Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaskinia Dwojga Lwiątek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Atrox
 Weteran
 Weteran


Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:37 am

Uśmiechnął się, patrząc na Bidhaa'ę i Socratesa. Cóż, nic nie mógł poradzić na to, że był dumny z obojga z nich.
[b]- Bidhaa'o, nie poznajesz Socratesa? -[/b] uśmiechnął się. [b]- To twój brat przyrodni. Oznacza to, że macie tego samego ojca, a różne matki.[/b]
Fakt, młody lewek się zmienił, jednakże to dobrze. Jego młode dorastają... A to z kolei oznacza, że najwyraźniej nadszedł czas na to, aby nauczyć je, jak powinny żyć oraz podstawowych umiejętności niezbędnych do przetrwania.
Skinął głową na znak, że tamci mogą walczyć i uśmiechnął się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko


Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:47 am

- [b]Ha, chętnię będę z nim walczyć![/b] - warknęłam szydeczo i skoczyłam na Socretesa - [b]Broń się![/b] - wrzasnęłam i zaczęłam go uderzać przednimi łapami i lekko gryźć. Skakałam to tu, to tam, unikając ciosów, i zadawając je. - [b]Grrrrrrr![/b] - warczałam i chichotałam. Całkiem fajnie było tak sobie walczyć. Zresztą zawsze marzyłam o porządnej walce. Szkoda tylko,że ta nie była na śmierć i życie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:53 am

Poczułem, jak czerwona skacze na mnie i powala mnie na ziemię. Zaczęła tarmosić mnie łapami, jednak mnie to niezbyt ruszało. Dałem się jej jeszcze tak trochę pobawić. Lwica była twarda, a więc jak ona mi tak ja jej. W jednej chwili zdzieliłem ją łapą po pysku i zrzuciłem z siebie oszołomioną siostrę. Szybko otrzepałem się, po czym z półuśmiechem rzuciłem się w jej kierunku, przygniatając ją do ziemi swoim ciężarem,. Byłem od niej o wiele silniejszy, w końcu takie prawo natury, więc nie miałem zamiaru się z nią szarpać. Przycisnąłem jej obie łapy do ziemi, po czym spojrzałem w jej zielone oczy.
[b]-To się nazywa przygniot. A teraz najlepsze![/b] Wypaliłem, po czym zacząłem bawić się śliną nad jej pyskiem. Lwica z pewnością czuła się wtedy zniesmaczona, co łatwo było wywnioskować po jej wyrazie pyska. Siedziałem tak bawiąc się i czekałem na jej ruch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran


Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:57 am

Lew zaśmiał się, widząc, że jego syn pokonuje córkę, wiedział jednak, że wcale nie tak ławo będzie pokonać zdeterminowaną lwicę.
[b]- Doskonale, Socratesie -[/b] powiedział, patrząc, jak ten powalił siostrę, po czym obserwował to, co dalej on robi. No błagam. Czy w prawdziwej walce również by tak było? Ale fakt, to nie była prawdziwa walka, pazurów im nawet nie pozwolił wysunąć, bo nie chciał, aby się nawzajem pomordowali, co w takim wypadku byłoby całkiem, a nawet bardzo prawdopodobne, zaś Atrox wolał mieć żywe lwiątka od martwych, co jest chyba oczywistym wyborem.
[b]- Poddasz się tak łatwo? -[/b] spytał Bidhaa'y, tym samym zagrzewając ją do walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko


Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 1:58 am

Jednym mocnym kopniakiem zrzuciłam go z siebie i zaryczałam. Brzmiało to już bardziej po dorosłemu, więc byłam z mojego głosu bardzo dumna. - [b]Nie pokonasz mnie![/b] - ryknęłam i skoczyłam na Socratesa, przewracając go. -[b] I co ty na to?![/b] - zapytałam, bawiąc się śliną, tak jak on przed chwilą. Jej kropla spadła nawet na czoło lwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 2:07 am

Błe! To rzeczywiście było zniesmaczające, ale no cóż zrobić? Lwica skutecznie mnie przygniotła, tyle, że leżałem bokiem. Młoda musi się jeszcze wiele nauczyć. Uśmiechnąłem się pod nosem, po czym zamachnąłem się swoją łapą i tył, zahaczając o kark lwicy i tym samym powalając ją na ziemię. Odskoczyłem w bok, po czym z impetem rzuciłem się w kierunku Bidhy, lądując na niej. Popatrzyłem na nią cwaniacko, po czym z mojej piersi wydobył się prawdziwy i głośny ryk, który był o wiele potężniejszy od głosu lwicy. Zauważyłem, jak włosy na jej karku nieco się zjeżyły, na co uśmiechnąłem się złośliwie pod nosem.
-[b]Tak brzmi prawdziwy ryk, młoda[/b]. Powiedziałem, dokładnie akcentując każde słowo. Spojrzałem na nią nieco kpiąco, po czym zszedłem z niej i oddaliłem się na kilka metrów, siadając na końcu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 2:13 am

Cóż, może i póki co przewaga wahała się niczym szalki wagi raz w jedną, raz w drugą stronę, ale Socrates popełnił prosty błąd, który Atrox szybko zauważył, jednakże nie skomentował go.
"Nigdy nie odwracaj się plecami do przeciwnika" tak powinna brzmieć jego wskazówka, jednakże uznał, że jeśli jego potomstwo samo jeszcze na to nie wpadło, będą musiały się tego dowiedzieć podczas walki, a on nie może im cały czas podawać wszystkiego na tacy, prawda? Jednakże wiedział, że oba lwiątka się starają i dobrze im idzie, musiał więc to skomentować.
[b]- Ładny ryk - [/b]powiedział, kierując to do obojga z nich i uśmiechnął się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 2:15 am

Nie zamierzałam się poddać. Ledwo lew ze mnie zszedł, rzuciłam się na niego, przewróciłam i mocno przygniotłam do ziemi. Tym razem leżał na brzuchu, z przednimi łapami wciśniętymi pod spód. - [b]Ha, zobaczymy, kto ryczy głośniej[/b] - zaśmiałam się kpiąco - [b]Roooooooooooooooooooooooooooooooooooaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaarrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!![/b] - zaryczałam najgłośniej jak umiałam. Od mojego głosu zatręsły się skały i zadrżała ziemia. Echo jeszcze długo powtarzało mój wspaniały ryk. W porównaniu z moim głosem, ryczek Socratesa był niczym. - [b]I co ty na to, panie Przygnieciony?[/b] - zapytałam, uśmiechając się szyderczo, do powalonego przeciwnika - [b]Przyznajesz się do porażki?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 2:29 am

Ależ ona była uparta. Nim się wycofałem, znów poczułem na sobie jej ciężar. Przewróciłem ślepiami, po czym do moich uszu dostał się potężny huk, wywołany rykiem siostry. Aż zmrużyłem jedno oko, a kiery skończyła szum jeszcze biegał po mojej głowie.
[b]-A wiesz co ja na ten twój ryk? [/b]Lwica pewnie spodziewała się mojego wtórnego ryczenia, ale ja tylko przybrałem minę wskazującą na to minę, po czym z mojego gardła wydobyło się miauczenie. Zdziwienie mojej sisotry było epickie, na co wybuchnąłem tylko śmiechem. Po chwili całkowicie spoważniałem, nie mogłem dać sobą pomiatać jakiejś lwicy. Droczyłem się z nią cały czas, ale skoro chciała walki fair, niech ją dostanie. Przybrałem waleczną minę i jednym kopniakiem zrzuciłem ją z siebie. Podszedłem do niej i przygniotłem jej wszystkie kończyny swoim ciężarem, tak że [u]nie mogła [/u]wykonać żadnego ruchu. Stałem tak przez chwilę, czując jak młoda próbuje się wyrwać, ale nie przynosiło to żadnego efektu. W końcu opadła z sił, ale mimo to ja nadal nad nią stałem. W normalnej walce rzuciłbym się od razu przeciwnikowi do gardła, pozbawiając go tchawicy, jednak były to tylko ćwiczenia, więc nie mogłem zrobić nic więcej. Znudzony zszedłem z niej, po czym otrzepałem grzywę. Spojrzałem na waleczną lwicę, po czym odparłem.
[b]-Możemy uznać to za remis. Co ty na to ojcze?[/b] Mówiąc to popatrzyłem się lwicę, po czym przeniosłem wzrok na ojca. Podszedłem do niego, na wszelki wypadek nie spuszczając wzroku z lwicy, która teraz nie mogłaby zaatakować mnie z zaskoczenia. Usiadłem koło ojca i czekałem na jego werdykt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 2:36 am

Uśmiechnął się, patrząc na nich. Był z nich dumny, nie było tu czego ukrywać.
[b]- Remis, ale wygrana przechyliła się bardziej na stronę Socratesa -[/b] powiedział.[b] - Można się tego spodziewać, gdyż na ogół samce są silniejsze, jednakże mimo tego ty, Bidhaa'o również radziłaś sobie wspaniale.
A a propos ryku...[/b]
Tu lew przerwał, po czym wziął głęboki oddech, powietrze wypełniło mu płuca, przez co wydawał się jeszcze większym, o ile to w ogóle możliwe. Wypuszczając je, otworzył swój pysk i ryknął tak, że wszystko wokół zadrżało, a lwiątka skuliły się, zasłaniając uszy. Cóż, każdy wiedział, że Atrox ryczy najgłośniej w krainie...
[b]- O czym chcielibyście się dowiedzieć? - [/b]spytał ich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 2:45 am

Zwiesiłam głowę. Było mi trochę przykro, że Socrates wygrał a nie ja... W końcu dał mi się zaskoczyć i wykazał się wielką głupotą, nie interesując się mną, po tym jak ryknął. A ja wykazałam się sprytem,atakując właśnie wtedy! Na ryk ojca, nie zwruciłam najmniejszej uwagi - i tak miałam własne sprawy do załatwienia. Słysząc jego pytanie, podniosłam łeb. - [b]Chciałabym się dowiedzieć jak polować. W końcu to podstawowa umiejętnośc każdego lwa i lwicy[/b] - powiedziałam wyraźnie - [b]Ojcze, pokażesz nam jak polować?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 2:58 am

No no, ojciec miał w sobie to coś. Wywarł na mnie swoim potężnym rykiem. Ale skoro jestem jego synem, to mam nadzieję, że geny odpowiedzialne za to się kiedyś uaktywnią, ale mniejsza. Pytanie Bidhy o polowanie było bardzo przydatne. Rzeczywiście, nauka od doświadczonego lwa bardzo by nam pomogła. Usiadłem więc przed nim, tym samym znajdując się obok siostry.
[b]-Właśnie, to podstawa przetrwania. A przy okazji miło jest coś niekiedy podjeść.[/b] Dodałem i nieco się uśmiechnąłem, wyczekując na odpowiedź ojca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 3:07 am

Uśmiechnął się i spojrzał na oba lwiątka.
[b]- Racja... -[/b] powiedział, przytakując im, zgadzając się z nimi, aprobując ich słowa i cokolwiek tam jeszcze w kwestii synonimów da się opisać, po czym ściszył głos do szeptu. [b]- Widzicie tą tutaj? - [/b]spytał, wskazując na Naravi. [b]- To córka władcy wschodnich... Na nią zapolujemy.
Przykucnijcie, jak zawsze, kiedy jesteście w trawie, aby zwierzyna was nie dostrzegła... Spowolnijcie oddech, zachowujcie się cicho... Ugnijcie nogi, skradajcie się powoli... Wysuńcie pazury, dla lepszej przyczepności.
Robił to, co mówił, [/b]pokazując im wszystko po kolei.
[b]- A teraz, kiedy już jesteście na tyle blisko, aby szybko się dostać się do ofiary, odbijcie się od tylnych łap, wyciągnijcie przednie przed siebie i...[/b]
To mówiąc, wyskoczył w powietrze, po czym wylądował tuż nad śpiącą lwicą, bezszelestnie opadając na ziemię. Przy okazji rozstawił przednie łapy, aby w nią nie trafić. Nie chcieli mieć tu przecież umarlaka, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 3:14 am

Powtarzałem każdy ruch ojca, próbując odwzorować go jak najlepiej. Wysunął ostrożnie pazury i ugiął się. Jasna lwiczka miała być moim celem. Skupiłem na niej swój wzrok i wytężyłem zmysły, jakbym był na prawdziwym polowaniu. W powietrzu unosił się stłumiony zapach Wschodnich. Uśmiechnąłem się lekko pod nosem, po czym zacząłem się skradać, uważając na wszystkie napotkane przeze mnie przeszkody. Kiedy byłem dostatecznie blisko wybiłem się z tylnych łap i miękko opadłem tuż przed 'ofiarą', nie wywołując przy tym prawie prawie żadnego hałasu. Spojrzałem zadowolony na ojca, po czym usunąłem się powoli w tył, aby zrobić miejsce dla Bidhy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 3:16 am

Robiłam wszystko, o co prosił ojciec i po chwli ja również wylądowałam przed Wschodnią. Mało brakowało, a bym na nią wpadła, ale w porę się zatrzymałam. - [b]Nieźle braciszku?[/b] - mruknęł szeptem, patrząc kpiąco na Socratesa - [b]Całkiem nieźle ci idzie, jak na samca[/b] Odwróciłam się znowu w stronę ojca. -[b] Tato?[/b] - powiedziałam cicho - [b]A moglibyśmy zapolować na prawdziwą zwierzynę? Wtedy można by ją zabić,a tej tu [/b]- wskazałam łapą Naravi - [b]nie można uśmiercić...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 3:28 am

Uśmiechnął się.
[b]- Najpierw technika, potem praktyka - [/b]powiedział, patrząc na nich.[b] - Najpierw musicie mieć niezbędne umiejętności, a dopiero potem przechodzić do działań.[/b]
Czy macie jakieś pytania?
Cóż, mogły chcieć wiedzieć coś, co według nich było ważne, a o czym on w tej chwili raczej nie myślał bądź bagatelizował.
Patrzył na lwiątka i był dumny z tego, jakie są oraz z tego, że to on jest ich ojcem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 3:31 am

Przewróciłem tylko oczami. Co ona miała z tym zabijaniem? Najwidoczniej tylko ja nie wykazywałem chęci rozlewu krwi zawsze i wszędzie, gdziekolwiek bym się nie znalazł. Ale cóż, kto co lubi.
Jak na samca? Lekko uniosłem brew, próbując zrozumieć jej słowa. Same słowa nie były obelgą, ale też nie brzmiały jak pochwała. Trudno.
[b]-Heh, ja przynajmniej zachowałem równowagę, podczas gdy ty prawie na nią spadłaś.[/b] Odparłem na jej słowa, przybierając złośliwy ton. Młodej niezbyt wychodziły te obelgi, bo coś za bardzo mnie nie ruszały. Zresztą, jakby mnie kiedyś coś ruszyło, pf.
[b]-Ale mimo to całkiem nieźle.[/b] Dodałem, lekko się do niej uśmiechając. Przeniosłem wzrok na ojca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 3:51 am

- [b]Dzięki[/b] - mruknełam do lwa. Co on ciągle z tą "młodą"? Przecież byliśmy w tym samym wieku... - [b]Tato, a może weźmiesz nas na sawannę i popróbujemy na prawdziwej zwierzynie?[/b] - zapytałam,patrząc na tatę -[b] Moglibyśmy poćwiczyć polowanie na kogoś, kto nie śpi...![/b] - zachichotałam, patrząc na uśpioną Naravi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Sob Mar 07, 2015 11:49 am

Uśmiechnął się, patrząc na nią.
[b]- Jak już przed chwilą mówiłem -[/b] powiedział, kładąc nacisk na "przed chwilą" [b]- najpierw teoria, potem praktyka. Z resztą, jeśli ci się poszczęści, zostaniesz jedną z Demonicznych Żołnierzy naszej Demonicznej Armii, gdzie trafiają najlepiej wyszkolone lwy, zarówno w kwestii walki, jak i wiedzy i strategii...[/b]
Demoniczni Żołnierze to inna nazwa Fraxinus. Nie muszą jeść ani pić, jednakże cudza krew czyni ich silniejszymi i to dzięki temu są silniejsi.
Swoją drogą, mówił to tak, jakby sam nie był jednym z Demonicznych żołnierzy, co było dość dziwne, prawda? Ale nic nie mógł poradzić na to wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Nie Mar 08, 2015 3:32 am

W przeciwieństwie do niej, mi nie garnęło się tak do polowania w terenie. To w końcu kwestia czasu i ćwiczeń, a później będziemy najlepszymi łowcami w krainie. No przynajmniej takie mam zamiary.
Usiadłem, wpatrzony w ojca po czym zapytałem.
[b]-Tato, a może opowiedziałbyś nam jakąś historię? Coś z twojego dzieciństwa o![/b] Mój ton był jednocześnie ciekawski oraz nieco podekscytowany. Lubiłem bardzo słuchać opowiadań o starych czasach lub legend. A najlepiej jest słuchać ich od doświadczonych i dorosłych lwów. Nie wiem, co na to Bidha, ale szczerze mnie to nie obchodziło. Czekałem z lekką nadzieją na odpowiedź ojca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bidhaa
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 77
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Nie Mar 08, 2015 4:33 am

-[b] Ja chyba idę na polowanie...[/b] - westchnęłam przeciągle - [b]I przyniosę ci tato, swoją pierwszą zdobycz jaką upoluje![/b] - dodałam z zapałam. Następnie podbiegłam ojca, przytuliłam się do niego, obejmując go łapą, pacnęłam ogonem w nos Socratesa by się pożegnać i pobiegłam do wyjścia. Chwilę stałam,patrząc na okolicę, a potem rzuciłam ostatnie spojrzenie na tatę i przyrodniego brata. - [b]Pa, na razie! Wrócę zezdobyczą![/b] - krzyknęlam pewnym głosem i pobiegłam na tereny łoweckie.

[center]ZT Dalsza część na Terenach Łowieckich.
[/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Nie Mar 08, 2015 11:32 am

Uśmiechnął się, patrząc na Zacariasa.
[b]- Niczego nie upoluje -[/b] powiedział [b]- Prawdopodobnie będzie jedną z Demonicznych Żołnierzy, jej natura zabroni jej polować.[/b]
[b]To nie będzie z dzieciństwa... Ale z czasów, kiedy przybyłem do tej krainy. Byłem wtedy o co najmniej półtora toku młodszy i to wtedy poznałem kogoś, kogo w tej krainie nienawidzę, a mianowicie przywódcę wschodnich, ale to nie o tym mowa. Musisz jednak wiedzieć, że krzywdzenie innych mnie nie fascynuje oraz nie jest domeną naszego stada... Jego hasłami są Siła i Potęga, oraz Wolność i Jedność.
Nie było wtedy ani Skrzydlatych Gołąbków, nad których bezsensownością się zlitowano, nadając im nazwę alatum, ani Fraxinus, Demonicznych Żołnierzy. Stada żyły we względnej harmonii i zapewne byłoby tak dalej, gdyby nie władca wschodu, ale to nie o nim teraz mowa.
Zgromadziliśmy się pod ogromnym drzewem, nazywanym Olbrzymem Przeszłości. Zaprowadziła nas tam nieznana siła. Drzewo miało dwoje oczu wyrzeźbionych z jego kory, jedno szparkowate, drugie okrągłe, a oba zdawały się obserwować całą krainę...
Pod nim siedziała piękna lwica, o sierści wszystkich możliwych dla lwów barw, miała także pręgi i cętki. Z jej głowy wyrastał długi kosmyk jakby grzywy, spleciony w misterny warkocz. Cały czas coś mówiła w języku, którego nie znaliśmy, jakby pogrążona w transie. Zignorowaliśmy ją, uznając za szaloną i był to błąd. Lwica ta znana była jako jedna z Ostatnich Strażniczek. Słowa, które wypowiadała były jakimś pradawnym czarem, który po kilku dniach dopiero został w pełni wypowiedziany... Wszystko wokół wybuchło, a miejsce to jest obecnie znane jako Prastare Gruzowisko.
Wtedy właśnie powstali Fraxinus i Alatum...
I trzymają w swych kłach i pazurach naszą krainę aż do dziś.[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Magna
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 5
Join date : 19/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pon Mar 09, 2015 3:17 am

Magna przyglądała się swojemu przyrodniemu rodzeństwu. Po krótkiej obserwacji dostrzegła, że jest z nich największa, w końcu odziedziczyła posturę po ojcu i dziadku, który był lwem jaskiniowym. Podeszła do lwów, witając się z ojcem, przy czym z szacunkiem skinęła mu głową i uśmiechając się zadziornie do swojego brata. Musiała przyznać, że całkiem przystojny lew się z niego zrobił, mimo iż posiadał tak jasną sierść, czego poniekąd mu współczuła. Machnęła mu przed pyszczkiem ogonem, zalotnie go przesuwając przed jego nosem. Skąd mogła wiedzieć, że to jest „zalotnie”? To instynkt! Lew jej się spodobał i robiła to co nakazywał jej instynkt. Cóż, dobrze, że nie położyła się przed nim na brzuchu, podnosząc do góry ogon! Ale aż taka głupia to ona nie jest, wie skąd się biorą lwiątka i na pewno nie chciała takowych mieć. Na samą myśl o dzieciach po jej karku przeszedł dreszcz. Jak ona nienawidzi tych bachorków! Ciągle tylko jedzą i brudzą! Jak zjedzą to brudzą, a jak ubrudzą, robią się głodne… Grr…
Rzuciła znów zalotne spojrzenie w stronę Socratesa, co było jedynie przyjacielskie w jej rozumowaniu, a następnie usiadła obok, wysłuchując słów ojca…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pon Mar 09, 2015 3:58 am

Słuchałem słów ojca z uwagą i zafascynowaniem. Wielki wybuch? Wow. W głowie mi się to nawet nie mieściło. Ile istnień musiało wtedy stracić życie, aby mogły powstać nowe. Ale wynikiem tego powstali Fraxinus i Alatum. Za każdym razem, kiedy ojciec przystawał w mówieniu, przytakiwałem mu głową i słuchałem jeszcze uważniej. Kiedy skończył uśmiechnąłem się do niego.
[b]-No, no. Wybuchy, drzewa, piękne lwice... mógłbym tak żyć na co dzień.[/b] Odparłem rozmarzony, po czym spojrzałem na ojca i zaśmiałem się. Owszem, takie życie by mi odpowiadało, ale po pewnym czasie byłbym znudzony tą dzienną rutyną... no może trochę dłużej bym wytrzymał, szczególnie w towarzystwie pięknym lwic. Z zamysłu wyrwała mnie nowa persona, która pojawiła się wśród nas znikąd. Bacznie obserwowałem ją swoimi bursztynowymi ślepiami, a mój zawadiacki uśmieszek powiększał się z sekundy na sekundę... Ależ ona miała duży... ogon i takie mega zgrabne... oczy. Zaraz. Jakim cudem oczy mogą być zgrabne? Mniejsza z tym. Po chwili nasze spojrzenia się spotkały i w tym samym czasie puściłem do niej oko. Poczułem, jak lwica owija moją szczękę swoim ogonem, na co ja tylko powiodłem za nią głową, zapatrzony w jej... plecy. Musiała być to moja przyrodnia siostra... całe szczęście, że przyrodnia. Ciemna usiadła koło mnie, na co posłałem jej przyjacielski uśmiech. Po tym wróciłem wzrokiem do ojca.
[b]-A gdyby nie ten wybuch, to nie byłoby Fraxinus'ów. Jak teraz sobie wyobrażasz życie bez tego przywileju?[/b] Zapytałem, usilnie próbując skupić wzrok tylko i wyłącznie na paszczy ojca. W międzyczasie, gdy ojciec zaczął mówić, lekko szturchnąłem moją sąsiadkę.
[b]-Psst... Jestem Socrates, może chciałabyś później się gdzieś przejść? I tak w ogóle to nie miałem cię okazji nigdy wcześniej spotkać, czego chyba zacznę żałować..[/b] Zapytałem, po czym dodałem swój tekścik na koniec, patrząc w jej zielone ślepia. Oczywiście prosząc ją o spotkanie, nie miałem żadnych złych lub dwuznacznych zamiarów- lwica wydawała mi się świetną towarzyszką i chciałem poznać ją nieco lepiej. A przy ojcu to raczej marny pomysł wdawać się w tego rodzaju rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Pon Mar 09, 2015 5:51 am

Uśmiechnął się, słysząc wypowiedź syna.
[b]- Pamiętaj, że mówisz o waszych matkach -[/b] uśmiechnął się, puszczając łobuzersko oczko do syna.[b]- Witamy, Magno. Dawno cię tu nie było, co spotkało cię w międzyczasie? Muszę przyznać, że zdążyłaś wypięknieć, już wkrótce staniesz się dorosłą lwicą.
Jak sobie wyobrażam? Nie wyobrażam. Wciąż byłbym tak samo silny, jednakże musiałbym spożywać posiłki i choć lubię polowania, z pewnością z czasem stałyby się monotonne. Poza tym wszędzie trzeba by było się przemieszczać na łapach, a chociaż to niezawodny sposób przemieszczania się, to jednak zajmuje o wiele więcej czasu niż teleportacja...
Pamiętaj Socratesie, że chociaż Magna jest przyrodnią siostrą, to jednak siostrą. Macie tego samego ojca... Oznacza to, że wasze lwiątka byłyby słabe, zmutowane albo szybko by zmarły, o ile nie narodziłyby się martwe...
A teraz wybaczcie, muszę na chwilę opuścić naszą piękną grotę...[/b]
Uśmiechnął się i wyszedł z jaskini, zostawiając lwiątka same.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Wto Mar 31, 2015 3:37 am

Wchodzę do dobrze znanej mi jaskini. Wygląda ona praktycznie tak samo, jak wtedy, gdy pierwszy raz przyszło mi w niej przebywać. Już od dawna nikt do niej nie wchodził, więc pachnie tu świeżością i czystością (bo oczywiście lwice zawsze sprzątają po swoich młodych, nie wiem, jakim cudem co niektórzy twierdzili, że był tu syf…).
Przynoszę ze sobą miękkie futro pewnego już bardzo dawno upolowanego zwierzęcia, które rozkładam pod jedną ze ścian. Futro to z dwóch stron zakrywam kilkoma sporymi kamieniami, z przodu ścianka jest mniejsza. Wszystko to po to, aby moje malutkie, nowo narodzone dzieci nie miały możliwości wyjścia i nie powtórzyły błędów dzieci Mfalme. Dobrze pamiętam, że jej córka omal nie przypłaciła życiem swojej ‘wycieczki’ na dwór.
Kładę się na dużym posłaniu, przy czym zajmuję mniej niż jego jedna-trzecia. Zostaje jeszcze miejsce dla Atroxa i naszych dzieci. Kładę pyszczek na łapkach, spoglądając na wejście, z którego to wpada do środka cienki promyk słońca i powiew świeżego, leśnego wiatru…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misty
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Wto Mar 31, 2015 6:43 am

Jak zawsze byłam rozbudzona. Szczerze mówiąc to prawie nigdy nie spałam. Gdybym zasnęła, nie słyszałabym tych wielce ciekawych głosów! Bardzo się rozemocjonowałam, że je słyszę. Tak bardzo, że zaczęłam majtać swoimi malutkimi łapkami, które prawdopodobnie niedługo ujrzą światło dzienne. Przy okazji lekko uderzałam w ściany brzucha mamy, przez co mogła poczuć charakterystyczne "kopanie". Przy okazji uderzałam też w rodzeństwo, oczywiście nie do końca świadomie. A niech mają za swoje, nie będą mi się tu rozpychać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niger
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 7
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Wto Mar 31, 2015 7:11 am

Nie spałem. Ciągle ciekawiło mnie co zobaczę, gdy wyjdę z łona Saki. Mniejsza z tym. Po otrzymaniu 'kopniaka' w brzuch od ciałka leżącego obok nieco się zdenerwowałem. Nie dość, że się rozpychają, to jeszcze śmią mnie kopać! Oddałem rodzeństwu, po czym uderzyłem dość mocno w ścianę brzucha matki. Mogło ją to zaboleć, nawet bardzo. Jeszcze raz kopnąłem w ciałko obok. Było to całkiem zabawne zajęcie. Ponowił czyn.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misty
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Wto Mar 31, 2015 7:25 am

Gdy tak nadal majtałam łapkami, poczułam kopniaka. A któż to tak śmie mi dokuczać? Niestety, oczek jeszcze nie mogłam otworzyć, więc nie mogłam także spojrzeć na rozbójnika. Nie spodobało mi się to, więc postanowiłam nie pozostać mu dłużna. Zaczęłam uderzać go przednimi i tylnymi łapkami, a co! Pokazałam mu, że nie mam zamiaru mu odpuszczać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niger
 Lwiątko
 Lwiątko
avatar

Liczba postów : 7
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   Wto Mar 31, 2015 7:39 am

Otrzymałem sporą ilość kopniaków. Niestety nie mogłem ujrzeć, kto mi dokucza. Zamiast tego zacząłem oddawać z całej siły, nie raz uderzając w ścianę brzucha matki. Puchate ciałko, leżące obok, zaczęło mnie mocno denerwować! Jak ja przeżyje z większą ilością takich ciałek! W końcu nie jesteśmy tu sami... z pewnością jest nas dużo więcej! Gdyby było inaczej, nie byłoby tak ciasno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Dwojga Lwiątek   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Dwojga Lwiątek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Jaskinia Dwojga Lwiątek
» Jaskinia czaszki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Krwawej Północy :: Grota za Wodospadem-
Skocz do: