Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 In partes

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Minene
 Szpieg
 Szpieg


Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Czw Mar 26, 2015 7:48 am

Słysząc znajome słowa, natychmiast wstałam. Nie musiałam nawet się odwracać, aby rozpoznać kto je wypowiedział.
[b]Akise! [/b]krzyknęłam i pobiegłam do lwa. Zrozumiałam, że nie zna jeszcze tutejszego języka, więc postanowiła porozumiewać się po japońsku.
[b]Anata wa dono kurai mite inainode! Anata wa koko de nani o shite iru no?[/b] powiedziałam. Oznaczało to nie mniej, nie więcej niż [i],,Jak dawno Cię nie widziałam! Co ty tutaj robisz?"[/i] Ciężko mi było w to uwierzyć! Aru, Yuno i Minene znów się spotkali! Teraz tylko jedno pytanie nasuwa mi się na język- Jak różowa zareaguje na czerwonookiego? Z tego co pamiętam ich kontakt nie był zbyt dobry...

/Napisałam tego posta na karte na polskim xDD/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Czw Mar 26, 2015 8:13 am

Uśmiechnąłem się szerzej. To już drugi lew, który zna japoński! Co prawda ona znała już ten język od samego początku, a tamta od chyba nie dawna, ale mniejsza z tym. Ważne, że się spotkaliśmy!
[b]- Bitto o samayotto hōhō ni yotte, watashi wa anata to Yuno o sagashite imashita. Tokorode, kanojo wa mata, soko ni? -[/b] spytałem. Znaczyło to "Trochę zbłądziłem i przy okazji szukałem ciebie i Yuno. A właśnie, ona też tu jest?". Wtedy zwróciłem uwagę na opaskę na jej oku. Wcześniej jej przecież nie miała...
[b]- Anata no me wa dō natta no? -[/b] znaczyło to "Co ci się stało w oko?" Miałem nadzieję, że lwica mi to wyjaśni. W końcu kiedyś razem Yuno byliśmy przyjaciółmi, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg


Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Czw Mar 26, 2015 8:26 am

[b]Yūno no mure wa nishi ni zokushimasu[/b] powiedziałam. Oznaczało to: Yuno należy do Zachodniego stada. Spojrzałam na lwa nieco smutniej gdy ten zapytał o jej oko. Pomyślałam, że skoro  dawniej się przyjaźniliśmy, to mogę mu ujawnić moją tajemnicę.
[b]Hanareta nochi, anata to yu ni wa ikutsu ka no raionesu ya raion ni atta. Sate, watashi wa karera to isshodatta. Shikashi, shibaraku shite raion no Kabusu Ilarn watashi ni tazuneta. Mochiron, watashi wa nozonde inai! Kare wa chūi suru yō ni watashi ni jogen shita. Watashi wa anata ga watashi no tanoshimi o tsukutte ita to omotta. Shikashi,-sōde wa arimasendeshita. Watashi wa odoroite, yoru ni kōgeki sa reta. Kare wa watashi no me o kizutsukeru koto ni seikō shi, kare wa sore no tame ni watashi o korosu koto ga dekimasendeshita. Kare wa, dōmyaku o kangaedashita. Watashi wa bando o hakken shi, jibun jishin de memori o yūsuru, koko ni samayotta.[/b] powiedziałam.  Co to oznaczało? [i],,Po opuszczeniu Ciebie i Yuno spotkałam kilka lwic i lwa. Dobrze mi z nimi było. Jednak po jakimś czasie Ilarn zażądał ode mnie lwiątek. Rzecz jasna nie chciałam! Poradził mi, abym uważała. Myślałam, że sobie ze mnie drwi. Jednak tak nie było.  Zaskoczył mnie i zaatakował w nocy. Udało mu się wydrapać mi oko, nie udało mu się za to mnie zabić. Rozgryzłam mu tętnicę. Znalazłam opaskę i zawędrowałam tu, nosząc w sobie to wspomnienie. "[/i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada


Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Czw Mar 26, 2015 8:39 am

Pokiwałem ze zrozumieniem łbem i położyłem jej łapę na "ramieniu" dla dodania otuchy.
[b]- Omoiyari... Soshite, watashi wa anata to Yuno o dasshutsu suru tame ni kanri hōhō o oboete? -[/b] spytałem śmiejąc się. Oznaczało to bowiem "Współczuję.. a pamiętasz jak zdołałem uciec tobie i Yuno?" Dwie lwice w szale, prawie że psychopatki i spokojny, niechętnie walczący lew. Niby nie powinienem mieć szans, ale dzięki mojej zwinności bardzo łatwo je pokonałem i doszło do tego, że obydwie były całe w ranach, a ja nie miałem nawet draśnięcia. Rzecz jasna nie ja je tak urządziłem, tylko one siebie nawzajem. Choćby dlatego, że chciały mnie zaatakować z dwóch stron, a ja im uskoczyłem, a rany już gotowe. Stare dobre czasy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg


Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Czw Mar 26, 2015 9:25 am

[b]Mochiron, watashi ga oboete iru. Anata no tame ni, watashitachiha yu de wareware wa jibun jishin o shita subete no kizudeatta ​​.... Watashi wa anata ni dono yō ni kare sae yumase fukushū shirimasen[/b] powiedziała z lekkim niezadowoleniem. Znaczyło to: [i]Jasne że pamiętam. Przez Ciebie byłyśmy z Yuno całe w ranach, które same sobie zrobiłyśmy....  Nie wiem jakim cudem Yuno się jeszcze na Tobie nie zemściła. [/i] Spojrzała w jego oczy i powoli odpięła opaskę. Lew mógł zobaczyć 'nieobecne' oko. Niedziałające... sztuczne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Czw Mar 26, 2015 9:37 am

Zaśmiałem się i pokazałem jej język
[b]- Sore wa watashi no seide wa arimasen. Sami wa jikkō shite ita, anata wa, subete no riyū o korosu. Watashi ga yuiitsu no yōgo[/b] powiedziałem. Oznaczało to "To nie moja wina. Same biegałyście i zabijałyście wszystkich bez powodu. Ja się tylko broniłem". Wtedy zauważyłem, że odpina opaskę. Spojrzałem na to oko. Było niby takie samo, ale jednak inne. Patrzyło w zupełnie inną stronę. Uśmiech znikł mi z pyska
[b]- Sore wa itaidesu ka? -[/b] znaczyło to "Czy to boli?"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Czw Mar 26, 2015 9:51 am

[b]Hajime ni... Ima dewa amari. Shikashi, saiaku no jitai wa hotondo minainode, soreha, hidarigawa kara watashi o kōgeki suru kata ga kantandearu to iu kotodesu[/b] powiedziałam ze smutkiem. Znaczyło to: [i]Na początku... teraz już mniej. Najgorsze jest jednak to, że łatwiej mnie zaatakować od lewej strony, gdyż mało widzę. [/i]
[b]Riyū mo naku? Subete no ato, karera wa raion no kūki ni tsureteitte kuremashita. Sonogo, naze satsujinde wa nai nodesu ka? Sore wa totemo omoshiroidesu...[/b] mruknęła na jego pierwszą wypowiedź. Oznaczało to: [i]Bez powodu? Przecież te lwy zabierały nam powietrze. Po za tym dlaczego by ich nie zamordować? To takie zabawne...[/i] Może i Akise nie rozumiał ich sposobu na życie, ale wciąż był ich przyjacielem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Czw Mar 26, 2015 10:06 am

[b]- Dakara, motto keikai suruhitsuyōgāru -[/b] podsumowałem. Oznaczało to "Więc musisz być bardziej czujna"
[b]- Soshite, soreha setsumei suru koto ga arimasu? Sanso wa watashitachi no subete no tame ni jūbundatta. Satsujin igai ni mo omoshiroide wanai -[/b] powiedziałem z niezadowoleniem w głosie. Znaczyło to "I to ma być wytłumaczenie? Tlenu było dość dla nas wszystkich. Poza tym mord nie jest zabawny" [b]- Sore wa dō demo ī kotodesu. Watashitachiha, Yuno to au tsumorida? -[/b] to z kolei oznaczało "Nie ważne. Idziemy spotkać się z Yuno?"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minene
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 131
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Pią Mar 27, 2015 5:58 am

[b]Watashitachi ga dekiru koto o kyoyō dekiru kōsu[/b] powiedziała z lekkim uśmiechem. Oznaczało to: [i]Oczywiśce, że możemy.[/i]
[b]Shikashi, anata wa yu ga seikaku ni subete o oboete inai koto o, shitte iru. Nanrakano riyū de memori no tame ni jibun o nugutta...[/b]  wytłumaczyła. ([i]Musisz jednak wiedzieć, że Yuno nie pamięta wszystkiego dokładnie. Wymazała sobie z jakiegoś powodu pamięć... [/i])
[b]Shikashi, kinishinai. Ikimashou![/b] ([i]Ale mniejsza z tym. Chodźmy![/i]) wykrzyknęła radośnie i pobiegła za zapachem Yuno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akise
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Pią Mar 27, 2015 6:05 am

Ech, ta Yuno i jej pamięć... Już nie raz ją zmieniała, czy usuwała. Minene mogło przy tym nie być, lub mogła nie wiedzieć, co to za sprawy. Zwykle były one błahe. Ale żeby tak usuwać całą? Ciekawe co ją podkusiło do takiego czynu. Ale nie było to w tej chwili ważne
[b]- Hai! -[/b] (Tak!) również wykrzyknąłem i ze śmiechem pobiegłem truchtem za Minene. Byłem dość szybki, więc zaraz dorównałem jej kroku. Ciekawe jak bardzo Yuno się zmieniła...

[b]Z.t.[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: In partes    Wto Mar 31, 2015 11:03 am

Wleciał tutaj, ledwo już dysząc, po czym postawił dwójkę na ziemi, a sam na nią padł, łapiąc oddech. To był dopiero maraton! Te jego biedne mięśnie... Ale przynajmniej przyjaciele są bezpieczni. Kiedy mięśnie skrzydeł już nieco odpoczęły, podniósł się i spojrzał na parkę, uśmiechając się lekko. Ciekawe, jak zareagują.
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Wto Mar 31, 2015 11:24 am

[justify]Jego wiotkie, sflaczałe cielsko przypominało teraz węgorza o wiele bardziej, niż lwa. Podobne było doskonale do zdychającego aala unurzanego we własnej jusze, o!
Zaskakująco upartym, choć niezbyt trzeźwym, spojrzeniem lustrował posturę skrzydlatego osobnika przez blisko kilkanaście minut, później zebrał się w sobie, oblizał bordową paszczę i poddźwignął zmurszałe gnaty do siadu.
-[b] Jesteś przyjacielem Lilith?[/b][/justify]


Ostatnio zmieniony przez Wieszczy dnia Wto Mar 31, 2015 11:28 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: In partes    Wto Mar 31, 2015 11:27 am

Przeniósł wzrok na samca, uważnie mu się przyglądając. Był... Dziwny. Niepodobny do innych znanych mu lwów. Jednak pachniał Południem... Nie mógł być niebezpieczny, prawda? Szczególnie dla kogoś, kto go uratował...
- [b]Owszem, jestem przyjacielem Lilith[/b] - odpowiedział, nie będąc jednak pewien, czy to źle, czy jednak dobrze. Czego się spodziewać po tym dziwnym stworze?
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Wto Mar 31, 2015 11:46 am

[justify]Zwęził ślepia w szparki, zagrzechotał czaszkami i, ni stąd, ni zowąd, pojawił się zaraz przed pyskiem młodego. Pochylił uklejony krzepnącą posoką, piachem i brudem łeb, tak że niemal stykali się nosami.
-[b] Muszę powiedzieć ci coś ważnego[/b] - szepnął.[/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: In partes    Wto Mar 31, 2015 11:48 am

Drgnął, widząc twarz lwa tak nagle blisko swojej... Wybałuszył oczy, cofając się o krok, zachowując tym samym zdrową odległość. Obcy był... Przerażający.
-[b] Tak...? [/b]- szepnął również, najwyraźniej jemu też udzieliła się nuta tajemniczości. Patrzył nieco zdezorientowany, jednak ciekawy w zielone ślepia drugiej osoby.
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Wto Mar 31, 2015 11:57 am

[justify]Byłby znów zbliżył się do Skrzydlatego, ale nie miał pewności, czy podczas stawiania kroku nie straci równowagi albo nie zemdleje a sztuczki nie lza było czynić na takim dystansie, marnotrawstwo.
-[b] Ja i Lilith (ale nie tylko my) możemy przebywać w kilku miejscach na raz. W tym samym czasie[/b] - szepnął szeptem konspiracyjnym i wytrzeszczył zielone, przekrwione oczęta. -[b] Czy tobie też zdarza się coś podobnie absurdalnego?[/b][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: In partes    Wto Mar 31, 2015 12:07 pm

Spojrzał na niego zdziwiony, po czym się zastanowił. Czy miewał takie coś? Jakby się tak głębiej zastanowić...
-[b] Mam czasem takie uczucie, że nie wiem czegoś, a chwilę potem staje mi się to oczywiste, jakbym dowiedział się o tym przed chwilą... Co to oznacza?[/b] - zapytał, chcąc poznać zdanie zielonookiego. Nie miewał poczucia bycia w dwóch miejscach... Jeszcze.
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Sro Kwi 01, 2015 8:17 am

[justify]Zacmokał i milczał dłuższą chwilę, zwiesiwszy łeb pod katem tak idiotycznym, że zakrawało to o brak kręgosłupa. Wtórnie zadziwiony został przez meandry prawideł tej krainy i tu bynajmniej nie chodzi o mistyczne przebłyski Skrzydlatego, lecz o to, jak gładko przyjął sprezentowaną przez Wieszczego informację.
-[b] Musimy wyrwać się stąd, nim nasze umysły zeżre szaleństwo. Każdy może rozsunąć wiele kurtyn, lecz w końcu padnie na kolana i zapłacze, wpatrując się w kolejną [/b]- rzekł cicho i spojrzał na Mfalme, która tu była albo nie.
Gdzie podziewała się Lilith? Czy podziela jego zdanie?[/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: In partes    Czw Kwi 02, 2015 12:59 pm

Próbując naśladować lwa, również wykrzywił łeb, jednak nie zdołał osiągnąć takiego kontu jak Wieszcz. Może dlatego, ze ma kręgosłup?
- Z[b]gadzam się. Musimy uciekać... Jak najdalej... Uwolnić się od tego przebrzydłego świata, który czyni rzeczy tak nienormalne... Wybacz, muszę iść[/b] - skinął głową z szacunkiem, a następnie podniósł zad z ziemi oraz rozłożył skrzydła.
- [b]Bywajcie [/b] - odleciał

z.t
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: In partes    Czw Kwi 02, 2015 1:09 pm

[justify]Tedy zarechotał. Wieszczy jako autortytet.
-[b] Shemhamforash![/b]
I zdematerializował się. Szukał Lilith.
[z/t][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: In partes    

Powrót do góry Go down
 
In partes
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Południa :: Ogród Eden-
Skocz do: