Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Tajemnicza Jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 7:27 am

[color:e3a9=#00FFFF]~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
JEST TO EVENT. UDZIAŁ BIORĄ: VAIN, RIN, ABBADON, YARISAA.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

P O C Z Ą T E K

Wszystkie cztery - Yarisaa, Abbadon, Rin i Barbarossa - nagle pojawiłyście się w tym miejscu. Nie tak, jak Fraxinus, gdyż po prostu przyniosła was tu mgła, sunąc powoli z wami wewnątrz.
Po chwili rozstąpiła się i ujrzeliście wylot olbrzymiej jaskini. W środku było ciemno, tak ciemno, że nawet najbystrzejsze oko nie mogłoby zobaczyć, jakie tajemnice skrywa grota. Jednakże to, że jest dziwna, było oczywiste z powodu dźwięków, które się rozlegały w środku... Były to krzyki, piski, pomruki, płacz, plusk wody i wiele innych. Nie zwiastowało to niczego [i]normalnego[/i] i oczywiste było, że tam, w środku, definicje normy zostały zakrzywione i zdecydowanie tam nic nie będzie takie, jak na zewnątrz... Czy odważycie się wkroczyć do środka, nie wiedząc nawet, czy zaraz nie spadniecie w dół, w przepaść?[/color]


Ostatnio zmieniony przez Game Master dnia Sob Mar 14, 2015 7:40 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 7:32 am

//Zgłosiłam Vain, nie Barbarossę ;) Czytanie ze zrozumieniem~

Spojrzała na towarzyszy, którzy również byli z nią. Znała tylko Rin, której skinęła głową, a następnie przeniosła wzrok na wejście. Coś ją ciągnęło do środka... Może to przez te krzyki i jęki? Chciała doznać trochę bólu, by zapomnieć o przyziemnych sprawach oraz poprawić sobie humor. Tak więc, licząc na to, że nie złamie sobie niczego, weszła do środka, delikatnie stawiając kroki, wcześniej upewniając się, czy pod łapą jest grunt oraz czy nie ma niczego ostrego. Jeśli wyczuła skałę - to dobrze. Jeśli wyczuła coś ostrego - to źle, a jak coś jest źle to wtedy to usuwamy. Kiedy było to coś lekkiego, przesunęła to po prostu łapą, starając się unikać ostrej części, która mogłaby ją upośledzić do końca życia. A jeśli coś stałego - omijała. Ot, taka po prostu lwia logika. W sumie to też miała to w nosie, czy inni podążą za nią, czy też nie. Po co jej w ogóle towarzystwo?
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 7:41 am

Spojrzałam na wejście do jaskini. Niby było w niej coś niepokojącego, ale... w sumie czemu by nie spróbować? W końcu jest ryzyko - jest zabawa! To nie moje motto co prawda, ale kto by tam się tym przejmował... Weszłam do środka ostrożnie, by przypadkiem nie polec już na samym początku. Cały czas sprawdzałam, czy przypadkiem pod łapą nie znajdzie się jakaś niebezpieczna skała, która może zaważyć nawet o moim lub naszym życiu. Ale nie tylko na nią zwracałam uwagę. Swoim wzrokiem omiotłam również ściany (z których może nawet coś wyskoczyć, bądź pojawić się tajemne przejście) i sufit (z którego mogłoby coś spaść). Nasłuchiwałam także, bo jeśli usłyszy się jakiś świst - wypadałoby zrobić unik. W końcu chciałabym jeszcze trochę pożyć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 7:46 am

Szła razem z mgłą niczym biały cień, biała siła i biała dusza. Abbadon jednak z białym miała tyle wspólnego, co zające z dziobami, dlatego omińmy cały wstęp.
Zauważyła inne lwy obok siebie, poczuła napływ adrenaliny, myśląc że jest to jakaś ważna misja, do której została wybrana z tymi tutaj chłystkami. Zauważyła także złotą, która tak se, o, weszła do środka. Te jęki i krzyki raczej nie były zachęcające, a ta możliwe że doznała szoku, albo ma chcicę.
Nie bardzo mając inny pomysł - wkroczyła również do ciemnego miejsca, kroczyła za Vain, wiedząc że skoro ta przeżyła, to Abbadon również musi. Nie oznacza to jednak, że sobie tak beztrosko machała łapkami do przodu i do tyłu! Nie ma mowy. Szła ostrożnie, wyczuwając pod łapami grunt oraz nasłuchując dźwięków. Wzrok tutaj się nie przyda, chociaż zawsze lepiej mieć oczy otwarte. Wiadomo czy jakiś nietoperek nie wyskoczy i nie zakrzyczy im do uszu? Strzeliła ogonem delikatnie w jedną ze ścian, sprawdzając czujność pozostałych, jak i ogółem czy coś tam w środku nie siedzi. Może jest jakaś wolna przestrzeń?
Powrót do góry Go down
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 8:13 am

Po pojawieniu się tu była nieco zdezorientowana. W końcu nie codziennie magicznie przenosi się w inne miejsce... Osoby będące tu razem z nią wydawały się znajome. Rozejrzała się. Odgłosy z jaskini zaciekawiły ją, więc powoli poszła śladami pozostałych. Szła ostrożnie unikając ostrych kamieni, sprawdzała czy ma grunt pod łapami i próbowała cokolwiek zobaczyć w ciemnościach. Wciąż słyszała krzyki, piski, pomruki, płacz, plusk wody... te dźwięki sprawiały, że Yarisaa była coraz bardziej ciekawa co ją tam spotka. Rozglądała się nucąc coś pod nosem. Idąc rozcięła łapę na jednym z ostrzejszych kamieni, które próbowała przesunąć. Nie przejęła się tym jednak. W końcu trzeba być wytrzymałym, poza tym to tylko mała rana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 8:24 am

[color:ab90=#00FFFF]Niestety, sytuacja została utrudniona. Zanim to spostrzegłyście, jaskinia podzieliła się na cztery bardzo wąskie tunele, a każda z was, niestety, wybrała inny z nich. I tak oto zostałyście rozdzielone, a każda z was szła w innym kierunku.

V A I N
Twoim oczom ukazało się dziwne światełko w oddali, które pokazało ci... że droga się kończy. Stałaś nad przepaścią, a tunel był zbyt wąski aby zawrócić. Czy zaryzykujesz jedyne, co możesz zrobić i skoczysz w dół, w nadziei, że się nie zabijesz, czy po prostu będziesz siedzieć tu przez całą wyprawę?

R I N
Twoja ostrożność była słuszna, jednakże, kiedy w pewnym momencie postawiłaś przednią łapę przed sobą, wszystko było śliskie... Ponieważ twój ciężar ciała był przełożony na przody, a jedną kończynę już tam miałaś, nie zdążyłaś się cofnąć i zjeżdżasz teraz po stromej pochylni, nie mając szansy zawrócić się albo zatrzymać.

A B B A D O N
Tobie nie poszczęściło się tak bardzo, jak reszcie. Szłaś dalej ciemnym tunelem i nic się nie działo, oprócz tego, że nad twoją głową pojawiały się coraz większe stalaktyty, niemal tak ciemne, jak cała reszta otoczenia. Jednego nawet nie zauważyłaś i uderzyłaś w niego głową.

Y A R I S A A
Zauważyłaś wyjście z jaskini, jednakże było ono bardzo wysoko, a ściana, po której mogłabyś się wspiąć, była bardzo stroma. Nie mogłaś wywnioskować, co jest na zewnątrz - widziałaś jedynie poszarzałe niebo.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 9:04 am

Rozejrzała się więc po otoczeniu, lustrując wzrokiem każdą możliwą sytuację. Obejrzała też w miarę możliwości ścianę, czy po niej nie da się bezpiecznie zejść. Kiedy tak było - zrobiła to, unikając przy tym rozbicia głowy o ostre kamienie. Nie mogła się cofnąć, chyba, że by szła tyłem, co odpadało. Mogła przecież się nadziać swoją ważną częścią ciała na jakiś wystający ze ściany kamień i co? I pięćdziesiąte dziewictwo by utraciła. Ewentualnie dziewictwo analne, bo tam jej jeszcze nikt nie wkładał. Stwierdziła więc, że pod ścianą mogą być ostre skały, a posadzka byłaby nieco od urwiska oddalona. Tak więc - rozpędziła się w miarę możliwości i skoczyła, starając się wylądować najdalej, jak potrafiła.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 9:17 am

Przez jakiś czas szłam sobie swoim tunelem, aż nagle zaczęłam zjeżdżać niczym na ślizgawce. Zaczęłam śmiać się wesoło, bo spodobało mi się to. Wiedziałam jednak, że po drodze mogę niefortunnie nadziać się na coś, bądź uderzyć w coś. Zatrzymać się co prawda nie mogłam, ale mogłam zmniejszyć prędkość zjeżdżania. Wysunęłam więc pazury, robiąc tym samym nieznośny dla uszu pisk. Ale chociaż zjeżdżałam wolniej. Starałam się także próbować odwrócić tak, bym zjeżdżała bokiem, to by jeszcze bardziej mnie spowolniło. Oczywiście nadal obserwowałam podłoże, ściany i sufit, przy czym musiałam jeszcze na dodatek co jakiś czas patrzeć przed siebie i za siebie. Ot takie środki ostrożności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 9:28 am

Dziwna sytuacja. Szła sobie spokojnie za złotą, aż tu nagle hyc i w ogóle jest w innym tunelu. Przystanęła i rozejrzała się, wzruszając ramionami. Co zrobić. Najwidoczniej szybko odpadli, choć mogą oni myśleć to samo o niej i tej drugiej. Ruszyła więc dalej, nie zauważając głupiego stalaktyta i wrąbała w niego głową.
-[b] Auć-[/b] mruknęła cicho i pomasowała sobie łeb, mrużąc oczy i rozglądając się. W tym momencie również bardziej wyczuliła pozostałe zmysły i, omijając swoją przeszkodę, ruszyła dalej. Tym razem uważała na sufit, boki, spód i to co było przed nią. Liczyła na coś ciekawego, co pozwoli jej zacząć myśleć albo ruszyć trochę bardziej leniwy, czarny zadek.
Powrót do góry Go down
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 9:55 am

Ni stąd, ni z owąt została sam w tunelu. Pomyślała, że reszta stchórzyła i po prostu wybiegła z jaskini. Szła powoli przed siebie dokładnie sprawdzając drogę. Nagle pomieszczenie oświetliło dzienne światło. Uniosła głowę i dostrzegła wyjście. Powoli zaczęła stawiać łapy, próbując się wspiąć, jednak za każdym razem ześlizgiwała się na dół, poza tym rana zaczęła mocniej krwawić co sprawiało jej ból. Mimo wszystko udało jej się po kilkunastu minutach jakoś wejść po kamieniach na górę. Z łapy ciekła strużka krwi. Spojrzała w dół. Rozejrzała się czy na dole nie widać nic co mogło przykuć jej uwagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 10:18 am

[color:0493=#00FFFF]V A I N
Leciałaś, leciałaś i... Nie doleciałaś. Chociaż twój skok był bardzo daleki, to jednak nie udało ci się do niczego doskoczyć. Zaczęłaś opadać w dół, w pustkę, gdzie nie było niczego... Wkrótce czeka cię śmierć... A nie, czekaj! Uderzyłaś o posadzkę, obijając sobie grzbiet. Tylko, że była ona jakaś miękka... Trawnik! A to oznacza, że jeśli pójdziesz przed siebie, wkrótce znajdziesz wyjście...

R I N
Cóż, nie opłacało ci się spowalnianie, gdyż opóźniłaś tylko swoje przybycie w to piękne miejsce, w jakie ta ślizgawka cię powiodła... Leżąc na plecach, bo tak to zakończyłaś, znalazłaś się w pięknej, obrośniętej niską, lekkozieloną trawą scenerii, piękną olbrzymich kwiatów. Jeden z nich pachniał niesamowicie, a jego żółty, okolony błękitnymi płatkami środek tak przykuwał twój wzrok...

A B B A D O N
Nagle twoje łapy natknęły się na coś miękkiego. Rośliny? Tak! Ich olbrzymie kłącza oplątały cię całą, uniemożliwiając jakikolwiek ruch i zaczęły cię ciągnąć w dół... Tylko po co i dlaczego? Czyżby zamierzały cię zabrać do ich mięsożernej paszczy - o ile taką mają?

Y A R I S A A
Na dole nie było niczego takiego, ba! Szybko zarosły go jakieś dziwne roślinki, za to ty byłaś w jakimś dziwacznym lesie... O ile to w ogóle były drzewa. Kamienne akacje górowały nad całą krainą.
Kiedy się odwróciłaś, odkryłaś, że naprzeciwko ciebie stoi dziwne zwierzę ( niedźwiedź ), które poruszało się, mimo, że było z kamienia... Różowego kamienia.
[/color]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 10:27 am

No raczej nie grzbiet, skoro opadała na bok, bo uznała, że wtedy sobie niczego nie połamie. Oparła więc na łopatkę z głuchym stęknięciem. Poczuła przez warstwę futra coś miękkiego, a do jej nozdrzy uderzył zapach... Trawy? Tak, to ona. Podniosła się więc i otrzepała z resztek ziemi, po czym rozejrzała uważnie po porośniętej zielenią ziemi. Zaczęła zwiedzać sobie teren, mając maksymalnie wyczulone zmysły oraz przeczesując wzrokiem ziemię. A nuż coś ciekawego znajdzie? Nie liczyła jednak na nic, ponieważ ten, kto ma duże wymagania, bardzo się ekscytuje i nie może się doczekać, zawsze czuje się rozczarowany, kiedy nagroda nie podoła jego wielkim oczekiwaniom. Ciekawe, jakie ta jaskinia chowa w sobie skarby...
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 10:40 am

Na samym końcu ślizgawki potknęłam się i wylądowałam na grzbiecie. Pod sobą poczułam coś miękkiego i cudowny zapach mocno przyciągający moją uwagę. Wstałam więc i otrzepałam się. Ziemia? Trawa? Kwiaty? I to w środku jaskini? Czyż to nie jest podejrzane? Ale zapach w powietrzu nadal się unosił. Może by tak sprawdzić, co jest jego źródłem? Poszłam więc za tą cudowną wonią w dalszym ciągu zachowując ostrożność. Spojrzałam na ten pięknie pachnący kwiat. Niebiesko-żółty. Ładny. Ale to może być pułapka, doskonale o tym wiedziałam. Jedyne co zrobiłam, to delikatnie pacnęłam go łapą i gwałtownie cofnęłam się rozglądając, czy czasem nikt ani nic nie chce mnie uśpić/zabić/przygnieść/zjeść lub po prostu trwale uszkodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 11:41 am

Drgnęła nieco niespokojnie, czując ze właśnie straciła stały grunt pod łapami. Co się właściwie działo? Jakieś roślinki zaczęły ją porywać... no piękne. Abbadon chyba coś mocnego ćpała, bo nieźle ją kręciła. Warknęła cicho i pacnęła mocno pazurami ów roślinki, próbując je odciąć, albo przynajmniej zranić i się tym samym uwolnić. Nie sądziła jednak, żeby coś właśnie miało ją zeżreć. W końcu... czy już by tego nie zrobiło? Poza tym jak duża musiałaby być roślina, aby zabrać takiego ponad 100 kg lwa?
Nie wiedząc zupełnie co robić, postanowiła że użyje łaciny, którą dobrze znała praktycznie każda istota... te najstarsze szczególnie, a ta tutaj wyglądała na... rozumną?
-[b]Hoc volo, sic iubeo, sit pro ratione voluntas. Impero dimittere! -[/b] - Wykrzyczała wręcz, zadając kolejne ciosy łapą. Oznaczało to: To chcę, tak rozkazuję, niech zamiast racji będzie wola. Rozkazuję puść!
Powrót do góry Go down
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Sob Mar 14, 2015 11:52 am

Odwróciła się.
[b]Coś jest tu nie tak[/b] mruknęła do siebie. Zauważyła dziwaczne drzewa, a zatapiając się dalej w 'lesie' spostrzegła ogromnego, różowego, kamiennego stwora. Chyba każdy chciałby zobaczyć w tym momencie jej minę. Zwierzę także ją zobaczyło. Zbliżyło się niebezpiecznie blisko.
[b]Co to jest do....[/b] urwała odskakując, gdyż ów potwór ją zaatakował. Ukryła się z jakimś głazem, licząc na to, że 'to coś' da sobie spokój i odejdzie. Wyjrzała zza skały. Stwór szukał jej pomiędzy drzewami.
[i]Yarisaa! Daj spokój! Dasz sobie radę![/i] pomyślała i wyszła z ukrycia. Rzciła w bestię kilka kamieni.
[b]No chodź! Co mi zrobisz?![/b] krzyknęła. Ustawiła się jak do ataku i oczekiwała na reakcję stworzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Nie Mar 15, 2015 1:22 am

[color:e685=#00FFFF][color:e685=#00FFFF]V A I N
Póki co nie widziałaś nic, oprócz trawy... A, jednak nie. Twoja łapa nastąpiła na coś mokrego, po czym wpadłaś do bagna. Co prawda nie były to ruchome piaski, jednakże otaczały cię z każdej strony i utrudniały poruszanie się. W dodatku zauważyłaś, że wylot jaskini zniknął.

R I N
Nie byłaś już w jaskini, jej wyjście zniknęło. Kraina, w której się znalazłaś, musiała być poza nią.
Słusznie cofnęłaś cię po dotknięciu kwiatu - ząbkowane brzegi jego płatków kłapnęły głośno, zupełnie, jakby chciały cię pożreć. Jednakże, ten los cię nie ominął. Cofając się, uderzyłaś w środek innego, posiadającego różowe płatki i, niestety, zamknęły się one, więżąc cię w środku.

A B B A D O N
Owszem, roślina ta była olbrzymia. Jej pędy były grubsze od twoich łap i mimo twoich starań i używania łaciny, wciągały cię w swoje głębiny... Nastała ciemność.
Po chwili jednak jakby cię puściły... Zaczęłaś spadać. Twoje ciało opadło na twarde podłoże z głuchym łupnięciem. Nad sobą widziałaś korzenie rośliny.
Nagle coś zaczęło ci przypiekać łapę. Tak jakby... lawa?

Y A R I S A A
Potwór, czyli różowy, kamienny niedźwiadek, wcale cię nie zaatakował. Patrzył się na ciebie z takim samym zdziwieniem, jak ty na niego, jeśli nie większym.
Uśmiechnął się, słysząc twoje pytanie.
[b]- Zrobię... przytulańca! Tulimy?[/b]
Nie czekając na odpowiedź, podniósł cię wysoko nad ziemię i przytulił. Odkryłaś, że mimo, że kamienny, to jest bardzo miękki... Jak pluszowy niedźwiadek. Jakaś plastyczna wersja kamienia?[/color][/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Nie Mar 15, 2015 1:45 am

Jak to możliwe, że nagle trawa zamieniła się w bagno? A fallus wie. Rozejrzała się szybko za jakimś wolnym skrawkiem ziemi, a jeśli go ujrzała - zaczęła do niego... Płynąć? Tak to chyba można nazwać. A jeśli nie - próbowała znaleźć choć trochę twardego gruntu pod tym mułem. A jeśli nadal nie - tuż przed całkowitym zanurzeniem wzięła głęboki wdech, wstrzymując tym samym oddech, mając nadzieję, że bagna wyplują ją po drugiej stronie. A jak nie - zginie z niedotlenienia. Bywa. Jako, że nie mam za bardzo co tu opisywać wstawiam zapchajdziurę w postaci maksymalnie długiego zdania, żeby wam się nudziło, jak to będziecie czytać, a żeby nie mieć trzylinijkowego posta, bo to by był wstyd straszny i tragiczny i mg może nie zaliczyłby mi tego posta, bo za krótki. Tada.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Nie Mar 15, 2015 1:58 am

Nie żałuję tego, że się cofnęłam. Przecież ten kwiatek by mnie zeżarł jak nic! Ale co to? Nagle otoczyły mnie jakieś różowe płatki... No nie, następny kwiatek? Co to za łąka z mięsożernymi kwiatkami? Ech, no nic, wypadałoby się uwolnić. Zanim płatki zdążyły się zamknąć, starałam się pazurami wydrapać w nich dziurę, by się wydostać i tym razem starałam się uważać na każde, nawet najmniejsze źdźbło trawy znajdując się w moim pobliżu. Wiedziałam, że temu miejscu nie można ufać. Jeśli nie udało mi się przed zamknięciem, starałam zrobić się to jak najszybciej po nim. Jeżeli jednak i to nie wyszło, starałam się jakoś wydrapać środek, na którym prawdopodobnie stałam. Cokolwiek, byleby się stąd wydostać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Nie Mar 15, 2015 2:15 am

Dziwna sytuacja, szczególnie że latała jak gdyby w kosmosie. Drgnęła czując coś ciepłego i odskoczyła, orientując się gdzie jest jakieś spokojne miejsce. Rozejrzała się parokrotnie, nie bardzo rozumiejąc jak mogła spaść na tyle nisko, aby dotknąć lawy... i tak sobie dotknęła i nic. Cudowne życie.
Jako że nie wiem czy cokolwiek jest obok, a jedynie to że dotknęła lawą łapy - ruszyła powoli sobie po czymś, co nie była gorące, ani dziurawe, ostre czy śliskie.
Patrzyła też na sufit i na boki, żeby zaraz coś jej nie chapsnęło, no i oczywiście jakby wiedziała co ma przed sobą, to byłoby tak cudownie jak spadanie z rośliny.
Machnęła ogonem z nudów, a na jej pysku pojawił się szeroki uśmiech, który chyba nijak nie zejdzie, bo cóż to musiałoby się wydarzyć, żeby zaniepokoić Abbadon?
Powrót do góry Go down
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Nie Mar 15, 2015 3:40 am

Gdy stwór podniósł ją i przytulił poczuła się nieswojo. W końcu wyrwała się i wylądowała na ziemi.
K-Kim Jesteś? zapytała cicho. Może była nieco wystraszona? Bardzo możliwe. Niecodziennie spotyka się różowego, kamiennego, a mimo wszystko miękkiego potworka. Właściwie nie można powiedzieć na niego 'potwór', ponieważ chciał on tylko przytulić się do Yarisy.
Dlaczego jesteś taki... przytulny? powiedziała po chwili zastanowienia. Ciekawe co robią pozostali... pomyślała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 130
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Nie Mar 15, 2015 4:05 am

[color:a9d6=#00FFFF]V A I N
Ano możliwe. A chociaż z tego bagna próbowałaś się wydostać, to ci się nie udało. Za to w ogół ciebie coś się zmieniło. Wszędzie pojawiała się mgła, biała i gęsta niczym mleko. Z jej oparów zaczęły się tworzyć pyski zawodzących lwów, które powtarzały tylko jedno:[i] dołącz do nas, dołącz...[/i]

R I N
Niestety, nie mogłaś się wydostać. Płatki kwiatu były twarde jak stal, a kiedy ich dotykałaś, brzęczały głośno.
Ale nagle brzęknęły bez twojego udziału i otworzyły się. Zauważyłaś lwa, o posiwiałej ze starości sierści, lecz wciąż krzepkiego. Stał na dwóch tylnych łapach, a lewą przednią opierał na rzeźbionej lasce. Wyciągnął do ciebie drugą, prawą, pazury miał schowane.
[b]- Podążymy do mojego pałacu? - [/b]spytał. [b]- Tam jest bezpieczniej.[/b]

A B B A D O N
A właśnie, coś się wydarzyło. Patrzyłaś przed siebie, za siebie, na boki, a nawet pod siebie, pod nogi, ale zapomniałaś o spoglądaniu w górę. To stamtąd spadła na ciebie ciasna klatka i zamknęła się od razu, kiedy dotknęła podłoża, z tobą w środku. Nie mogłaś jej ani przesunąć, ani otworzyć - mówiąc krótko, nie byłaś się w stanie z niej wydostać.

Y A R I S A A
Uśmiechnął się szeroko i zauważyłaś, że ma zęby z piankowych żelków.
- Jestem misiem przytulasiem - powiedział. - Jestem przytulny, bo się lubię przytulać.
Zachichotał, a nie było to dla ciebie raczej coś miłego, skoro dyndałaś w powietrzu jak to ogniwo na końcu łańcucha pokarmowego.[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Nie Mar 15, 2015 7:04 am

Bywa. Ale nagle co to? Wokół niej nagle zrobiła się gęsta mgła.
- [b]Noo, bardzo bym chciała, tylko obecnie topię się w jakimś gównie, więęc sorki~ [/b]- odpowiedziała, uśmiechając się i pozwalając bagnom się pochłaniać, no bo co miała zrobić? Chciało jej się ziewać aż. Nudno bardzo, pomimo, że nagle wszystko się zaczyna zmieniać. Patrzyła na szkaradne gęby lwów oczami nie wyrażającymi żadnych emocji, no może poza jednym - znudzeniem. Rozejrzała się po jaskini, gdzie zewsząd była mgła.
- [b]Nudziarze [/b]- stwierdziła, patrząc jak to pyski pojawiają się i znikają. Nic zwyczajnego, gorsze rzeczy widywała. Na przykład różową lwicę z oddali... Nie spotkała jej osobiście, jednak ujrzała ją raz kątem oka przy wodopoju. To dopiero była faza!
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Nie Mar 15, 2015 8:39 am

Płatki brzęczały, zupełnie jakby były z metalu. Świetnie. Zginę pożarta przez kwiatka. Ale jakoś nic się nie działo... Co to mogło być? Jakaś klatka? Albo pułapka? Prawdopodobnie zdechnę tu z głodu, albo wcześniej z nudy. No bo co zrobić w zamkniętym kwiatku z metalowymi płatkami? Mogę co najwyżej liczyć sobie dni drapiąc pazurami w płatki i tym samym zostawiając na nich ślady. Ale skąd będę wiedziała, kiedy jest dzień? Nagle coś brzęknęło i płatki się otworzyły. Już chciałam z niego wyskoczyć, ale przede mną pojawił się stary dość lew mówiący coś o jakimś pałacu. Skuliłam uszy, ale nie w strachu, tylko w nieufności, tak samo na niego patrząc.
[b]- A kim jesteś, jeśli wolno spytać? Zazwyczaj nie ufam tym, których nawet imienia nie znam...[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Nie Mar 15, 2015 8:43 am

Westchnęła ciężko, widząc że jednak ktoś tutaj nie do końca czyta posty, a ona wpadła niby to pod klatkę. Dobrze, może i być tak. Jako, że lwica nie miała innego wyboru, ani innego zajęcia, nawet nie wiedziała co jest wokół niej - siedziała i rozmyślała sobie. Czekając cierpliwie na jakąkolwiek łaskę z nieba, bo oczywiście nie działają tutaj żadne magiczne wytwory.
Machnęła delikatnie ogonem i zajęła się spokojnym oddychaniem, aby to nie wdychać toksycznych oparów. Pragnę zaznaczyć również [u] że usiadła na czymś co nie jest gorące, zaparzone, ruszające, śliskie lub podejrzane[/u]. Był to na pewno głaz, zastygły, zimny i twardy. Nic więcej nie mogę dodać, prócz tego, że czarna przymrużyła oczy, sprawdzając jakiekolwiek ubytki w klatce lub nierówności, dzięki którym mogłaby to ją przewrócić. Jeśli nic takiego nie było - rozglądała się dalej, szukając jakiejkolwiek sylwetki lub czegoś, co mogłoby zająć jej myśli. Klatka w końcu tak sobie spaść sama z siebie nie mogła, prawda? Ktoś musiał ją zrzucić, ewentualnie musiał być na ziemi jakiś sznurek lub cokolwiek, co by wywołało taką reakcję.
Powrót do góry Go down
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   Pon Mar 16, 2015 3:14 am

[b]Możesz mnie puścić? [/b]zapytała niezadowolona z zaistniałej sytuacji. Spostrzegła jego zęby, które były... piankami? Czego to matka natura nie wymyśli...
[b]Co to za miejsce? [/b]powiedziała po chwili namysłu. Uznała, że stały mieszkaniec tego niby lasu może jej udzielić kilku ważnych informacji. Spojrzała w jego wielkie oczy próbując z nich wyczytać emocje zwierzęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tajemnicza Jaskinia   

Powrót do góry Go down
 
Tajemnicza Jaskinia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Skały Kivuli-
Skocz do: