Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala główna jaskini

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Czw Lut 26, 2015 1:34 pm

Nie podszedłem od tyłu, tylko z boku! Barb za kogo ty mnie masz?! Stanąłem sobie spokojnie, z pół metra od niej i nawet dałem prawo wypowiedzieć się jako pierwszej! Co nie znaczyło, że nie miałem sam nic do powiedzenia!
Słuchałem słów Lilith z uwagą. Cóż, gadane to ona ma! Później wysłuchałem na spokojnie słów Barbarossy. Chyba ją nieco poniosło. Jeśli chodzi o mnie, nie uważałem porywania północnych na wolnych ziemiach za dobry pomysł... Czym byśmy się wtedy od nich różnili? Ale wtedy słowa Barb... Pokonać ich ich własną bronią... Może tylko w ten sposób moglibyśmy ich stłumić?
[b]No dobrze, ale co nam po tym, że porwiemy Fraxuinusa? Przecież on i tak nic nie je, a nie zrobimy mu krzywdy. Może i chcemy się bronić, ale nie będziemy przecież stawać się tacy jak oni. My dążymy do harmonii i prawdy, nie rozlewu krwi. Jesteśmy ponad to. Przecież nie chcemy zniżać się do ich poziomu. Jeżeli północni wypowiedzą nam wojnę, będziemy walczyć najlepiej jak umiemy. Będziemy się bronić! Siebie i całą krainę przed okrutnymi rządami północnych![/b] moje słowa były skierowane głównie do Lilith, jednak mogły być też dobrą odpowiedzią na słowa Barb. Cały czas stałem poważny i dumny, z resztą tak jak wszyscy członkowie mojego stada.
[b]Jeszcze jakieś pytania, sugestie?[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Czw Lut 26, 2015 1:39 pm

Słuchała uważnie jego słów, jednak pokręciła głową. Głupi przywódca, który myśli, że zdobędzie świat gadaniną i skrzydełkami... Coraz bardziej staczał się w jej oczach. Jednak cóż mogła zrobić? Jego stado jest potężniejsze.
- [b]Do harmonii dąży się pokojem. A pokój to nie jest to, co teraz się dzieje w krainie[/b] - pokręciła głową na słowa Soldaata, patrząc na niego. Mówiła bardzo spokojnie, wyszukując w głowie odpowiednio mocnych argumentów, żeby poprzeć swoje zdanie.
- [b]Oni nam grożą wojną, porywają lwice, gwałcą je i zabierają dzieci. Zamierzasz na to przystawać w imię czego? W imię czego pozwalasz, żeby nas mieszali z gnojem?[/b] - zadała parę pytań, nie wiadomo w sumie, czy retorycznych. Jednak miały dać do myślenia przywódcy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Czw Lut 26, 2015 1:44 pm

[left]Widząc zaangażowanie całej grupy, po prostu cicho westchnęła, nie odpowiadając wcale. Przytaknęła im tylko w geście jakiegoś podziękowania za odpowiedź. Sama jednak nie uważała, ze będą się "bronić" jak to Soldaat powiedział. Szczególnie całą krainę. Każde ze stada ma tylko dwa rejony, które po prostu są małe i nie są też dużą częścią terenów krainy, więc niby czego będą bronić? Jedynie swoich tyłków, a i tak północni ich po prostu zmiotą, bo oni nawet nie trenują swoich walk, wszystkie lwice to tu tak naprawdę są matkami i niańkami. Przedszkole, nie stado. Widząc też jakieś małe grymasy niecierpliwości na pyskach co poniektórych, westchnęła ponownie, na tyle cicho, żeby nikt tego nie usłyszał ani nie dojrzał. Spojrzała uważniej na Barbarossę, która chyba była zgodna ze zdaniem Lilith. I to chyba dobrze, bo zaczyna myśleć jak prawdziwa przywódczyni, która się TROSZCZY o przyszłość swojego stada. Soldaat najwidoczniej żył chwilą i utrzymywał dalej, że muszą po prostu odpierać ataki. Ale ile uderzeń ta tarcza wytrzyma?[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Czw Lut 26, 2015 1:45 pm

Wysłuchałem w spokoju jej argumentów. Chyba ma rację... Skinąłem jej głową na znak uznania i zgody.
[b]Dobrze Barbarosso. Wiec co proponujesz? Ja i moje stado zgodzimy się na wszystko co będzie miało na celu dobro członków stada i zaprowadzenie pokoju w krainie.[/b] to spotkanie chyba właśnie od tego jest, czyż nie? Od ustalenia najlepszego rozwiązania w stłumieniu panoszacych się północnych...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Czw Lut 26, 2015 1:55 pm

Zadziwiła się odpowiedzią brązowego na początku. Nie spodziewała się, że tak łatwo przekona do siebie skrzydlatego lwa, który był tutaj w krainie pewno już od dawna. Dużo dłużej, niż Barbarossa, a jednak jej dał wolną rękę. Od czego by tu teraz zacząć... Na pewno od przybrania pewnej siebie miny, ale życzliwej dla słuchaczy.
- [b]Musimy zacząć szkolić lwy. Tylko osobniki zaprawione w boju są w stanie przetrwać ataki. Szkolenie będzie obejmować walkę wręcz, obronę, atak, przenoszenie i pierwszą pomoc poszkodowanemu, jak i również rozpoznawanie podstawowych gatunków roślin leczniczych. Będzie to szkolenie podstawowe, które obowiązkowo musi przejść każdy lew w stadzie, którego wiek jest większy, niż półtorej roku. Będzie ono trwało aż do osiągnięcia dorosłości, wtedy taki osobnik będzie mógł zadecydować, w którą stronę chcę pójść - medyczną czy militarną. Znacznie by to poprawiło bezpieczeństwo oraz organizacje stada [/b]- wypowiedziała słowa z powagą, patrząc na reakcje zebranych na początku, a potem dopiero skierowała wzrok na szafirowookiego
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Czw Lut 26, 2015 1:58 pm

[left]W jej oczach było tak wielkie zdziwienie, że aż chwilowo znieruchomiała. Soldaat w tym momencie daje innej przywódczyni po prostu wolną rękę. Tak o, żeby mogła klepnąć sobie co chce na jego stado. Zabolało ją też to, że mimo, że to było trafne spostrzeżenie Lilith - wszelkie gratulacje trafiły się w stronę Barbarossy, która tylko zgodziła się z tym. Machnęła ogonem i rozejrzała się po wszystkich jak zawsze -dyskretnie. Czy oni naprawdę nie interesują się swoim losem? Tak im to obojętne? Eh...  
Zaczynała zauważać, że Soldaat jako przywódca po prostu sobie nie radzi... znów zaczęły jej się różne myśli i chyba przystanie na swoją decyzję. Skierowała wzrok na Barbarossę, wysłuchując jej dokładnie. Dobrze mówiła, więc jedynie przytaknęła jej na znak, że się zgadza. Przy tym nawet nie spojrzała już na swojego przywódcę, którego po prostu coraz mniej uważała, na godnego noszenia takiego tytułu. -[b] Szkolenia też powinien udzielać ktoś, kto się na tym zna. Złe wytrenowanie młodziaków wpoi im niepoprawne ruchy, które potem ciężko będzie zmienić[/b]- dodała.[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Czw Lut 26, 2015 2:14 pm

Słuchała wszystkich w skupieniu. W kamiennej sali zrobiła się swego rodzaju burza mózgów, co mi się podobało. Wolałam poczekać i w cieniu wysłuchać co kto ma do powiedzenia. W końcu zebrałam myśli i z ciężkości uniosłam się, aby lepiej to wyglądało.
-Tutaj sam aspekt obrony nie wystarczy. W końcu kiedyś nastąpi moment, który doprowadzi do wielkiej katastrofy. Atak z naszej strony byłby w tej chwili nieodpowiedni, gdyż Północni powoli zyskują świadomość zaistniałej sytuacji i są gotowi, aby odeprzeć nasz atak. Jedynym sposobem jest ich osłabienie i uderzenie w odpowiednim momencie. Tak, wiem- tutaj spojrzałam na Soldaata- to sprzeczne z naszą ideologią, ale nie możemy stać obok i patrzeć, gdy nasze lwy są przez nich katowane. My również powinniśmy im na to odpowiedzieć- nie mowie tutaj o gwałtach, torturach, a o zwykłych lapankach. A kiedy już nasze cele się wystarczająco się napełnią, możemy uderzyć i rozprawić się z tymi plugawcami. Oczywiście wcześniej musimy się przygotować, jak to Barbarossa powiedziała- szkolenia bardzo nam się przydadzą. Potrzebny jest tylko ktoś kto je poprowadzi... dobrze poprowadzi.
Skończyłam i z powrotem usiadłam, oglądając się na całe zgromadzenie.

//sry za błędy i brak pogrubienia- komórka ,-,
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Pią Lut 27, 2015 1:26 am

Znowu źle? Przecież nie powiedziałem "zgadzamy się na wszystko co powiesz Barbarosso", tylko "[u]zgodzimy[/u] się", a to jest znacząca różnica. W końcu mogłem nie wyrazić aprobaty na propozycję czarnej, gdyby nie była ona dla nas korzystna. A tak się składa, że jej pomysł był bardzo dobry.
[b]Dobre spostrzeżenie. Przystanę na to. Jednak sądzę, że można zacząć szkolić lwy już od pierwszego roku życia. Chociażby samej teorii. Lewki w tym okresie życia mają najbardziej chłonny umysł i zapamiętują najwięcej. Co sądzicie? A no i uważam, że wszystkie dorosłe lwy także powinny przejść szkolenie, albo jeśli sądzą, że są gotowe, to test sprawnościowy. Następnie zostaną obsadzone na najlepszych stanowiskach, na jakie się nadają. Lilith bardzo dziękujemy za podrzucenie tematu. Neyaarii, ty również masz rację, trzeba zacząć ich osłabiać, a z atakiem poczekać do najbardziej odpowiedniej chwili. Możemy zrobić zawody, dzięki którym wybierzemy lwy najbardziej nadające się do roli nauczycieli. Myślę, że przyda się również zespół „myślicieli”, którzy będą planować każdy ruch. Nie możemy niczego zrobić pochopnie. Zgłaszam kandydaturę Lilith na jednego z członków zespołu, w którym będziemy oczywiście także ja i Barbarossa. Sądzę, że Neyaarii też się przyda. Proszę o opinie na temat moich propozycji.[/b] teraz zwróciłem się do wszystkich, zarówno Barbarossy, Lilith, Neyaarii, jak i każdego innego lwa, będącego na zgromadzeniu. To było tylko moje zdanie, może się mylę? Czekałem na reakcje zebranych.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Pią Lut 27, 2015 3:42 am

Wysłuchała propozycji Soldaata, po czym zamyśliła się.
- [b]Pomimo, że mają chłonny umysł, trzeba myśleć, co się wprowadza. Trzeba ustalić plan nauki adekwatny do wieku lwiątka, bo nie sądzę, że nawet najbardziej inteligentne lwiątko będzie w stanie pojąć, co to jest koci katar, co na niego pomaga, albo jak obandażować łapę rannego. Nie przeniesie też nieprzytomnego, więc trzeba o tym przedyskutować. Jednak tym zajmiemy się już później, to nie jest sprawa priorytetowa. Oczywiście, dorosłe lwy również przejdą szkolenie, jednak jako, że rozumieją więcej i są w stanie też się tego nauczyć, będzie to trwać krócej. Moim zdaniem, najpierw powinno być szkolenie, nieważne, czy lew jest gotowy czy nie. Może mieć braki w podstawach, nieprawidłowe odruchy, albo niepełną wiedzę, których nie wyłapiemy na egzaminie. Co do stanowisk, moim zdaniem do tych wysokich to nie można polegać tylko na podstawowym wyszkoleniu. Moim zdaniem, powinien być to lew, który opanował do perfekcji swoją profesję i zasłużył się czymś dla stada. I na czym polegałyby te zawody? Oraz proponuję, by "myślicieli" nazwano strategami. I zgadzam się z kandydaturami. Lilith, Neyaari, co o tym sądzicie? Zechciałybyście pomóc w planowaniu ataków?[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Pią Lut 27, 2015 3:56 am

Spojrzałam to na Barbarosse, to na Solda. Nie powiem, byłam mile zaskoczona, że również pomyśleli o mojej osobie. Przez dłuższą chwilę myślałam, na tym co mam powiedzieć, po czym po prostu się odezwałam.
[b]-Dobro wszystkich lwów jest najważniejsze, więc jeżeli choć trochę do niego się przyczynię to będzie dla mnie zaszczyt[/b]. Powiedziałam to całkiem wyniosłym tonem, po czym spoczęłam i rzuciłam spojrzenie Lilith, która również została o to poproszona.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Pią Lut 27, 2015 6:51 am

[left]Czy zgłaszanie jej jako stratega było odpowiednim pomysłem? Kto wie, bo sama nawet o tym nie myślała, a przynajmniej nie na tyle głosno, by ktokolwiek znał jej zdanie. Spojrzała kątem oka na Ney, która to się od razu zgodziła, wypowiadając nieco sztywną i prostą regułkę. Tak naprawdę, to nie rozumiała dokładnie jakiegoś dobrego powodu, by to Ney jakoś pomogła, ale szło to zrozumieć. W końcu nosi lwice Soldaata i żeby nie uciekła jak Raina - musi nieco działać. Machnęła końcówką ogona i spojrzała na Barbarossę oraz Soldaata. Posłała im znaczące spojrzenie typu " już starczy". Całkowite planowanie oni rozegrają, a tutaj mogą być jakieś przecieki, prawda? Chyba nieco za luźno się zrobiło.
-[b]Zgadzam się na okres próbny pomóc wam w strategii, resztę warunków umówimy później-[/b] oznajmiła, a na jej pysku była powaga, nie uśmiech, nie radość. Wiedziała, że to także są obowiązki, a nie tylko rzucanie pomysłami na wiatr, tak se, o. Poza tym mogło się coś nie udać, mogło się coś stać, mogliby czegoś nie przewidzieć. A co do warunków - Lilith to przecież nie taka łatwa lwica, która bez swoich zasad powie wszystko co by chciała uczynić, prawda? Miała nadzieję, że kiedyś się odbędzie coś a'la zebranie przywódców i ów strategów, żeby mogli spokojnie obmyślić plany, bo jak na razie uważała całą komunikacje w tym stadzie za słabą.[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Pią Lut 27, 2015 7:54 am

Tymczasem Alistair nadal siedział gdzieś z boku, przenosząc swe błękitne oczy pomiędzy lwami biorącymi w dyskusji rozgorzałej po przemowach. Sam milczał; jego wiedza na temat tutejszych relacji była nadal zbyt mała, wszak ledwie co przybył to tego miejsca i dołączył do jednego ze stad. Niemniej, wystarczyło mu uważnie wsłuchać się w słowa, które tu padły, by wywnioskować, że sytuacja nie jest najlepsza. Ci cali Północni, przed którymi ostrzegła go Barb, najwyraźniej za bardzo panoszą się, zagrażając dwóm pozostałym stadom, które w związku z tym zawarły sojusz. I choć bliżej mu było do pierwotnego zdania niebieskookiego lwa, przywódcy Wschodu, że rozlew krwi nie jest najlepszym rozwiązaniem, to miał świadomość, że są takie chwile,  gdy nie da się tego uniknąć. Wyglądało na to, że właśnie ta sytuacja jest jedną z nich. Trzeba już teraz zacząć coś robić, bo w końcu może się okazać, że będzie na to za późno – obudzą się z tą przysłowiową ręką (czy tam łapą w ich przypadku) w nocniku.
[b]– Jeśli chodzi o kandydatury, to nie wypowiem się, gdyż jestem tu dość świeżym nabytkiem[/b] – tu pozwolił sobie na lekki uśmiech [b]– i nie miałem szansy bliżej poznać żadnej z wymienionych person, ale mniemam, że ze słusznych powodów zostały one wysunięte. Z resztą w pełni się jednak zgadzam. Trzeba zacząć działać i to od zaraz, bo potem może okazać się, że jest już za późno by zrobić cokolwiek. Zapewnienie odpowiednich umiejętności członkom wa…[/b] – chciał powiedzieć „waszych”, ale w porę ugryzł się w język, przypominając sobie, że od całkiem niedawna on także należy do tej społeczności [b]– naszych stad poprzez odpowiednio poprowadzone szkolenia jest znakomitym pomysłem. Tylko, jak wspominała już Neyaarii[/b] – tu skłonił głową w stronę szarej lwicy [b]– Północni prędzej czy później uświadomią sobie, że coś się dzieje i wątpię, by pozostawili tą sytuację obojętnie. Byliby kompletnymi głupcami, gdyby pozwolili nam rosnąć w siłę tuż pod ich nosem. Może to będzie jednak jeszcze zbyt mało, by uznali to za prowokację i zaatakowali od razu, ale trzeba będzie się mieć na baczności. Nie chcemy w końcu by to oni osłabili nas prędzej, niż nam uda się do tego choćby przystąpić, bo zrozumiałym jest, że zaatakowanie czy nawet rozpoczęcie takiego wyłapywania, co już może być poczytane jako prowokacja, teraz byłoby najpewniej samobójstwem[/b] – w czasie mówienia wstał i przesunął się nieco do przodu, by być lepiej widocznym; wprawdzie jego słowa w części pokrywały się z tym, co już powiedziano wcześniej, ale chciał po prostu dorzucić od siebie kilka groszy, by nie wyjść na kompletnego ignoranta [b]– Właściwie nikt mnie tu nie zna, ale mogę zapewnić, że osobiście zrobię wszystko, co w mej mocy, by pomóc najlepiej jak potrafię. Moja skromna persona jest do waszej dyspozycji[/b] – dorzucił jeszcze na koniec, mając wprawdzie uśmiech na pysku, ale szczerość i powagę w oczach. Alistair w końcu nie rzuca słów na wiatr i nie inaczej było teraz. Skłonił jeszcze łbem, po czym z powrotem usiadł z powrotem nieco na boku, obserwując zgromadzenie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Pią Lut 27, 2015 1:33 pm

Spojrzałem na Barb z uśmiechem, ale nie śmiechem, w końcu jestem poważnym władcą, poważnego stada! Po chwili mój uśmiech jakby się wchłonął, pozostawiając miejsce temu samemu wyrazowi pyska co przedtem- ciepłemu, acz poważnemu (o ile da się to połączyć xD).
[b]Oczywiście Barbarosso! Nie będziemy przecież uczyć roczniaczka jak rozróżnić zator mózgu od udaru! Chodzi o najważniejsze kwestie, umożliwiające przeżycie i obronę, w dalszej kolejności odpowiedni atak i rozróżnianie dolegliwości. Może to być na przykład, jak zatamować krwotok, albo najlepsze pozycje obronne.[/b] wytłumaczyłem mój tok rozumowania i stwierdziłem, że poniekąd pokrywa się on z myśleniem czarnej. Następnie skierowałem wzrok na Neyaarii i odpowiedziałem jej skinieniem głowy i wdzięcznym spojrzeniem. Później skupiłem uwagę na Lilith, słuchając jej słów. "Resztę omówimy później". To rzeczywiście dobry pomysł.
[b]Może ustalmy od razu spotkanie strategów. Moim zdaniem może odbyć się jutro wieczorem, czy wam również będzie to pasowało? Albo pojutrze o świcie. To może wzbudzić podejrzenia u północny, jeśli zauważą, że co wieczór się spotykamy... [/b]
Teraz słuchałem wypowiedzi lwa. Pierwszy raz go tu widziałem, jednak byłem wobec niego pozytywnie nastawiony. Był to pierwszy rozsądny (dorosły) samiec którego miałem okazję poznać w krainie.
[b]Dziękujemy.. [/b] eeemm... jak on ma na imię?...[b] lwie. Twoja pomoc na pewno bardzo nam się przyda.[/b] odpowiedziałem mu skinieniem głowy i aprobatą.
[b]Cóż, to chyba tak z grubsza wszystko, chyba, że ktoś chce coś jeszcze dodać? Jakiś pomysł, sugestie?[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Sob Lut 28, 2015 4:17 am

Wysłuchała wypowiedzi wszystkich, po czym spojrzała przydługo na brązowego. Nie widziała sensu uczyć roczniaka najlepszych pozycji obronnych, skoro jego wzrost i równowaga nie jest jeszcze prawidłowa. Nie będzie przecież używał tej samej pozycji obronnej, co większy od niego lew, prawda? Jednak ten temat już przemilczała. Nie chciała się kłócić o takie pierdoły. Spojrzała potem na szarą. Nie znała jej zbyt dobrze... Może właśnie dlatego jej nie ufała?
-[b] Moim zdaniem, lepszą porą byłby świt. Poza tym, i tak pewno Północni już nabrali podejrzeń. Sam fakt, że zawarliśmy sojusz jest wystarczający[/b] - odpowiedziała, po czym wzruszyła ramionami w miarę swoich lwich możliwości. Musieli się pospieszyć, ponieważ północni mogą w każdej chwili na nich uderzyć. Również wtedy, kiedy nie będą gotowi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Sob Lut 28, 2015 4:33 am

[left]Machnęla ogonem, również przysłuchując się każdemu. Nie mówiła jednak nic, bo uznała, że to powinno być tajemnicą, a w tym momencie emocje ich poniosły i powiedzieli troszkę za dużo.
Zainteresowała ją nieco inna sprawa... w końcu musiało czymś to wyciec.
-[b]Od kogo dotarła ta informacja do północnych?-[/b]zapytała. Miała oczywiście na myśli sam sojusz, a nie jakieś ich plany, które pewnie i tak szybko wyciekną. Patrzyła nieco zimno na przywódców, oczekując właśnie od nich odpowiedzi, no chyba że jakiś śmiałek wyjdzie i się przyzna.[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Sob Lut 28, 2015 4:36 am

Spojrzała na białą poważnie.
-[b] Od Zachodu się nie dowiedzieli [/b]- odparła poważnie. Sama była przy tym, jak ogłaszała im nowinę i od razu przyszli przecież na uroczystość. Poza tym, ufała członkom swojego stada. Jej podejrzenia padły na Soldaata, na którego teraz przeniosła wzrok nieufnych, złotych tęczówek. Jak ma ufać komuś, kto śmiał zdradzić ich sekrety? Nie... Nie oceniajmy pochopnie. Ale i tak była to wina jego stada... I miała nadzieję, że wyciągnie konsekwencję względem tej osoby, która ich zdradziła.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Sob Lut 28, 2015 5:42 am

No tak jednak jeżeli taki roczniaczek zostanie zaatakowany przez krwawego to skąd ma wiedzieć jak się bronić? Różne sytuacje się zdarzają, a przezorny zawsze ubezpieczony.
Spojrzałem na Lilith z jeszcze większą powagą a możliwe, że moje spojrzenie było także nieco chłodne.
[b]Czyli jednak...[/b] mruknąłem do siebie pod nosem i spojrzałem na Barbarossę.
[b]Rzeczywiście, mi też wydało się dziwne, gdy ostatnio pewien północny, którego spotkałem na wolnych ziemiach, wiedział o sojuszu. Na pewno nikt, kto jest w moim stadzie tego nie zdradził...[/b] moja odpowiedź mogła wydać się nieco zagadkowa, jednak zaraz to wytłumaczyłem.
[b]Ostatnio z naszego stada odeszła lwica. Nikt nie wie dlaczego. Później znów pojawiła się nieproszona na terenach stada. Dotąd sądziłem, że to nie możliwe, iż była szpiegiem i odeszła sama nie wiedząc dlaczego. Czyżby to właśnie ona...?[/b] teraz spojrzałem na Lilith pytającą. Chyba były najbliżej, z tego co zauważyłem, w końcu złota szukała jakiś czas temu jaskini, w której mogłyby razem zamieszkać. Czy biała może wiedzieć coś na ten temat?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Sob Lut 28, 2015 5:56 am

[left]Zmarszczyła na ułamek sekundy brwi, próbując sobie przypomnieć całą sytuację. Nie było możliwe, aby Vain cokolwiek zdradziła.
-[b]Nie zrobiła tego. Gdy odeszła nie było jeszcze mowy o sojuszu, wprawdzie całe związanie stad jest nieco spontaniczne, więc może nie uważaliście na to, kto was podsłuchuje [/b] -rzekła tonem spokojnym, jednak z jakąś nutą irytacji. Dlaczego po prostu muszą zwalać wszystko na niewinnych? Rozumiała to, że mogło się wydawać dziwne odejście Vain - ale to była też zasługa Lilith, która również chciała odejść przez przywódcę, który różne rzeczy tutaj robi, niekoniecznie dobre dla stada.
-[b]Soldaat, nie mów, że nikt nie zna powodu jej odejścia, bo znasz go, jak i znam go ja. A skoro chcesz zachować jakąś pozycję tutaj, to zważaj na słowa -[/b] ostrzegła, podchodząc nieco do niego. Nie chciała tu wszczynać wojny, dlatego też zaraz zmieniła lekko temat. -[b]Skoro już wiedzą o sojuszu, to dla dobra obu stad, jak i prywatności. WSZELKIE sugestie i dalszą dyskusję przeprowadźcie później. A teraz...-[/b] spojrzała na lwy, a następnie na pożywienie, które było tu przygotowane. -[b] Możecie zapełnić swoje brzuchy, chyba że czymś jeszcze chce nas uraczyć przywódca Wschodnich[/b][/left]
Powrót do góry Go down
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 2:52 am

Czarno-biała lwica skierowała swoje kroki po ciężkiej wędrówce do jaskini na płaskowyżu. Pewien tajemniczy lew po drodze kazał jej tu przyjść jako, że teraz należała do ich stada... Chociaż sama Arisha nie przypominała sobie tego. Z uśmiechem na pysku weszła do groty, po czym rozejrzała się. Ileż tu lwów! Tyle nowych znajomych. Jej uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej.
- [b]Dzień dobry[/b] - zawołała, próbując zwrócić na siebie uwagę pozostałych lwów. Chciała ich poznać. Ma szansę, dopóki jej siostrzyczka śpi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 2:58 am

Skinąłem Lilith głową.
[b]W takim razie spotkanie "strategów" odbędzie się o świcie.[/b] powtórzyłem po Barbarossie i zszedłem ze wzniesienia. Zaprosiłem gestem lwy na ucztę. Spojrzałem w stronę wejścia słysząc czyjeś kroki. Zauważyłem czarno-białą lwicę, nową w moim stadzie. Uśmiechnąłem się przyjaźnie, słysząc jej słowa.
[b]Witamy. Rozgość się.[/b] odrzekłem zapraszając samicę gestem.
Powrót do góry Go down
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 3:05 am

Zachichotała cicho, nieco zauroczona zachowaniem brązowego lwa. Podeszła nieśmiało, patrząc przy okazji na niego zalotnie, przymrużając dwubarwne oczy.
- [b]Dzień dobry, lwie. Chyba się jeszcze nie znamy, prawda? Jestem Arisha[/b] - przedstawiła się, patrząc mu głęboko w oczy, wykorzystując swoje feromony, aby go zdobyć. Oj, chciałaby mieć takiego lwa! Potężnego, miłego, potrafiącego obronić. Uśmiechnęła się jeszcze zalotnie do niego i rozejrzała się po jaskini.
-[b] Chyba w czymś przeszkodziłam[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 3:23 am

Przytaknąłem na jej pytanie.
[b]Rzeczywiście. Ja jestem Soldaat, miło cię poznać Arisho. Witaj we Wschodzie Harmonii. Nie, nie przeszkadzasz, właściwie dobrze, że jesteś. My właśnie "świętujemy" połączenie sojuszem naszego stada ze stadem Zachodu.[/b] wytłumaczyłem z miłym akcentem. Lwica miała niezwykłe umaszczenie, nigdy przedtem nie widziałem takiego lwa.
Jako, że właśnie dołączyła do stada, nie miała jeszcze przydzielonego żadnego stanowiska. Postanowiłem więc poznać jej zdanie na ten temat...
[b]Arisho, skoro już mamy okazję porozmawiać, chciałbym dowiedzieć się jakie stanowisko w stadzie by cię interesowało. Co potrafisz? Czym się interesujesz?[/b]

//Sorki wena mi zdycha :-/
Powrót do góry Go down
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 3:29 am

Zachichotała zalotnie, mrugając parokrotnie oczami w szybkim tempie. Uśmiechała się cały czas szeroko, bo podobno lwy lecą właśnie na wesołe panny, prawda?
-[b] Hm... Ja uwielbiam...[/b] - tutaj się chwilę zatrzymała i zmrużyła oczy. O nie... Jej druga osobowość się budzi. Dlatego w takim momencie? Gładko przejęła kontrolę nad umysłem czarno-białej, a następnie spojrzała ponownie w oczy Soldaata, a zło niemal od niej biło. Zmarszczyła brwi, uśmiechając się z wyższością.
- [b]To, czego nie potraficie. Grabić, zabijać i ranić[/b] - odpowiedziała, po czym zachichotała złowieszczo. Nie dała dobijającej się do umysłu siostrze przejąć kontroli. Chciała pozbawić ją wszelkich nadziei na takiego wyuzdanego partnera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 3:49 am

Spojrzałem ze zdziwieniem na lwicę, która w ułamku sekundy całkowicie się zmieniła. A może to dlatego, że zacząłem temat stanowiska? Może ona jest lwicą, która chce walczyć o dobro stada do którego należy i chce mi się pokazać właśnie z takiej strony. To wyryło na moim pysku podobną powagę pomieszaną z podziwem. Chyba mam przed sobą urodzonego wojownika, a kto wie, może w przyszłości nawet weterana?
[b]Cieszę się, że pragniesz udzielać się w nadchodzącej wojnie. Takie lwy także są nam potrzebne. Myślę, że idealnie nadasz się na wojownika, mogłabyś pełnić także rolę strażnika pilnującego i przesłuchującego lwy przebywające w izolatce. Ale musisz najpierw przejść okres próbny. Co powiesz na tymczasowe stanowisko Szpiega? Plus rolę strażnika, tymczasowo pod moim nadzorem?[/b] spojrzałem na lwicę pytająco...
Powrót do góry Go down
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 4:00 am

Zachichotała wrednie, słysząc wypowiedź Soldaata... Jednak przed dwoma ostatnimi zdaniami do umysłu dobiła się Arisha, patrząc zdziwionym, lecz łagodnym wzrokiem na brązowego. Szpieg? Ale że... Ona?
- [b]Um... Kogo masz szpiegować? [/b]- zapytała się cicho, nieco onieśmielona, że tak dała się wykiwać drugiej osobowości. Sama nawet nie pamiętała, co wcześniej skrzydlaty mówił! A co, jeśli już lew powiedział, kogo, a ona głupia nie usłyszała, bo Ariadna przejęła nad nią kontrolę? Wtedy by się chyba spaliła ze wstydu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 4:39 am

Ok no teraz to już co najmniej dziwne... Znowu się zrobiła jakaś inna? A może mi się tylko tak wydaje?
[b]Naszych wrogów oczywiście. Widzisz wojna zbliża się wielkimi krokami. Ja jednak bardziej bym był za obsadzeniem cię przede wszystkim jako strażnika w lochach. Mogłabyś przesłuchiwać więźniów, myślisz, że nadasz się do tej roli?[/b] spytałem zwyczajnym tonem głosu. Już od jakiegoś czasu myślałem o obsadzeniu kogoś w takiej roli, jednak nie miałem pomysłu kogo. Może ta nowa lwica by się nadała?
Powrót do góry Go down
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 5:21 am

Oczywiście, że się tylko wydaje. Przecież Arisha jest tylko jedna!
-[b] W-wojna?[/b] - zapytała cicho, płaszcząc uszy do potylicy, przestraszona widmem bratobójczych walk... W złym momencie przybyła... Nie chciała wojny.
Ale za to, Ariadna chciała, która przebudziła się, przybierając tym samym na pysku zawadiacki uśmiech.
-[b] A pewno! [/b]- zakrzyknęła głośno, jakimś cudem pamiętając słowa lwa. Czyżby Dohara zadziałała? Pewno tak. Bo jak nie ona to kto inny? Ona jest najlepszym kandydatem do tej roli, ot co!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 5:34 am

Spojrzałem na lekko wystraszoną lwicę, która następnie zgodziła się na przyjęcie owego stanowiska z entuzjazmem. Trochę jakby miała jakieś rozdwojenie jaźni.. A może po prostu walczy z jakimś problemem, dajmy na to emm... strach? Niskie poczucie własnej wartości? Spóźniająca się ruja? Nie mam pojęcia co jej w głowie siedzi! Chyba dobrze sobie radzi bo zgodziła się na ważne stanowisko. Przesłuchiwanie więźniów to niełatwe zadanie, tylko zdolne i nadające się do tego lwy, mogą mu podołać.
[b]Bardzo się cieszę. Potrzebny jest więc teraz jakiś więzień... Pamiętaj, że możesz zamknąć każdego obcego lwa błądzącego po naszych terenach. W takiej sytuacji zaprowadź go do izolatek okrętną drogą i zawołaj mnie, bo chcę zobaczyć jak sobie radzisz. A teraz, możesz zapoznać się z resztą stada. Gdybyś miała jakieś pytania, problem, służę pomocą.[/b] odrzekłem miło, acz poważnie, jak zwykle z resztą czyniłem, a następnie skierowałem lwicę gestem głowy w stronę innych, zgromadzonych lwów...
Powrót do góry Go down
Dohara
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 25
Join date : 01/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 6:01 am

- [b]To będzie dla mnie czystą przyjemnością [/b]- powiedziała Ariadna i zachichotała złowieszczo, nie dając przejąć kontroli teraz nad swoim umysłem Arishie, chociaż bardzo tego chciała. Cóż, trudno. Ona była dłużej władczynią ciała, teraz nadeszła jej kolej. Rozejrzała się po biesiadnikach.
- [b]Co to za leszcze?[/b] - zapytała, po czym parsknęła z pogardą, podnosząc swój szanowny zad z ziemi. Jeszcze sobie go ubrudzi i co będzie? W sumie... To już to zrobiła. Ale przemilczmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   Nie Mar 01, 2015 6:27 am

Zaśmiałem się z wypowiedzi lwicy. Fajne lwy mam w tym moim stadzie i każdy inny!
[b]To są członkowie Wschodu i Zachodu, jak już ci wspominałem zawarliśmy sojusz.[/b] wytłumaczyłem, nie wiedząc czy samo to pytanie nie było żartem i czy rzeczywiście była potrzeba, żeby udzielać na nie odpowiedzi.
[b]Może chcesz żeby cie przedstawić?[/b] spytałem spoglądając to na samice to na resztę lwów. Nie wiedziałem w końcu czy to jej nie zawstydzi…
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala główna jaskini   

Powrót do góry Go down
 
Sala główna jaskini
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Sala tortur.
» Sala balowa
» Sala balowa.
» Sala #69
» Sala grawitacyjna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Wschodu Harmonii :: Płaskowyż Solem :: Jaskinia stada-
Skocz do: