Lions

sd
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Skalne Grzyby

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Tenebris
 Władca
 Władca
avatar

Liczba postów : 237
Join date : 28/01/2015
Age : 18

PisanieTemat: Skalne Grzyby   Pią Sty 30, 2015 2:27 am

[center][i]Jak to na pustyni, wiatr hula na prawo i lewo niczym tancerka z rozwianą sukienką. Omiata swoim powiewem wszystkie skały, które z czasem przybierają nowy kształt. Te tutaj wyglądają jak grzyby. Są też pożyteczne. Co prawda nie da się ich jeść, chyba, że ktoś się uprze, ale nie będzie to miłe w skutkach, jednakże dają one cień i chwilową, chociaż niewielką, ulgę od gorących promieni słonecznych niemiłosiernie ogrzewających wszystko dookoła. Gdyby rozbić jajko jakiegoś ptaka, zapewne usmażyłoby się jak na patelni.[/i]

[url=https://www.youtube.com/watch?v=cIYXyfi5bzA]*Muzyka*[/url][/center]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lions.forumpolish.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Nie Lut 22, 2015 12:23 pm

Złota lwica skierowała swoje kroki na pustynię, po czym schroniła się w cieniu skalnych grzybów. Ufała, że biała ciągle szła za nią... Miała jej coś ważnego do przekazania. To mogło liczyć się z dalszymi ich losami. A szczególnie jej - Vain. Chciała teraz porozmawiać sam na sam z lwicą, wyjawić jej wszystko. Kiedy była w izolatce to nie było kiedy... A dopiero niedawno zawarła nową, być może i w przyszłości owocną znajomość. Kto wie, może uda się stworzyć nowe stado kiedyś? Albo może zmienić te, co tutaj są. Najlepiej w ogóle, jakby było tylko jedno stado i po problemie! Też coś...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Nie Lut 22, 2015 12:27 pm

[left]Szła oczywiście za Vain. W końcu chciała dać jej jakiegoś "niusa" więc dlaczego ma jej nie posłuchać? Sama też dowiedziała się ciekawych rzeczy na jej temat. No i jak biała ma teraz jej ufać? Usiadła nieco dalej od niej i skierowała swoje oczy najpierw na niebo, przyglądając się granatowej plamie. Dopiero po paru chwilach spojrzała na Vain, czekając prawdopodobnie na wiadomość, o której jej tak mówiła w drodze... znaczy, jeszcze jej nic nie mówiła, ale coś mówić miała. [/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Nie Lut 22, 2015 12:41 pm

Odwróciła się w jej stronę i czekała, aż zwróci na nią uwagę.
- [b]Wybacz, że tak długo z tym czekałam... Ale nie chciałam mówić to w obecności Soldaata. Zapewne zaraz by to wykorzystał albo Bóg wie co...[/b] - odchrząknęła, szykując się do przekazania białej tej ważnej wiadomości.
-[b] Słuchaj, poznałam lwicę z północy. Tak samo szalona jak ja, a przy tym ma kontakty we wszystkich stadach... Przynajmniej tak mi powiedziała. Może dałoby się to jakoś wykorzystać na naszą korzyść?[/b] - powiedziała w końcu, przekrzywiając głowę w bok i patrząc na nią swoimi prawdomównymi oczami.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Nie Lut 22, 2015 1:14 pm

[left]Cóż nie zaskoczyła tą nowinką białej. -[b] Wiem, poznałam już ją wcześniej. Powiedziała mi, że się przyjaźnicie. [/b] - Oznajmiła chłodno. -[b]Knujesz z północnymi i tyle mi wystarczy. Nie sądziłam jednak, że jesteś taka kłamliwa [/b] - powiedziała i warknęła cicho, wstając. Nie miała zbytnio ochoty tutaj siedzieć... no bo po co? Nawet przekonania Vain nie sprawią, żeby biała myślała inaczej. -[b]Nie wiem jaki masz w tym cel, ale na mnie nie licz... jesteś może i wytrwałą lwicą, ale nie szukam osoby, która będzie mnie kłamliwie bronić[/b][/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Nie Lut 22, 2015 1:30 pm

Wstała również i zmarszczyła brwi.
- [b]Po co miałabym kłamać? Jesteś moją przyjaciółką... Najbliższą. Zerwę z nią kontakt. Będę jedynie [u]twoja[/u] [/b]- odpowiedziała, kładąc nacisk na ostatnie słowo. Skoro biała tak reagowała na przyjaźń z kimś innym... To może nie będzie z nikim rozmawiać? Jedynie sprawy biznesowe. Bądź też przesłuchania. Nic więcej... Lilith była dla niej najważniejsza. Była gotów poświęcić całe dotychczasowe życie, żeby ją bronić i być obok... Nieważne, co by się działo. Wojny, nie wojny, głód, nie głód, ona zawsze będzie... Ochroni ją i da jej jedzenie. Tak jak wtedy w lochach.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Nie Lut 22, 2015 1:34 pm

[left]-[b]Nie zależy mi na tym, byś zrywała z kimkolwiek kontakty -[/b] odparła i pokręciła głową. -[b]Po prostu mogłaś równie dobrze knuć coś z północną. Skąd mam to wiedzieć? Dopiero co poukładałyśmy sprawy między sobą, a ty mogłaś być w rozpaczy lub dołku emocjonalnym i wyżalić się jakiejś północnej... nie tylko ze swoich spraw, ale także z moich. Nie mogę niestety ci ufać -[/b] dodała i westchnęła cicho. -[b] Jest prawdą, że bardzo cię lubię. Ale czy ja zrywam naszą znajomość całkowicie? Nie... jedyne co robię, to odizolowuje cię od własnych spraw. Nie uważasz, że tak będzie lepiej, Vain?[/b][/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Nie Lut 22, 2015 1:43 pm

-[b] Nie wygadałabym... Co ty. Uważasz mnie za takiego śmiecia? [/b]- zapytała, po czym prychnęła cicho, zła bardziej na siebie niż na Lilith. Potem podniosła wzrok do góry, na niebo i westchnęła cicho. Czymże sobie zasłużyła.
-[b] Ale... Przyjdzie to z czasem... co?[/b] - zapytała, spoglądając na białą kątem oka, które wyrażało ukrywaną nadzieję, a następnie ponownie się zamyśliła.
- [b]Może i będzie lepiej...? Nie wiem.[/b] - odpowiedziała szczerze. Ciężko było jej zebrać myśli w jakąś ładną kupkę. Nie rozumiała też tego, czemu Lilith chce z nią ograniczyć znajomość... Przecież nawet jak jest w dołku to się nie żali. Najwyżej czmycha se w kąt ciemny i się tnie swoimi pazurami.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Pon Lut 23, 2015 5:08 am

[left]Machnęła ogonem i spojrzała na Vain. Tak szczerze, to było jej żal, jednak co mogła poradzić? W końcu musi także dbać o swoje sprawy, a znajomości są przelotne. No, a poza tym to Lilith całkowicie nie zerwała przyjaźni, nie będzie tylko o niczym sekretnym jej informować. -[b]Nie wiem czy przyjdzie z czasem, to bardziej już zależy od ciebie niż ode mnie. Nie wiedziałam po prostu, że będziesz mogła przyjaźnić się z kimś z północy, a przy tym dobrze wiesz jakie mam zamiary [/b] -odparła patrząc cały czas na złotą. No cóż, ona wiedziała wszystko praktycznie co chciała uczynić. Nie było może to coś wielkiego i poukładanego do kupy, póki co, ale na pewno były to jakieś fundamenty całego tego "stada", więc Lilith musiała zachować ostrożność, szczególnie że nie znalazła jeszcze zbyt wielu osobników, którzy chcieliby za nią podążać... w zasadzie to może nie miała nawet daru przekonywania, ale mimo wszystko nie chciała nikogo zmuszać. Sama szuka jedynie mocnych lwów, którzy wiedzą czego chcą, a przy tym są lojalni. [/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Pon Lut 23, 2015 7:35 am

Przytaknęła na słowa białej.
- [b]Po prostu lwica wydawała się trochę podobna do mnie. Mamy taki sam poziom spierdolenia społecznego~[/b] - odpowiedziała, po czym zachichotała cicho, odzyskując po chwili powagę.
- [b]Jednakże nie musisz się o nic martwić. Jedna bójka z nią nie uczyni tego, że będę jej się zwierzać z TWOICH spraw. A na swoją depresję mam sposoby [/b]- odpowiedziała, patrząc jej w oczy. Już jednego sposobu biała była świadkiem. W sumie, to był jej jedyny sposób na uwolnienie się od złej energii i ponownie być spierdoliną. Wiedziała, co czerwonooka planuje... Jednak nawet nie znała członków przyszłego stada. Jak później mają się zintegrować i planować podboje, skoro nie będą się w ogóle znali? Przynajmniej dla Vain to niepojęte.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Pon Lut 23, 2015 8:04 am

[left]-[b]Oczywiście. Nie pasujemy nawet do siebie charakterami, bo ja jestem bardziej poważna i nie używam tak wielu niepotrzebnych wulgaryzmów. Poza tym nie tnę się własnymi pazurami tylko dla "ukojenia" cierpienia, które i tak chyba jest bezsensu, prawda? Skoro jesteś masochistką, to powinnaś chodzić szczęśliwa, że ktokolwiek cię krzywdzi fizycznie i psychicznie. No chyba, że jednak jesteś masochistopodobną, bo jak to inaczej wytłumaczyć? Cała ta twoja choroba psychiczna, to moim zdaniem, twój własny wytwór wyobraźni i zasłona przed czymś innym, ważnym, strasznym [/b]- odparła i przymknęła oczy. Dystans do Vain chyba coraz bardziej się powiększał. Sama tak naprawdę lubiła ją, jednak czasem potrafiła być irytująca. Jej słowa i brak powagi czasem były nie na miejscu, na przykład w takiej sytuacji jak ta. Mówią tu o ważnych sprawach, nie tylko Lilith ale także Vain... no i o ich relacjach, a ta oczywiście próbuje rzucić jakimś tanim żartem.[/left]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Pon Lut 23, 2015 8:38 am

- [b]Również potrafię być poważna. Ale czasem najprostsze sposoby wpada się wtedy, kiedy ma się otwarty umysł. Owszem, lubię ból, jednak bez przesady. Niezniszczalna nie jestem, czyż nie? Szczególnie, kiedy chodzi o tych, na których mi zależy. Ból jest mym bratem od niemal początku, więc go z biegiem czasu polubiłam. I dlaczego, twoim zdaniem, miałabym coś ukrywać? [/b]- patrzyła się ze spokojem, zachowując tym razem pełną powagę. Przy pytaniu przekrzywiła delikatnie głowę w bok, jednak cały czas bacznie obserwowała tym niemal hipnotyzującym spojrzeniem gadzich źrenic...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Pon Lut 23, 2015 8:58 am

[left]Patrzyła jakiś czas na Vain, a jej myśli odbiegły od rozmowy. Teraz zastanawiała się jakim cudem ma bliznę na powiece, a dalej widzi... to jest nienormalne. Otrząsnęła się jednak i pokręciła głową, czując jakby rozmawiała z małym dzieciaczkiem, któremu trzeba wszystko tłumaczyć na przykładzie cukiereczków.
-[b]Nie wiem jaka jesteś. Nie ma sensu ciągnąć dalej tej rozmowy. Sama muszę przemyśleć pewne sprawy, poznać inne lwy -[/b] odparła i skierowała swe kroki w swoją stronę. Może pozna kogoś, kto jest bardziej godny zaufania? A może po prostu zostanie w tym stadzie, w którym jest i będzie jej dobrze? Nie mogła na tę chwilę tego wiedzieć, chociaż bardzo by chciała. Wolnym krokiem opuścila te tereny, nie chcąc przeciągać rozmowy, która i tak nie miała sensu, szczególnie że Lilith nie jest matką, żeby tłumaczyć dorosłej lwicy dlaczego tak sądzi. Sama powinna się domyślić po swoim zachowaniu. No chyba, że choroba psychiczna nie jest jedynie związana z bólem, a także ułomnością... wtedy to by wiele wyjaśniło.[/left]


Zt.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Pon Lut 23, 2015 9:23 am

Patrzyła na nią... Jak odchodzi. Stwierdziła, że biała potrzebuje nieco przestrzeni dla siebie... Więc nie poszła. Siedziała jedynie w miejscu.
- [b]Gdybyś mnie potrzebowała... Przyjdź...[/b] - pożegnała się tymi słowami. Chciała zapewnić czerwonooką, że zawsze będzie po jej stronie... I nigdy się nie odwróci. Chyba, że jakaś choroba całkowicie przyćmi jej mózg, kontrolując wszystkie jej odruchy. Taki chip jakby wszczepiony do mózgu by chyba tylko dał radę.
Powrót do góry Go down
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Wto Lut 24, 2015 1:01 pm

[color:bc5d=#00FFFF]//Pomyślałam, że możemy nieco zaostrzyć całą rozgrywkę. Znając temperament Vain może wyjść z tego niezła akcja. :D

Pośród cieni rzucanych przez ogromne piaskowe grzyby przewijał się niezaspokojony mroczny łowca, który wraz ze swoimi kompanami niedawno odwiedził tą krainę. Przemierzał wydeptane ścieżki bezszelestnie, co uniemożliwiało wykrycie jego potężnego ciała. Nagle jego bardzo czuły nos wyłapał w powietrzu wyraźne sygnały obecności drugiego lwa... a raczej lwicy. Po jego pełnym szram czarnym pysku przewinął się cień złowieszczego uśmiechu. Powoli, aczkolwiek zwinnie, lwisko ruszyło za przyjemną wonią unoszącą się wokół niego.
Po chwili zza skalnego tworu wyłoniła się jej sylwetka. Siedziała całkiem sama i wydawała się taka bezbronna. Lew zacharczał pod nosem, jednak zrobił to bardzo cicho. Miał ochotę na małą zabawę. Ruszył krętą drogą, pośród piaskowcowych konstrukcji, po czym jakby znikąd wyłonił się parę metrów od lwicy, na której pysku malowało się wyraźne zaskoczenie. Lew tylko parsknął i skrócił dystans między nimi do około metra, co jak na pierwsze spotkanie było bardzo niepokojące. Zaciągnął się jeszcze raz jej zapachem, po czym wyszczerzył swoje ostre zęby w lekko psychopatycznym uśmiechu.
[b]-Witaj, moja droga. A cóż to taka...bezbronna lwica robi sama o tej porze pośród tego pustkowia? [/b]Zapytał, wlepiając w nią swoje bursztynowe oczyska, jakby chciał ją pożreć żywcem. Blizny, którymi zielonooka była spowita od stóp do głów nie robiły na nim zbytniego wrażenia. Sam miał ich trzy razy tyle. Momentalnie przysunął się do niej i objął ją łapą w pasie, jak gdyby nigdy nic.
[b]-Nie uważasz, że dzisiejszy wieczór jest na prawdę... piękny?[/b] Zapytał, a przy ostatnim słowie jakby się ściszył i dokładnie przeszył ją wzrokiem. Czekał teraz na jej reakcję, chciał się z nią trochę podroczyć. [/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Wto Lut 24, 2015 1:19 pm

Przyjemną? Vain nie wiedziała, czy jej zapaszek można nazwać przyjemnym, jednak cóż tu było do protestowania? Zajęła się lizaniem zagojonych już ran na łapie, które pozostawiły jedynie cieniutkie, nieco jaśniejsze od jej skóry blizny, które pewno za niedługo zarosną futrem tak, że nie pozostanie po nich ślad. Zadrapania były niegroźne, nie dostała się żadna infekcja to i nie miało prawa się tam coś dziać niedobrego. Zaskoczył ją widok nieznajomego jej lwa, uśmiechając się nieco kpiąco w odpowiedzi na pierwsze pytanie.
- [b]Witaj, nieznajomy. Cóż to taki bezbronny lew jak ty robi sam o tej porze pośród tego pustkowia?[/b] - sparafrazowała słowa wypowiedziane przed chwilą przez lwa, nie lubiąc tego rodzaju gatek i śpiewek. Te samce... Co ich w niej podnieca? Nic nie ma takiego. Kiedy ją objął, nie protestowała, a nawet zamruczała cicho.
- [b]Ależ uważam. Jednak nie tak piękny, jak ty, kochasiu[/b] - odpowiedziała, chichocząc niby słodko i położyła mu przy tym łapę na poliku, na początku głaszcząc go w czułym geście, a potem zadając ranki, które ciągnęły się od jego policzka do kącika ust. Niby nic, a jednak boli i długo się goi.
Powrót do góry Go down
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Sro Lut 25, 2015 2:01 am

[color:2353=#00FFFF]Wyszczerzył tylko swoje zębiska w dzikim uśmiechu, kiedy poczuł zapach świeżej krwi na swoim poliku. Położył swoją łapę na jej, głaszcząc ją przy tym delikatnym ruchem, po czym zacisnął na niej swoje szpony i wywinął do tyłu, tak, że lwica momentalnie była odwrócona do niego tyłem. Musiało jej to sprawić ból, jednak lew nie przestawał tylko mocniej wykręcał jej kończynę. Zauważył, że lwica stabilizuje się na swojej prawej łapie to też szybko podciął ją jednym ruchem i tym samym złota uderzyła z impetem o lity piaskowiec. Za pewne nie było to przyjemne, a wręcz bolesne doświadczenie, jednak lew się tym nie przejmował.
Przysunął ją do siebie bliżej i pochylił się na nią, lekko przygryzając jej kark.
-[b]Jeżeli będziesz grzeczna, to może pozwolę ci ujść z życiem.[/b] Wyszeptał drwiącym głosem, a w między czasie zaczął jeździć długim szponem po jej boku, zostawiając przy tym niewyraźny ślad. Po chwili zatopił w nim swój pazur, zostawiając za sobą krwawą ranę. Wodził tak jeszcze pazurem kilkakrotnie, czekając na reakcję lwicy. Widać, że była ostrą zawodniczką. Lubił takie. [/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Sro Lut 25, 2015 5:38 am

Cofnęła uszy do tyłu, patrząc na niego kątem oka i uśmiechając się szeroko, psychopatycznie. Ból jej nie przeszkadzał, nie okazywała go. No bo i po co, skoro go nawet lubi? Sapnęła tylko cicho, kiedy całe cielsko nagle opadło na ziemię. Dobrze, że miała już nieco wykręcony łeb, nie upadła więc na nos. Mruknęła cicho przy pierwszym zabiegu lwa, po czym zachichotała.
- [b]Jak będziesz grzeczny to cię może nie rozerwę na strzępy~[/b] - powiedziała wesoło, nie reagując na grę wstępną czarnego lwa (bo chyba był czarny, skoro mroczny XD ew. ciemny). Swoim łysym ogonem przesunęła po jego udzie, pozostawiając po sobie uczucie łaskotania. Wykonywała tę czynność jedynie końcówką, jadąc coraz niżej, aż do momentu, w którym już wygiąć ogona bardziej nie mogła. Obserwowała go również jednym okiem, wodząc za nim gadzią źrenicą.
Powrót do góry Go down
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Nie Mar 01, 2015 11:27 am

[color:37af=#FF9933]Mała była harda, podobało mu się to. Poczuł, jak końcówka jej ogon delikatnie muska jego udo co nieco go podnieciło. Jednak zdążył się opamiętać i chwycił łapskiem złoty ogon lwicy, po czym szarpnął za niego, co spowodowało, ze zielonooka znalazła się już całkowicie pod nim. Nie czekając na nic więcej przejechał jeszcze raz swoim ostrym szponem po starej bliźnie na boku, po czym zaczął robić swoje. Nie patyczkował się z nią, liczyła się tylko jego przyjemność. Ale nie chciał tak szybko kończyć tej zabawy. Przestał na chwilę i jednym mocnym ruchem przewrócił ją na plecy. Wpatrzył się w jej oczy z szatańskim pół uśmieszkiem, po czym chwycił jej szczękę i po krótkiej chwili miętolenia jej w swojej wielkiej łapie i zatopił w niej swoje szpony, które dosyć szybko przecięły skórę. Szkarłatna ciecz drobną strużką ściekła na jej tors. Lew pochylił się i polizał go, po czym z impetem odrzucił jej pysk w tył, z powrotem odwrócił ją na brzuch i wrócił do poprzedniej czynności. [/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Nie Mar 01, 2015 11:45 am

Mruknęła cicho, czując mocne pociągnięcie lwa, na co nie oponowała. Kiedy ten przejechał szponem po jej boku, z wnętrza rany zaczęła kapać krewka. Nie przejmowała się jednak tym.
Dała mu się przewrócić na plecy, a jej oczy wyrażały jedynie lekkie szaleństwo oraz zadziorność, chęć do zabawy. Podczas tarmoszenia jej gęby, chapnęła go w łapę, zatapiając w niej kły, co mogło zaskoczyć mrocznego, w końcu wcześniej nie przeciwstawiała się mu. Korzystając z tego uczucia, wykorzystała wszystkie swoje mięśnie i kopnęła go w brzuch, prawdopodobnie posyłając gdzieś za głowę albo sprawiając chociaż, że stracił równowagę. W końcu mocny kopniak w splot słoneczny mógł być śmiertelny. Korzystając z tego, podniosła się z ziemi i ruszyła wesołym krokiem przed siebie, oglądając się co parę sekund, co robi jej oprawca.
Powrót do góry Go down
NPC
 Przybysz
 Przybysz


Liczba postów : 18
Join date : 06/02/2015

PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Sro Mar 04, 2015 10:21 am

[color:c485=#FF9933]Lew wylądował daleko za swoją ofiarą. Wsparł się na łapach i otrząsnął łeb, będąc nadal lekko przyćmionym. Tego już było za wiele, mała robiła się niegrzeczna. Wstał i usunął się w cień, aby lwica go nie zauważyła. Wiedział, że była czujna, jednak on zachowywał się zbyt cicho, aby mogła go wychwycić. Kiedy uznał moment za odpowiedni wyskoczył zza skalnego grzyba wprost na lwicę, która padła na ziemię pod jego ciężarem. Krew z jego pyska kapała na jej jasną sierść i rozpływała się po niej. Lew wysunął pazury i dał lwicy z całej siły po paszczy, pozostawiając po tym trzy nowe rany przechodzące przez jej pysk. Odwrócił ją natychmiast na brzuch, chcąc zakończyć to co zaczął. Wszedł w nią i zaczął mocno się ruszać, aby sprawić jej jak największy ból. Wiedział, że za chwilę lwica również poczuje przyjemność, jednak on użarł ją w kark, pozostawiając w nim ślad swoich żółtych, wielkich kłów. Skończył. Lwica leżała na ziemi, a on zszedł z niej, po drodze zadając jej kopniaka w brzuch, który przewrócił jej stargane cielsko. Będąc jeszcze przy niej, spojrzał na nią kpiąco i splunął na jej pysk flegmą z domieszką białej piany. Zostawił ją w takim stanie i udał się w dalszą wędrówkę, znikając w pod osłoną nocy.

KONIEC[/color]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Sob Mar 07, 2015 7:34 am

Kiedy tak ją rżnął, mruczała cicho z przyjemności, a następnie wytarła się dokładnie, pozbywając się wszystkiego, co mroczny lew po sobie pozostawił. Otrzepała się z piasku, który zaległ na jej złotym futrze, a następnie opuściła pustynię, nie chcąc przebywać w odorze krwi i innego gówna.

z.t
Powrót do góry Go down
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Sob Mar 14, 2015 6:45 am

Odpoczynek odpoczynkiem, ale chyba w jego czasie można się przespacerować, prawda? Yuno właśnie tak zrobiła - jej ciekawość nie zna granic, zwłaszcza, że od teraz jest to część jej nowego domu. Co prawda przebyła ona już niemały kawałek świata, ale pustyni jeszcze zobaczyć jej dane nie było. Było tu dość gorąco jak na porę deszczową, więc można sobie było wyobrazić szczęście lwicy, kiedy ujrzała olbrzymie skały rzucające cień. Miały dosyć niecodzienny kształt, ale lwicy to nie przeszkadzało. Usiadła w cieniu i rozkoszowała się jego chłodem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yarisaa
 Zwykły Członek Stada
 Zwykły Członek Stada
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Sob Mar 14, 2015 7:05 am

Wracając z wulkanu zatrzymała się na pustyni. Słońce nie żałowało ciepła. Szła przez pustynię poszukując cienia i w końcu znalazła go pod olbrzymimi skałami. Usiadła ciesząc się miłym chłodem. Po chwili jednak wyczuła obcy zapach, co gorsze był to zapach Zachodniego. Ujrzała różową lwicę. Zaśmiała się szyderczo.
[b]Co robi tu mała, różowa, Zachodnia? [/b]zapytała z wrednością. Wstała i podniosłą głowę. Uważała się za lepszą od niej, przecież jest Północną, a każdy wie, że są oni silni i wierni swojemu stadu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuno
 Wojownik
 Wojownik
avatar

Liczba postów : 58
Join date : 13/03/2015

PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   Sob Mar 14, 2015 7:17 am

Mogę ci tylko powiedzieć, że idziesz w złą stronę. Jak ją wkurzysz.... oj sama zresztą zobaczysz. Yuno niczego nie podejrzewała, uśmiechnęła się tylko lekko, gdyż jeszcze nie znała żadnego stada poza własnym
[b]- Witaj -[/b] przywitała się radośnie [b]- Jestem Gasai Yuno, ale mów mi Yuno. Skąd jesteś?[/b]
Myślała, że wszystkie lwy tutaj są przyjazne jak te z zachodu. Czyżby miała się przekonać, że jest całkiem na odwrót?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skalne Grzyby   

Powrót do góry Go down
 
Skalne Grzyby
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Skalne Grzyby

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lions :: Wolne Ziemie :: Pustynia Osteraj-
Skocz do: