybiegłam mu na spotkanie. Wtuliłam się w niego i zaśmiałam radośnie
[b]- Nie, nic mi nie jest. Byłam tu tylko przez parę minut, potem uwolnił mnie ten lew -[/b] powiedziałam wskazując na białego [b]- Ale nie ukrywam, że tęskniłam za tobą i to bardzo! I martwiłam się, że tobie coś się stanie, gdy będziesz mnie szukać...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 8:21 am

Przytuliłem mocno siostrę, ciesząc się, że nic jej na pewno nie jest. Biały lew pożegnał się z nami, używając Wschodniego sformułowania, a następnie wyszedł, idąc krokiem i zachowując postawę Władczą i dostojną. To samo zrobiłem ja- pożegnałem się w sensie xD
[b]My też już lepiej idźmy…[/b] powiedziałem do Rin, nie do końca wiedząc, gdzie teraz mogę ją zabrać, aby zapewnić jej bezpieczeństwo…
//Sorki, że tak krótko, ale mam pomysł jak to rozkręcić, tylko idźmy na wolne tereny i ty tam zacznij xD

//[Z/T] Soldaat- bo mi się nie chce przelogowywać xP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   Sro Kwi 01, 2015 8:26 am

[b]- Dobrze -[/b] powiedziałam z uśmiechem na pyszczku. Tylko gdzie by tu iść? Może na jakieś wolne tereny? To chyba będzie najlepsze rozwiązanie
[b]- Chodź za mną! -[/b] zawołałam i wybiegłam z radosnym śmiechem z tego miejsca. Znów byłam szczęśliwa. I niech tak zostanie

[b]Z.t.[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Górska Izolatka   

Powrót do góry Go down
 
Górska Izolatka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Wschodu Harmonii :: Góry Caelum-
Skocz do: