Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaskinia Dwojga Lwiątek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko


Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 6:27 am

Pobiegłam za lewkiem, skacząc za nim po głazach i czując wielką radość w sercu. Tak przyjemnie było być wolną i szczęśliwą, biec odkrywać wielki świat! Tym razem na szczęście nie spadłam ze skały, lecz zbiełam gładko po kamieniach, mając ochotę skakać z radości. - [b]Dokąd teraz idziemy?[/b] - zapytałam lekko zasapana po tym szalonym maratonie, stając koło przyjaciela. A może nawet kogoś więcej niż kumpla?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Naravi
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 6
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 6:27 am

Naravi rozprostowuje swoje śliczne nóżki, których koloru nie było jej dane ujrzeć. Ma dość siedzenia w obcym miejscu, gdzie wszyscy pachną inaczej niż jej matka i ojciec. Dzięki swoim rozwiniętym zmysłom słuchu, węchu i dotyku bez trudu znajduje wyjście z jaskini. Nie mówiąc nic, nikomu wyślizguje się z więzienia, w którym w samotności spędziła większość życia, prześladowana przez obce lwiątka. Pragnie odnaleźć swój dom, miejsce z którego pochodzą jej rodzice. Idzie więc tam, gdzie kieruje ją wyczulony węch... Idzie w stronę Wschodu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran


Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 8:37 am

Uśmiechnął się, widząc, że Validus sobie idzie, nie zatrzymywał go - bo i po co? Aczkolwiek, widząc wybywającą Naravi, natychmiast podbiegł i złapał ją za kark. To samo uczynił z Bidhaa'ą, oba lwiątka zmieściły się bez problemu w jego paszczy. Chwilę później wrócił, wciąż ich nie wypuszczając. Leżały między jego łapami, a jego zęby delikatnie, acz stanowczo, trzymały ją za skórę, nie pozwalając jej się oswobodzić - bo niby jak takie małe coś uciekłoby z potężnych szczęk dużego lwa? Za to Bidhaa'ie pozwolił na większą swobodę - wciąż trzymał ją łapami, jednakże jego zęby nie ograniczały swobody małej.
[b]- Bidhaa -[/b] powiedział, nie rozluźniając przy tym uchwytu szczęk, jak brzuchomówca.[b] - Co powiedziałabyś na wycieczkę do lochów w niedalekiej przyszłości? Nauczyłbym cię, jak traktować wszystkich intruzów, które trafiają na te ziemie.[/b]

// spx, nie mam pomysłu na pisanie z Validusem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Naravi
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 6
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 8:52 am

Ależ Naravi już tam nie było ;)

/[Z/T] na wszelki wypadek :D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko


Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 8:58 am

- [b]Ej, tato, póść mnie! [/b]- warknęłam, patrząc na ojca gniewnie - [b]Ja chcę iść z Validiusem, a nie do jakiś lochów![/b] - krzyknęłam, z rozpaczą patrząc na przyjacielem - [b]Proooooszę, pozwól mi z nim iść![/b] - zrobiłam słodkie oczka - [b]Dlaczego mnie zatrzymujesz, a jego nie? Mogę iść? Prooooooooooooszę![/b]- błagałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 9:26 am

Zaśmiał się, patrząc na nią.
[b]- Nie możesz iść -[/b] powiedział -[b] bo uważam cię za jedną z moich najinteligentniejszych lwiątek o jak największym potencjale na przyszłość. Dlatego też chcę zacząć cię szkolić na prawdziwą lwicę, abyś w przyszłości została KIMŚ, zyskała pozycję, prestiż i szacunek innych. Czy to źle? [/b]
Uśmiechnął się do niej życzliwie. To była oferta nie do odrzucenia, zyskać coś, czego nie posiadała reszta rodzeństwa, prawda?
[b]- Na początku czekałaby cię wiedza teorytyczna, potem nauczyłbym cię uzdrawiania i walki...[/b]
Wciąż ją przytrzymywał. On bez wahania przyjąłby ten pomysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 9:39 am

-[b] Oooch, no dobraaaaa [/b]- powiedziałam niechętnie, starając się ukryć radość - [b]Nauczysz mnie zabijania i walki? Teraz, zaraz! Chcę polować jak mama, walczyć jak ty i wymordować wsztkich naszych wrogów![/b] - zaśmiałam się przerażająco i popatrzyłam na drugą lwiczkę, którą trzymał ojciec - [b]A zacznę... od ciebie![/b] - wrzasnęłam i rzuciłam się na nią. Gryzłam ją i drapałam, starając się dostać do tętnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Naravi
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 9:43 am

Przypominam, że Naravi już tam dawno nie było ;)

//[Z/T] na wszelki wypadek :D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 9:55 am

/ BYŁAŚ. Pod tamtym postem nie było z/t. A nie możesz zrobić z/t bez posta, zaś jesteś trzymana przez Atroxa, więc nie rób spamu, bo, jak ostatnio ustaliłyśmy, są za niego osty.

Uśmiechnął się.
- Póki co zostaw ją. Jak podrośnie, będzie lepszym workiem treningowym.. - powiedział. - Ale musisz mi powiedzieć, co się stało wtedy przy wschodnich, bo musisz wiedzieć, że to właśnie są nasi wrogowie. Ja zaś nie mogę dopuścić do treningu kogoś, kto jest zdrajcą. Takich zaś u nas karze się... Śmiercią. Wybór jest twój - albo my, albo władczyni osobiście przybędzie... na twoją egzekucję.
Mówił to z bólem w sercu, gdyż nie chciał, aby córka umierała. Zdawał sobie jednak sprawę, że to będzie absolutnie konieczne, jeżeli
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 9:59 am

- [b]Przepraszam tato...[/b] - powiedziałam ze skruchą uspokajając się - [b]Tylko, ze ja ich lubię... Zacek jest bardzo miły, i myślę, że mółby nawet dołączyć do naszego stada... Mógłby, prawda?[/b] - zapytałam nieśmiało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 10:05 am

Uśmiechnął się.
[b]- Oczywiście, że mógłby, musisz go tylko przekonać, kiedy w pobliżu nikogo nie będzie – [/b]powiedział. [b]- Nie powiedziałem władczyni o twoim uczynku, ale jeśli się powtórzy, będę musiał to zrobić, a ty zostaniesz uznana za zdrajczynię i zabita. Nie chcę, aby do tego doszło, ty zapewne też. Musisz więc teraz zachowywać się idealnie, inaczej nie będę cię mógł ochronić, gdyż zdradzając stado sama wydasz na siebie wyrok. [
Jeśli Zacarias dołączy do nas przed uniknięciem wojny, nie będziemy musieli z nim walczyć. W przeciwnym razie…[/b]
Chyba nie musiał dokańczać tego zdania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sro Mar 04, 2015 12:48 pm

- [b]Dobrze tato, przepraszam[/b] - powiedziałam poważnie - [b]Ale już nie chcę widzieć tu Zacariasa. Nienawidzę go! I jego, i Validusa i Wschodu! Tato, Validus to podły zdrajca i zasłuuje na śmierć![/b] - w moich oczach zamigotała nienawiść - [b]Słyszałam, że mama proponowała, żebym została szpiegiem. Czy mogę nim być? [/b]- zapytałam - [b]Mogę udawać, że nienawidze naszego stada i przejść na krótko do Wschodu, by tam szpiegować! Naprzykład mama mnie zaatakuje na terenach Wschodu, a Ci idioci przybiegną, przegonią mamę, a mnie wezmą z sobą! Ja będę udawać, ze nienawidze nas, będę bardzo dla wszystkich miła i uprzejma, i będę szpiegować! Powiedz tato, mogę być waszym szpiegiem? Po tym jak ich broniłam, na pewno będą mi jeszcze bardziej ufać![/b] - mówiłam z podnieceniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pią Mar 06, 2015 3:50 am

Uśmiechnął się, patrząc na nią, trochę z dumą, ale i trochę z powagą, gdyż nie chciał, aby stała się jej jakakolwiek krzywda. Cóż, córeczka tatusia, prawda? Ta najwyraźniej była wspaniałym tego przykładem, raczej nikt temu nie zaprzeczy - a przynajmniej nie powinien.
[b]- Nie przepędziliby twojej matki, ale uwięziliby ją i przesłuchiwali -[/b] powiedział, patrząc na nią. [b]- Nie będziemy ryzykować.
Poza tym Wschód i Zachód są słabsze od nas, nie musimy więc zbytnio obawiać się tego, co planują bądź chcą zrobić. Twoje szkolenie jest o wiele ważniejsze, to nim więc zajmiemy się najpierw. Ważniejsze jest, abyś w razie walki potrafiła walczyć ramię w ramię z innymi, to bardziej ci się przyda, moja mała wojowniczko.
Gdybyś miała upolować jeżozwierza, jak byś to zrobiła?[/b]
Cóż, szkolenie teorytyczne czas zacząć!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pią Mar 06, 2015 4:54 am

- [b]Chyba, żeby uciekł[/b]a - wtrąciłam - [b]Jakie szkolenie tatku? Co masz na myśli? Będziemy trenować walkę? I polowanie? [/b]- pytałam podekscytowana, podskakując z emocji - Juuuuuuuuu piiiiiiiiii! Hurra! - krzyczałam skacząc z radości po jaskini -[b] Zaczynamy?! Teraz, zaraz![/b] - wołałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pią Mar 06, 2015 9:53 am

Uśmiechnął się, patrząc na nią. Cóż, byłą równie... nieokrzesana ( w dość dobrym tego słowa znaczeniu ) co jej rodzicielka, jednak nie przeszkadzało mu to. Zdawał sobie jednak sprawę, że musi ją nauczyć panowania nad emocjami, aby w razie jakiejś kłopotliwej lub stresującej sytuacji nie zawiodły jej one.
[b]- Spokojnie... -[/b] powiedział. [b]- Musisz panować nad słowami i emocjami, okiełznać je... Nie okazuj strachu, zachowuj kamienną twarz, jak to potrafią prawdziwi szpiedzy i wojownicy. Wdech i wydech. Spokojnie.[/b]
Odczekał chwilę, niezależnie od jej długości, aż tamta uspokoi się i ponownie zadał jej wcześniejsze pytanie, na które miała odpowiedzieć. Najpierw teoria, potem praktyka, prawda? Każdy musi przez to przejść.
[b]- Gdybyś spotkała jeżozwierza [/b]- powtórzył ponownie [b]- w jaki sposób próbowałabyś go pokonać?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pią Mar 06, 2015 10:07 am

- [b]Hm...[/b] - zastanowilam się - [b]Najpierw bym podeszła do niego na bezpieczną odległość, potem bym podeszła do niego okrężną drogą, i bym wreszcie skoczyła na niego. Nie skoczyłabym jednak NA niego, lecz zatrzymałam się przed jego nosem i szybko bym odskoczyła. Znów bym go okrążyła, i bym się przyczaiła, czekając aż się rozwinie i pokaże delikatny brzuch. Nawet gdybym miała czekać godzinami, siedziała bym cierpliwie. Gdyby się wreszcie rozwinął, skoczyłabym i jednym ruchem, wsadziłabym łapę z pazurami pod jego brzuch i bym go rozpruła, przerywając mięśnie odpowiadające za zwijanie. Dzięki temu, już by nie mógł sie zwinąć w kłębek. Potem bym rozdarłabym jego brzuch jeszcze bardziej, by wreszcie go zabić.[/b] - zakończyłam, siadając koło ojca - [b]Dobrze?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pią Mar 06, 2015 10:15 am

Uśmiechnął się, patrząc na nią z dumą. No, no, najwyraźniej rośnie mu urodzona wojowniczka albo szpieg! Należy ją dalej szkolić, taki potencjał nie może się przecież zmarnować, prawda? Nie może do tego dopuścić, pod żadnym pozorem.
[b]- Jeżozwierze nie zwijają się i nie rozwijają, raczej nie odsłaniają brzucha, ale dobrze powiedziałaś, że to właśnie tą część trzeba zaatakować, ponieważ to ona jest najwrażliwsza i jedyna, którą można atakować. Ponieważ kolce jeżozwierzy są skierowane do tyłu, należy podejść go odpowiednio tak, aby zaatakować od przodu, po czym odwrócić go na plecy i zaatakować brzuch. Z powodu swojego kształtu i broni będzie mu bardzo trudno się obronić, a nawet wstać.
Wracając do wiatru... należy iść razem z wiatrem, czy pod wiatr?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pią Mar 06, 2015 10:20 am

- [b]Pod wiatr, każde małe lwiątko to wie[/b] - mruknęłam - [b]To co tato, idziemy do tych lochów? Kiedyś coś o tym wspominałeś... [/b]- przypomniałam. Nie bardzo wiedziałam, jak właściwe wyglądają te lochy, ale brzmiało nieźle. Zwłaszcza gdyby była szansa na walkę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pią Mar 06, 2015 10:25 am

Uśmiechnął się, patrząc na córkę.
[b]- Lochy pojawią się w późniejszym etapie twojego szkolenia, kiedy już będziesz dobrze panowała nad emocjami i posiądziesz większą wiedzę, zarówno w teorii, jak i w praktyce. Poza tym -[/b] tu zawiesił na chwilę głos [b]- aby pokazać ci, jak postępować z tymi, którzy zapuszczają się na nasze tereny, muszę najpierw kogoś takiego złapać, a oni ostatnio chyba coraz bardziej doświadczają tego, że nie warto tak postępować.
Nie każde lwiątko wie, że pod wiatr, nie każde... Ale ty jesteś bardzo inteligentna jak na swój wiek...
Jak zaatakujesz nosorożca w sytuacji 1:1?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pią Mar 06, 2015 10:41 am

- [b]Eee... Najpierw się zaczaję w trawie a potem skoczę na jego grzbiet?[/b] - powiedziałam z wachaniem. Przyznam, ze tego nie wiedziałam -[b] Szkoda, że teraz nie możemy iść do lochów[/b] - zwiesiłam głowę, wyraźnie zawiedziona -[b] Wiesz co tato? Mogłabym też poszukać kogoś do wsadzenia do lochów?[/b] - zaproponowałam - [b]Wreszcie bym się na coś przydała...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pią Mar 06, 2015 10:46 am

Zaśmiał się cicho, spoglądając na lwiczkę.
[b]- Nie, łapanie nieproszonych gości pozostaw póki co mi. Takie są zasady, porywacze muszą być dorośli. Ale nie martw się, już wkrótce razem zmienimy ten świat, ja, ty i twoje rodzeństwo, Mfalme i Saki... Oczywiście z przywódczynią na czele. Liczę, że przy tym będziecie sobie pomagali z Sanguinisem, czy mam rację?
Rozumiem twój tok myślenia, ale złapałaś się na haczyk i popełniłaś prosty błąd. Jeśli widzisz nosorożca, a jesteś sama, oddal się najdalej jak możesz, nie przykuwając jego uwagi. Jeśli szarżuje, uciekaj, ile masz sił w łapach, inaczej zginiesz. Nawet w stadach lwy rzadko kiedy atakują nosorożce, gdyż mają one dużą masę, siłę oraz rogi.[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:01 am

Moje dumne kroki doprowadziły mnie do miejsca moich narodzin. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Wszedłem powoli, kierując się zapachem moich współbratymców, którzy byli nieopodal. Zza następnego rogu przed moim oczami wyłoniły się dwie postacie. Wielkiego, czarnego jak noc lwa poznałem od razu, jednak koło niego siedziała niepozorna lwica, która musiała być moją siostrą. Na moim pysku pojawił się cwaniacki uśmieszek, z którym podszedłem do towarzystwa.
[b]-Witaj ojcze, dawno się nie widzieliśmy[/b]. Powiedziałem nieco wesołym tonem, po czym moje pomarańczowe ślepia przeniosłem na czerwoną.
[b]-No hej młoda[/b]. Dopowiedziałam, z wyraźnym cwaniackim tonem po czym puściłem do niej oko. Bez pytania dosiadłem się do nich i wyczekiwałem ich reakcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:07 am

Uśmiechnął się, widząc nadchodzącego syna. Cóż, biała owca się zrodziła, ale w sumie jego matka miała białą sierść, więc ten gen zapewne ujawnił się po prostu później... Osobiście oczywiście nie miał nic przeciwko, jego syn odziedziczył po nim zdecydowanie przystojność, a mimo, że był młody jego grzywa już zaczynała rosnąć.
[b]- Witamy, Socratesie - [/b]powiedział przyjaźnie i uśmiechnął się.[b] - Zacząłem szkolić Bidhaa'ę. Może do nas dołączysz?[/b]
Cóż, kiedyś trzeba zacząć naukę, prawda?
Widząc, że syn siadł obok nich, uznał, że jest to jednoznaczne z chęcią rozpoczęcia nauki.
[b]- Hmm... -[/b] zastanawiał się [b]- może spróbujecie walki? Ze schowanymi pazurami i starając sięnie uczynić zbyt dużej krzywdy, ale jednak walki. Potem was uleczę.[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:09 am

- [b]Nie jestem żadna młoda![/b] - warknełam na lwa ze złością - [b]Nie mów tak na mnie, grrr![/b] - waknęłam - [b]A tak w ogóle, to jestem Bidhaa, córka zła i nienawiści[/b] - przedstawiłam się z dumą - [b]A ty kim jesteś nieznamjomy?[/b] - zapytałam patrząc na niego podejrzliwie. Wstałam i usiadłam koło niego, przyglądając mu się czujnie. Na szczęście pachniał Północą, a nie Wschodem. Inaczej miałby przechlapane...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:29 am

Przytaknął tylko ojcu, jeszcze się pytał! Nauka każdej umiejętności przychodziła mi z łatwością, a jeszcze walki? Pfy, to dopiero będzie jazda. Nim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, lwica doskoczyłą do mnie z złowieszczą miną. Zaśmiałem się, po czym wyszczerzyłem do niej kły w cwaniackim uśmiechu.
-[b]Spokojnie siostrzyczko, lepiej już być młodą niż starą, hę? [/b]Zapytałem, po czym moja mina nieco zrzedła, gdy lwica ponownie na mnie zawarczała. Była strasznie agresywna, taką puścić na front to jakby uwolnić burzę, która rozgramia wszystkich na swojej drodze.
[b]-Na pewno nie nieznajomym. To ja, Socrates. Jak mogłaś zapomnieć taką przystojną i poczciwą paszczę.[/b] Spojrzałam na nią jednym z tych swoich zawadiackich spojrzeń, po czym parsknąłem śmiechem. Moje spojrzenie przeniosłem na ojca, który patrzył na nas wyczekująco. Otrzepałem tylko swoją już całkiem bujną jak na mój młody wiek grzywę, po czym wyprostowałem się, gotowy słuchać poleceń ojca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:37 am

Uśmiechnął się, patrząc na Bidhaa'ę i Socratesa. Cóż, nic nie mógł poradzić na to, że był dumny z obojga z nich.
[b]- Bidhaa'o, nie poznajesz Socratesa? -[/b] uśmiechnął się. [b]- To twój brat przyrodni. Oznacza to, że macie tego samego ojca, a różne matki.[/b]
Fakt, młody lewek się zmienił, jednakże to dobrze. Jego młode dorastają... A to z kolei oznacza, że najwyraźniej nadszedł czas na to, aby nauczyć je, jak powinny żyć oraz podstawowych umiejętności niezbędnych do przetrwania.
Skinął głową na znak, że tamci mogą walczyć i uśmiechnął się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:47 am

- [b]Ha, chętnię będę z nim walczyć![/b] - warknęłam szydeczo i skoczyłam na Socretesa - [b]Broń się![/b] - wrzasnęłam i zaczęłam go uderzać przednimi łapami i lekko gryźć. Skakałam to tu, to tam, unikając ciosów, i zadawając je. - [b]Grrrrrrr![/b] - warczałam i chichotałam. Całkiem fajnie było tak sobie walczyć. Zresztą zawsze marzyłam o porządnej walce. Szkoda tylko,że ta nie była na śmierć i życie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:53 am

Poczułem, jak czerwona skacze na mnie i powala mnie na ziemię. Zaczęła tarmosić mnie łapami, jednak mnie to niezbyt ruszało. Dałem się jej jeszcze tak trochę pobawić. Lwica była twarda, a więc jak ona mi tak ja jej. W jednej chwili zdzieliłem ją łapą po pysku i zrzuciłem z siebie oszołomioną siostrę. Szybko otrzepałem się, po czym z półuśmiechem rzuciłem się w jej kierunku, przygniatając ją do ziemi swoim ciężarem,. Byłem od niej o wiele silniejszy, w końcu takie prawo natury, więc nie miałem zamiaru się z nią szarpać. Przycisnąłem jej obie łapy do ziemi, po czym spojrzałem w jej zielone oczy.
[b]-To się nazywa przygniot. A teraz najlepsze![/b] Wypaliłem, po czym zacząłem bawić się śliną nad jej pyskiem. Lwica z pewnością czuła się wtedy zniesmaczona, co łatwo było wywnioskować po jej wyrazie pyska. Siedziałem tak bawiąc się i czekałem na jej ruch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:57 am

Lew zaśmiał się, widząc, że jego syn pokonuje córkę, wiedział jednak, że wcale nie tak ławo będzie pokonać zdeterminowaną lwicę.
[b]- Doskonale, Socratesie -[/b] powiedział, patrząc, jak ten powalił siostrę, po czym obserwował to, co dalej on robi. No błagam. Czy w prawdziwej walce również by tak było? Ale fakt, to nie była prawdziwa walka, pazurów im nawet nie pozwolił wysunąć, bo nie chciał, aby się nawzajem pomordowali, co w takim wypadku byłoby całkiem, a nawet bardzo prawdopodobne, zaś Atrox wolał mieć żywe lwiątka od martwych, co jest chyba oczywistym wyborem.
[b]- Poddasz się tak łatwo? -[/b] spytał Bidhaa'y, tym samym zagrzewając ją do walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:58 am

Jednym mocnym kopniakiem zrzuciłam go z siebie i zaryczałam. Brzmiało to już bardziej po dorosłemu, więc byłam z mojego głosu bardzo dumna. - [b]Nie pokonasz mnie![/b] - ryknęłam i skoczyłam na Socratesa, przewracając go. -[b] I co ty na to?![/b] - zapytałam, bawiąc się śliną, tak jak on przed chwilą. Jej kropla spadła nawet na czoło lwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Dwojga Lwiątek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Jaskinia Dwojga Lwiątek
» Jaskinia czaszki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Krwawej Północy :: Grota za Wodospadem-
Skocz do: