Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ściana jaskiń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Ściana jaskiń   Sro Lut 11, 2015 10:23 am

[center]Wśród stromych wierzchołków gór,
tuż pod puchową warstwą chmur,
znajdują się szczeliny różnorakie
z ciepła kompletnym brakiem.
Niektóre, większe, obszerniejsze
mogą wydawać się cieplejsze,
poszukiwane są więc one,
gdyż mogą być dobrym domem.
[/center]
Jak mówi rymowanka, dobrze znana wszystkim wschodnim, jest to miejsce w górach, gdzie znajduje się mnóstwo różnych jaskiń. Niektóre mogą być na tyle duże, by pomieścić całą rodzinę, inne z kolei tworzą kręte korytarze. Labirynt może doprowadzić do niesamowitych miejsc, na terenach wschodu.
Miejsce to znajduje się po stromej stronie góry, pod którą jest przepaść. Ze względu na niebezpieczeństwo, udają się tam jedynie odważne lwy, a rodzice zwykle zabraniają tam wędrówek swoim pociechom.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sro Mar 04, 2015 10:46 am

Skierował swoje łapy tutaj. W zasadzie biegł wszędzie byleby nie na Północ i takim sposobem trafił na Wschód. Zrzucił z siebie Zacariasa i padł obok niego na ziemię, dysząc ciężko. Cała ta wędrówka bardzo go zmęczyła, szczególnie że miał na grzbiecie drugie tyle... Cóż za los, na dodatek był głodny.
Po dłuższej chwili jednak się podniósł i trącił go nosem, upewniając się że wszystko gra -[b] Zacarias? Wszystko w porządku?-[/b] zapytał i trącił go ponownie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sro Mar 04, 2015 10:54 am

Jechał sobie mało przytomnie na swoim dzielnym rumianku, jedyne co robiąc to rozłożenie skrzydeł i wspomaganie nimi brązowego i wtulając się w jego plecy. Nie trwało to długo, bo chwilę potem został brutalnie zrzucony na ziemię, na co stęknął. Ziemię już znał bardzo dobrze, więc ogarnął pozycję, w której najmniej boleśnie można się z nią spotkać. Zamrugał parę razy oczami, po czym spojrzał nieco przytomniej na Validusa.
- [b]Tak, tak... przepraszam, że musiałeś mnie tyle nieść [/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sro Mar 04, 2015 11:14 am

Pokręcił głową i liznął go po czole, po prostu nie mogąc się powstrzymać. -[b] Nic nie szkodzi. To ja przepraszam za ten... upadek -[/b] zachichotał cicho i usiadł. Jego mina nieco spoważniała a on sam jakby trwał przez chwilę w głębokiej zadumie. -[b] Co chciał od ciebie mój ojciec? -[/b]zapytał i skierował gdzieś pod łapy wzrok. Jego bolało najbardziej to, że prawie w ogóle się nim nie interesował... tylko Wschodem. Nawet na jego słowa nie zareagował i to było najbardziej bolesne dla takiego małego lwiątka, jakim był Validus.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sro Mar 04, 2015 11:29 am

Mruknął cicho, przymykając oczy i pozwalając brązowemu wykonać ten czuły gest. Bardzo mu odpowiadał, przypominał mu matkę w pierwszych chwilach życia... Jedyne, co zrobiła to umyła go po urodzeniu. Wszystko inne musiał robić sam... Słysząc jego pytanie, otrząsnął się z zamyślenia i spojrzał, myśląc.
- [b]Kiedyś... zabrał mnie z lochów chyba. I pokazał rodzinę... Wtedy ciebie poznałem. I miałem wybór, żeby iść do północy albo zostać na wschodzie... [/b]- opowiedział, nie mogąc zbić poszczególnych myśli w jedną, spójną całość.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sro Mar 04, 2015 11:49 am

Położył się przy nim, żeby być bliżej w tę... chłodną jak dla lwiątek noc. Pierwszy raz był sam, bez rodziców, a ten tutaj już to przeżył i miał się całkiem dobrze. (COŚ MI TUTAJ ŚMIERDZI PODOBIZNĄ...)
-[b] Wiem że tak było... ale co on teraz od ciebie chce? Przecież... wybrałeś, prawda? Wybrałeś wschód?-[/b] podniósł nieco głos i patrzył na niego tymi oliwkowymi oczami, oczekując odpowiedzi. Miał wielką nadzieję, że złoty wybrał swoje stado, a nie Północ, którą nawet Validus nieco znielubił przez pełno zakazów.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sro Mar 04, 2015 12:13 pm

Oparł o niego swój łepek, który nagle zrobił się ciężki. Za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Wiedział, że brązowy też dużo dzisiaj przeżył.
- [b]Tak... Wschód... Bo tutaj moi rodzice i w ogóle... A czego chce? Nie mam pojęcia...[/b] - odpowiedział, zamykając oczy, aby powstrzymać cisnące się do oczu łzy. Dlaczego on? Co on takiego światu zrobił? Jest tylko małym lewkiem, który dopiero co zaczął żyć... A przez ten rok w krainie przeżył więcej, niż niejedno lwiątko. Czy skrzydlaci zawsze byli tak podleni?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Czw Mar 05, 2015 4:34 am

Przytulił delikatnie do siebie Zacariasa, nie bardzo wiedząc co może uczynić więcej. Źle mu było, że uciekł od ojca chronić złotego... swojego wroga. Co w niego w ogóle wstąpiło? I czy to czasem nie jest zdrada?
Validus jak nigdy wcześniej zaczął się martwić o własne życie, bo w końcu pytał co robią Północni ze zdrajcami... mordują.
-[b]Oni mnie zabiją...-[/b] wyszeptał i pokręcił w niedowierzaniu głową, jak gdyby nie mógł pojąć swojego czynu, jak i tego że jego własny ojciec mógłby go zabić.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Czw Mar 05, 2015 7:21 am

Słysząc jego słowa, spojrzał na niego przerażony i objął go swoimi łapkami.
-[b] N-nie... Co ty. Nie zabiją przecież własnego lwiątka... co? [/b]- powiedział, w sumie już sam nie wiedząc, w co wierzyć. Urodzili się w złym czasie... W złych stadach... Dlaczego nie mogli być razem? A co, jeśli rzeczywiście zabiją Validusa? Czy Zacarias będzie wystarczająco silny, żeby to przeżyć? Sam w to szczerze wątpił... Wolał zginąć razem z nim niż prowadzić pustą egzystencję. W sumie, to i tak złotego zabiją w drugiej kolejności.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Czw Mar 05, 2015 1:35 pm

Ah cóż to za ich pech. Niby takie oklepane, a i tak boli jak cholera, prawda? I dalej nie ma na to rozwiązania... a wałkowane od stuleci.
-[b]On nie ma skrupułów... ja nie wierzę, że to mój ojciec. On mnie nie kocha, on jest zły... on... on nie ma uczuć... t.to czysty kamień... kawał mięcha... nie serce -[/b] pokręcił głową i ścisnął mocniej Zacariasa i choć bardzo chciał płakać, to tego nie zrobił, jakby nie potrafiąc uronić żadnej łzy. Czy Validus jest taki sam jak jego ojciec? -[b] Czy... ja jestem z kamienia? Z-Zacarias powiedz, ze nie...[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Czw Mar 05, 2015 2:00 pm

Sam złoty lewek głaskał go łapą po tyle głowy oraz karku, próbując go jakoś uspokoić tym i pocieszyć... Pewno z marnym skutkiem, jednak zawsze lepiej próbować. Słysząc pytanie, ujął jego pysk w swoje łapki i skierował ją do swojej.
-[b] Kochasz mnie? [/b]- zapytał pod wpływem jakiegoś dziwnego impulsu, jednak miała to być część odpowiedzi na jego pytanie. Ale najpierw musiał się przekonać, czy brązowy żywi do niego jakieś uczucie...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Pią Mar 06, 2015 2:25 am

Zesztywniał nieco słysząc jego pytanie. Co teraz? Niby z jednej strony... czuł coś na podobiznę miłości, jednak nie potrafił jej rozróżnić z miłością braterską lub zauroczeniem. Przytaknął delikatnie głową
-[b] Tak... Kocham Cię-[/b] wyszeptał i ścisnął jego małe ciało nieco mocniej, tuląc do siebie, jak gdyby robił to ostatni raz. Sam też chciał wiedzieć co poczuje, mówiąc tak ważne słowa. I poczuł ciepło i tęsknotę. Tęsknotę za nim, choć był tuż obok.
-[b] A ty mnie kochasz?-[/b] zapytał po krótkiej chwili, gdy już pozbierał myśli. Bał się odpowiedzi, jednak szczerze liczył na to, że lewek czuje to samo. Nie... on nawet to wiedział, po prostu było to dla niego jasne, sam nie wiedział czemu tak jest, jednak czuł podświadomie, że odpowiedź brzmi "tak".
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Pią Mar 06, 2015 4:37 am

Przytulił go do siebie mocniej, przejmując jego emocje, od których miał ochotę się rozpłakać. Ale nie mógł... Musiał być wsparciem.
- [b]To nie jesteś z kamienia. Kochasz kogoś [/b]- odpowiedział niemal filozoficznie, a gdyby potrafił ubrać to ładniej w słowa to by może stały się te zdania motywem przewodnim jakiegoś stada?
Musnął delikatnie jego usta swoimi, bardziej przytykając je nieśmiało.
- [b]Kocham Cię[/b] - powiedział, tym samym udzielając odpowiedzi na zadane przez brązowego pytanie. Uśmiechnął się przy tym lekko, jednak ciepło, które po tym wyznaniu otulało serce złotego lewka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Pią Mar 06, 2015 4:54 am

Uśmiechnął się szeroko, czując że jedyne co teraz rozświetla mu drogę, to ten złoty lewek. Dzięki niemu Validus nie jest całkowicie zepsuty, nie jest jak jego ojciec.
Liznął go po pyszczku i po nosie, a następnie znów go mocno przytulił, językiem delikatnie trącał jego uszko, wydobywając z siebie coś na kształt mruczenia.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Pią Mar 06, 2015 5:04 am

Mruknął cicho, czując jego szorstki język na swoim pysku... Dosyć przyjemne uczucie. Ciekawe, czy gdyby spróbował to Validus by się pogniewał... Nie powinien, prawda? Skoro sam to robi i kocha drugiego...
Również mocno go przytulił, raczej wtulając głowę pod jego szyję. Po rodzicach odziedziczył swoją wielkość, dlatego, pomimo różnicy wieku, jest wyższy od złotego. Ale to bardzo ułatwiało sprawę... Nie musiał się schylać, żeby taki gest wykonać, prawda?
Miał nadzieję, że ta chwila będzie trwać wiecznie... Że nie będą musieli wracać do rzeczywistości, w której toczy się wojna pomiędzy ich stadami...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Pią Mar 06, 2015 11:57 am

Chwilę tak trwali, aż w końcu Validus odsunął się i wstał, otrzepując futro, by powróciło do normalnego stanu.
-[b] Chodźmy stąd... może uda nam się jakoś to wszystko... naprawić?-[/b] uśmiechnął się blado i westchnął cicho. To przecież niemożliwe... gdyby Zacarias był... większy, gdyby Validus był starszy... wszystko byłoby może łatwiejsze. Mimo nawet że złoty tracił kolor złota, a przybrał nieco ciemniejszego, urosły mu także włosy, to i tak nie daliby sobie rady z Atroxem ani nikim większym.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Pią Mar 06, 2015 12:14 pm

Położył łapę na niego, po czym spojrzał mu w oczy. Poważnie.
- [b]Nie da się... Nic się nie da naprawić[/b] - odpowiedział dosyć smutno, opuszczając głowę i wtulając nos w jego pierś. Nie mógł uwierzyć, że to mogło być ich ostatnie spotkanie... Nie chciał.
- [b]Ucieknijmy [/b]- stwierdził, w nagłym przebłysku geniuszu. Przecież jak uciekną i wrócą po wojnie to ta ich nie dosięgnie, prawda? A wszystko się wyjaśni... Tak, to dobry pomysł, zdecydowanie. No i będą bezpieczni... I będą mogli być razem
Powrót do góry Go down
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sob Mar 07, 2015 1:00 am

Spacerowałam sobie właśnie po terenach Wschodnich, gdy usłyszałam jakieś głosy. Sierść zjeżyła mi się na karku,a oczy zapłonęły demonicznym blaskiem. Znałam te głosy i nienawidziłam ich. To byli ci niegodziwcy, Zacarias i Validus! - [b]Pora się zemścić...[/b] - powiedziałam do siebie i zakradłam się do jaskini, w której oba lwy rozmawiały. - [b]No, no, kogo my tu mamy? Dwóch zdrajców?[/b] - zapytałam z okrutnym uśmiechem wchodząc do jaskini - [b]Validus, widzę,że zdradziłeś nasze stado i ojca, co?[/b] - syknęłam przez zęby, szczerząc kły i patrząc na brązowego lwa i nienawiścią i wściekłością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sob Mar 07, 2015 2:39 am

Spojrzał na lwicę złowrogo. Jak ona śmiała wchodzić na tereny Wschodnich bez pozwolenia. Oderwał się od ciepła Validusa, po czym podszedł powoli do brązowej, idąc dumnym, dostojnym krokiem, prostując się oraz rozkładając swoje wielkie już skrzydła. Wydawał się teraz znacznie większy od Bidhy.
- [b]Odejdź stąd [/b]- powiedział zimno, patrząc podobnym wzrokiem na nią. Czy mógłby ją zabić? Zranić? Owszem, mógłby. Chciała zranić jego kochanka... Niespodziewanie, zamachnął się, trafiając łapą w jej pysk. Było to uderzenie na tyle silne, żeby zwalić nic nie spodziewającą się lwicę z nóg. Naskoczył na nią, blokując jej możliwość manewrowania tylnymi łapami, po czym nacisnął na jej gardło, przyciskając łapę, a tym samym nieco podduszając.
Powrót do góry Go down
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sob Mar 07, 2015 2:52 am

Ogarnęła mnie furia. Jednym ruchem głowy uwolniłam gardło spod łapy lwa i zacisnęłam silne szczęki na jego brudnym łapsku. Następnie pchnęłam go przednimi łapami, spychając z siebie i z nienacka skoczyłam na na jego grzbiet, wbijając pazury w jego boki i wgryzając się w jego kark. Na szczęście jego grzywa była jeszcze krótka i niezbyt gęsta, więc miałam szansę przegryźć mu gardło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sob Mar 07, 2015 3:15 am

Wkroczyła wolnym krokiem na te tereny. Skoro nie ma Soldaata, Ney jest w rozpaczy... to kto ma niby pilnować terenów? Oczywiście, że Lilith! Wszystko spadło na jej biedne barki.
Normalnie to nie weszłaby do takich miejsc, przynajmniej nie sądziła że coś jest nie tak. Słysząc jednak dość głośne hałasy - postanowiła to sprawdzić.
I na wstępie widzi co? Północną, Wschodniego i Północnego. Nie ma zamiaru zabierać zielonooką do izolatki, bo po prostu jej się nie chce. To za dużo roboty. Usiadła centralnie przed bijącymi się.
-[b] A cóż to robi małe dzieciątko?-[/b] zachichotała i złapała ją zręcznym ruchem w pasie, przyciągając do siebie i nastepnie zbliżając niebezpiecznie blisko pysk do jej szyi. Tak blisko i tak niebezpiecznie, wystarczy jeden gwałtowny ruch i już po Krwawej. -[b] Wiesz że nie wolno wchodzić na tereny Wschodu, prawda? Jesteś tu po tego Północnego?-[/b] rzuciła i spojrzała kątem oka na Validusa.
Powrót do góry Go down
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sob Mar 07, 2015 3:39 am

- [b]Nie![/b] - ryknełam z wściełością i walnęłam białą w pysk po czym odskoczyłam - [b]Trzymaj się ode mnie z daleka![/b] - zaryczałam - [b]I nie przyszłam tu po tego zdrajcę [/b]- wskazałam łbem na Validusa - [b]Przyszłam tu, by się na nim zemścić za zdradę naszego stada i odpowiednio ukarać![/b] - wysyczałam i podrapałam lwicę po pysku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sob Mar 07, 2015 3:52 am

Złapała jej łapy i patrzyła jak na idiotę.
-[b] To idziesz, dziewczynko, prosto do izolatki -[/b] to mówiąc, złapała ją i zaczęła ciągnąć jak gdyby nigdy nic. Nie zwracała uwagi czy to ją boli, czy może ma to gdzieś. Weszła na Wschód, a jej wytłumaczenie "dlaczego" było śmieszne. Gdyby przyszła tutaj po tego małego bąka, to pewnie zostawiłaby ją w spokoju... nie chwila. Wykopała razem z nim gdzieś na wolne tereny. A tak to niestety, ale nie pozwoli na takie chamskie i dziecinne zachowanie. To była już gruba przesada.


ZT z Bidhaą! Dalsza część w izolatce.

[color:5f75=#00FFFF]~ Bidhaa to lwiątko. Nie funkcjonuje na tych zasadach, co dorosłe lwy. Możesz ją "ukraść" i przetrzymywać, ale nie da się jej zamknąć w izolatce. Z resztą to pierwsze będzie dość trudne, skoro ma rok.[/color]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Sob Mar 07, 2015 7:09 am

Kiedy ta zaatakowała mu gardło, zadał długie rany szponami na jej pysku, po czym drugą pozostawił podobne, jednak na jej szyi. Nie będzie go przecież jakieś dziecko pokonywać, prawda? Widząc białą lwicę, która zabiera, podbiegł do Validusa.
-[b] On jest ze mną[/b] - powiedział, nie chcąc, żeby i jego zabrała... Jednak nie zwróciła na niego uwagi, wychodząc z brązową, której posłał jeszcze nienawistne spojrzenie. Dobrze jej tak. Wtulił się w szyję lewka, przymykając oczy.
- [b]Czemu wszystko jest takie trudne...?[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   Pon Mar 09, 2015 9:05 am

I znowu jakieś ataki i hubabuba. Patrzył z niezrozumieniem na całą zaistniałą sytuację. Zanim się w ogóle ogarnął i pozbierał wszystkie informacje do kupy... to było już po wszystkim, a Zacarias wtulał się w jego grzywę... no i choć był większy, to dalej to robił. Trochę dziwnie, ale jako że Validus go bardzo lubi, to go nie odrzuci.
-[b]Już dobrze... nie ma jej... ale ona chyba mnie chciała zabić... poza tym, skąd ona wie że tutaj jestem?-[/b]zamrugał oliwkowymi oczami i po chwili delikatnie odsunął Zacariasa od siebie.
-[b]Zacarias... ja muszę... ja muszę wrócić na moje ziemię. Nie mogę dłużej tutaj zostać-[/b]odparł głosem już również innym, bo biedaczek również dorasta.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ściana jaskiń   

Powrót do góry Go down
 
Ściana jaskiń
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Wschodu Harmonii :: Góry Caelum-
Skocz do: