Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Diamentowa Rzeka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Rin
 Zielarz
 Zielarz


Liczba postów : 251
Join date : 14/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:23 am

Patrzyłam na zmagania Lena z tym... czymś. Po prostu już nie wiedziałam jak go nazwać. Może gdybym jeszcze znała jego imię... ale że nie znam, to już inna bajka. Bałam się tylko o to, żeby Allenowi nic nie było. To był jedyny lew, którego kochałam, więc nie chciałam, by coś mu się stało. Ale jednak nadal czekałam na przeprosiny za tą zniewagę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:24 am

Wlazła na te tereny. Znowu zapach Wieszczego. Noo, on po prostu się panoszy po tych ziemiach. Westchnęła głośno, gdy była jeszcze w oddali, ale za to zauważając co się dzieje- przyśpieszyła i zrzuciła Allena ze swojego członka stada. Wiedziała, że Wieszczy ma to głęboko, a lata mu to obok ucha, ale ona sama nie mogła sobie pozwolić sobie na takie zachowanie, TYCH DWÓCH CO IM UFAŁA.
-[b]Wy... -[/b] mruknęła, mrużąc oczy i patrząc wrogo na Allena, niebezpiecznie się do niego przybliżając.
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:26 am

[justify]Przecież Allen go nie złapał. Nie zdążył, ot. Nawet jeżeli, to już go zdążyły rozboleć łapencje od uporu Wieszczego, bowiem wytrzymalszy był ponad ośmiokrotnie, więc tak czy siak puścił go.
Eremita padł nagle na ziemię i zaczął pląsać jak tknięty boskim palcem epilepsji. Sturlał się w krzaki.
-[b] Bratowi twemu obumarły umysł wciąż jednak niedomaga[/b] - rzekł w międzyczasie gdzieś w przestrzeń. [/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wieszczy
 Nowy
 Nowy


Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:38 am

[justify]Zoczywszy Lilith, wyskoczył z krzaków jak Konop z filipi i stanął przed nią na baczność.
-[b] Pani! Melduję niewykonanie zadania. Na tych terenach nie ma brązowego wypierdka w żadnym z jego wcieleń[/b] - mówił bardzo formalnie, jakby recytował z pamięci.
-[b] Czy mogę o coś zapytać? O wiele rzeczy?[/b][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saki
 Zaufany
 Zaufany


Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:43 am

Dobra, skoroście już napisali po mnie(Allenie)… A ja nie mogę zmarnować takiej okazji… Więc…
Wchodzę szybkim krokiem, już z daleka czując mocny zapach Południa. Podchodzę do sporawej, białej, poprzecinanej różowymi bliznami lwicy.
[b]Proszę, proszę…[/b] mruczę pod nosem i siadam z boku, przyglądając się lwicy. Co jakiś czas groźnie powarkuję, jednak moja mina wskazuje na to, że uważam ją za bałwana o bardzo małym rozumku...


Ostatnio zmieniony przez Saki dnia Wto Mar 31, 2015 2:28 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 11:03 am

Przyszła po raz kolejny i pokręciła głową z wrednym uśmiechem. Taka żaba będzie ją zabierać? To śmieszne.
Skierowała wzrok na Wieszczego, który dla niej był słodkim morderczym stworzeniem.
-[b]Jasne, Sarcophilus harrisii [/b] -spojrzała na niego z lekkim uśmiechem. Nie był może on zbytnio miły, ale na pewno milszy niż ten, którym darzyła tutaj obecnych. Użyła także nowego tytułu dla niego, więc teraz mógł czuć się jak coś, co jest bardziej potrzebne w stadzie.
-[b]Widzę, że Wschodni z Północnymi kręcą. A to numer. Hah -[/b] zachichotała głośno i jednym ruchem łapy strzeliła Allenowi piękną ranę, ciągnącą się przez cały pysk i częściowo oko.
-[b]I was nazywać przyjaciółmi? Plugawe stwory. Zawiodłam się na Tobie, Rin. Szpiedzy i fajtłapy -[/b] westchnęła ciężko i usiadła na swoim białym zadku, mrużąc ze znudzenia oczy. A może by tak zrobili coś ciekawego?
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 11:45 am

[justify]Zmarszczył półwładne ryło, posłyszawszy nowy tytuł. Diabeł, tak? Oh, naprawdę wyglądał na takiego, co dumnie zarzyguje się okrucieństwem? Niemniej, poniekąd ucieszył się z uzyskania jakiejś pozycji.
-[b] Czemu tak pani nadstawia dla mnie karku? Z resztą, nie tylko pani. I czy w lochach siedzimy teraz wspólnie? Trzecim okiem widzę, co dzieje się tam, acz istnienie w kilku miejscach jednocześnie jest chyba zbyt absurdalne, żeby było czymś więcej niż halucynacją.[/b][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 11:51 am

Cóż, nie każdy musi cieszyć się z nowego tytułu, prawda? Ale za to jakiś nowy przywilej.
-[b]Bronię skóry moich pobratymców, jeśli można tak rzec -[/b] mruknęła.
-[b]Rzeczywiście. Razem tam, razem tu. Dziwaczne te jakże urocze zmiany miejsca. Możemy porozmawiać równie dobrze w lochach, jeśli będziesz miał taką potrzebę, ano i nawet możesz przyjść w odwiedziny -[/b] uśmiechnęła się tutaj i przymknęła szkarłatne oczy.
-[b] Zastanawia mnie jeden fakt... bo Allen przecież niedawno był na mych ziemiach... Ach, nawet dalej jest. Widze to jednym okiem[/b]

[color:099b=#00FFFF]~ Lilith jest w lochach.
Tenebris[/color]
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 12:02 pm

[justify]Zaśmiał się, ponuro jak zwykle. Jego dziwaczne przypuszczenia sprawdziły się!
-[b]Bronisz ich tyłków? Jeżeli pamięć mnie nie myli, zamysł był trochę inny[/b] - szepnął.
Później odwrócił łeb i spojrzał po reszcie. Rin właśnie taplała się w jego krwi, którą rozlewała w celach Północy, jej brat (właśnie poznał jego imię, kiedy Lilith je wspomniała) wędrował po pustkowiach Południa... Pierwszy raz od kilku miesięcy wyraz jego mordy zmienił się diametralnie, jakby nagle wróciło jej życie. Wieszczy był przerażony.
-[b] To prawdziwe życie? Czuję się jak goniec postawiony jednocześnie na kilku planszach. Niemożliwość[/b] - mruczał, skacząc wzrokiem po niebie i ziemi. -[b] Czy to jakaś gra? Jak mnie w lochach kropną, to tu też umrę?[/b][/justify]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 10:19 pm

-[b]Cicho Wieszczak -[/b] uśmiechnęła się jednostronnie.
-[b]Stado jednak polega na czym innym, niż tylko martwienie się o własną dupę. Poza tym, z kim bym rozmawiała, jak nie z tobą?-[/b]zmierzyła go wzrokiem i poruszyła końcówką ogona.
-[b]Nikt Cię nie kropnie, bo są za słabi na to. Sam musiałbyś to zrobić.[/b]
Powrót do góry Go down
Allen
 Szpieg
 Szpieg
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 17/03/2015
Skąd : Lucifenia

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 11:15 pm

//Skoro nie daliście mi możliwości skończenia mojego postu i jakiejkolwiek obrony, lecz łamiecie punkt regulaminu mówiący o występowaniu kolejności, zaczynam nowy post, tamten byłby spóźniony -.-‘

Przyglądałem się w ciszy całej tej sytuacji. Wracając do walki z Wieszczym- sam go puściłem, gdy zauważyłem nadchodzącą Lilith. Następnie uniknąłem jej ciosu, który był niezwykle trefny- jak z odległości paru metrów, chciała mi zrobić ranę? Stanąłem przed Rin, osłaniając ją sobą i patrzyłem na dwa lwy, jak na idiotów. Przybrałem pewną siebie postawę, spoglądając na tamtych z góry.
[b]Chodź Rin… Nie mam ochoty dłużej oglądać tego cyrku…[/b] powiedziałem do siostry z niesmakiem, kierując ją na bezpieczniejsze tereny… Na których jest mniej tak żałosnych lwów, jak te przed nami…
//[Z/T] Allen i Rin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Pon Mar 30, 2015 11:47 pm

-[b] Znowu uciekają. Zaczynam wątpić w odwagę tych wszystkich lwów -[/b] zaśmiała się i położyła na ziemi, spoglądając w niebo z przymrużonymi ślepiami.
Najpierw Atrox i Saki, teraz Allen i Rin. Cała północ i calutki wschód to tchórze, nic dziwnego że się złączyli.
-[b]M... Wieszczy. Wiesz że Wschód i Północ ze sobą kręcą? Kto by się spodziewał[/b]
Powrót do góry Go down
Saki
 Zaufany
 Zaufany
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Wto Mar 31, 2015 2:31 am

//Masz racje, wejście w jednym poście mogło być nie ok, więc zmieniłam, chociaż przytoczony niżej punkt regulaminu porwań, że mogę cię porwać, bez względu na ilość napisanych postów. Ale żebyś nie mówiła, że jestem nie fair... (:


Denerwuje mnie panoszenie się białej, więc bez chwili zwłoki zabieram Lilith do celi. Ot tak! A co! Bo mogę! Wlazła na teren mojego stada!
Brutalnie zaciągam ją do lochów. Czuję takie dziwne uczucie... Deaje vu, tylko, że teraz to ja jestem górą ;)

[Z/T]Saki i [u][b]Lilith[/b][/u]


Jakby kto zapomniał, przytoczę ten fragment regulaminu porwań:
„Jeśli jesteś na terenach porywaczy, nie masz możliwości obrony – jeśli ktoś zechce, może cię, lwie, zamykać od razu, bez względu na statystyki, [u]liczbę postów[/u] i może to zrobić natychmiast - bez walki.”


Ps. Przepraszam Lilciu, teraz ty u nas trochę pomieszkasz- ciąg dalszy w celach ;)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Wto Mar 31, 2015 3:15 am

//Czytasz regulamin głowny? :3 Chyba nie bardzo./

[color:ee18=olive]W odróżnieniu od niektórych [b]ja[/b] czytam ;)
Lilith została porwana i siedzi w lochach, przykro mi[/color]



//no to siedzi, jaki problem? :D
Powrót do góry Go down
Wieszczy
 Nowy
 Nowy
avatar

Liczba postów : 71
Join date : 04/02/2015

PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Wto Mar 31, 2015 10:01 am

[justify]Allan puszczał, ale Wieszczy wciąż nie czuł się trzymany; stał jeno przed Lilith, czekając aż upiorny spokój wróci jemu i jego czerepowi.
-[b] Nie wystawiając pazura, zdołaliśmy wygonić korpulentnej sylwetki parkę z ich własnych terenów[/b] - podsumował, odprowadziwszy odchodzących niewzruszonym spojrzeniem.
Po dłuższym namyśle położył lewą łapę na barku Czerwonookiej.
-[b] Masz tu jeszcze jakichś przyjaciół? Nie znam nikogo[/b] - rzekł bezbarwnie.
Suchy trzask się rozległ, jakby żelazna powała pandemonium pęknąć miała, i oboje zdematerializowali się w oparach siwego dymu.
[z/t]x2 [Wieszczy; Lilelith][/justify]


Ostatnio zmieniony przez Wieszczy dnia Wto Mar 31, 2015 10:05 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   Wto Mar 31, 2015 10:03 am

Ona tak samo wybyła, jak zrobił to Wieszczy. Rozpłynęła się.
Słowa lwa były tak prawdziwe i szczere, że sama Lilith zaczęła mu bardziej ufać, choć nie do końca raczej powinna.
Nie oglądnęła się za odchodzącą dwójką, nie rozejrzała się czy ktoś ją widział. Po prostu.. zniknęła.


z.t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Diamentowa Rzeka   

Powrót do góry Go down
 
Diamentowa Rzeka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Terytorium Stada Krwawej Północy :: Grota za Wodospadem :: Wielki Wodospad-
Skocz do: