Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Prastare Gruzowisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Nie Mar 15, 2015 12:32 pm

Zachichotała cicho. Ten lew naprawdę żył marzeniami, nie do końca chyba wiedział jaka jest rzeczywistość. Gdy zmienił temat, spoważniała, jednak z jej pyska nie znikał cień uśmiechu, który okazywał, że może o to pytać, lwica czuje się luźno i nie zagrożona. To dobrze, źle? Jeśli Socrates by to wykorzystał, miałby z początku duże szanse... jednak potem, gdyby zdziwienie odeszło od Lilith... miałby niemałe kłopoty. Lwica była silniejsza prawdopodobnie nawet od jego ojca, który wydawał się taki "wielki".
-[b]Moje blizny? Cóż... Wiele walczyłam. W końcu delikatna, idealna i nieskazitelna lwica nie osiągnie tego, co ja osiągnęłam -[/b] uśmiechnęła się tu tajemniczo, a następnie poczęła wyjaśniać, uważając że lewek może o tym wiedzieć.
-[b]Stworzyłam nowe stado na tym przebrzydłym świecie-[/b] wyjawiła swe plany, patrząc swoimi szkarłatnymi ślepiami wprost w jego pomarańczowe... a może to jakiś odcień czerwieni?
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 21, 2015 2:38 am

Nowe stado? No, no. Najwyraźniej ta lwica potrafiła walczyć o swoje i dostawała to czego chciała. Z podziwem dla jej osoby w moich oczach rzuciłem jej lekki uśmieszek. Jej szkarłatne ślepia wręcz przeszyły moją duszę, jednak to nie zmąciło mojego spokoju. Czułem się w towarzystwie hm... bezpiecznie?
[b]-Gratuluję, to nie lada wyczyn. Macie już dużo lwów?[/b] Zapytałem, z ciekawością malującą się na moim pysku. Swoją drogą, ciekawe gdzie znajdowały się ich ziemie. Oczywiście nie chciałem przeprowadzać żadnej inwazji, co wynika z mojego pochodzenia. Po prostu ciekawiło mnie ich położenie i tyle... a nóż może złożyłbym tam kiedyś wizytę? Ta... już widzę, jak to wszyscy przyjmują mnie z otwartymi ramionami. Wkurzało mnie to stereotypowe podejście. Według większości wszystko co z Północy, to śmiercionośne. Bawiła mnie ta teoria, serio. Szczególnie patrząc po mojej osobie. W końcu jestem takim ucieleśnieniem zła i żądzy krwi, haha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Sob Mar 21, 2015 3:27 am

Również posłała mu uśmiech.
-[b]Całkiem sporo. Nosi nazwę "Południe". Wiesz, kiedyś istniało stado o takiej samej nazwie, jednakże połączyło się z Północą. Teraz je odrodziłam, ale nie sądzę by między mną a Krwawymi były jakiekolwiek dobre stosunki polityczne.
Z Północy znam kilka lwów, jedna lwica z córką do mnie dołączyły, natomiast Ciebie i jedną jeszcze lwicę szanuje i ufam, choć wiem, że mogą mnie zdradzić. Dlatego też mówię Ci to w tajemnicy... chociaż, co to za tajemnica, kiedy wszyscy o tym brzęczą? -[/b] uniosła nieco brew z uśmiechem. Oczywiście chodziło jej o Mfalme, Bidhaa'ę, Soca i Rin. Więcej lwów z tego stada raczej nie szanowała i bardzo wątpliwe by kiedyś się to zmieniło.
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 23, 2015 6:33 am

Na słowa Lilith zrobiło mi się miło, chociaż z drugiej strony rozumiałem jej podejście do mojej persony. Tak na prawdę byłem jej obcy i ani ja, ani ona nie mogliśmy dużo o sobie powiedzieć. Jednak ja nie miałem żadnych złych zamiarów. Nie byłem tak jak Bidha czy te inne lizuski ojca, które od razu po usłyszeniu jakiegokolwiek newsa leciały z wywieszonym jęzorem, aby wszystko mu wydukać jak na kazaniu. A czy ja miałem jakieś zastrzeżenia co do lwicy? Nie, raczej nie. Przedstawiała się jako pewna siebie i swoich słów lwica. Oczywiście, to nie oznaczało, ze teraz zdradziłbym jej wszystkie moje sekreciki... a i mojego stada, tylko po prostu nie miałbym problemu się przed nią otworzyć. Ufałem jej, mimo tej krótkiej znajomości.
-[b]Wow, no to trochę się porobiło... dzięki za miłe słowa, ale z mojej strony możesz być pewna, że wszystko co mi powiesz, a to ma być sekretem, to nim pozostanie. [/b]Powiedziałem, z każdym słowem mówiąc coraz to bardziej no nie wiem... przyjaznym tonem? Tak, to chyba trafne określenie.
-[b]Z innej beczki to chciałbym w końcu mieć za sobą rytuał przejścia... jak zwał tak zwał. Bynajmniej w końcu chciałbym wyjść spod pieczy ojca... a całkiem możliwe, że moje dni w Północy są już policzone.[/b] Powiedziałem ni z gruchy, ni z pietruchy. Ale mówiłem to całkowicie pewny siebie. Jednak czy moje słowa nie pójdą na wiatr? To było trudne do przewidzenia. Miałem jeszcze trochę czasu, a więc i pole do planowania. Kto wie, jak to się kiedyś skończy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 23, 2015 6:55 am

Przytaknęła delikatnie głową, wysłuchując w skupieniu jego słów.
Nic o rytuale przejścia nie słyszała, więc pewnie musieli wprowadzić to niedawno. Oczywiście nie przeszkadzało jej to, a nawet cieszyła się, że tak będzie, bo w końcu mogą zacząć wyganiać lwy, jeśli ktoś taki nie przejdzie ich testu. Istnieje również opcja, że takie lwy do śmierci będą przechodzić rytuał albo od razu zostaną zabite.
-[b]Mogę życzyć Ci powodzenia-[/b] uśmiechnęła się lekko, spoglądając jeszcze raz na jego sylwetkę. Całkiem miły lew, dobrze zbudowany... nawet Atroxa nie widać. Nie ma powodów do trzymania go jakoś daleko na dystansie.
-[b]Policzone? Co masz na myśli?-[/b] zapytała, zaciekawiając się tym tematem. Wszakże domyślała się odpowiedzi, jednak wolałaby aby Soci rozwinął tę myśl.
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 23, 2015 7:33 am

Na jej życzenia uśmiechnąłem się lekko, po czym moją głowa skupiła się na rozważaniu jej słów. Co miałem na myśli? Ho, dużo tego było. Ale w końcu mam przed sobą osobę, której mogę się z tych spraw zwierzyć. I w sumie po części już to zrobiłem, jednak to był tylko początek góry lodowej.
[b]-Północ nie jest dla mnie. Wewnętrznie i zewnętrznie czuję, że tam nie pasuję. Gdyby tak na mnie popatrzeć to pierwsze co się rzuca w oczy to jasny odcień sierści. Pewnie sobie pomyślisz, a biali to co? są jaśniejsi? A właśnie, że oni mają już większe branie, że tak to nazwę. Zawsze czułem na sobie spojrzenia innych, ale szczerze jak to ja, nie przejmowałem i nie przejmuję się tym do dziś. A jeżeli chodzi o moje wnętrze... mówiłem ci, jak się sprawa przedstawia. Może i krwią jestem z nimi związany, ale niczym innym.[/b] Powiedziałem i w jednym momencie jakby kamień spadł z mojego serca. Wyrzuciłem z siebie to, co kotłowałem w swych myślach od... zawsze. Nie byłem Krwawą Północą, a co to za życie w miejscu, gdzie lew czuje się zniewolony i nieszczęśliwy? Żadne. Miałem więc trzy opcje. Ucieczka, jednak ja tchórzem nie jestem i wolę stanąć twarzą w twarz z problemami. Opuszczenie stada za przyzwoleniem Tenebris lub... śmierć. A co mi zależy? Jeżeli nie spróbuję to się nie dowiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 23, 2015 7:52 am

Przytaknęła z aprobatą, ciesząc się ze zwierzeń lwa. Było to miłe, że ten tak ufa białej i potrafi się wyżalić.
Nie miała jednak dla niego zbyt dobrych wieści. W końcu jeśli zechce uciec z Północy, a może nie uciec, a opuścić ją i pod jakimś względem dostanie na to przyzwolenie bez wyroku śmierci - będzie musiał mieć zagwarantowane od kogoś bezpieczeństwo. Sama Lilith nie wiedziała, czy Socrates zechciałby dołączyć do Południa, dlatego też niezbyt chciała mu to proponować - tak na dzień dobry. Najpierw obsmarować Północ, a potem ściągnąć na swoją stronę.
-[b]Rozumiem. I owszem, widać to doskonale. Mogą jednak się upierać, w końcu taki lew idealnie sprawowałby się w roli szpiega -[/b] uśmiechnęła się lekko. Biały, niepozorny... a może teraz też szpieguje? Chociaż... wątpliwe to bardzo. Widać by było chociażby po jego posturze, zdradziłby go uśmiech, oczy.
-[b]Heh... nie tylko ty chcesz odejść z Północy widzę... coraz więcej lwów swoje drogi kieruje w zupełnie inne strony... daleko od Krwawych[/b]
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 23, 2015 10:54 am

No ze szpiegiem trafiła w dziesiątkę. Odkąd pamiętam podobała mi się ta fucha, a może i zwiążę z nią swoją przyszłość... o ile będę miał co związywać!
[b]-Też to zauważyłem, najwyraźniej niektórzy moi pobratymcy przejrzeli na oczy i chcą czegoś więcej niż klepanie ciągłego klepania siedliska pod zadkiem Tenebris.[/b] No taka była prawda. Ona była tą najważniejszą i najlepszą, której wszystko można było, a jeżeli ktoś ośmielił się powiedzieć coś niezgodnego z jej wolą to lądował albo w lochach albo rowie, takie oto dwie opcje.
[b]-Dlatego też muszę zacząć działać coś w tym kierunku. A jeżeli mi się jakoś uda, to może poszukam nowego stada... Będzie mi trudno, bo kto chce mieć w swoich szeregach takiego dwulicowca jak ja? [/b]Zapytałem ironicznie, po czym zrobiłem jedną z tych swoich głupich min, które mimo wszystko zawsze wywołują uśmiech na pyszczku. Towarzystwo białej z każdą chwilą odpowiadało mi coraz bardziej. Czułem się swobodnie jak nigdy dotąd. Nawet w domu musiałem przywdziewać maskę wzorowego syna i przykładnego Północnego. Całe szczęście, że tutaj nie musiałem, a nawet byłoby to na moją niekorzyść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Pon Mar 23, 2015 11:09 am

Klepanie przy zadku Tenebris? Cóz... w sumie ona sama nie wiedziała zbyt wiele o władczyni Północnych, dopiero niedawno skleja to w fakt, gdy to imię "Tenebris" pojawia się coraz częściej.
Kto to i co knuje? Ciekawe...
-[b]Dwulicowca? Niezbyt to brzmi, gdy mówisz to w moją stronę. Szczególnie przy fakcie, że jesteś północnym i się sobie zwierzamy -[/b] zachichotała cicho i machnęła ogonem. Odpowiedź chyba była prosta "kto".
-[b]Południe przyjmuje różne wpadki i wypadki. Zależy nam głównie na lwach silnych, a ty no nie wiem -[/b] uśmiechnęła się zadziornie i wręcz wyzywająco w jego stronę. Zawsze to Sociak może coś jej zaprezentować, prawda? Może pooglądać polowanie albo walkę lub coś takiego. Może też zaintrygować ją jakimiś swoimi pomysłami.
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Wto Mar 24, 2015 11:29 am

Wpadki? Dzięki Lilith. Ale nie poczułem się urażony, a wręcz przeciwnie. Odpowiedziałem na jej zaczepkę równie zadziornym uśmieszkiem, dorzucając do tego moje "wowow" spojrzenie. Miło było z jej strony, że nie skreślała mnie od razu, takie lwy sobie cenię, bardzo. I to jeszcze lwice w dodatku!
Otrzepałem swoją bujną grzywkę, która znowu stała się taka roztrzepana... idealnie. Swoją drogą, dawno już tego nie robiłem. Rozmowa z białą na tyle mnie pochłonęła, że zapomniałem o swoim wyglądzie? Nie może być... A tak poważnie, to świetnie mi się z nią rozmawiało. Nawet nie zauważyłem, jak w koło zrobiło się już na tyle ciemno, że nasze tęczówki zaczęły lekko pobłyskiwać, w końcu jesteśmy koteckami, więc oczka nam się w nocy świecą.
[b]-Czyżbyś kwestionowała moją siłę i spryt, nawet ich nie doświadczając?[/b] Zapytałem lekko cwaniackim tonem, rzucając jej drobny uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Wto Mar 31, 2015 8:49 pm

Większość lwów uważa się za ofiarę losu, a Lilith nie będzie nadaremnie ich przekonywać, że tak nie jest. Co ona, terapeuta? Poza tym na tym świecie już nikomu nie wolno ufać, więc wszelka pomoc jest zbędna.
Patrzyła jak ten się otrzepuje i rozwala własne futro, jak i grzywę, tworząc z tego artystyczny nieład. Na jej pysku przemknął tylko cień uśmiechu, jako że doznała "olśnienia".
-[b]Oczywiście -[/b] odparła, jak gdyby była to najoczywistsza rzecz pod słońcem, a następnie poruszyła końcówką ogona, czekając na jego ruch.
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Czw Kwi 02, 2015 3:55 am

Kwestionować zawsze mogła, w końcu jeszcze mnie w akcji nie widziała. Ogółem dawno nie miałem styczności z jakimikolwiek ćwiczeniami. Ale nie przejmowałem się tym. Co ma być to będzie, a ja sam czułem, że do tych słabeuszy nie należałem. Oczywiście bez przechwałek.
[b]-A skąd ta pewność?[/b] Zapytałem, rzucając jej cwaniacki uśmieszek. Nie spuszczałem z niej wzroku, w oczekiwaniu na odpowiedź białej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   Czw Kwi 02, 2015 4:11 am

Zlustrowała go wzrokiem.
-[b]Twoja budowa mówi sama za siebie, poza tym jesteś jeszcze młody. Jeśli zaczniesz trening to może coś z ciebie będzie, jeśli nie... to najpewniej zostaniesz tchórzem jak reszta twojej rodziny i stada-[/b] mruknęła i przymknęła oczy.
-[b]Miło mi się z tobą rozmawiało, jednakże muszę lecieć. Czeka na mnie coś ważnego. Gdybyś coś potrzebował - szukaj pomocy u innych lwów. Już się raczej nie zobaczymy. Bywaj -[/b] powiedziała po czym ruszyła w swoją stronę.


zt.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Prastare Gruzowisko   

Powrót do góry Go down
 
Prastare Gruzowisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Skały Kivuli-
Skocz do: