Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Cele

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cele    Pon Lut 16, 2015 11:29 am

Pisnął cicho, po czym puścił łapę brata, jednak po pewnym oporze! Ale jednak co grzywka to grzywka, włosy nie rosną na drzewach, prawda? Warknął cicho, kiedy to braciszek tak bezczelnie bije go łapą po mordce. Przecież to kary godne! I zaraz karę dostanie. Odepchnął brata od siebie, kiedy ten zaczyna ssać mu ucho, prawdopodobnie łapiąc kolejne czarne włoski, tym razem do ust. Bowiem mu już zaczęły rosnąć charakterystyczne dla niego pędzelki na uszach. Doskoczył do Fortisa, powalając go swoim szczupłym ciałkiem i wsysając się w jego szyjkę. Ot, upolował! Jego pierwsza zdobycz! Liczy się?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cele    Pon Lut 16, 2015 12:24 pm

[left]Biała zaczęła powoli słabnąć, jednakże nie straciła przytomności, nie wymiotowała ani nie przestawała zwijać się w coś w rodzaju "kłębka". Czy to z bólu? Nie było wątpliwości. Warknęła cicho, nie bardzo wiedząc na co, ale była zła, że tak to boli... i jeszcze nie wiedziała co. Oh, jakie to smutne, że nie zna się na medycynie, może mogłaby sobie pomóc? Nad swoimi problemami zdrowotnymi jeszcze chwilę myślała, jednak ostatecznie doszła do wniosku, że to przez tą "opiekę', która jest tu... normalnie pięciogwiazdkowa. Przymknęła oczy i patrzyła w martwy punkt, uspokajając swoje ciało i rozluźniając mięśnie. Nie było to łatwe... w zasadzie nawet niemożliwe, bo nad niektórymi nie mogła panować. Mruknęła znów i wyciągnęła pazury, przejeżdżając nimi po zimnej posadzce. Czy to już? Czy to teraz? Dlaczego? Przecież... ah... Zamknęła oczy i uniosła nieznacznie jedną tylną nogę, pozwalając by powoli jej dzieci mogły wyjść z ciepłego miejsca. Jednak czy to ma znaczenie? Czy to, że jest tam ciepło i przytulnie ma jakiekolwiek znaczenie, kiedy ktoś tego nie czuje? Kiedy nie ma życia, nie ma duszy? Otworzyła oczy, spoglądając na jeszcze nie do końca ukształtowane stworzenie, nie było czasu żeby mu się przyglądać, bo niebawem przybyło ich jeszcze trzy. Podniosła się po wszystkim dopiero po paru chwilach i rozrywając błonę, wbiła zęby w szyję małego lwiątka, tworząc w nim dziury przez które wypłynęła krew. Wypiła ze wszystkich czterech czerwony płyn, który był dla niej przysmakiem, choć wolała z żyjących i niewinnych, to te również nie były zabrudzone grzechem. A to bardzo ważne, bo grzech siedzi na duszy. Spojrzała na Rainę, która również urodziła. Zdrowe dzieciaczki tak blisko niej... tak blisko... a nie może ich sięgnąć. Skierowała wzrok na ścianę i zamknęła oczy, siedząc w milczeniu. Nie potrzebuje ich, jej dusza jest spełniona, jej demon jest uśpiony...[/left]
Powrót do góry Go down
Socrates
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 40
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Wto Lut 17, 2015 1:00 pm

//Weszłam na nowy level zapłonu... xD

Po kilku tygodniach gnieżdżenia się z resztą rodzeństwa w łonie mojej matki przyjemnie było stać się częścią nowego świata. Akurat mnie ta przyjemność spotkała jako pierwszego z całego miotu. Tuż po wyjściu z dróg rodnych poczułem pod sobą chłód kamiennej podłogi. Widziałem świat przez zasnute mgłą oczy. Wszędzie ciemno, jednak co jakiś czas widziałem niewyraźne kontury ruszających się lwów. Perspektywa leżenia dłużej na tej chłodnej posadzce wcale mi się nie podobała, tak więc co sił zacząłem się czołgać w kierunku ciepłego ciała mojej matki. Kiedy w końcu poczułem pod moim łapkami jej ciepły brzuch łapczywie uczepiłem się jednego z sutków, po czym poczułem słodki smak mleka w moim pyszczku. Sielanka jednak nie trwała dłużej, gdyż doczłapały się do mnie kolejne lwiątka. Gdybym mógł w tamtej chwili, przewróciłbym oczami. Słyszałem różne kwiki i warczenia, ale zbytnio nie przejmowałem się tym. Uczepiony swojej matki leżałem i czerpałem przyjemność z mojego pierwszego posiłku. A oni niech robią co chcą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fortis Natus
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 54
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Wto Lut 17, 2015 1:06 pm

Leżąc pod Zaciem, Fortis nie ma zamiaru się poddać. W końcu jest silniejszy, większy, niech sobie szczyl nje myśli! Daje się `pogryźć` w szyję, a następnie łapie brata dwiema łapkami, robiąc mu niedźwiadka. Teraz może go przeżucić nad głową, by to on wylądował na plecach. Robi to na tyle szybko, by złoty nie mógł zareagować. fortis zrywa się szybko na równe łapki i dobiega do brata. Teraz to on jest nad nim. Może zaatakować, ale... Nagle w jego małej główce rodzi się myśl- jego tatuś jest uwięziony w celi obok... Słyszy go i widzi przez szparki w murze... Ale zaraz, przecież te kraty są na tyle duże, że mógłby się pomiędzy nimi zmieścić... Spogląda na matkę, nie zwracającą uwagi na dzieci i odciąga brata tak, by na pewno nie byli w zasięgu jej wzroku...
[b]Zac... Masz ochotę na naszą pierwszą przygodę?[/b] mówi zachęcająco, podniecony [b] Zmieścimy się między kratami, choćmy do taty! Tylko nie mów mi, że tchórzysz![/b] dodaje, widząc wystraszoną i zdziwioną minę lewka. [b]Mała dzidzia się boi! Tylko jak masz tchórzyć, to lepiej ze mną nie idź! To przygoda dla odważnych lwów![/b] unosi główkę dumnie, wypinając pierś do przodu. Cały czas na jego mordce widać szczerbaty uśmiech, chociaż już zaczyna być widać białe kiełki. Jest przekonany o sukcesie swojej wyprawy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cele    Sro Lut 18, 2015 5:20 am

Nagle stało się coś niespodziewanego... Właśnie. Co się właściwie stało? Leżał plecami do ziemi i patrzył w sklepienie lochów, a jego brat stał nad nim. Podniósł się szybko, wychodząc z delikatnego szoku, po czym już miał się rzucić na Fortisa... Gdy ten nagle wymówił jakąś dziwną propozycję. Spojrzał na niego z początkowym zdziwieniem, a potem zamyśleniem, co prawdopodobnie lewek pomylił ze strachem. Spojrzał na niego z pogardą i nieco wkurzony, po czym ruszył w stronę krat, odpychając przy tym brązowego. Zręcznie przecisnął się pomiędzy nimi, jako że był szczuplejszy i drobniejszy pewno mu to poszło znacznie lepiej. Potem się rozejrzał. Gdzie ma pójść?
Powrót do góry Go down
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Cele    Czw Lut 19, 2015 10:54 pm

Czarny lew pojawił się tu, niczym zwiastun wszystkich nowych zmian. Uśmiechnął się, patrząc na Rainę i przeteleportował się do jej celi.
[b]- Pamiętasz, co mi mówiłaś? - [/b]spytał. [b]- "A i pomyślałam że chyba lepiej będzię gdy to na prawdę ty zabierzesz młode.". A więc, zgodnie z twoim życzeniem zabiorę WSZYSTKIE młode. Chociaż... Wiesz co? Zostawię ci tego brązowego, niech się jego ojciec nacieszy, że ma takiego sraczkowatego ( przepraszam, Fortis, jako userka uważam, że to bardzo ładny kolorek ) syna. Cała zaś reszta idzie ze mną.[/b]
Tak oto, razem ze wszystkimi lwiątkami oprócz Fortisa Natusa przeteleportował się do Jamy Dwojga Lwiątek na terenach stada północy, skąd obce lwiątka nie mogą chyba wyjść bez pozwolenia, a z resztą, tam będą mieć jedyne źródło pożywienia...
Przy okazji wszystkie cele - i Rainy, i Lilith - zostały otwarte, aby tamte mogły wyjść.

[z/t] TEMAT.
//PS: Dziękuje stadu wschodu, za inspirację. :D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cele    Pią Lut 20, 2015 4:18 am

Nagle przed jego nosem pojawił się potężnej postury, czarny lew. Tak potężny, że Zacarias aż przysiadł z podziwu. Jeju... Po usłyszeniu jednak słów wychodzących płynnie z jego ust, spojrzał nieco przerażony na Fortisa... Być może po raz ostatni. Potem się zdematerializował i już go nie było~

z.t
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cele    Pią Lut 20, 2015 6:16 am

Skierowała swe łapy daleko stąd, bo skoro drzwiczki otwarte - co ma tu siedzieć? Tak więc. Wybyła, nie żegnając się z nikim jeśli ktokolwiek tu jeszcze został albo zostanie. Na pewno ciała zdechłych lwiątek, które niebawem zaczną cuchnąć... Miłego sprzatania. Sayonara, Adios i nie wiem co jeszcze.


zt.
Powrót do góry Go down
Fortis Natus
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 10/02/2015
Skąd : Harmonia Wschodu

PisanieTemat: Re: Cele    Sob Lut 21, 2015 11:58 am

Mały Fortis widzi, jak wielki czarny lew (oczywiście o połowę mniejszy od jego ojca xP) porywa jego braciszka. Zaczyna szybko oddychać i kręcić się wkoło, by odnaleźć brata. Miał go chronić, w końcu był od niego młodszy i mniejszy, a on co? Nie wywiązał się! Jak teraz spojrzy w oczy ojcu i matce?!
Zaczyna piszczeć i płakać, nerwowo skacząc.
[b]ZACARIAS!! ZACARIAS NIE!![/b] zaczyna drzeć się na całe lochy. Nagle czuje, że ktoś go podnosi. Ktoś duży i silny. Przekrzywia łepek w górę i widzi swojego ojca. Łapie histerycznie powietrze, nie mogąc wymówić ani słowa. Zasypia ze strachu, niosony przez ojca. Dobrze wie, że Soldaat zajmie się nim, przy rodzicu może czuć się bezpiecznie. Nie wie co stało się z tą brązową lwicą, bodajże jego matką. Jego siostrę także chyba zabrał ojciec, ale tamta chyba jest niedorozwinięta, nawet jeszcze nie otworzyła oczu...

[Z/T] Fortis i Soldaat, których już tu w sumie dawno nie ma, ale pomyślałam, że trzeba to udokumentować xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 09, 2015 11:49 am

Jako że Validus to ciekawski lew, który w sumie... jest chyba najgłupszą istotą, włażąc na tereny Północy i to jeszcze do celi.
Przywlókł go głownie mocny odór, bo mądre lwy z Północy zapomniały o martwych ciałach, które zaczęły się powoli tutaj rozkładać... Mmmm. Pychota.
Usiadł w przejściu i rozglądał się. Krew, smród... Czy Validus właśnie tak widzi Północ? Jako zaśmierdziały gatunek stworzeni krwiopijnych...? Na jego pysku pojawił się wielki niesmak, a on sam cofnął swe łapy, nie bardzo wiedząc czy tu zostać. Dotarł jednak praktycznie w środek ich terenów, więc mógł na spokojnie pomyśleć o całej zaistniałej sytuacji, a przy okazji raczej się na nikogo nie napatoczy, więc póki co - będzie żyć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 16, 2015 4:06 am

Nic w lochach się nie wydarzyło, a on sam znudzony - wybył. Nie bardzo chciał przebywać na tych terenach, które sam uważał za śmierdzące. Chciał jednak spotkać swoją rodzinę... dlaczego oni w ogóle się nim nie interesują? Czy on też moze odejśc... tak po prostu?


zt.
Powrót do góry Go down
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:17 am

[u]OKUP TO WYPUSZCZENIE SAKI Z LOCHÓW POŁUDNIOWYCH
[/u]
Przybył tu z Mfalme, uśmiechając się, ale nie miło i przyjaźnie, lecz złowieszczo. Zdradziła go, nie kochał jej. Już nie, chociaż kiedyś jego uczucie było mocne niczym dęby... W ogóle skąd on wiedział o tym, czym jest dąb? Nie wiedział. Zauważył, że po przywróceniu go do życia nie pamiętał kilku rzeczy... Ale może to i lepiej, prawda?
[b]- Teraz tu sobie posiedzisz -[/b] powiedział, wrzucając ją do lochów, zupełnie jakby ważyła nie więcej od puchu.
Zamknął za nią celę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blind
 Przybysz
 Przybysz
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:24 am

Weszły tu wraz z Rin i rzuciły osłabionego lwa, z rozszarpanym uchem przed Atroxa. W tym samym czasie Yarisaa otworzyła jedną z celi i rzuciła do niej lwa. Zamknęła ją i zaśmiała się.
[b]I jak wam się podoba, w najlepszym miejscu w Północy?[/b] zadrwiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:24 am

Weszły tu wraz z Rin i rzuciły osłabionego lwa, z rozszarpanym uchem przed Atroxa. W tym samym czasie Yarisaa otworzyła jedną z celi i rzuciła do niej lwa. Zamknęła ją i zaśmiała się.
I jak wam się podoba, w najlepszym miejscu w Północy? zadrwiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:28 am

Niedługo po Atrox'ie znalazłam się w lochach ja, czarna lwica i lew z Południa. W lochach nigdy jeszcze nie byłam, a szkoda. Ciekawe miejsce. Ciekawe, czy jakiś lew już kiedyś tu zginął... ten na pewno będzie cierpiał i to mocno. Ma nauczkę, że z Północnymi się nie zadziera. Zwłaszcza tak chorymi psychicznie jak ja. Ale już jakoś mi jest lepiej odkąd Allen wrócił... nie, teraz nie powinnam o tym myśleć. Wrzuciłam lwa do celi z pomocą czarnej. Czas na "zabawę"!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:32 am

[b]To co teraz z nimi zrobimy? Niezwykle bolesne tortury?[/b] uśmiechnęła się psychopatycznie do Mfalame, obcego, Rin i Atroxa. Szczerze liczyła na to, że będzie mogła się wyżyć na więźniach. No chyba, że jej nie pozwolą. Wtedy nie będzie miała co zrobić, nie chciałaby zniszczyć swojej 'reputacji'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:33 am

[justify]Skoro lwice w dwóch postach osłabiły go tak, to podnieść nie nie mógł, więc leżał. Przekrwionymi ślepiami wodził za nimi. Sytuacja była zbyt nonsensowna, aby skomentował ją jakoś (właściwie nie było też po co tego czynić), więc milczał. Kiedyś wystawi sztukę, oh! farsę, dla Lilith właśnie o tym, jak go schwytali. O ile nie zechcą spalić jego martwego cielska na amen.[/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:37 am

Uśmiechnęłam się psychicznie do niej
[b]- Ależ oczywiście -[/b] powiedziałam śmiejąc się w ten sam sposób [b]- I bardzo krwiste. Krew musi być... -[/b] powiedziałam patrząc na lwa i oblizując się. Już czułam smak jego krwi... [b]- A tak w ogóle jestem Rin -[/b] przedstawiłam się szybko lwicy licząc na rewanż
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:42 am

[b]Yarisaa[/b] uśmiechnęłam się tak, aby lwica mogła ujrzeć moje lśniące, ostre kły, które w tej chwili pragnęły wgryźć się w czyjeś ciało, rozszarpując je na małe kawałeczki.
[b]T-to kiedy zaczynamy?[/b] zapytała przyglądając się więźniom. Tak pięknie by wyglądali umazani we własnej, czerwonej krwi. Oblizała się. Mimo iż nie jest Fraxinus kocha smak krwi nie mniej niż oni.
[b]Bolesne, krwiste...mhmm[/b] mruknęła myśląc o torturach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:47 am

Uśmiechnął się tylko, patrząc na dwie lwice. Przydałoby się im nadać rangi wojenne, może się nad tym zastanowi i porozmawia o tym z siostrą... Swoją drogą, zastanawiał się, dlaczego właściwie miałby ich one nie mieć? W końcu wyglądają na takie, które zasłużyły. Cóż, tą sprawę załatwi później.
[b]- Bierzcie go - [/b]powiedział [b]- Tylko zostawcie trochę dla mnie, może znajdzie się trochę przysmaku w tym nędznym chuchrze. Ale lwicy nie ruszajcie. Jeśli wpłacą okup, czyli wypuszczą Saki, będzie wolna. Jeśli nie... zabijemy ją.[/b]
Usiadł, przyglądając się im, chciał zobaczyć, jak sobie poradzą.

// zw, idę robić sałatkę. :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:50 am

[b]- A dlaczego nie teraz? -[/b] spytałam nie przestając chichotać [b]- Im dłużej się czeka, tym mniej czasu na zabawę, prawda? -[/b] spytałam patrząc na Yarisę, jednak po chwili znów spojrzałam na więźnia. Wyobraziłam go sobie konającego w kałuży krwi... jego własnej krwi. Był taki bezbronny wobec dwóch lwic... zapewne nawet z jedną nie dałby sobie rady. Zaczęłam się powoli do niego zbliżać oblizując się, warcząc i jednocześnie chichocząc. Oj, będzie jatka!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 6:54 am

Weszłam do celi osłabionego lwa. Już teraz był we krwi, a co dopiero z nim się stanie, gdy zaatakują go dwie Północne lwice? Yarisaa cicho zachichotała. Podeszła powoli do więźnia i splunęła na niego, po czym uderzyła łapą w jego obrzydliwy pysk zatapiając w niej swe pazury. Wyjęła je równie szybko co je wbiła. Uśmiechnęła się psychopatycznie, jak zwykle gdy atakowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Atrox
 Weteran
 Weteran
avatar

Liczba postów : 183
Join date : 03/02/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 7:00 am

Uśmiechnął się, patrząc na nie. Miał pomysł.
[b]- Zakujcie go, bez możliwości ruchu... - [/b]powiedział. [b]- I załóżcie mu... kaganiec. To pies, więc traktujmy go jak psa. Przy okazji będzie unieruchomiony. Więcej zabawy, bo nie będzie mógł nic zrobić, a jedynie cierpieć.
Dobrze się spisałyście... Całkiem sprawnie wam poszło.[/b]
A i jeszcze powinny pamiętać o otwieraniu i zamykaniu klatki, ale to chyba oczywiste.

// pomijajcie mnie w odpisach, uznajmy, że sobie siedzi i patrzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 7:02 am

[justify]Dziw brał, że żadna z nich nie brzydziła się jego pustelniczego brudu ani woni wężowego jadu (ten niemal permanentnie krążył w jego żyłach), gnijącego mięsa i fekaliów. Oh, może rzeczywiście zasłużył na totem gołębia? Byłby go użył, tak dla zabawy, gdyby nie rozkaz od Lilith. Pierw obowiązki, później rozrywka, jakkolwiek uwielbiał chaos.
Patrzył z naturalnym dla swej martwej mordy spokojem, jak płowa samica zbliża się do niego. Gdy tak lustrował wygięte w idiotycznym gniewie lico jej i ciało, pomyślał, że powinien w końcu docenić piękno dominatrix a ogółu żeńskiego kwiecia w stanie amoku łamane na chutliwości. Może i rzekłby im coś o tem, o urodzie, gdyby lza było, a nie było.
Później Yarisaa przeorała mu ryło. Gdyby tylko Atrox nie patrzył, peszyło go to...[/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 7:04 am

Zrobiła jak polecił jej Atrox. Gdy już wszystko było gotowy wgryzła się więźniowi w bok, rozrywając go i sprawiając, że wokoło było mnóstwo krwi, podobało się to Yarisie.
[b]Ale będzie zabawa![/b] rzuciła w stronę Rin i kiwnęła głową, zapraszając ją do celi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 7:40 am

Weszłam do celi jak najszybciej się dało i [u][b]od razu[/b][/u] żeby nie było, zamknęłam drzwi. Nie cackając się podeszłam do lwa i złapałam go za szyję ściskając szczękę, przez co wypłynęła z niej [szyi] krew. Ten cudowny smak... taki słodki... lepszego chyba na całym świecie nie mam. Żeby wydobyć jej więcej, zaczęłam z całej siły trzepać łbem nie puszczając jego szyi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 7:51 am

[justify]Wieszczy leżał na dnie klatki, był rozrywany i trzepany. W miarę możliwości zwijał się w mękach albo coś podobnego. Dalej nie próbował się bronić nawet w najmniejszym stopniu, bo przecież to wszystko było pomyłką.[/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 7:56 am

Lilith wkroczyła wolnym krokiem na tereny Północy. Przyciągnął ją tu zapach jej własnego stada - Południa i znanego - Wieszczego. Czy lew źle zawędrował? Skierowała wzrok na Rin, która to beznamiętnie rozszarpywała jego szyję.
-[b]Unaitwaje [/b]- mruknęła i podeszła bliżej krat, patrząc jadowitym wzrokiem na lwicę.
-[b]Rin. Co ty czynisz, jeśli mogę zapytać?-[/b] zapytała, unosząc nieco jedną brew ku górze, a następnie dając łapę na kraty, oczekując i odpowiedzi i prawdopodobnie otwarcia celi.
Powrót do góry Go down
Rin
 Zielarz
 Zielarz
avatar

Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 8:07 am

Spojrzałam na Lilith z psychicznym uśmiechem, nadal trzymając szyję lwa w szczękach. Pysk miałam cały we krwi
[b]- Robię to, co muszę -[/b] odparłam [b]- Dobrze wiedział, jakie są konsekwencje wchodząc na nieswoje tereny. A teraz ponosi za to surową karę[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cele    Pon Mar 30, 2015 8:13 am

Zmrużył groźnie oczy.
-[b]Twoi przyjaciele również poniosą za to karę, a Ciebie, Rin, również ona nie ominie -[/b] mruknęła zimno, spoglądając w jej oczy, a następnie swoje kroki oddaliła, wychodząc stąd. Czy uciekła? Nie. Nie kuliła ogona, ani nie wybiegała. Po prostu wyszła, planując jakże krwawą zemstę.
Teraz straciła przyjaciela.
Teraz zaczyna się walka.
Teraz Rin będzie żałować tego do końca życia.


zt.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cele    

Powrót do góry Go down
 
Cele
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Co jest prawdziwym celem Szatana????

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Krwawej Północy :: Las Deszczowy :: Pradawne Lochy-
Skocz do: